Poliszczuk: pojednanie? kogo z kim?

13.05.06, 21:47
Polecam niezwykle ciekawy wywiad z drem Wiktorem Poliszczukiem o tzw.
pojednaniu polsko-ukraińskim. Fragmenty:

(...)
Zastanawiam się – pojednania: kogo z kim – prezydenta Juszczenki, który jest
wyrazicielem zbrodniczego ruchu banderowskiego, z prezydentem Kaczyńskim,
który reprezentuje państwo polskie, naród polski? Chyba nastąpiło jakieś
nieporozumienie. Prezydent Kaczyński, z którego formacją polityczną wiązałem
wielkie nadzieje w zakresie potępienia zbrodni banderowskiego ludobójstwa
dokonanego na ludności polskiej, został wmanipulowany w to polityczne
przedsięwzięcie, które nie ma nic wspólnego ani z prawem, ani ze
sprawiedliwością, bo prawo wymaga ukarania sprawców zbrodni, a sprawiedliwość
ich potępienia. Pytanie, przez kogo prezydent Kaczyński został w tę imprezę
manipulowany? Odpowiadam wprost: przez prezydenta Juszczenkę, któremu
prezydent Kaczyński zaufał. Juszczenko, powtarzam to, jest w omawianym
zakresie wyrazicielem interesów banderowców, on młodość spędził w środowisku
banderowskim w Tarnopolu, on ma żonę, pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych,
banderówkę. To w ich, banderowców, interesie leży zamknięcie tematu zbrodni
ludobójstwa, jakiego dopuściły się ich formacje na ludności polskiej (co
najmniej 120.000 ofiar) i ukraińskiej (co najmniej 80.000 ofiar).
(...)
Pojednanie może dotyczyć tylko ludzi. Między państwami mogą być tylko
porozumienia. To kto z kim miałby się pojednać? Między narodem polskim i
ukraińskim nie ma waśni, nie było jej też w okresie międzywojennym, pamięć
historyczna obu narodów nie sięgała poza wydarzenia I wojny światowej,
ludność polska i ukraińska na kresach południowo-wschodnich II RP masowo
koligaciła się, sąsiedzi Polacy i Ukraińcy żyli w zgodzie. Może chodzi o
pojednanie członków struktur zbrojnych z okresu wojny i po jej zakończeniu?
Może chodzi o pojednanie żołnierzy AK z banderowcami? Jeżeli tak, to czy
weterani AK wypowiadali się w tej sprawie, czy upoważniali prezydenta RP do
występowania w ich imieniu? Wiem, że ani weterani AK, ani ci, którzy cudem
zdołali uciec spod banderowskiej siekiery, ani ich potomkowie – nie mają
zamiaru pojednać się z ich oprawcami, nie mają zamiaru im wybaczyć, bowiem
oni nigdy nie pokajali się, a bez pokajania nie ma odpuszczenia win. Tym
bardziej, że dziś oni na Ukrainie (częściowo też w Polsce) ubierają się w
togi bohaterów. Wystarczy przeczytać ich prasę, aby się co do tego przekonać.
(...)
Środki masowego przekazu często kształtują, niestety dalekie od
rzeczywistości, poglądy na temat nie tylko Pawłokomy, ale też na problem
zbrodni ludobójstwa na ludności polskiej w ogóle. Ogromną, wprost decydującą
winą w tym zakresie, obarczam ośrodki naukowe w Polsce, zajmujące się
historią stosunków polsko-ukraińskich doby najnowszej. Mam przede wszystkim
na myśli Instytut Pamięci Narodowej i - nieistniejący już - Wojskowy Instytut
Historyczny, ale też inne ośrodki naukowe, takie jak Uniwersytet
Jagielloński, na którym pisze się prace licencjackie na temat „Stepan Bandera
i jego UPA”, jak Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, na którym
nadaje się doktorat za pracę, którą kwalifikuję jako podręcznik nacjonalisty
ukraińskiego, jak całe lubelskie środowisko uniwersyteckie, nie wyłączając
KUL-u, jak środowiska uniwersyteckie we Wrocławiu, Warszawie, Szczecinie, a
nawet w Poznaniu. (...)

