PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza

04.05.06, 11:54
A ten już zaczyna inaczej śpiewać.
Jak widać na załączonym obrazku ze złudzeń najlepiej leczy konieczność
sięgnięcia do własnego portfela:

"I żeby wreszcie znalazło to ustawowy wyraz, zapowiedział nam ludowo-narodowy
rząd, że się wreszcie dobierze do tzw. kosztów uzyskania, o jakie
pomniejszano dotychczas podatki od honorariów autorskich. Mówiąc prościej,
podniesie władza podatki dziennikarzom, naukowcom, literatom i innym
pasożytom, żyjącym z łaski robotnika i chłopa. I to sporo podniesie:
statystyczny wykładowca straci jedną roczną pensję. Po prawdzie, przymierzały
się do tego co i raz poprzednie rządy, ale szybko dochodziły do wniosku, że
nie warto zadzierać z opiniotwórczymi grupami społecznymi. Tym razem sprawa
wydaje się przesądzona: obecnej władzy na łże-elicie nie zależy, zresztą
zakłada, że u inteligentów i tak ma przerąbane. A ktoś przecież za te
wszystkie becikowe i inne socjale musi zapłacić."

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060504/publicystyka/publicystyka_a_6.html
    • ab_extra Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 12:00
      A czemu Ziemkiewicz ma płacić podatki mniejsze i inne niż ja? Jeżeli ponosi
      jakieś koszty uzyskania przychodu niech je udokumentuje. Babcie klozetowe mają
      już kasy fiskalne, nie może zbierać rachunków Ziemkiewicz?
    • humbak Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 12:08
      A właśnie. Ten tekst przypomniał mi kwestię dochodów naukowców. W Ozonie był
      pewien czas temu artykuł o początkach polskiej literatury popularnej
      (dwudziestolecie znaczy się). Przy okazji można było się dowiedzieć co
      następuje:
      Pensja premiera wynosiła wówczas 1850 zł, profwsora zwyczajnego 1058 zł, a
      wojewody 993 zł.
      Odnoszę wrażenie ze teraz proporcje są nieco inne:)
    • asienka32 Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładowcy 04.05.06, 12:08
      albo artyści nie mieli obowiazku rozliczania się ze swojej działalności na
      zasadach ogolnych tj. przy pomocy książki przychodów i rozchodów, a co
      zamożniejsi ksiąg rachunkowych.

      Albo mamy konstytucyjną równość obywaleti, albo społeczeństwo kastowe.
      • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 12:21
        asienka32 napisała:

        > albo artyści nie mieli obowiazku rozliczania się ze swojej działalności na
        > zasadach ogolnych tj. przy pomocy książki przychodów i rozchodów, a co
        > zamożniejsi ksiąg rachunkowych.
        >

        Nie widzisz powodów? To moze się zastanów czy działaloność naukowa lub
        arystyczna ile ma wspólnego z działałnością gospodarczą.


        > Albo mamy konstytucyjną równość obywaleti, albo społeczeństwo kastowe.

        Mądry człowiek wypowiada się na tematy, o których ma jakie takie pojęcie, albo
        milczy.
        • humbak Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 12:24
          Jeśli chcemy liberalnej gospodarki, to działalność naukowa i gospodarcza
          powinny być chyba traktowane jak działalność gospodarcza.
          • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 12:51
            humbak napisał:

            > Jeśli chcemy liberalnej gospodarki, to ...

            ... ubezpieczenia emerytalne, zdrowotne itp. nie powinny być obligatoryjne. Na
            razie jedynie od umów z dzieło nie są potrącane składki z tego tytułu i dlatego
            m.in. koszty uzyskania przychodu z nich są duże wyższe, bo zakłada się, że
            ludzie, którzy utrzymują się tylko dzięki takim umowom sami płacą za siebie
            składki albo ponoszą kosztowne ryzyko bycia nieubezpieczonym. A naparwdę wielu
            jest takich, dla których takie umowy są jedynymi z jakich czerpią dochody.
            Tym, którzy tak strasznie zadroszczą ludziom korzystającym z wyższych kosztów
            uzyskania przychodu z tytułu umów o dzieło uświadomię przy okazji, że pieniądze
            za oddane dzieło dostaje się z reguły po co najmieniej miesiącu, a za nim ono
            powstanie korzysta się z własnego warsztatu, którego amortyzacji nie odlicza
            się od przychodu. Gdyby faktycznie umowy o dzieło zastąpione zostały takimi
            rozwiązaniami, jak proponuje asienka.32, to do kasy państwa wpłynęło by mniej
            pieniędzy niż przy obecnym rozwiązaniu.
            • ab_extra To niech się przestanie cokolwiek zakładać 04.05.06, 13:00
              wreszcie na oko! Jest przychód, są koszty, jest podatek. Proste? Wiele tysięcy
              ludzi w tym kraju otrzymuje wynagrodzenie z opóźnieniem a wśród przedsiębiorców
              to norma, że transakcje rozliczane są z dużym poślizgiem. Zwayczajne ryzyko
              zawodowe, z którym każdy musi się liczyć. Przestańcie uprawiać tani populizm
              prosto od Leppera.
              • iza.bella.iza Re: To niech się przestanie cokolwiek zakładać 04.05.06, 13:41
                ab_extra napisał:

                > wreszcie na oko! Jest przychód, są koszty, jest podatek. Proste?

                Proste i dlatego od umów o dzieło płaci się podatek nie niższy niż z tytułu
                innych umów.

                > Wiele tysięcy
                > ludzi w tym kraju otrzymuje wynagrodzenie z opóźnieniem a wśród
                przedsiębiorców
                >
                > to norma, że transakcje rozliczane są z dużym poślizgiem. Zwayczajne ryzyko
                > zawodowe, z którym każdy musi się liczyć. Przestańcie uprawiać tani populizm
                > prosto od Leppera.

                Właśnie, kochanie - zastosuj powyższy apel najpierw do siebie. Nie wiesz o czym
                mówisz, ale mówisz, mówisz, mówisz - zupełnie jak Lepper:)



            • humbak Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 13:51
              Rodzina kolegi żyje na kredyt wykonując pracę typowo fizyczną- prasy drukarskie
              konkretnie robią- i co to zmienia? Ciężko ale z tego wynika że podatki powinny
              być odprowadzane gdy wpływa opłata za usługę co najwyżej.
              • dr.szfajcner Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 13:53
                humbak napisał:

                > Ciężko ale z tego wynika że podatki powinny
                > być odprowadzane gdy wpływa opłata za usługę co najwyżej.

                No i tu wlasnie jest pies pogrzebany.
            • humbak Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 13:52
              PS
              Z pierwszym zdaniem się w zupełności zgadzam:)
            • michal00 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 13:55
              Na
              > razie jedynie od umów z dzieło nie są potrącane składki z tego tytułu i
              dlatego
              >
              > m.in. koszty uzyskania przychodu z nich są duże wyższe, bo zakłada się, że
              > ludzie, którzy utrzymują się tylko dzięki takim umowom sami płacą za siebie
              > składki albo ponoszą kosztowne ryzyko bycia nieubezpieczonym.

              Ubezpieczenie nie ma z tym nic wspolnego. Np. wiele umow zlecenia jest objetych
              20% kosztami zryczaltowanymi i jednoczesnie istnieje obowiazek ubezpieczenia, a
              od innych umow takiego obowiazku nie ma. Sa tez umowy o dzielo objete
              obowiazkowym ubezpieczeniem i nieobjete tym ubezpieczeniem. W momencie
              uchwalenia ustawy o podatku dochodowym bodaj w ogole nie bylo obowiazkowych
              ubezpieczen umow cywilnoprawnych. Dzisiejszy system jest wypadkowa dzialania
              wielu dosc przypadkowych tendencji.

              Gdyby faktycznie umowy o dzieło zastąpione zostały takimi
              > rozwiązaniami, jak proponuje asienka.32, to do kasy państwa wpłynęło by mniej
              > pieniędzy niż przy obecnym rozwiązaniu.

              Nie sadze. Nie ma przeciez przeszkod w otwieraniu dzialalnosci gospodarczej, a
              jednak wiele osob woli umowe zkosztami zryczaltowanymi, bo tak im sie bardziej
              oplaca.
              • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:03
                michal00 napisał:

                > Nie ma przeciez przeszkod w otwieraniu dzialalnosci gospodarczej, a
                > jednak wiele osob woli umowe zkosztami zryczaltowanymi, bo tak im sie
                bardziej oplaca.

                Jedynym tego powodem jest to, że w przypadu zarejestrowanej działności
                gospodarczej składki na ZUS i podatki musi się opłacać co miesiąc, niezależnie
                od tego czy jest przychód czy go nie ma. Spróbuj to robić gdy dostajesz kasę
                tylko kilka razy w roku.
                • asienka32 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:16
                  > Jedynym tego powodem jest to, że w przypadu zarejestrowanej działności
                  > gospodarczej składki na ZUS i podatki musi się opłacać co miesiąc,
                  niezależnie
                  > od tego czy jest przychód czy go nie ma. Spróbuj to robić gdy dostajesz kasę
                  > tylko kilka razy w roku.

                  Z tym problemem boryka się 100 procent polskich przedsiębiorców i nie rozumiem
                  dlaczego ktoś kto piecze chleb musi płacić ZUS a ktoś kto chałturzy lepiąc
                  garnki uznawany jest za artystę i ZUSu płacić nie musi.
                  Jeden i drugi prowadzą taką samą zarobkowa działalność.
                  • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:35
                    asienka32 napisała:

                    > > Jedynym tego powodem jest to, że w przypadu zarejestrowanej działności
                    > > gospodarczej składki na ZUS i podatki musi się opłacać co miesiąc,
                    > niezależnie
                    > > od tego czy jest przychód czy go nie ma. Spróbuj to robić gdy dostajesz k
                    > asę
                    > > tylko kilka razy w roku.
                    >
                    > Z tym problemem boryka się 100 procent polskich przedsiębiorców i nie
                    rozumiem
                    > dlaczego ktoś kto piecze chleb musi płacić ZUS a ktoś kto chałturzy lepiąc
                    > garnki uznawany jest za artystę i ZUSu płacić nie musi.
                    > Jeden i drugi prowadzą taką samą zarobkowa działalność.

                    Asiu, już raz zwróciłam Ci uwagę, że nie bardzo wiesz o co chodzi. Jednak skoro
                    koniecznie chcesz pisać co drugie słowo, że nie rozumiesz - twoja wola.
                    • asienka32 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:38
                      Nie wiem o co chodzi czy mam inny pogląd na temat rozliczania działalności
                      artystycznej i naukowej z fiskusem?
                      • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:41
                        asienka32 napisała:

                        > Nie wiem o co chodzi

                        NIE WIESZ O CO CHODZI W TYM WĄTKU - czy teraż wystarczająco jasno się
                        wyraziłam, żebys wreszczie zrozumiała choc to, co do ciebie piszę?

                        > czy mam inny pogląd na temat rozliczania działalności
                        > artystycznej i naukowej z fiskusem?

                        Może masz inny pogląd, tyle tylko, że on wypływa z braku wiedzy, więc nie po co
                        o nim dyskutować.
                        • asienka32 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:57
                          chodzi dokładnie o art. 22 ust. 9 uopdof.
                          Niestety użycie CAPS LOCKA nie oznacza, że masz rację, nawet jeśli tobie się
                          zdaje że tak właśnie jest..
                • michal00 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:17
                  To tez jest powod, ale nie jedyny. W praktyce przepis z 50% kup od dziela jest
                  czesto wykorzystywany do nie zawsze uczciwego obnizania sobie podatku, np.
                  formalnie ktos pisze niepotrzebna ekspertyze, w zwiazku z czym przysluguja mu
                  50% KUP, a w rzeczywistosci wykonuje czynnosc od ktorej zaplacilby normalnie
                  wyzszy podatek.
                  • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:38
                    michal00 napisał:

                    > To tez jest powod, ale nie jedyny. W praktyce przepis z 50% kup od dziela
                    jest
                    > czesto wykorzystywany do nie zawsze uczciwego obnizania sobie podatku, np.
                    > formalnie ktos pisze niepotrzebna ekspertyze, w zwiazku z czym przysluguja mu
                    > 50% KUP, a w rzeczywistosci wykonuje czynnosc od ktorej zaplacilby normalnie
                    > wyzszy podatek.

