Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych !

10.05.06, 09:01
Może teraz, kiedy jest już Pan tym wicelepperem i w związku z tym na pewno ma
dostęp do wszystkich, nawet tych najtajniejszych materiałów, zechce się Pan
zająć sprawą, która całkiem niedawno tak bardzo Pana bulwersowała. Chodzi mi
o te nieszczęsne atrapy bomb porozkładane w Warszawie tuż przed drugą turą
wyborów prezydenckich. Swoimi płomiennymi wystąpieniami wzbudził Pan moje
zainteresowanie tą sprawą i dlatego dzisiaj ośmielam się zapytać czy:
1)uczciwy i prawdomówny Roman Giertych wszedł do rządu terrorystów
politycznych?
2)uczciwy i prawdomówny PiS zaprosił do swojego rządu niepoprawnego kłamcę i
oszczercę?
    • haen1950 Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 09:16
      Sytuacja mi przypomina trochę ten obiadek z gruszkami z Kulczykiem na Jasnej
      Górze. Kretyńskiej jego miny nie zapomnę do końca życia. Ten idiota zgodził się
      na wszystkie plany Jarka, jekiekolwiek chore by nie były. Biedak zapomniał
      tylko o jednym, Lepper zresztą też: są pierwszymi przeznaczonymi do odstrzału
      kiedy już mu dadzą do ręki wszystkie instrumenty do prowokacji i kontroli
      politycznej. Są przeznaczeni do kasacji w pierwszej kolejności, żadna dyktatura
      nie znosi wewnętrznej konkurencji. Platforma ma swój czas na złapanie oddechu i
      wspólnie z całą resztą demokratycznej Polski ma budować plan awaryjny, ci
      wodzowie zajęci sobą dają taką sznasę. Potem już bedzie za późno. Mam nadzieję,
      że ludziom demokracji starczy wyobraźni.
      • witek.bis Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 09:42
        haen1950 napisał:

        > Sytuacja mi przypomina trochę ten obiadek z gruszkami z Kulczykiem na Jasnej
        > Górze. Kretyńskiej jego miny nie zapomnę do końca życia. Ten idiota zgodził
        się
        >
        > na wszystkie plany Jarka, jekiekolwiek chore by nie były.

        Tu bym się nie zgodził. Wydaje mi się, że on nie miał innego wyjścia. Gdyby nie
        wszedł do rządu, to i tak Roch Kowalski wyciągnąłby mu z klubu wszystkich, albo
        prawie wszystkich posłów. Wtedy Osservatore Romano zostałby na lodzie. Teraz ma
        przynajmniej cień szansy.

        Biedak zapomniał
        > tylko o jednym, Lepper zresztą też: są pierwszymi przeznaczonymi do odstrzału
        > kiedy już mu dadzą do ręki wszystkie instrumenty do prowokacji i kontroli
        > politycznej. Są przeznaczeni do kasacji w pierwszej kolejności, żadna
        dyktatura
        >
        > nie znosi wewnętrznej konkurencji.

        Założę sie, że i Lepper i Giertych doskonale o tym pamiętają. I pewnie teraz
        ostrzą noże, by w odpowiednim momencie wbić je w odpowiednie plecy. Ale zgadzam
        się, że ich szanse na przetrwanie są raczej znikome.


        Platforma ma swój czas na złapanie oddechu i
        >
        > wspólnie z całą resztą demokratycznej Polski ma budować plan awaryjny, ci
        > wodzowie zajęci sobą dają taką sznasę. Potem już bedzie za późno. Mam
        nadzieję,
        >
        > że ludziom demokracji starczy wyobraźni.

        Tylko, że ta "cała reszta demokratycznej Polski" to.... Nawet wolę nie kończyć.
        Szkoda gadać. :-(

        • wartburg4 szekspirowskie zakończenie 10.05.06, 11:19
          witek.bis napisał:

          > Założę sie, że i Lepper i Giertych doskonale o tym pamiętają. I pewnie teraz
          > ostrzą noże, by w odpowiednim momencie wbić je w odpowiednie plecy.

          Ta koalicja runie w przepaść jak spróchmniały most.

