"Bananowy song" grupy VOX - kto pamięta ;)))

01.05.06, 12:12
Oto retrospekcyjne spojrzenie na czasy juz trochę mniej skrępowanego PRL'u
poczynione przez Krzysztofa Masłonia :

rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_060429/plus_minus_a_6.html
Tak było , nikt temu , kto w tamtych czasach funkcjonował nie może
zaprzeczyć - ) chocby nie wiem jak się starali te różne papy_smerfy,
ataki_spawaczy, joanny_barskie i inne towarzystwo robiące za aplogetów PRL'u
A swoja droga nie wiedziałem , że z Krzysztofem Masłoniem mieszkalismy
bliskjo siebie, moze nawet stalismy w tych samych kolejkach za bananami czy
innymi owocami cytrusowymi , żeby wymiec wysmienite "zielone, kubańskie
pomarańcze" ;))))
    • emerytka2006 Pamiętamy, Kamilu 01.05.06, 12:41
      "Kiedy budzę się/po prostu dziarski fart
      a za oknem znów/ po prostu smutny świat"

      Jak ulał pasuje do rządów prawicy w III (IV?) RP.

      camille_pissarro napisał:
      > Tak było , nikt temu , kto w tamtych czasach funkcjonował nie może
      > zaprzeczyć - ) chocby nie wiem jak się starali te różne papy_smerfy,
      > ataki_spawaczy, joanny_barskie i inne towarzystwo robiące za aplogetów PRL'u

      Nie chcę się wypowiadać za wielece szanowne gtono, które wymieniłeś, ale zdaje
      się, że my bronimy raczej dobrych kart PRL (a było takich sporo, choćby darmowe
      obiady w stołówkach albo wczasy, na które jeździła ponad połowa Polaków) niż
      PRL jako takiego (który już nie wróci, bo na jego uśmiercenie zdecydował się
      sam Jaruzelski). Zresztą, pal sześć, nawet gdyby bronić całości hipoteki z lat
      1944/89, co w tym złego? Nie można już?

      > A swoja droga nie wiedziałem , że z Krzysztofem Masłoniem mieszkalismy
      > bliskjo siebie, moze nawet stalismy w tych samych kolejkach za bananami czy
      > innymi owocami cytrusowymi , żeby wymiec wysmienite "zielone, kubańskie
      > pomarańcze" ;))))

      I nie patrzysz z sentymentem na te kolejki? Ile to znajomości się wtedy
      nawiązało i ile romansów... w kolejce za pomarańcze i ananasy:))
      • camille_pissarro Pamiętamy, Kamilu - selektywnie , na pewno 01.05.06, 12:49
        Nikt nie zabrania w wolnym demokratycznym kraju wspominac poprzedniego systemu,
        ba uważam , że ideę Czesława Bieleckiego należy szerzej wcielac w zycie i ten
        skansen poprzedniego ustroju w podziemiach PKiN'u ukazywać nowym pokoleniom RP.
        Ton mych reminiscencji mam raczej zbieżny z tymi opisanymi przez Krzysztofa
        Masłonia ( choc przyznaje się bez bicia , że takiego wynalazku jak ASTMOSAN
        nie kosztowałem ) aniżeli z apoteozowanym przez Ciebie czasem spędzanym w
        kolejkach
        • emerytka2006 Re: Pamiętamy, Kamilu - selektywnie , na pewno 02.05.06, 03:27
          camille_pissarro napisał:

          > Nikt nie zabrania w wolnym demokratycznym kraju wspominac poprzedniego
          systemu,
          >
          > ba uważam , że ideę Czesława Bieleckiego należy szerzej wcielac w zycie i ten
          > skansen poprzedniego ustroju w podziemiach PKiN'u ukazywać nowym pokoleniom RP

          Kamil: PRL nie da się zamknąć w jednym muzeum, a już na pewno nie takim, które
          miałoby ukazywać tamtą Polskę jako więzienie (wersja pesymistyczna) względnie
          kabaret (optymistyczna). Owszem, można by stworzyć muzeum tamtej epoki, ale
          trzeba by zaangażować bardziej obiektywnych specjalistów, np. KTT, Stanisława
          Tyma albo Ryszarda Marka Grońskiego (o Urbanie nie wspomnę, bo wedle Ciebie
          jest pewnie nieobiektywny).

