warka_strong
06.05.06, 21:06
Panie Prezydencie.
Nie jestem Pana sympatykiem. Starałem się jednak zrozumieć Pańska sytuację - Pańskie ugrupowanie wygrało wybory, Pański brat jest pana zwierzchnikiem w PiS. To musiało powodować dyskomfort. Jednak to właśnie mogło stać się dla Pana odskocznią i platformą do zbudowania swojego wizerunku polityka, którego w imię interesów Polski stać na bycie ponadpartyjnym. Nie skorzystał Pan z szansy.
Panie Prezydencie.
Wiem, jestem jednym z wielu, którzy zawiedli się nie tyle na Panu, ile na stylu, jaki Pan reprezentuje. Wiem, że nigdy nie będzie Pana stać na to, by wyrwać się z zależności od PiS-u, własnego otoczenia. Chciałbym jednak wiedzieć, czy jest Pan zadowolony z sytuacji, którą mamy obecnie w Polsce. W rządzie (przy Pana pomocy) znalazł się człowiek skazany prawomocnymi wyrokami polskich sądów. Jako Prezydent doprowadził Pan w ten sposób do ośmieszenia prawa. Doprowadził Pan też do tego, że Polska jest postrzegana w złym świetle.
Panie Prezydencie.
Czy jest Pan dumny z siebie?