Czy historia zostanie odkłamana w szkołach?

06.05.06, 13:59
Min. Giertych ma okazję - czy skorzysta by uczono polskie dzieci np.o Nisel
Rosenthalu, który wydał na śmierć najsłynniejszego polskiego emisariusza
Szymona Konarskiego, o Arturze Goldmanie, który wydał carskiej policji
przywódcę Powstania Styczniowego Romualda Traugutta czy Lejzor Butlerze,
który wydał Ludwika Waryńskiego?
O tym kto wydał gen. Grotta-Roweckiego.
O Judeopolonii czyli próbach stworzeniach na ziemiach polskich żydowskiego
państwa.
Historia odnotowała całe "legiony" antypolskich Żydów, szpicli i donosicieli.
Mamy rozliczne dokumenty na temat donoszącym Moskalom Żydów w czasie
powstania kościuszkowskiego i wojny 1812 r. (ogromna część Żydów trzymała
wtedy za Moskwą). Do szczególnego "rozkwitu" doszło promoskiewskie
szpiclowanie z kręgów żydowskich w dobie Królestwa Kongresowego. Maurycy
Mochnacki w swym wielkim dziele „Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i
1831” (Warszawa 1984, t. I, s. 95) pisał że "cała policja tajna, tak w
Polszcze kongresowej i w guberniach naszych, jak we właściwej Moskwie przez
Żydów była sprawowana." Znamienne też, że gdy lud warszawski zabrał się do
wieszania zdrajców i szpiegów w sierpniu 1831 r., to głównie Żydzi, jako
najgorsi donosiciele padli ofiarą tego wybuchu gniewu ludu. By przypomnieć
choćby niektóre nazwiska powieszonych szpicli, począwszy od osławionego Joela
Mojżesza Birnbauma po Czyżyka Herszke Jednorączkę, Ejzyka Lewkowicza Dzwarca,
Abrahama Moszkowicza, Icka Mittelmana, Berka Blinnen-kranza czy Fajwela
Jekowicza
Czy w szkołach będą uczyć prawdy? O tym jak w 1848 roku w Poznaniu, po
stłumieniu rozruchów w ramach tzw. "wiosny ludów" , Żydzi stanęli po stronie
Prusaków " gdy jeńców polskich prowadzono ulicami Poznania ,żydostwo rzucało
się na nich z zapałem , policzkowało, plwało, darło z nich odzienie w
strzępy, a żydowski członek rady miejskiej wołał - nie wolno nam spocząć póki
nie wygnamy ostatniego Polaka z miasta".
    • b.krakus aleś wysmarował 06.05.06, 14:05
      wypracowanie...
      • stranger.pl Re: aleś wysmarował 06.05.06, 14:12
        To tylko lekkie dotknięcie tematu.
        Wiesz to wydał gen.Roweckiego?
        Wiesz co się działo np. w Grodnie w 1939 r.?
        Co wiesz o marynarzach z floty pińskiej u gen. Klebberga? Z kim musieli walczyć?
    • nurni Re: Czy historia zostanie odkłamana w szkołach? 06.05.06, 14:18
      Panowanie nad przeszloscia dokonane rekami nasladowcow Heleny Michnik wypaczylo
      rzeczywistosc.
      Mam nadzieje ze prawdy bedzie coraz wiecej a i nie zabraknie miejsca na ocene
      propagandystow zasluzonych w tworzeniu czarnej historii Polski. Czemus to mialo
      sluzyc...
    • leszek.sopot Zakłamywanie Mochnackiego 06.05.06, 14:48
      Przytoczono w poście fragment książki Mochnackiegop w celu udowodnienia
      antypolskiej działalności Żydów. Wstrętna manipulacja. Warto zajrzeć do książki
      by wiedzieć, jak ohydnej się weszpolacy dopuszczają manipulacji. Są w tym tak
      samo wstrętni jak ich furer Giertych.
      Mochnacki napisał:
      "Żydów w guberniach polskich jest więcej niżeli w całej Europie, chociaż dotąd
      żadna statystyka nie zdołała oznaczyć przybliżonej nawet liczby tej ludności.
