witek.bis
11.05.06, 16:20
Religę i Piechę wezwano dziś do pałacu prezydenckiego. Po spotkaniu z
prezydentem odbyła się konferencja prasowa, podczas której obaj panowie
utrzymywali, że w zasadzie nie ma między nimi żadnych różnic programowych. A
więc o co się tak chandryczyli? Trudno powiedzieć. Religa wspomniał, że obaj
są facetami, a między facetami tak już bywa. Najważniejsze, że obiecali
sobie, iż od tej pory będą wobec siebie lojalni, nie będą kopać pod sobą
dołków, ani świń sobie podkładać. Co za ulga! Jakże mylili się wszyscy
obserwatorzy, którzy od jakiegoś czasu podejrzewali, że ci dwaj niemłodzi już
faceci są po prostu zwykłymi gó..arzami. I jeszcze ten niezastąpiony
porucznik Podgardlak – prawdziwy mistrz polityki informacyjnej.
-Kto będzie szefem NFZ, Miller czy Sośnierz?
-Nie ma sporu w tej sprawie!
-Ale kto będzie tym szefem?
-Powtarzam - nie ma sporu w tej sprawie!