Całość: www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=7313&subdz=


    • nie_trawie_glupcow Czy Wiktor Poleszczuk jest Ukraincem? Bo tak 13.05.06, 22:06
      jakos brzmi jego imie i nazwisko, co nadaloby szczegolnej mocy jego wypowiedzi.
      • lux_et_veritas Re: Czy Wiktor Poleszczuk jest Ukraincem? Bo tak 13.05.06, 22:14
        "Urodził się 10 października 1925 r. w Dubnie, na Wołyniu z ojca Bartłomieja,
        Ukraińca i matki Janiny, Polki. Rodzice zawarli ślub w prawosławnej cerkwi i
        wychowali swe dzieci w duchu chrzescijańskim, patriotyzmu ukraińskiego,
        poszanowania członkow innych narodowości oraz lojalności wobec Polski.
        W 1939 r. jego ojciec - wójt gminy Dubno zostal aresztowany przez bolszewików a
        w kwietniu 1940 r. rozstrzelany na podstawie decyzji Biura Politycznego WKP(b)
        ze Stalinem na czele. Wiktor z matką i siostrami został deportowany na Sybir.
        Tam pracowal przy budowie kolei. W listopadzie 1944 r. rodzinę
        przetransportowano na tereny Wschodniej Ukrainy a stamtąd, w marcu 1946 r. do
        Polski.
        Ukończył Liceum Pedagogiczne i pracował jako nauczyciel, a po ukończeniu w 1955
        r. studiów prawniczych na Uniwersytecie Wrocławskim, pracował po kolei jako
        prawnik i adwokat. Obronił pracę doktorską na temat ideologii nacjonalizmu
        ukraińskiego."
    • karlin Kaczyński wybrnął z tego, mówiąc o 13.05.06, 22:13
      "drodze pojednania, na której się znajdujemy".

      Ale skóra cierpnie na myśl o tym, że na Ukrainie wzorce bohaterstwa i
      narodowego zaangażowania będzie się wykuwać w oparciu o "dokonania" członków
      UPA.

      To trochę tak, jakby w Niemczech kultywowano tradycje srebrnych błyskawic....
      • nie_trawie_glupcow I stawiano pomniki Hitlera, jak stawia sie Bandery 13.05.06, 22:18
        Czy nie moga sobie, zwlaszcza "zapadniki", wybrac na bohaterow narodowych
        jakiegos Tarasa Szewczenko z Lusia Ukrainka?
        • emerytka2006 Po ukraińsku będzie "zachidniki" :) 14.05.06, 01:05

          • nie_trawie_glupcow Dzieki, nie znam ukrainskiego:) n/t 14.05.06, 03:42

        • marouder Re: I stawiano pomniki Hitlera, jak stawia sie Ba 14.05.06, 02:39
          Taras Szewczenko byl Ajdolem, kiedy nacjonalizm ukrainski sie byl dopiero tworzyl, budowano zreby inteligenckich, ukrainskich elit.
          Dzisiaj nawolywac, by Szewczenko na powrot stal sie autorytetm i symbolem mysli niepodleglosciowej, to tak, jakby w Polsce odrzucic legiony, miedzywojnie, wojne, PRL i na nowo osadzac na piedestale Mickiewicza.
          Jak sie to mowi, nie moze byc:)


          nie_trawie_glupcow napisał:

          > Czy nie moga sobie, zwlaszcza "zapadniki", wybrac na bohaterow narodowych
          > jakiegos Tarasa Szewczenko z Lusia Ukrainka?
          • eryk2 Ojej, marouder! 14.05.06, 02:47
            Chcesz, żeby ci bzidci Ukraińci stawiali pomniki Petlurze? Toż to zaraz wstanie
            z grobu śp. pan Szymon Wiesenthal i tak ryknie na temat antysemityzmu
            nieboszczyka Symona (jak widać, swojego imiennika), że aż się Kijów zawali, a
            Dniepr z brzegów wystąpi... Koronnym dowodem antysemityzmu śp. Atamana jest
            fakt, że w jego rządzie zawsze był minister ds. żydowskich (Hitler nie wpadł na
            taką perfidię, aby mieć osobny resort dla Endloesung!) oraz że zabił go Żyd
            (przypadkowo pracownik wiadomych służb radzieckich, tak cenionych przez p.
            Szymona).
            • lux_et_veritas Re: Ojej, marouder! 14.05.06, 03:27
              A czy coś wiadomo, aby szacowne Centrum śp. Szymona W. dobrało się już do
              spuścizny takich antysemitników jak Wolter, Diderot czy Tacyt? Bo o
              ogólnoeuropejską zadymę z okazji postawienia pomnika Romanowi D. jestem
              spokojny :-)
      • eryk2 Bzdurny bełkot stalinowskiego prokuratora 13.05.06, 22:22
        "Juszczenko, powtarzam to, jest w omawianym
        zakresie wyrazicielem interesów banderowców, on młodość spędził w środowisku
        banderowskim w Tarnopolu, on ma żonę, pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych,
        banderówkę"

        Ojciec Juszczenki był więźniem Auschwitz, rodzice Kateryny Juszczenko służyli w
        Armii Czerwonej (ojciec był jeńcem w niemieckiej niewoli, matka -
        sanitariuszką). Natomiast niejaki Wiktor Poliszczuk (nie wiadomo, czy to jego
        prawdziwe nazwisko) w PRL był komunistycznym prokuratorem (jako Polak).
        Nastepnie objawił się w Kanadzie, w środowiskach emigracji ukraińskiej jako
        działacz społeczny i narodowy (prawdopodobnie był agentem sowieckim, wysłanym
        do penetrowania tych kręgów). Po 1991 zmienił front po raz kolejny (pozostając
        na garnuszku tego samego mocodawcy, co przez 5O) i obecnie wydaje ukrainożercze
        publikacje po polsku i w Polsce, szczując jednych na drugich i wbijając klin w
        polsko-ukraińskie pojednanie (na zamówienie Putinokia).
        Amen.
        • nie_trawie_glupcow Ukraina to moze byc dla Polski niebezpieczny, bo 13.05.06, 22:28
          40 mln sasiad. Takze i gospodarczo. I dlatego na miejscu Polakow bym na sile
          Ukrainy do Unii nie wciagal - po licha wam konkurencja? Az za dobrze znam i ten
          kraj, i tych ludzi, i ich srodowiska emigracyjne, by radzic Polakom zabawe we
          wspanialomyslnosc.
          A Kaczynski wybral dzisiaj doskonala formule (ciekawe, czy jego, czy doradcy?)
          z tym fragmentem modlitwy - po raz pierwszy mi sie podobal, wyzszy stopien
          dyplomacji przy zachowaniu twarzy.
        • lux_et_veritas Re: Bzdurny bełkot stalinowskiego prokuratora 13.05.06, 22:59
          eryk2 napisał:

          > "Juszczenko, powtarzam to, jest w omawianym
          > zakresie wyrazicielem interesów banderowców, on młodość spędził w środowisku
          > banderowskim w Tarnopolu, on ma żonę, pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych,
          > banderówkę"
          >
          > Ojciec Juszczenki był więźniem Auschwitz, rodzice Kateryny Juszczenko służyli
          w
          >
          > Armii Czerwonej (ojciec był jeńcem w niemieckiej niewoli, matka -
          > sanitariuszką).

          A np. dziarskich chłopaków z KUN-u do Naszej Ukrainy kto przyjmował? Kogo nie
          stać na potępienie bandziorów z UPA?