      Jakaż masa malkontentów! i co stąd za skutki w powstaniu za Bugiem objawić się
      mogły! [...] Niewidzialny, ale największy mają udział w przemyśle. Jak
      wszędzie, tak i w Polszcze, a osobliwie we właściwej Moskwie, są pośrednikami
      między rządem i wielką częścią bogactwa krajowego. W wojsku moskiewskim
      obozującym na ziemi polskiej, a za granicą w całej czynnej armii są liwerantami
      i ogólnymi, i szczególnymi tego wszystkiego, co wojsko potrzebuje. [...] Cała
      marynarka moskiewska przepełniona nie chrzczonymi Żydami. Na dwóch majtków
      Moskali jeden Żyd przypada. Od wstąpienia na tron Mikołaja dzieci ubogich Żydów
      w guberniach polskich porywano z łona familij i przewożono do Sebastopola lub
      do innych miast portowych. Umieszczano je na pokładach okrętowych, gdzie się
      sposobić musiało młode pokolenie do służby morskiej. Cała ta ludność zginęła w
      tych koszarach morskich. Kilkadziesiąt tysięcy Żydów polskich było częścią w
      wojsku moskiewskim, częścią w zakładach przed 29 listopada. [...] Łatwo tedy
      wyrozumieć, co znaczyło oburzenie zrządzone w tym plemieniu niepolitycznymi
      ukazami dzisiejszego cara przed rewolucją 29-go dla handlowych, finansowych i
      wojskowych interesów Moskwy. Łatwo zrozumieć, jak rządom naszego powstania
      postępować sobie w tej mierze nakazywała zdrowa polityka. Zainteresować ten
      ród, obrócić jego wpływ, przebiegłość i kapitał przeciwko carowi - nie byłoż to
      jednym z najpierwszych i najważniejszych obowiązków rewolucji 29-go? Polska
      jest ogniskiem europejskiego judaizmu; tu się od wieków koncentrował; tu miał
      największe masy swoje i najobfitsze składy handlowe: wszędzie indziej wyjęty
      spod prawa, tu w dawnych czasach stał się po raz pierwszy od swej rozsypki
      uprzywilejowanym mieszkańcem, przez długie wieki opieką prawa ubezpieczonym.
      Stąd się jego promienie na wszystkie strony daleko rozbiegły. Żydzi, wszystko
      mogący pod rządem moskiewskim, po owych szczególnie ukazach zaczęli Boga
      prosić, żeby polskiemu błogosławił orężowi. Nie byliż to naturalni
      sprzymierzeńcy rewolucji? Brakowało tylko u nas szykownej ręki, która by tą
      silną sprężyną w machinie moskiewskiego kolosu poruszała. Powstanie
      potrzebowało broni: czyżby jej nie był dostarczył Izrael chrzczony i nie
      chrzczony, widząc, że interes jego łączymy z własną sprawą? Myśmy potrzebowali
      pieniędzy: Izrael włada berłem Mamona. Czegoż byłby nie dał Polszcze w nadziei,
      za obietnicę, że tu znajdzie ojczyznę. Myśmy potrzebowali bankructwa Moskwy:
      Rosja ma tylko bomażki. Któż, jeżeli nie Izrael pobudzony, ujęty w Warszawie, w
      Berdyczewie, w Wilnie, w Brodach, mógł odjąć walor tym papierom. [...] A
      ponieważ szło o uwolnienie kraju, byłże jaki środek niemoralny, którym by się
      nie godziło zepsuć najniemoralniejszego dzieła w polityce, rozbioru Polski?
      Myśmy potrzebowali porozumień, szpiegów, policji w wojsku cara, a przynajmniej
      wiele nam na tym zależało, żeby nieprzyjaciel nie przenikał przedsięwzięć i
      poruszeń naszych: któż nad Żyda był zdatniejszy do tej dwojakiej posługi w
      powstaniu polskim? Gdybyśmy nic nie zdziałali dla jego interesu, gdybyśmy
      podobno odrzucili bardzo nawet korzystne propozycje w tym względzie*
      [*Słyszałem z pewnego źródła, że po bitwie pod Kuflewem przybył do głównej
      kwatery naszej tajemny ajent Izraela z tamtych gubernij i chciał traktować z
      rządem polskim. Lecz myśmy zanadto po katolicku myśleli, nadto wiele szkaplerzy
      rozdaliśmy w czasie tej kampanii i bodaj czy nie nadto byliśmy kawaleryjskimi w
      całej naszej wojnie i w całej polityce, żebyśmy mogli negocjować z zydowstwem.