                    Oczywiście, że umowa o dzieło jest nadużywana, ale wystarczyłoby uściślić w
                    przepisach kto i przy wykonywaniu jakiej pracy może z niej korzystać. Dziś np.
                    dziełem jest też praca sprzątaczki w biurze.
                    • michal00 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:46
                      > Oczywiście, że umowa o dzieło jest nadużywana, ale wystarczyłoby uściślić w
                      > przepisach kto i przy wykonywaniu jakiej pracy może z niej korzystać.

                      Tylko, ze w praktyce nie bardzo da sie uscislic. Jezeli nawet ktos stworzy
                      katalog czynnosci wykluczajacy preferencyjne opodatkowanie, to latwo bedzie go
                      obejsc zapisujac formalnie w umowie inna czynnosc, z ktorej tytulu bedzie
                      wyplacana calosc badz wiekszosc zaplaty.

                      Dziś np.
                      > dziełem jest też praca sprzątaczki w biurze.

                      ten kto zatrudnia sprzetaczke na umowe o dzielo szykuje sobie klopoty. No ale
                      coz - sa ludzie i taborety...
                      • iza.bella.iza Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:56
                        Nie mam już czasu na dalszą dyskusję, niestety:(
                        Na koniec wyrażę pogląd, który powinien choć w części zadowolić Asieńkę,
                        podobno zwolenniczkę UPR, że według mnie to powinien być jednolity system
                        podatkowy dla wszystkich. Tylko taki system eliminuje nadużycia i przywileje.
                        Może to być 3x15 PO, ale iiny równie prosty też zaakceptuję, byleby wysokśc
                        podatku mieściła się w jakichś rozsądnych granicach czyli, według mnie, nie
                        przekroczyła 20%.
        • ab_extra To przecież proste: 04.05.06, 12:36
          Artyści sprzedają swoje dzieła i książki, pobierają tantiemy (nawet od osób,
          które nie mają ochoty na obcowanie z ich dziełami: patrz podatek wliczony w
          cenę czystych nośników). Naukowcy publikują, wykładają: za pieniądze wszak.
          • humbak Re: To przecież proste: 04.05.06, 12:38
            patrz podatek wliczony w
            > cenę czystych nośników)

            Takie nośniki są oznaczone.
        • asienka32 Re: Nie widzę powodów aby dziennikarze i wykładow 04.05.06, 14:02
          > Nie widzisz powodów? To moze się zastanów czy działaloność naukowa lub
          > arystyczna ile ma wspólnego z działałnością gospodarczą.

          Prowadzenie komercyjnych wykładów albo szkoleń z zakresu marketingu czy HRM to
          działalnosć naukowa, artystyczna czy gospodarcza?
          • jackmal Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 14:57
            Asieńko, jak nie rozumiewsz to wyjaśniam:
            Jak się prowadzi "zwykłą" dziełalność gospodarczą to koszty na ogół łatwo
            policzyć i udokumentować stosownymi fakturami. Natomiast przy działalności
            naukowej i artystycznej nie jest to proste. Np. przygotowujesz cykl wykładów, w
            tym celu zapoznajesz się z odpowiednia literaturą, sprawdzasz jakie nowości
            pojawiły sie w tej dziedzinie. Musisz poświęcić na to sporo czasu, ale jak to
            udokumentować?
            Stąd przyjęło się liczyć koszty uzyskania innaczej niż przy produkcji gwoździ.
            Widać wyraźnie, że nie masz nic wspólnego z pracą, w której wykorzystuje się
            przede wszystkim swój intelekt i zdolności. Innaczej byś tak nie bzdurzyła.
            • asienka32 Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:04
              jackmal napisał:

              > Asieńko, jak nie rozumiewsz to wyjaśniam:
              > Jak się prowadzi "zwykłą" dziełalność gospodarczą to koszty na ogół łatwo
              > policzyć i udokumentować stosownymi fakturami. Natomiast przy działalności
              > naukowej i artystycznej nie jest to proste. Np. przygotowujesz cykl wykładów,
              w
              > tym celu zapoznajesz się z odpowiednia literaturą, sprawdzasz jakie nowości
              > pojawiły sie w tej dziedzinie. Musisz poświęcić na to sporo czasu, ale jak to
              > udokumentować?
              > Stąd przyjęło się liczyć koszty uzyskania innaczej niż przy produkcji gwoździ.
              > Widać wyraźnie, że nie masz nic wspólnego z pracą, w której wykorzystuje się
              > przede wszystkim swój intelekt i zdolności. Innaczej byś tak nie bzdurzyła.

              A przy prowadzeniu działalnosci pt. biuro rachunkowe albo doradztwo podatkowe
              czy każde inne doradztwo w różnych dziedzinach nie należy poświęcać czasu na
              szeroko rozumiane zdobywanie wiedzy? A prowadzenie serwisu samochodowego czy
              komputerowego nie wymaga zdobywanie wiedzy o technologiach stosowanych w coraz
              nowszych maszynach? A działalność handlowa polegająca na pozyskiwaniu klientów,
              to przecież nie tylko koszty benzyny i ulotek?
              Drogi ekonomisto, to co piszesz ma zastosowanie owszem, ale przy produkcji a
              niekoniecznie już przy działalności usługowej.