          Natomiast niejaki Wiktor Poliszczuk (nie wiadomo, czy to jego
          > prawdziwe nazwisko) w PRL był komunistycznym prokuratorem (jako Polak).

          A konkretnie gdzie? Jakbyś mógł przytoczyć jeszcze jego prokuratorski dorobek -
          byłbym zobowiązany.

          > Nastepnie objawił się w Kanadzie, w środowiskach emigracji ukraińskiej jako
          > działacz społeczny i narodowy (prawdopodobnie był agentem sowieckim,

          Był czy nie był?

          wysłanym
          > do penetrowania tych kręgów). Po 1991 zmienił front po raz kolejny
          (pozostając
          > na garnuszku tego samego mocodawcy, co przez 5O)

          Jakiego mocodawcy? Konkrety proszę.

          i obecnie wydaje ukrainożercze
          >
          > publikacje po polsku i w Polsce, szczując jednych na drugich i wbijając klin
          w
          > polsko-ukraińskie pojednanie (na zamówienie Putinokia).

          Na to też poprosze jakiś dowód.

          > Amen.
          >

          No i jeszcze mały drobiażdżek - zapomniałeś MERYTORYCZNIE odnieść się do słów
          Poliszczuka.
          • eryk2 Re: Bzdurny bełkot stalinowskiego prokuratora 13.05.06, 23:42
            1. Polecam dokładne sprawdzenie życiorysu tajemniczego Wiktora P. - raz Polaka,
            raz ukraińskiego emigranta, raz prawnika, raz historyka, raz ukrainożercy...
            Trochę za duzo tych przemian jak na życie jednego człowieka (a la Stan
            Tymiński, jego cztery żony, trzy paszporty i dwa obywatelstwa).

            2. Dowód na ukrainożerstwo Poliszczuka? W cytowanym wywiadzie mówi, że akcje
            antypolskie UPA to ludobójstwo, zaś akcje antyukraińskie ze strony Polaków - to
            incydenty, wyraz emocji, takie tam michałki... Przysłowie o Kalim cos ci mówi?
            Bo jemu - nie, chociaż nieźle udawał Polaka (przez 20 lat).

            3. Nie mogę sie odnieść merytorycznie, bo nie ma do czego. To stek bredni, z
            których perłą jest niewątpliwie fragment: "Mam przede wszystkim
            na myśli Instytut Pamięci Narodowej i - nieistniejący już - Wojskowy Instytut
            Historyczny, ale też inne ośrodki naukowe, takie jak Uniwersytet
            Jagielloński, na którym pisze się prace licencjackie na temat „Stepan Bandera
            i jego UPA”, jak Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, na którym
            nadaje się doktorat za pracę, którą kwalifikuję jako podręcznik nacjonalisty
            ukraińskiego, jak całe lubelskie środowisko uniwersyteckie, nie wyłączając
            KUL-u, jak środowiska uniwersyteckie we Wrocławiu, Warszawie, Szczecinie, a
            nawet w Poznaniu"
            Wynika z tego, że:
            - w banderowskim układzie są IPN, WIH, UJ, UMCS, UW, UWr, US, "a nawet" UAM (a
            może i PAN, i Instytut Zachodni);
            - kapitalna, fundamentalna praca Wysockiego o OUN powstała na zamówienie
            nieboszczyka Bandery (w banderowskim układzie są także jej recenzenci);
            - banderowcem jest także znakomity Tomasz Stryjek i Jan Pisuliński oraz KBN,
            który ich prace sfinansował i wydał (oraz, oczywiście, recenzenci);
            - w tym układzie (a raczej - poza nim) w Polsce nie ma ani jednego
            niebanderowca w środowisku osób, zajmujących się tematyką ukraińską
            (banderowcami są, naturalnie, także Polacy-ukrainoznawcy - jak wszyscy, to
            wszyscy, włącznie z Wilczyńskim, Pisulińskim, Stryjkiem, Torzeckim, Motyką,
            Wnukiem, Bogusławem Bakułą i resztą tej bandy);
            - banderowiec zleca banderowcowi napisanie pracy "Stepan Bandera i jego UPA",
            co wynika, jak dedukuje "Wiktor Poliszczuk" z samego tytułu (czy trzeba być
            hitlerowcem, aby zamówić/napisać pracę "Canaris i jego Abwehra", "Himmler i
            jego SS"?)...

            Sorry, wystarczy już tej zabawy w egzegezę debilnego bełkotu sowieckiego
            agenta... Nawet nie jest zabawny - jest po prostu żałsony. I piramidalnie głupi.
            • karlin Siemaszkowie też należą do spisku? 14.05.06, 00:06
              Stalinowskiego.
              • eryk2 Re: Siemaszkowie też należą do spisku? 14.05.06, 00:16
                :-))) Stosując kryteria TW "Poliszczuk", jeśli wydali swoją pracę w Polsce, to
                tak - są banderowcami.
                Do poprzedniego postu: również KUL jest opanowany przez pogrobowców Bandery
                (sam TW "Poliszczuk" o tym pisał).
                • lux_et_veritas Re: Siemaszkowie też należą do spisku? 14.05.06, 03:24
                  > :-))) Stosując kryteria TW "Poliszczuk",

                  No i jeszcze dochodzi TW! Tu także poproszę o konkrety.
            • herr7 Eryku drugi nie kpij sobie! 14.05.06, 01:57
              Kto z Twoich oponentów może sprawdzić życiorysy kogolowiek? Przecież to nie
              jest dyskusja pomięzy agentami lub posiadaczami teczek osobowych. O każdym
              mozna w końcu napisać że był agentem sowieckim, chińskim czy Bóg jeden wie
              jakim. O ojcu prezydenta Juszczenki mówi się, że był w Auschwitz ale jako kapo.
              A kapo miał w końcu większe szasne na przeżycie i dlatego stary Juszzcenko
              przeżył. Co do rodziców obecnej żony Juszczenki to zwykle na Zachód uciekali ci
              co służyli w odziałach kolaboracyjnych. Nie należy zapominać, że zaraz po
              wojnie Amerykanie więźniów radzieckich odstawiali zgodnie z porozumieniami w
              ręce władz radzieckich (los armii Własowa). To Brytyjczycy przyjęli do siebie
              niedobitki SS Galitzien.

              Piszesz, że to nie UPA mordowała Polaków na Wołyniu. Ma to w sumie i
              drugorzędne znaczenie jaką nazwę nosiły te formacje, chociaż trudno jest sobie
              wyobrazić ilu musiałoby być ukraińskich policjantów żeby wymordować 100 tys
              swoich polskich sąsiadów. A co najważniejsze ktos tę akcję musiał obmyśleć i
              zorganizować. Nie oczekiwałbym tego raczej od stójkowych. Poza tym ukraińscy
              kolaboranci brali jeszcze udział w mordowaniu Żydów na terenach gdzie Ukraińców
              nigdy nie było, np. w miejscowości skąd pochodzi moja rodzina, a miało to
              miejsce w lecie 43 r.
              • eryk2 Re: Eryku drugi nie kpij sobie! 14.05.06, 02:26
                1. Ojciec Kateryny Juszczenko był jeńcem wojennym z Armii Czerwonej, więc nie
                konfabuluj, że kolaborował. Wbrew twoim twardym przekonaniom, pewna część
                krasnoarmiejców w odpowiednim momencie zwiała z rąk Stalina z okupowanych
                Niemiec (np. patriarcha ukraińskiej literatury emigracyjnej, Wasyl Barka), więc
                było to możliwe.

                2. "O ojcu prezydenta Juszczenki mówi się, że był w Auschwitz ale jako kapo"
                Nie wiem kto mówi i gdzie - nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Mnie wystarczy,
                że był w Auschwitz, więc banderowiec z niego, jak z koziej d.py trąba...

                3. > Piszesz, że to nie UPA mordowała Polaków na Wołyniu.
                A to dla mnie coś nowego, bowiem prawdopodobnie dwie kobiety z mojej rodziny
                zostały zarąbane przez Ukraińców (świadków mordu brak) - albo zrobiła to UPA,
                albo ukraińscy chłopi, samorzutnie zorganizowani na tę okazję. Więc musiałbym
                się palnąć najpierw w ten durny łeb, żeby taką bzdurę napisać. Polemizujesz z
                niemoją tezą - wybaczam ci i nie proszę o wybaczenie.

                4. Ukraińska policja praktycznie nie istniała na Wołyniu od jesieni 1942 -
                poszła do lasu, do UPA. Dlatego Polaków rżnęli - patrz, jak wyżej - albo
                upowcy, albo sąsiedzi.
                Ma to drugorzędne znaczenie, zgoda, ale przy wyjaśnianiu prawdy NIE MOŻNA się
                posługiwać kłamstwem (nieprawdą, pomyłka, przeinaczeniem).
                Między granatowym policjantem, szmalcownikiem a eneszetowcem była różnica,
                prawda? Chociaż może nie dla Żyda na Kielecczyźnie w 1943...
                • herr7 eryku czytaj dokładnie 14.05.06, 14:09
                  Ja nie piszę, że ojciec żony Juszczenko kolaborował, a jedynie to że przed
                  dostaniem się w ręce władz radzieckich starali się uniknąć przede wszystkim ci
                  którzy kolaborowali, a było ich wcale nie tak mało gdyż około pół miliona (na
                  ponad 5 mln radzieckich jeńców).

                  Problem z pojednaniem z Ukraińcami jest taki, że jest to organizacja
                  odpowiedzialna za masowe zbrodnie na ludności cywilnej, czego przy nawet
                  najgorszej złej woli nie można powiedzieć o AK. Dlatego trudno pogodzić się ze
                  statusem, jakim cieszy się ta oragnizacja na Ukrainie, o czym świadczy
                  chociażby zamiar Juszczenki nadania praw kombatanckich byłym banderowcom.
                  Pytanie jak wielu z tych przyszłych kombatantów mordowało Polaków? To także
                  pokazuje na elementarną słabość polskiej polityki wzglęem Ukrainy. W Warszawie
                  powinno się rozumieć, że Ukraina w której buduje się narodową tożsamość w
                  oparciu o upowskie mitologie może kiedyś stać się dla nas zagrożeniem, a nie
                  przyjacielem jak się u nas naiwnie oczekuje.
                  • eryk2 Re: eryku czytaj dokładnie 14.05.06, 14:14
                    Przyznasz jednak, o panie7, że trudno było być jednocześnie jeńcem sowieckim w
                    III Rzeszy, nieobjętym konwencja genewską (rodzina opisywała mi wygląd tych
                    ludzi, sprowadzonych do poziomu zwierząt) i jednocześnie kolaborantem czy
                    banderowcem (notabene, tenże Bandera lata 1941-1944 spędzał w podberlińskim
                    pensjonacie o uroczej nazwie "Sachsenhausen-Zellenbau").
            • lux_et_veritas Re: Bzdurny bełkot stalinowskiego prokuratora 14.05.06, 03:22
              eryk2 napisał:

              > 1. Polecam dokładne sprawdzenie życiorysu tajemniczego Wiktora P.

              Toż właśnie sprawdzam i pytam:
              - kiedy i gdzie tajemniczy Wiktor pełnił funkcję "stalinowskiego prokuratora"
              (zważywszy na fakt, iż stalinowcy kropnęli mu ojca, a rodzinę posłali na Sybir,
              owa miłość do stalinizmu dziwiłaby nieco) i jaki był jego "dorobek" na tej
              funkcji?
              - jakie są dowody na to, iż był sowieckim agentem?
              - jakie są dowody na to, iż jest agentem tow. Putina?

