krykucha
11.05.06, 01:51
Cichy, spokojny, zakompleksiony i majacy trudności z wypowiedzeniem
własnych myśli, posadzony przez brata w takim wielkim pałacu,
nie majacy dobrych i znajacych się na swojej robocie urzędników...
on sie musi czuć na Krakowskim Przedmieściu jak na wygnaniu.
I do tego czepiaja sie go wszyscy i za wszystko.
A to przeciez nie on zawinił tylko ten starszy, ten który wszystko wie
najlepiej i wszystkim chce rządzić, nawet Prezydentem IV RP.
Współczuję Panu, Panie prezydencie. Nie chciałabym mieć takiego
brata - bliżniaka jakiego Pan ma.