              • jackmal Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:14
                Jednak widać, że nie masz z taka działalnościa nic wspólnego. Po pierwsze:
                doradztwo podatkowe, czy rachunkowość to usługi, które wykonuje się w sposób
                ciągły i zakłada posiadanie wielu klientów. Tzn, że śledząc zmiany w prawie
                podatkowym posługujesz sie ta wiedzą obsługują wszystkich swoich klientów. A jak
                piszesz książke, to zgromadzone materiały nie pomoga ci napisac całkiem innej.
                Działalnośc intelektualna to nie jest "stałe zajęcie" z comiesięcznym przypływem
                pieniędzy. Nie należy tu brac pod uwagę etatu np. na uczelni, bo to jest
                noramlnie opodatkowane. Zalecam naprawdę wypowiadanie sie jeśli coś się naprawdę
                wie na dany temat.
                • michal00 Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:28
                  Mozna wskazac wiele rodzajow dzialalnosci, gdzie nie ma comiesiecznych
                  przychodow. Wysilek intelektualny np. inzyniera na etacie czesto jest znacznie
                  wiekszy niz grafomana piszacego ksiazke. Wykladowca przygotowuje wyklad raz, po
                  czym wyglasza go wielokrotnie korzystajac z 50% KUP itd. itp. Nie ma
                  racjonalnego powodu, by obdarowywac "tworcow" preferencyjnymi kosztami
                  zwlaszcza, ze przepis ten jest czesto naduzywany.
                  • asienka32 Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:31
                    Jest jeszzcze kwestia odpowiedzialności.
                    Inżynier, doradca czy księgowa ryzykują realne pieniądze swoich klientów w
                    razie błędu.
                    Grafoman czy naukowiec nawet jak napisze dowolny bzdet, pozostanie to zazwyczaj
                    wyłącznie bzdetem na papierze, a ryzykuje wyłacznie swoim wizerunkiem.
                    • humbak Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:33
                      Inżynier w przypadku popełnienia błędu może spowodować śmierć a sam wylądować
                      za kratkami, jesli już o odpowiedzialności mowa.
                  • pandada brawo 05.05.06, 02:09
                    jesteś już dość blisko antyrynkowej zasady, że płaca winna odpowiadać włożonemu wysiłkowi.
                    • asienka32 Re: brawo pandada za bystrosć 05.05.06, 06:30
                      pandada napisał:

                      > jesteś już dość blisko antyrynkowej zasady, że płaca winna odpowiadać
                      włożonemu
                      > wysiłkowi.

                      My nie o płacy tylko o obciązeniach podatkowych, które wg michOO i jednocześnie
                      konstytucyjnej zasadzie równości obywateli wobec prawa winny być jednakowe dla
                      wszystkich.
                • asienka32 Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:29
                  Zazwyczaj jednak naukowiec pisuje książki w jednej dziedzinie, więc wiedzę
                  również zdobywa w sposób ciągły i nieoderwany od tematyki wykładów, które
                  robi /również korzystajac z 50% kosztów z tyt. praw autorskich/.
                  Przepis ten jest furtką, z której korzysta wielu naukowców /zgodnie z intencją
                  ustawodawcy/, ale również pseudonaukowców i naukowców "na zlecenie"
                  komercyjnych firm.
                  Najczęściej działalność naukowca wygląda tak: etat na uczelni albo na
                  państwowej posadzie zapewniający ubezp zdrowotne i minimalny ZUS a główne
                  źródło dochodów to własnie działalność związana ze sprzedażą usług chronionych
                  prawami autorskimi czyli książki, artykuły czy wykłady.
                  Tak na marginesie, to etaty na uczelni są rozliczane na zasadach ogólnych a
                  przecież tak samo wymagają zwiększonego nakładu pracy.
                  Jestem zwolenniczką obniżania podatów i kosztów pracy, również naukowej, ale
                  poprzez powszechne rozwiązania systemowe a nie preferowanie określonej grupy.
                  Sporadycznie mam do czynienia z tego typu działalnością ale też dzięki temu
                  potrafię obiektywniej spojrzeć na sprawę, bo nie rozmawiamy o moich pieniądzach.
                  Masz w tym interes, to go broń, ale nie pisz, ze dla ogółu jest dobrze kiedy Ty
                  lepiej zarabiasz.
                  Ja płacę normalne podatki za pracę wymagającą mnóstwo nauki i dokształcania.


                  • jackmal Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:51
                    Widzę wyraźnie, że moi szanowni adwersarze maja jeden problem! Głeboką pogardę
                    dla ludzi posługujacych się umysłem trochę bardziej kreatywnie niż "od - do".
                    Stąd te uwagi o grafomanach etc. Jakby nie było prawdą, że większość tzw.
                    inżynierów to pierdzistołki nie wymyślające niczego nowego. Jak Asieńko możesz
                    pisać o minimalnym ZUS-ie na uczelni? Przecież jego wysokość zależna jest od
                    zarobków? I nie ma przed tym ucieczki. Jeśli jest niski, to tylko ze względu na
                    niskie zarobki - co jest nota bene hańbą Polski. Ja akurat prowadzę "normalną"
                    działalność gospodarczą, też nieustannie muszę się czegoś nowego uczyć, ale
                    uważam, że szukanie pieniędzy w kieszeniach twórców i naukowców to skrajna
                    głupota. Na dokładkę, żeby przekupić ludzi, których wkład w rozwój Polski
                    plasuje się po ujemnej stronie układu współrzędnych. Czy myślicie, że to
                    niewykwalifikowani pijaczkowie i otumanione moherowe babcie podciągna nas
                    materialnie i cywilizacyjnie? To nasz duma narodowa? Stamtąd przyjda nobliści i
                    wekopomne odkrycia? Jaja sobie robicie? Ładowanie w to bractwo moich podatków to
                    strata pieniędzy i głupota. A artystą i naukowca nie żałuję - nawet jak ich
                    dzieła nie zawsze przypadaja mi do gustu.
                    • humbak Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 15:58
                      Tu nie chodzi o nakładzeni obciążeń, tylko zabieranie przywilejów. Zresztą do
                      tego należy dążyć ostatecznie. Równo niskie podatki, nie wysokie z kupą ulg.
                      PS
                      Inżynieryjne nauki są z reguły praktyczne i nie liczy się wyłącznie wymyślanie
                      nowych rzeczy, ale stosowanie znanych. Zresztą dumanie w przypadku nauk
                      inżynieryjnych często się spotyka z (nierzadko uzasadnioną) pogardą praktyków.
                    • michal00 Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 16:00
                      Preferencje podatkowe w obecnym ksztalcie nie sa dobrym sposobem na rozwoj
                      nauki czy sztuki - to czysta demagogia - jaki jest ich stan widac golym okiem.
                      zaoszczedzone dzieki 50% KUP "tworcy" wydaja przeciez na swoje prywatne cele.
                      Ponadto - jak juz pisalem - przepisy czesto sa naduzywane i korzystaja z nich
                      rozmaici "autorzy instrukcji obslugi spluczki" itp. Jedynym sensownym sposobem
                      na to jest zniesienie preferencji.
                      • jackmal Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 16:50
                        Nie wiem czy to demagogia, ale to co piszesz to czysty populizm. Co znaczy na
                        cele prywatne? A po co do diabła zarabia sie pieniądze? To nie wiesz socjalisto
                        ciemny, ze gospodarka sie rozkręca i więcej ludzi ma pracę, jak społeczeństwo
                        "idzie na zakupy"? Na cele prywtne kupuje sobie, na prywatne! Naprawde naszemu
                        ludowi przydałby się kurs prawdziwej, a nie socjalistycznej ekonomii, bo to co
                        wypisujecie tutaj to kompletne pomieszanie z poplątaniem. Ta dzika radość, że
                        komuś tam państwo zabierze wiecej pieniedzy! To powód do smutku, a nie radości.
                        To jaka w tej anegdocie: zamiast samemu mieć więcj krów, wolisz, żeby sasiadowi
                        padły. Zaiste prosta droga do dobrobytu!
                        • humbak Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 17:02
                          Znalazł się liberał co ulgi podatkowe popiera.
                        • michal00 Re: uczcie się ekonomii!!! 04.05.06, 17:08
                          Pisze, ze nie ma racjonalnych powodow, by "tworcy" mieli przywileje podatkowe,
                          bo nie ma to zadnego uzasadnienia ekonomicznego (w kazdym razie nie wieksze
                          uzasadnienie niz wsrod przedstawicieli innych zawodow)i sprzyja powstawaniu
                          patologii. Na temat wysokosci podatkow w ogole sie nie wypowiadalem, czego
                          najwyrazniej nie dostrzegles. Nawiasem mowiac zryczaltowane koszty (20%) nie
                          zostana odebrane tylko "tworcom", ale takze pogardzanym przez ciebie robolom
                          pracujacym na umowe zlecenia. to byloby na tyle...
                          • mamablues Re: uczcie się ekonomii!!! 05.05.06, 00:31
                            michal00 napisał:

                            > Pisze, ze nie ma racjonalnych powodow, by "tworcy" mieli przywileje
                            podatkowe,
                            > bo nie ma to zadnego uzasadnienia ekonomicznego

                            Ma. Nie mogą odliczac realnych kosztów w przypadku umowy o dzieło. Nie placa
                            ubezpieczenia, więc leczą się prywatnie i płacą 100% za leki (jeśli utrzymują
                            się tylko z umow o dzieło i honorariów autorskich).

                            > Na temat wysokosci podatkow w ogole sie nie wypowiadalem, czego
                            > najwyrazniej nie dostrzegles. Nawiasem mowiac zryczaltowane koszty (20%) nie
                            > zostana odebrane tylko "tworcom", ale takze pogardzanym przez ciebie robolom
                            > pracujacym na umowe zlecenia.

                            A czy w zamian powstanie możliwość odliczania realnych kosztów?
                            • michal00 Re: uczcie się ekonomii!!! 05.05.06, 00:34
                              Ma. Nie mogą odliczac realnych kosztów w przypadku umowy o dzieło.

                              moga.

                              > A czy w zamian powstanie możliwość odliczania realnych kosztów?
                              >

                              juz istnieje.

                              Nie placa
                              > ubezpieczenia, więc leczą się prywatnie i płacą 100% za leki (jeśli utrzymują
                              > się tylko z umow o dzieło i honorariów autorskich).

                              ubezpieczenia nie placa rowniez osoby wylacznie podnajmujace mieszkania. czy z
                              tego powodu powinny im przyslugiwac preferencyjne koszty?
                            • asienka32 Re: uczcie się ekonomii!!! 05.05.06, 06:33
                              > Ma. Nie mogą odliczac realnych kosztów w przypadku umowy o dzieło. Nie placa
                              > ubezpieczenia, więc leczą się prywatnie i płacą 100% za leki (jeśli utrzymują
                              > się tylko z umow o dzieło i honorariów autorskich).

                              To niech zaczną płacić tak jak my wszyscy obowiązkowy ZUS.
                              • mamablues Re: uczcie się ekonomii!!! 07.05.06, 00:58
                                asienka32 napisała:

                                > > Ma. Nie mogą odliczac realnych kosztów w przypadku umowy o dzieło. Nie pl
                                > aca
                                > > ubezpieczenia, więc leczą się prywatnie i płacą 100% za leki (jeśli utrzy
                                > mują
                                > > się tylko z umow o dzieło i honorariów autorskich).
                                >
                                > To niech zaczną płacić tak jak my wszyscy obowiązkowy ZUS.

                                Pomijając już fakt, że takia opinia zwolenniczki UPRu, o ile pamiętam, jest
                                zaskakująca, to pomyliłaś ZUS z ubezpieczeniem zdrowotnym. Ale to szczegół.
                                Osobiście mogę Ci napisać tyle, że nie stać mnie na leczenie w poradniach
                                publicznych. Od lat leczę dziecko i siebie prywatnie, bo nie mam czasu na
                                wielomiesięczne w przypadku badań lub wielogodzinne w nagłych wypadkach
                                oczekiwanie na pomoc lekarską, byle jaką obsługę i wciskanie mi leków, które
                                akurat lekarz ma "na topie" po wizycie jakiegoś akwizytora firmy
                                farmaceutycznej. Mam tyle pracy, że wolę zapłacić (mamy z córką karty stałego
                                klienta w jednej z prywatnych poradni) niż marnować czas, a więc i pieniądze,
                                na publiczną służbę zdrowia. I oczekuję z niecierpliwością uruchomienia wolnego
                                rynku ubezpieczeń zdrowotnych.
                      • mamablues Re: uczcie się ekonomii!!! 05.05.06, 00:27
                        michal00 napisał:

                        > Ponadto - jak juz pisalem - przepisy czesto sa naduzywane i korzystaja z nich
                        > rozmaici "autorzy instrukcji obslugi spluczki" itp. Jedynym sensownym
                        sposobem
                        > na to jest zniesienie preferencji.