              Chyba potrafisz wziąć odpowiedzialność za to co piszesz?

              - raz Polaka,
              >
              > raz ukraińskiego emigranta, raz prawnika, raz historyka, raz ukrainożercy...
              > Trochę za duzo tych przemian jak na życie jednego człowieka (a la Stan
              > Tymiński, jego cztery żony, trzy paszporty i dwa obywatelstwa...

              ...oraz nieprzytomne i zupełnie niemerytoryczne nań ataki w czasie pamiętnej
              kampanii. Mam nadzieję, iż z kolei twoje twierdzenia w sprawie "stalinisty"
              oraz "sowieckiego" i "putinowskiego" agenta Wiktora P. mają jak najbardziej
              poparcie w faktach, które to fakty zaraz mi pewnikiem wyłożysz.


              >
              > 2. Dowód na ukrainożerstwo Poliszczuka? W cytowanym wywiadzie mówi, że akcje
              > antypolskie UPA to ludobójstwo, zaś akcje antyukraińskie ze strony Polaków -
              to
              >
              > incydenty, wyraz emocji, takie tam michałki... Przysłowie o Kalim cos ci
              mówi?

              Doprawdy, piękny mi dowód.


              > Bo jemu - nie, chociaż nieźle udawał Polaka (przez 20 lat).
              >
              > 3. Nie mogę sie odnieść merytorycznie, bo nie ma do czego. To stek bredni, z
              > których perłą jest niewątpliwie fragment: "Mam przede wszystkim
              > na myśli Instytut Pamięci Narodowej i - nieistniejący już - Wojskowy Instytut
              > Historyczny, ale też inne ośrodki naukowe, takie jak Uniwersytet
              > Jagielloński, na którym pisze się prace licencjackie na temat „Stepan Ban
              > dera
              > i jego UPA”, jak Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, na któr
              > ym
              > nadaje się doktorat za pracę, którą kwalifikuję jako podręcznik nacjonalisty
              > ukraińskiego, jak całe lubelskie środowisko uniwersyteckie, nie wyłączając
              > KUL-u, jak środowiska uniwersyteckie we Wrocławiu, Warszawie, Szczecinie, a
              > nawet w Poznaniu"
              > Wynika z tego, że:
              > - w banderowskim układzie są IPN, WIH, UJ, UMCS, UW, UWr, US, "a nawet" UAM
              (a
              > może i PAN, i Instytut Zachodni);
              > - kapitalna, fundamentalna praca Wysockiego o OUN powstała na zamówienie
              > nieboszczyka Bandery (w banderowskim układzie są także jej recenzenci);
              > - banderowcem jest także znakomity Tomasz Stryjek i Jan Pisuliński oraz KBN,
              > który ich prace sfinansował i wydał (oraz, oczywiście, recenzenci);
              > - w tym układzie (a raczej - poza nim) w Polsce nie ma ani jednego
              > niebanderowca w środowisku osób, zajmujących się tematyką ukraińską
              > (banderowcami są, naturalnie, także Polacy-ukrainoznawcy - jak wszyscy, to
              > wszyscy, włącznie z Wilczyńskim, Pisulińskim, Stryjkiem, Torzeckim, Motyką,
              > Wnukiem, Bogusławem Bakułą i resztą tej bandy);
              > - banderowiec zleca banderowcowi napisanie pracy "Stepan Bandera i jego UPA",
              > co wynika, jak dedukuje "Wiktor Poliszczuk" z samego tytułu (czy trzeba być
              > hitlerowcem, aby zamówić/napisać pracę "Canaris i jego Abwehra", "Himmler i
              > jego SS"?)...