          Tak naprawdę jednak PRL jest zbyt skomplikowany, by zamnąć go w muzeum. Było w
          tej epoce wiele mankamentów: brak wolności słowa( choć np. na temat kościoła
          czy charakteru kapitalizmu można było napisać WIĘCEJ niż dziś,tylko na ZSRR był
          zapis), uzależnienie od Rosji (dopiero Gierek próbował to przełamać i otworzyć
          nas na zachód), zbyt rachityczna opozycja, łamanie praw człowieka w latach 1944-
          56 etc.
          Była jednak kupa dobrych rzeczy: darmowe mieszkania (symboliczne wręcz
          czynsze!), wczasy (fakt, że w Bułgarii i Jugosławii, ale dzisiaj większość
          Polaków i tego nie ma), szkoła hołdująca zasadom egalitaryzmu, mniej
          indoktrynacji religijnej (prawosławni i ewangelicy odetchnęli po powstaniu
          PRL), stłamszenie opcji nacjonalistycznej, wolność od zagrożenia wojną itd.

          Prawdę na temat PRL powiedziała ostatnio Olga Lipińska w Przeglądzie (pewnie
          nie czytasz):

          > Ton mych reminiscencji mam raczej zbieżny z tymi opisanymi przez Krzysztofa
          > Masłonia ( choc przyznaje się bez bicia , że takiego wynalazku jak ASTMOSAN
          > nie kosztowałem ) aniżeli z apoteozowanym przez Ciebie czasem spędzanym w
          > kolejkach

          Ja czasu w kolejkach nie spędzałam(miałam dostarczane do mieszkania), ale wielu
          moich znajomych właśnie się w ten sposób poznało (nawet dzisiaj wspominaliśmy
          na majówce).
          • camille_pissarro selektywnie , na pewno - to w zasadzie powinno wys 02.05.06, 12:03

          • camille_pissarro selektywnie , na pewno - to powinno było 02.05.06, 12:27
            wystarczyć za cały komentarz .System , który się mienił jako ten , który ma
            zapewnić stabilna , świetlana przyszłośc każdemu obywatelowi nagle
            relatywizujemy i odnosimy sie do niego w sposób idea fix - selektywny Ha ha -
            gdyby to słyszał naczelny wódz i wszyscy ci zaliczani przez niezłomnego Kisiela
            jako "dyktatura ciemniaków' - to jest najbardziej adekwatne określenie
            ówczesnych towarzyszek i towarzyszek ( rozumiem , że w pełni zasługujesz aby do
            tej klasy ideologicznej abstrakcji Cie zaliczyc ;))))

            Ad rem - trzeba ukazywac młodym ludziom jaki ów system był chory i to pod
            prawie każdym niemal względem :
            chora indoktrynacja , nie wspominając o nieprzystającej do zycia i
            rzeczywistości doktrynie a wzasdzie nazwijmy rzecz po imieniu doktryna
            proletariatu a dosadniej - powołując sie na Kisiela - doktryna ciemniaków.

            Była jednak kupa dobrych rzeczy: darmowe mieszkania (symboliczne wręcz
            > czynsze!), wczasy (fakt, że w Bułgarii i Jugosławii, ale dzisiaj większość
            > Polaków i tego nie ma), szkoła hołdująca zasadom egalitaryzmu, mniej
            > indoktrynacji religijnej (prawosławni i ewangelicy odetchnęli po powstaniu
            > PRL), stłamszenie opcji nacjonalistycznej, wolność od zagrożenia wojną itd.
            >
            Jakich dobrych rzeczy ???!!!
            darmowe mieszaknia ??? - kto je dostawał garstak aktywistów , Ty zyłaś nie w
            PRL'u ale chyba na Księzycu , wypisywać takie bzdury .
            Kto jeździł na wczasy do Bułgarii czy w śladowej ilośći do Jugosławii. itd.
            Nie ma sensu polemizowac z Toba bo jesteś nakręcona przez PRL'owskich
            indoktrynerów. A S.Tym mysli na temat PRL'u , chyba przez pomyłke go tu
            przywołałaś bo w żaden spsób nie przystaje ani Marka Grońskiego -
            jednostronnego, kiepskiego felietonistę czy zadeklarowanego hunwejbina PRL KTT.
            A co do Przeglądu , to tego szmatławca i drugiego Nie, nie wziąłem nigdy do
            reki i licze na to , że jeden i drugi padnie bez dotacji ściąganych łatwą reka
            od podatników , bo podobnie jak Trybuna sa to pisma o bardzo duzych stratach a
            państwo nie ma żadnego, powtarzam żadnego interesu aby je wspierać ;)))))
            Zreszta znam red. naczelnego Domańskiego i wiem , "kto zacz " ( oczywiście znam
            bo studiował na tym samej uczelni i wiem sporo o jego partyjnej SZSP póxniej
            wiadomo )

            I dalej wężykiem
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            > Ja czasu w kolejkach nie spędzałam(miałam dostarczane do mieszkania), ale
            wielu
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            ćzyli obsugiwano Cie , przynosząc wiktuały i rodukty ze sklepów za żółtymi
            firankami - i śmiesz teraz eksponowac swój PRL'owski status ???