                        OK, pod warunkiem, że w przypadku umowy o dzieło będzie można odliczyć realne
                        koszty (np. dojazdu, telefonu, amortyzacji sprzętu, np. komputera, koszt
                        papieru itp). W przypadku umów o dzieło nie można dokonać takich odliczeń. A to
                        oznacza nierówne traktowanie podmiotów.
                        • michal00 Re: uczcie się ekonomii!!! 05.05.06, 00:31
                          OK, pod warunkiem, że w przypadku umowy o dzieło będzie można odliczyć realne
                          > koszty (np. dojazdu, telefonu, amortyzacji sprzętu, np. komputera, koszt
                          > papieru itp). W przypadku umów o dzieło nie można dokonać takich odliczeń. A
                          to
                          >
                          > oznacza nierówne traktowanie podmiotów.

                          Juz teraz mozna. patrz art.22 ust.10 ustawy o podatku dochodowym. jezeli
                          udowodnisz, ze koszty sa wyzsze, to mozesz je odliczyc. Nie sadze, by intencja
                          zyty bylo opodatkowanie PRZYCHODU.
                    • ab_extra Boszzzz, co za atak demagogii i populizmu!!! 05.05.06, 12:50
      • zablokowany Nie widzę 05.05.06, 13:00
        A ja nie widzę powodu do utrzymywania zidiociałych tłustych bab.
    • rodzynka.sardynka Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 12:10
      rydzyk_fizyk napisał:
      podniesie...i innym pasożytom....

      Ot tak. Po prostu
    • ab_extra Czemu Ziemkiewicz zachowuje się jak górnik 04.05.06, 12:11
      ze styliskiem kilofa w ręku po Sejmem, twierdząc, że co moje to jego, a co jego
      to nie rusz? Toż to czysty populizm i obrona przywilejów branżowych, których
      tak Ziemkiewicz nie lubi :)
      • humbak Re: Czemu Ziemkiewicz zachowuje się jak górnik 04.05.06, 12:13
        Hehe, dobre porównanie. Ciekawe czy ktoś Ziemkiewiczowi to zasugeruje:)
    • dr.szfajcner Ziemkiewicz strzsznie z Ciebie malostkowy facet! 04.05.06, 12:12

      Wytlumcz corce, ze co pra
    • dr.szfajcner Ziemkiewicz - straszne malostkowy facet z Ciebie! 04.05.06, 12:20

      Powinienies sie cieszyc ze masz lustracje i dekomunizcje.
      Przez pietnascie lat wargowalespo wszystkich pismach,
      telewizjach i i radistacjach ze jest nieodzowna oszczescia Twojego
      i Twojej corki.

      Wic miej honor i nie rzucaj si, ze zabieraja Twojej corce kase na czekolade,
      aby dac Prezesowi Kurtyce, jego krewnym i protegowanym z IPN,
      oraz historykowi z Bozej Laski - Dudkowi.

      Zeby w sciane Ziemkiewicz, i modl sie zebys nie musial Michnikowi placic
      na utrzymanie zbrodniarzy komunistycznych, skoro tak sie upierasz przy tym
      ze Michnik ich zywi.
      • joannabarska Ciekawostka na ten temat 04.05.06, 12:36
        Znajomy dziennikarz pisal reportaż. Zeby uzysakc lepsze informacje, stawiał
        wódkę rozmowcom, bo wtedy mogl cos od nich wyciagnac. Przeciez nie brał
        rachunku od barmana i jaka redakcja by to uwzglednila? Znizka podatkowa dla
        dziennikarzy i naukowcow jest uzasdniona, bo to nie jest typowa dzialalnosc
        produkcyjna, ale intelektualna. Czasem sie nie udaje,prawda,ale czy stolarzowi
        zawze uda się np. stoł?
        • mmikki PiS wiec, co robi 04.05.06, 12:39
          elektoratu PiSu nie stanowi inteligencja, a juz nie inteligencja twórcza -
          pognebienie podatkami "arystokracji III RP" to taka sama radość, jak rezanie
          panów przez tłuszczę. I wynikająca z tych samych pobudek.
          • ab_extra To co mówisz to czysty populizm 04.05.06, 12:43
            środowiskowy, niczym nie różniący się od populizmu związków górniczych czy
            rolniczych.
          • mamablues Re: PiS wiec, co robi 05.05.06, 00:33
            mmikki napisał:

            > elektoratu PiSu nie stanowi inteligencja, a juz nie inteligencja twórcza

            Np. robol Krasnodębski i sprzątaczka Błażejczyk.
        • humbak Re: Ciekawostka na ten temat 04.05.06, 12:40
          Ależ działalność intelektualna jest jak najbardziej działalnością produkcyjną.
          masz konkretny prodkut który musisz sprzedać. Ot już.
          • mamablues Re: Ciekawostka na ten temat 05.05.06, 00:34
            humbak napisał:

            > Ależ działalność intelektualna jest jak najbardziej działalnością
            produkcyjną.
            > masz konkretny prodkut który musisz sprzedać. Ot już.

            To prawda. Ale w przypadku honorariów autorskich umów o dzieło nie masz prawa
            do odliczania kosztów.
            • ab_extra Ależ można odliczać realne koszty 05.05.06, 12:54
              Ale jak to zrobić, gdy ich nie ma? I to jest problem intelektualnego lepperyzmu
        • ab_extra Stolarzowi któremu się stół nie uda nikt nie płaci 04.05.06, 12:40
          I nikt więcej u niego stołu nie zamówi. Stolarz, któremu się stoły nie udają
          nie jest w ogóle stolarzem. A dziennikarskimi wydatkami na wódkę mnie nie
          rozśmieszaj. Nie wliczają jak sądzę w rozliczenie podatkowe wódki, którą są
          częstowani, prawda?
        • dr.szfajcner Re: Ciekawostka na ten temat 04.05.06, 12:44
          joannabarska napisała:

          >Znizka podatkowa dla
          > dziennikarzy i naukowcow jest uzasdniona, bo to nie jest typowa dzialalnosc
          > produkcyjna, ale intelektualna.

          No i co z teg ze intelektualna.
          Za to ze potrafia dobrze klamac obnizac im podatek?
          I tak juz ten stolarz placil za studia tych dziennikarzy i naukowcow.,
          a jak sie okazuje wziecie maja stolarze i hydraulicy, a nie Michalkiewicze
          czy Semki.

          ( Ew. zgodzilbym sie na obnizke podatkow dla tych dziennikarzy ktorzy
          przestrzegali przed glosowaniem na PiS i Kaczynskiego, bo jak widac
          to byli madrzy dziennikarze ).
    • czyste.dobro a rolnicy to nadal święte krowy 04.05.06, 13:05
      o nich Pisobrona jakoś zapomniała, a i panią Gilowską już KRUS nie razi
      • ab_extra Sugerujesz, że Ziemkiewicz idzie w ślady Leppera? 04.05.06, 13:07
    • b.krakus a posłowie, radni, rolnicy też? 04.05.06, 14:57
      na jednolitych dla wszystkich zasadach...
      • dziecko_we_mgle Re: a posłowie, radni, rolnicy też? 04.05.06, 15:22
        b.krakus napisał:

        > na jednolitych dla wszystkich zasadach...


        No, teraz to przegiąłeś :)))
        Zaczynasz "godzić w sojusze".
        • b.krakus a co?! 04.05.06, 15:36
          solidarnie ma być!
    • nie_trawie_glupcow A moze Ziemkiewicz nie ma tu racji? I on bedzie 04.05.06, 15:33
      bulil na nieswoje dzieci, tudziez na propagande dla sprawujacych "waadze" wsrod
      polskiego motlochu. Komuna wraca!
    • trevik Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 15:38
      Ziemkiewicza to mi akurat troche zal, bo on zawsze byl przeciwnikiem
      rozdawnictwa i nizszych podatkow na warunkach ogolnych, choc z drugiej strony
      byl zwolennikiem Kaczynskich a "sprawiedliwosc" spoleczna przychodzila z
      Kaczorami w pakiecie.

      Natomiast absolutnie mi nie zal wszelkiego lewicowego dziennikarstwa i elit
      naukowych - teraz zobacza za czym tak naprawde oreduja i jakie sa reguly ogolne
      w lewicowym kraju,

      T.
      • jhbsk Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 15:45
        Krótko mówiąc widziały gały co brały. Trzeba było PiSu nie popierać.
        • michal00 Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 15:52
          Przypominam, ze autorka zmian jest p. Gilowska, ktora do PiS-u nie nalezy, a
          byla wczesniej glownym ekspertem w PO. Mysle, ze wielu z tutaj piszacych byloby
          bardzo niemile zdziwionych, gdyby PO zaczelo wprowadzac swoj program. Jezeli
          ktos uwaza, ze PO bylaby wzgledniejsza dla tworcow, to proponuje sprawdzic jaka
          byla reakcja tej partii na powolanie Instytutu Sztuki Filmowej.
          • jhbsk Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 15:53
            Od kiedy Zyta jest w rządzie PO???
            • michal00 Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 16:04
              zdaje ci sie, ze PO zachowalaby preferencyjne formy opodatkowania? Uproszczenie
              systemu podatkowego bylo ich postulatem, ktory Zyta stara sie czesciowo
              realizowac. Ci, ktorzy narzekaja teraz na wrednych pisowcow chcacych ograbic
              artystow i naukowcow powinni miec tego swiadomosc.
              • jhbsk Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 16:05
                Nic mi się nie zdaje, bo rządzi PiS. I nie mam zamiaru gdybać.
                • michal00 Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 04.05.06, 16:08
                  > Nic mi się nie zdaje, bo rządzi PiS. I nie mam zamiaru gdybać.

                  To niedobrze, ze nie masz zamiaru gdybac, bo po kolejnych wyborach mozesz byc
                  niemile zaskoczony reformami swoich pupili, jezeli dojda do wladzy.
                  • kum.z.antalowki Uznawanie 50% kosztów było formą mecenatu,... 05.05.06, 00:57
                    ...mecenatu państwowego, bo socjalizm wykończył środowiska, które dawniej
                    sprawowały mecenat prywatny. Władze państwowe, jak każda struktura
                    biurokratyczna, spełniały te funkcję drożej, gorzej i bez indywidualnego
                    wyczucia. Dziś zawistni nieudacznicy, w odwecie za "naruszenie ich prawa do
                    czerpania rozkoszy z bycia chwalonymi", zamiast mysleć jak czynić mądrzej to co
                    robiono głupio - uważają, ze żaden mecenat nad polskimi twórcami nauki, kultury,
                    postepu cywilizacyjnego nie jest potrzebny. Że komercja załatwi wszystko. I
                    zapewne załatwi - definitywnie i na cacy.
                    • michal00 Re: Uznawanie 50% kosztów było formą mecenatu,... 05.05.06, 01:08
                      > ...mecenatu państwowego, bo socjalizm wykończył środowiska, które dawniej
                      > sprawowały mecenat prywatny. Władze państwowe, jak każda struktura
                      > biurokratyczna, spełniały te funkcję drożej, gorzej i bez indywidualnego
                      > wyczucia.

                      Moze i takie byly zalozenia, ale system sie wyrodzil i jest czesto
                      wykorzystywany do omijania prawa. Ten swoisty "mecenat" obejmuje
                      zarowno "utwory" bardzo zle jek i wybitne, co nie jest chyba dobrym
                      rozwiazaniem.

                      Dziś zawistni nieudacznicy, w odwecie za "naruszenie ich prawa do
                      > czerpania rozkoszy z bycia chwalonymi", zamiast mysleć jak czynić mądrzej to
                      co
                      > robiono głupio - uważają, ze żaden mecenat nad polskimi twórcami nauki,
                      kultury
                      > ,
                      > postepu cywilizacyjnego nie jest potrzebny. Że komercja załatwi wszystko. I
                      > zapewne załatwi - definitywnie i na cacy.

                      Jak widac 50% KUP dla tworcow nie zalatwily niczego. Kon jaki jest kazdy widzi.
                      Zlikwidowanie zryczaltowanych kosztow nie odnosi sie tylko do "tworcow", ale
                      rowniez np. do wszystkich pracujacych na umowe zlecenia. Powodem takiego
                      posuniecia jest chec racjonalizacji systemu podatkowego, a nie jakas zawisc
                      badz podobne uczucia.
                      • kum.z.antalowki Ejże, p. Michale, idzie o dowalenie "łżeelitom"... 05.05.06, 01:37
                        różnym "mędrcom" /w domysle - Syjonu/, "pismakom", którzy popierają "układ"...
                        Niech gnojkom i parchom się nie wydaje, ze beda bezkarnie gryźć rękę, która ich
                        karmi. Nie będzie podlizywania się, nie bedzie na papu...
                        No, co pan, panie Michale, wstydzi sie pan poglądów tylekroć głoszonych? Jak
                        już, to już - trzeba pisać prawdę...

                        A nie jakies tam "ale":

                        > ...ale system sie wyrodzil i jest czesto
                        > wykorzystywany do omijania prawa. Ten swoisty "mecenat" obejmuje
                        > zarowno "utwory" bardzo zle jek i wybitne, co nie jest chyba dobrym
                        > rozwiazaniem.

                        Pan np. bez pudła odróżnia ""utwory" bardzo zle jek i wybitne", których
                        pośrednie finansowanie bez szczegółowej kontroli co, komu i za co, jak pan
                        słusznie zauważa, "nie jest chyba dobrym rozwiązaniem".

                        A jeśli pan to potrafi - to każdy przuczony urzędnik też sobie poradzi i
                        wreszcie skończy sie ta cała anarchia "tfurców" przez małe "tfu".

                        No nie?

                        ---
                        "Aj sink ałer gówerment haw a big i gud notowania in sondaże, aj sink." /poseł
                        Łukasz Zbonikowski PiS/
                        ---
                        "Dość ustępstw, trzeba uświadomić narodowi, że za złą sytuację w Polsce
                        odpowiada opozycja!"/Leonid Breżniew/
                        • michal00 Re: Ejże, p. Michale, idzie o dowalenie "łżeelito 05.05.06, 02:06
                          różnym "mędrcom" /w domysle - Syjonu/, "pismakom", którzy popierają "układ"...
                          > Niech gnojkom i parchom się nie wydaje, ze beda bezkarnie gryźć rękę, która
                          ich
                          > karmi. Nie będzie podlizywania się, nie bedzie na papu...

                          Gilowskiej o to chodzi? Przeciez ona jest autorka tego pomyslu. Przypominam
                          ponadto na wszelki wypadek, ze slynny program 3*15 zakladal uproszczenie
                          systemu i likwidacje preferencji podatkowych.

                          No, co pan, panie Michale, wstydzi sie pan poglądów tylekroć głoszonych? Jak
                          > już, to już - trzeba pisać prawdę...
                          >

                          nie mam pojecia o czym piszesz.

                          Pan np. bez pudła odróżnia ""utwory" bardzo zle jek i wybitne", których
                          > pośrednie finansowanie bez szczegółowej kontroli co, komu i za co, jak pan
                          > słusznie zauważa, "nie jest chyba dobrym rozwiązaniem".
                          >
                          > A jeśli pan to potrafi - to każdy przuczony urzędnik też sobie poradzi i
                          > wreszcie skończy sie ta cała anarchia "tfurców" przez małe "tfu".
                          >
                          > No nie?

                          Chodzi o to, ze system podatkowy nie powinien sluzyc "mecenatowi" w taki sposob
                          jak teraz tak wyglada, bo panstwo jest wtedy przy okazji "mecenasem" osob,
                          ktore nawet z szeroko rozumiana tworczoscia nie maja nic wspolnego. Czy to tak
                          trudno zrozumiec?

                          Przypominam poza tym po raz kolejny, ze zlikwidowany zostanie ryczalt kosztowy
                          (20%) np. dla "moherow" pracujacych jako kopacze na umowe zlecenia, co oslabia
                          teze, ze wstretny pisuarowy rzad chce dokopac "tworcom", bo ich nienawidzi,
                          chyba ze zalozymy, ze wredne pisuary nienawidza rowniez "moherowych" kopaczy
                          pracujacych na umowe-zlecenia. Prawdopodobnie (ostateczna wersja nie jest
                          znana) bedzie mozna odliczac rzeczywiste koszty. Nawiasem mowiac teraz tez
                          mozna odliczyc wiecej niz ryczalt, jezeli sie udowodni, ze rzeczywiste koszty
                          byly wyzsze.
                          • nie_trawie_glupcow Gilowska to desperacko szuka szmalu na pokrycie 05.05.06, 02:40
                            "becikowego". I tyle.
                        • nie_trawie_glupcow Otoz to - trafiles w 10 z tymi utworami wybitnymi 05.05.06, 02:45
                          i nie. Do Michala i innych PiSuarow nie dociera to, co 40 lat temu dotarlo do
                          rzadu Republiki Irlandii - ze podatek dochodowy jest od tego, co tworca
                          SPRZEDAL. A skoro sprzedal, to widac jest to jego dzielo komus potrzebne;
                          zaspakaja czyjes wyzsze wartosci i urzedasowi do oceny wartosci dziela wara. W
                          efekcie w Irlandii podatek dochodowy dla tworcow jest od tego czasu ZEROWY.
                          Jasne, nie oznacza to, ze Rafal Ziemkiewicz by w Dublinie podatkow nie placil -
                          placilby je od swych tekstow prasowych (teksty dziennikarskie, pojawiajace sie
                          regularnie traktowane sa jak zawod, nie zas tworczosc), ale nie placilby
                          podatku od swoich ksiazek.
                      • nie_trawie_glupcow Michal, nie pitol jak pomylona kaczka! Irlandia od 05.05.06, 02:38
                        lat bodajze 60-tych ma ZEROWY podatek dochodowy dla tworcow (bo jesli sie
                        sprzedaje, to widac jest to dzielo komus potrzebne). Dotyczy to kazdej
                        pracy "kreatywnej" , lacznie z aktorami, muzykami i...sportowcami; jednakze nie
                        obejmuje np. tekstow prasowych. I co? Irlandia i Irlandczycy od tego zbiednieli?
                  • jhbsk Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 05.05.06, 13:00
                    Od kiedy wiesz kto jest moim pupilem??? Nie masz o tym zielonego pojęcia.
    • wan4 Re: PiS dobrał się do kasy Ziemkiewicza 05.05.06, 05:47
      rydzyk_fizyk napisał:
      > A ten już zaczyna inaczej śpiewać.
      > Jak widać na załączonym obrazku ze złudzeń najlepiej leczy konieczność
      > sięgnięcia do własnego portfela:

      Dokładnie to samo pomyślałem po przeczytaniu w Rzepie :)))
Pełna wersja