              Wiktor P. jest widocznie cięty na ukraińskich faszystów i dlatego tak chłoszcze
              historyków, którzy nie dość przykładnie piszą o ich zbrodniach. Mam nadzieję,
              iż nie odczytałeś go w ten sposób, iż rzeczywiście uważa on owych historyków za
              literalnie powiązanych z tymiż faszystami - teraz, bądź w przeszłości.

              >
              > Sorry, wystarczy już tej zabawy w egzegezę debilnego bełkotu sowieckiego
              > agenta... Nawet nie jest zabawny - jest po prostu żałsony. I piramidalnie
              głupi
              > .

              No to, szczerze pisząc, słabo się postarałeś.
              >
              • lux_et_veritas Re: Bzdurny bełkot stalinowskiego prokuratora 14.05.06, 16:57
                No to jak będzie, Eryku?

                > > 1. Polecam dokładne sprawdzenie życiorysu tajemniczego Wiktora P.
                >
                > Toż właśnie sprawdzam i pytam:
                > - kiedy i gdzie tajemniczy Wiktor pełnił funkcję "stalinowskiego prokuratora"
                > (zważywszy na fakt, iż stalinowcy kropnęli mu ojca, a rodzinę posłali na
                Sybir,
                >
                > owa miłość do stalinizmu dziwiłaby nieco) i jaki był jego "dorobek" na tej
                > funkcji?
                > - jakie są dowody na to, iż był sowieckim agentem?
                > - jakie są dowody na to, iż jest agentem tow. Putina?
                • eryk2 Re: Bzdurny bełkot stalinowskiego prokuratora 14.05.06, 20:00
                  1. Prokuratorem był w Szczecinie i Wrocku.

                  2. Jeżeli ktoś najpierw przez 20 lat udaje Polaka, potem przez 30 ukraińskiego
                  emigranta w środowisku nacjonalistów ukraińskich w Kanadzie (ilu z nich było
                  gostkami z SS "Gali9zien", Bóg raczy wiedzieć), a przez ostatnie 15 "pełni
                  obowiązki Polaka", wydając ukrainożercze brednie na poziomie Edwarda Prusa (też
                  zasłużonego NKWD-zisty jeszcze z zaciągu AD 1945), to wnioski są
                  jasne. "Mądremu dość", jak powiada ojciec Detektor.

                  3. Ktos dziś musi finansować wydawanie w dziesiątkach tysięcy tej "literatury-
                  makulatury". Prusowi wydawał to MON i tow. KaCyk Andrzej Werblan. Kto dzis
                  sponsoruje TW "Poliszczuka"? Nie śmiem przypuszczać, że robią to polskie służby
                  specjalne ani nawet ten wstrętny Komitet Centralny PiS. Natomiast antyukraińską
                  propagandę od lat sieją w Polsce "agenci carycy" wg trafnego określenia Jana
                  Pietrzaka - w UPR-ze, LPR-ze, Naszym Kole, Radyju-Bez-Ryja, "Naszym Nocniku",
                  niszowych pisemkach skrajnej prawicy, u Benia Tejkowera i w Samej Bronie. Na
                  ich liście płac jest więc zapewne i nasz TW "Poliszczuk"...
    • emerytka2006 To Poliszczuk teraz na żołdzie "narodowców"? 14.05.06, 01:02
      ... kiedyś regularnie dostawał od nas paczki z Rakowieckiej. "Co to się na tym
      welcie porobiło!" - rzekł stary rabi z Berdyczowa...
    • zorbathegreek Re: Poliszczuk: pojednanie? kogo z kim? 14.05.06, 14:21
      Niestety. Polska racja stanu wymaga dobrych stosunkow z Rosja, a nie zbrodnicza
      Ukraina.
    • claritine.27 Re: Poliszczuk: pojednanie? kogo z kim? 14.05.06, 14:28
      dlaczego na "uroczystościach" w Pawłokomie nie było kombtantów z AK czy też
      Banderowców,to całe pojednanie to tylko słowa, słowa ....., poprawność
      polityczna i nic więcej
Pełna wersja