          Noc długich noży jest nieuchronna i przyjdzie szybciej niż się wydaje. Wszyscy
          pozarzynają się nawzajem jak w dramacie Szekspira.
          • witek.bis Re: szekspirowskie zakończenie 10.05.06, 11:27
            :)
            Żeby to jeszcze była jakaś porządna tragedia, ale gdzie tam! Przecież to
            najwyżej "Wesołe kumoszki z Windsoru", o których jakiś znawca tematu napisał
            kiedyś tak:

            "Z pozoru błyskotliwa farsa: do prowincjonalnego miasteczka zjeżdża z kompanią
            stołeczny naciągacz i samochwał. Jednak pod prześmieszną historią intrygi
            znieważonych przezeń windsorskich żon, snuje Szekspir, a za nim i reżyser,
            dosyć gorzką opowieść o życiu niby komicznej i dobrodusznej prowincjonalnej
            społeczności."

            66.249.93.104/search?q=cache:RIfJJtxu2t4J:www.wik.com.pl/index.php%3Fid%3Dteatr%26nr%3D49%26samSession%3Da97bb329e0f50eb6d6bf960f779d57b4+%22weso%C5%
            82e+kumoszki+z+windsoru%22&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=7



            • wartburg4 Re: szekspirowskie zakończenie 10.05.06, 12:01
              witek.bis napisał:

              > :)
              > Żeby to jeszcze była jakaś porządna tragedia, ale gdzie tam! Przecież to
              > najwyżej "Wesołe kumoszki z Windsoru", o których jakiś znawca tematu napisał
              > kiedyś tak:
              >
              > "Z pozoru błyskotliwa farsa: do prowincjonalnego miasteczka zjeżdża z
              kompanią
              > stołeczny naciągacz i samochwał. Jednak pod prześmieszną historią intrygi
              > znieważonych przezeń windsorskich żon, snuje Szekspir, a za nim i reżyser,
              > dosyć gorzką opowieść o życiu niby komicznej i dobrodusznej prowincjonalnej
              > społeczności."

              Rozumiem, że to o pani Fotydze i jej koalicyjnych koleżanlach?
    • tribunus Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 11:27
      Jesli powiedziala ci to Jolanta Kwasniewska to jej nie wierz, ona ma demencje
      starcza. Nie pamieta nawet jakie wyksztalcenie ma jej maz.
      • witek.bis Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 11:31
        :)))
        Chyba pomyliłeś wątki. Jeśli chciałeś wypowiedzieć się w sprawie wzrostu
        Kwacha, to chyba nie jest to najlepsze miejsce ;-)
      • wiewiorzasta Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 13:15
        Jemu to powiedział Lech Kaczyński, który ma chyba demencję starczą - nie pamięta
        nawet ile jego żona ma lat.
    • jhbsk Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 11:27
      witek.bis napisał:
      Swoimi płomiennymi wystąpieniami wzbudził Pan moje
      > zainteresowanie tą sprawą i dlatego dzisiaj ośmielam się zapytać czy:
      > 1)uczciwy i prawdomówny Roman Giertych wszedł do rządu terrorystów
      > politycznych?
      > 2)uczciwy i prawdomówny PiS zaprosił do swojego rządu niepoprawnego kłamcę i
      > oszczercę?

      Stołki ponad wszystko!!!
    • andrzej.sawa Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 11:32
      Czy musisz tak bez litości kpić z tego człowieka,przecież on i tak ma rodzinnie
      przechlapane - tatuś doradca jaruzela.Ja bym pod ziemię ze wstydu się
      zakopał.Współczucie mu się należy!
    • jaerk Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 11:36
      To jest taki mały pistolecik Giertycha. Będę siedział cicho jak będę w koalicji. Jak mnie wyrzucicie to znowu zrobię raban w sprawie bomb. Napisałem mały, bo sprawa i tak się do tego czasu rozejdzie po kściach.
    • ayran Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 11:45
      Roman Giertych już się wypowiedział w tej sprawie. Z grubsza chodziło o to, że
      w związku z nowymi obowiązkami nie może juz pełnić obowiązków przewodniczącego
      komisjji ds. służb specjalnych w związku z czym sprawa atrap jest poza jego
      kompetencją.
      • witek.bis Re: Wielce czcigodny panie wicelepperze Giertych 10.05.06, 13:10
        :)))
        I właśnie za to (między innymi) go kocham! Dzięki za informację. Nie
        wiedziałem, że Roman już się do tego ustosunkował. Na swój sposób, oczywiście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja