janbezziemi
02.05.06, 14:18
Nie jest to moje, ale znalazione przeze mnie w internecie (bodaj Centrolew)
wiersze Andrzeja Waligorskiego z dedykcjami internauty (niech się ujawni!).
[dla SO i LPR, które podpisały Pakt Stabilizacyjny]
Dwie durne myszy były dumne niesłychanie,
Że je kocur zaprosił do siebie na śniadanie.
Jakoż było śniadanie; kocur dwakroć mlasnął,
Zjadł obie, ziewnął, pierdnął i z powrotem zasnął.
[dla SLD, któremu życzę większej dynamiki w dzianiu]
Siedziały raz dwie myszy pod polną miedzą.
Siedzą tak sobie, siedzą, siedzą, siedzą, siedzą,
Siedzą, siedzą, wtem nagle w srogi wigor wpadły!
Jak nie hycną do góry... i z powrotem siadły.
[dla Zbigniewa Ziobro z racji wieku i wojny z adwokatami]
Latał sobie z radarem pewien gacek młody
I po drodze omijał przeróżne przeszkody,
Lecz właśnie gdy się cieszył, ze je tak omija,
Wpadłszy na jedną z przeszkód rozbił sobie ryja.
[dla Ekspertów Gospodarczych Prawicy i w ogóle wszystkich, którzy nie uznają
współczesnej ekonomii]
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni u liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
[dla Kaczyńskich (z wyłączeniem Prezydenta RP, z którego nie można się śmiać)]
Wyjrzała glizda z dziury i wesoło gwizda,
Wtem patrzy - z drugiej strony sterczy druga glizda.
Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo:
- Odwal się żesz kretynko, ja jestem twój ogon!
[dla Europejskich Gwałcicieli Prostytutek]
Dmuchał żabę chuligan raz, kawał świntucha.
Dmucha ją, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha,
Wtem bęc - z żaby królewna śliczna się wyłania!
A ten skurczybyk wcale nie przerwał dmuchania...
[dla Rządu RP, który dużo obiecuje]
Raz chory niedźwiedź pierdział, budząc miłosierdzie
A suseł mu oklaski bił po każdym pierdzie.
Czy ten suseł zwariował? - spytał dzięcioł śledzia.
Nie - śledź odparł - to rzecznik prasowy niedźwiedzia.
dla PT Wyborców, aby byli ostrożniejsi i rozważniejsi przy głosowaniu]
Szukały dwa bizony jakąś bizonicę
Wtem nagle jeden wrzasnął: - O, widzę samicę!
Po chwili jednak wraca i jęczy bidula:
Tfu, ale żem się naciął, to była Vistula*!
"U nas nieraz tak bywa, że im co mniej święte, tym więcej poswięcane." MARIA
DĄBROWSKA