            Tamte czasy to juz zamierzchłe czasy , teraz każdy może sobie zamówić via
            phone , via internet to co mu sie rzewnie podoba i nie potrzeba do tego miec
            partyjnej legitymacji ;)))))



            -
    • krykucha Re: "Bananowy song" grupy VOX - kto pamięta ;))) 01.05.06, 13:09
      Dobre wspomnienia z tych parszywych czasow?
      Boże, chyba jedynie to, ze nie udało im się zniszczyć w nas, wtedy mlodych,
      nadziei, że kiedys ten ustroj przeminie.

      ========================================
      Kiedy budzę się po prostu dziarski chwat
      a za oknem znów po prostu smutny świat
      zazwyczaj wtedy w myślach się wybieram
      na piękną wyspę, istną dzicz
      dech zapiera, taka piękna jest, po prostu
      rzekłbyś kicz
      o no, no, no, no, no po prostu rzekłbyś kicz

      Hamak zwalnia mi leniwy myśli tok
      gdzieś na niebie grzmi, leniwie wznoszę wzrok
      ptakowi z blachy gdzieś tam w brzuchu burczy
      po prostu połknął ludzi tłum
      a ty słyszysz ten beztroski śpiew i morza cichy
      szum
      o no, no, no, no, no i morza cichy szum

      Bananowy jest po prostu żywot mój
      krąży wokół mnie piękności śniadych rój
      rzęsami w rytm muzyki mnie wachlują
      i zataczają w transie krąg
      Tak je ujął ten banalny wręcz, nasz bananowy song
      o no, no, no, no, no nasz bananowy song
      • camille_pissarro nie wiem czy dobre wspmnienia ;)) 01.05.06, 13:33
        ja zbytnio za tamtymi czasami nie tęsknie , mam jak napisałem stosunek podobny
        do tego jaki wyraził K.Masłoń chociaz na tamte lata przypadł okres mojej
        młodości .Potrafię jednak zachować stosowny dystans czego niektórym internautom
        piewcom i głoszącym apoteozę PRL'u brakuje.
        Juz wiele razy pisałem gdybyn był cynikiem i koniukturalista to też bronił bym
        epoki "sztygara" , wtedy wówczas studiowałem, sklepy pełne Żywca, hiszpańskich
        win, cytrusy ( nie tylko te kubańskie pomarańcze ;)) w Polskiej Modzie
        szetlandy ze Szkocji Made U.K , paszport tez jak sie chciało mozna było
        dostać - jednym słowem , dało się spokojnie i dobrze zyć , ale czy człowiek
        gdy zobaczył jak funkcjonuje szeroko rozumiany Zachód zwolniony był od myslenia
        i powierzyc chciał wszystkie swoje marzenia i idee przewodniej sile narodu ???
        To juz historia z innej beczki ;))))
        • krykucha Re: nie wiem czy dobre wspmnienia ;)) 01.05.06, 13:56
          Zywca nie pijalam, wiec nie pamietam.
          Za to pamietam jak dostalam paszport.
          Ta "rozmowa" sam na sam z urzedasem-tajniakem.Te jego pytania.
          To bylo okropne:
          Gdzie jedzie,po co, dlaczego, czy pamieta o tym, ze jest Polką?
          Łaske robili, ze daja paszport i jeszcze te 5$ ktore pozwalają kupic.
          A ze sklepow, to najlepsze byly ciuchy na Skaryszewskiej a potem w Rembertowie.
          Tam byl raj i buszowanie.
          • camille_pissarro ustalmy zatem jedno 01.05.06, 16:23
            nie ma do czego wracac, nie ma za czym tęsknić , nie ma czego żałowac , no
            chyba , że niespełnionej miłośći ale to może się przydarzyc niezależnie od
            epoki, w której żyjemy...
Pełna wersja