elfhelm
13.05.06, 16:42
skoro jakieś 3/4 klubu wywodzi się z PZPR, SLD, ZSL, SB... to chyba możemy tak
partię Leppera nazywać?
Chodzi o to, by nie było nieporozumień. Rozumiem, że już nie jest esbecką
wycieraczką, Łyżwiński nie jest agentem, Tuderek śmierdzącym komunistą, Beger
niemoralną seksiarą, a Lepper nie jest bandytą i przestępcą. Nowa koalicja,
nowe czasy, nowe określenia.
Ale czy określenie postkomuniści jest wciąż aktualne.
Czy też Samoobrona podobnie jak sędzia Kryże to grupa walcząca o niepodległość
Polski... (oczywiście walcząca w szeregach ZOMO i ORMO).