      Chcieliśmy układów, ale tylko z chrześcijańskimi potencjami, chociaż zresztą
      Moskwa i Prusy bardzo są kacerskie i niekawalerskie], któż nas baczniej i
      zręczniej obserwował w tej wojnie, naprzód za Dybicza, a potem Paskiewicza?
      Szpiegostwo wzbudziło z naszej strony reakcją! Wieszaliśmy, musieliśmy wieszać
      Żydów. Na koniec naród polski potrzebował, żeby go uznały obce
      mocarstwa: "wzgardzony i nędzny Juda (jak mówi pewien pisarz angielski)
      uśmiecha się patrząc na królów i na ludy im podległe", kieruje przeważnymi na
      świecie sprawami, złotem i talentem. Jak w Polszcze każda wieś ma swego
      karczmarza Żyda, każdy marnotrawca swego faktora Żyda, tak w wielkiej Europie
      wszystkie gabinety, wszyscy ministrowie, wszystkie izby prawodawcze, wszystkie
      giełdy mają w Izraelu swoich faktorów. Krótko mówiąc (i bodajby przyszłość
      korzystała z tego doświadczenia), każde powstanie w Polszcze znajduje się w
      takim położeniu, w takich stosunkach z Żydami, że ten żywioł albo pozyskać,
      albo przynajmniej koniecznie zobojętnić wypada, aby nie szkodził. Rewolucja 29-
      go ani pierwszego, ani drugiego nie uczyniła. A jednak przezorność i
      filantropia, rozum i filozofia powinny ją były natchnąć lepszą polityką
      względem tego plemienia. Żydzi niechaj wiedzą, że póty się nie skończy
      tułactwo, wzgarda i nieszczęście Izraela na świecie, póki cała Polska nie
      powstanie. A każda rewolucja w Polszcze niechaj to wie, że oni w Moskwie bardzo
      szkodzić mogą.

      (M. Mochnacki Powstanie Narodu Polskiego, t. 1, s. 93-97)


      Żydzi w ujęciu Mochnackiego byli przyjacielami Rzeczypospolitej i żaden wredny
      cham z LPR tego nie zmieni.
      • stranger.pl Re: Zakłamywanie Mochnackiego 06.05.06, 15:04
        A z którego roku masz wydanie dzieła Mochnackiego?
        Czemu coś pominąłeś co mam w swoim dziele?
        • leszek.sopot Re: Zakłamywanie Mochnackiego 06.05.06, 15:26
          Mam to samo wydanie, które przywołałeś w swoim poście.
          • stranger.pl Re: Zakłamywanie Mochnackiego 06.05.06, 15:29
            No to coś zapomniałeś. Przyjrzyj się dobrze od str. 93 i dalej.
            • leszek.sopot Re: Zakłamywanie Mochnackiego 06.05.06, 15:31
              Ja czytać potrafię, ty masz widocznie z tym kłopoty.
    • nie_trawie_glupcow I zastapiona historia Zydow polskich? A schowaj 06.05.06, 14:56
      sie, starozakonny, ale juz!
      • stranger.pl Re: I zastapiona historia Zydow polskich? A schow 06.05.06, 15:06
        Uczą o Targowicy to i o zdrajcach którzy wydali np. Traugutta też powinno się
        uczyć?
    • skinhead-pl co powinien zrobić minister Giertych w oświacie? 06.05.06, 15:08
      • stranger.pl Re: co powinien zrobić minister Giertych w oświac 06.05.06, 15:12
        To temat rzeka - ja się tylko zastanawiam nad historią (przedmiotem).
        Czy w polskich podręcznikach do historii będą mówić np. o zbrodni żydowkich
        (sowieckich) partyzantów dokonanej na Polakach w Koniuchach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja