Poziom polskiej młodzieży po studiach.

13.05.06, 20:24
zatrudniłem dwóch inżynierów po studiach.zaden z nich nie umie czytać rysunku
technicznego. nie znają zadnych praw fizycznych, nie potrafi obliczyc
wytrzymałości na ściskanie, zginanie itp. kto ich wypuścił z średniej szkoły a
tym bardziej z uczelni.? Jedyne co potrfia to szybko pisac na komputerze. Ale
dzisiaj to umie moja 8 letnia Zuzia.Zaproponowałem im ,żeby może wyjechali na
zachód do garów. na razie pełnią rolę sortowaczy. Tak sobie na nich patrzę i
widze przed oczami forumową młodzież i nie tylko co wyłazi i protestuje
przeciwko Giertychom i zapomina się uczyć. Wszyscy płaczą nad tą młodziezą, a
ja sobie myśle - może pare lat garów i mycie kibli na dworcach Zachodu dobrze
im zrobi?
    • nie_trawie_glupcow Pewno po prywatnej wyzszej szkole zawodowej. Ci 13.05.06, 20:26
      dobrzy juz od dawna pracuja w zawodzie na Zachodzie - wiesz, ze polscy
      architekci i inzynierowie budowlani wyparli juz z irlandzkiego rynku
      irlandzkich kolegow po fachu? Zarabiaja tam krocie...
      • nie_trawie_glupcow PS: Pewno o tym nie wiesz, ale wszedzie uzywa sie 13.05.06, 20:28
        teraz w rysunku tzw. auto CAD - spytaj tych swoich sortowaczy, to ci wyjasnia,
        o co chodzi:)))
        • smok62 Auto CAD LT jest tak prosty jak program paint 13.05.06, 20:31
          nie na rysowaniu polega problem, tylko na tym zeby wiedziec co się rysuje. To
          prawie jak pisanie prawda Gabrysiu?
          • burasuka Re: Auto CAD LT jest tak prosty jak program paint 13.05.06, 20:37
            smok62 napisała:

            > nie na rysowaniu polega problem, tylko na tym zeby wiedziec co się rysuje. To
            > prawie jak pisanie prawda Gabrysiu?

            Umiesz wlaczyc komputer??? Uwazaj zaraz ci znowu watek wytna, chcesz znow
            posuwac jakichs zmarlych???
    • wannassermann Poziom nauczania w Polsce jest generalnie niski. 13.05.06, 21:30
      Szczycimy sie tym, ze czesto Belg, Holender czy Amerykanin nie znaja stolicy
      Ukrainy, sek w tym, ze zawodowe szkolenie w Polsce jest na niskim poziomie.
      W dodatku mamy zastraszajacy poziom kadry nauczycielskiej - to tez ma wplyw na
      slabe rezulataty.
      Pewnie, ze gazety od czasu do czasu pisza o kims, kto gdzies za granica
      osiagnal sukces - jest to niestety wyjatek raczej niz odzwierciedlenie trendu,
      ale pozostawia iskierke nadziei - trzeba by Polak po prostu bardziej sie staral
      niz inni, a wtedy moze zdola nadrobic strate.
    • artsg Re: Poziom polskiej młodzieży po studiach. 13.05.06, 22:20
      Ciekawostką jest to że studia kończy każdy. Nawet najgorszy gamoń, a np. w
      liceum zwłaszcza po pierwszym roku jest duża selekcja.
      • smok62 ja tego nie rozumiem 13.05.06, 22:26
        nie ma juz w kraju spawaczy, monterów, tokarzy i nie ma młodziezy która mogłaby
        ich zastąpić. Uczelnie wypuszczają potencjalnych bezrobotnych. Wolę dokształcić
        wieczorowo dobrego fachowca, niz inwestować w młodego, który jest roszczeniowy i
        kompletnie nic nie umie.
        • smalltownboy Re: ja tego nie rozumiem 13.05.06, 22:35
          Już dawno mówiłem, że liczą się umiejętności a nie papier. Nasze uczelnie w
          większosci produkują ciemnych magistrów z dyplomem, którzy nie mają pojęcia o
          życiu. Papier to sobie można na bazarze kupić. Najlepszym wykształceniem jest
          ukończenie dobrego liceum ogólnokształcącego o profilu ogólnym i nauczenie się
          jakiegoś konkretnego fachu, zawodu. Studia trwają zdecydowanie za długo. Za
          duzo też jest tam wtłaczanej wiedzy, nie mającej zastosowania w życiu później.
          Szkoła powinna nauczyć człowieka korzystać z wiedzy, umieć jej szukać, a nie
          wkuwać na pamięć. Powinien być kładziony nacisk głównie na praktykę. Lekarze
          powinni większość czasu spędzać w szpitalach i klinikach, prawnicy w sądach,
          prokuraturach, studenci politechniki na budowach itd. Nauka teorii winna być
          wymagana jedynie w stopniu niezbędnym. A u nas jakieś historie myśli takiej czy
          owakiej, antropologiczne podstawy tego czy tamtego, etyki, jednym słowem nauka
          od zarania dziejów danej dziedziny wiedzy wraz z otoczkami. Po co? Po to, żeby
          tym zaprzątać głowy młodych ludzi i żeby później wychodziły takie ciemniaki z
          wypranym mózgiem i dyplomem.
        • frau_blada Od kilku lat trabia, ze na rynku brakuje fachowcow 13.05.06, 22:39
          niestety ktos wymyslil, zeby dzieciaki uczyc potegowac, ale juz nie jak byc
          dobrycm elektrykiem, hydraulikiem czy tokarzem.
          • artsg Re: Od kilku lat trabia, ze na rynku brakuje fach 13.05.06, 22:44
            frau_blada napisała:

            > niestety ktos wymyslil, zeby dzieciaki uczyc potegowac, ale juz nie jak byc
            > dobrycm elektrykiem, hydraulikiem czy tokarzem.

            Głupotą jest też nauczanie encyklopedycznej wiedzy np. z biologii, przy
            jednoczesnym braku wiedzy jak się oblicza procenty od całości i na odwrót na
            kalkulatorze. O wypełnieniu PITa to już nie będę wspominał w ogóle.
    • klarek_i Ale za to doganiami UE w ilości po wyższych 13.05.06, 22:47
      studiach. I o to chodziło. A ty się czepiasz :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja