ala.ali.ala
16.05.06, 20:14
W nawiązaniu do mojego poprzedniego wątku o Bolku i Lolku chciałam uprzejmie
donieść, że indoktrynacja przez środowiska gejowskie zaczyna być coraz
bardziej skuteczna. Chodzenie po szkołach jest o tyle utrudnione, że budzi
kontrowersje i rodzice mogą się sprzeciwić.
Użycie jednak ikony Bolka i Loka to wdarcie się do bezpiecznego świata dzieci,
na co rodzice żadnego wpływu nie mają. Do tego jest to wtargnięcie do świata
dzieci młodszych.
Bo jak odpowiedzieć przedszkolakom, które przechodząc obok telewizora w czasie
Wiadomości krzyczą: "Mamooo, dlaczego on ma cycki?!" Tak wiem, słowo cycki
jest okropne, ale nic na to nie poradzę. ;)
Dalej dzieci zastnawiają się, że "panu się coś chyba pomyliło, bo to Tola jest
dziewczynką!".
Ja naprawdę nie mam ochoty na podawanie im wizji świata pana Biedronia i
spółki, którego główną wątpliwością w życiu jest to, że może a nuż ktoś jest
pederastą lub nim będzie. I mam do tego prawo. Mam prawo nie wybiegać w
przyszłość i nie rozstrząsać z dzieckiem zbyt młodym na takie informacje, czy
jego ulubiony bohater jest homo, hetero, zoo, pedo i tak dalej.
Dlaczego więc, ktoś na siłę wdziera się do młodych umysłów moich dzieci i już
teraz decyduje za mnie, że to jest czas, aby poruszać takie tematy.
Niestety akcja homo jest skuteczna, współczesne dzieciaki świetnie poruszają
się w komunikacji obrazkowej i ja nie zauważyłam biustu u Bolka, dzieci
zauważyły do razu.
Tylko pogratulować metod! Pełny profesjonalizm.