Paniczny lęk przed mniejszością.

17.05.06, 03:11
Co chwila jakiś histeryk straszy mnie a to Żydami, a to homoseksualistami itd.
Nijak nie mogę tego zrozumieć w jaki sposób te czy inne mniejszości
(narodowościowe, seksualne itp.) mogą stanowić dla mnie - Polaka i
heteroseksualisty - jakiekolwiek zagrożenie ?...

Mogę ostatecznie zrozumieć (co nie oznacza automatycznie - podzielać) obawy
przed Arabami czy, dajmy na to, Chińczykami; oni przynajmniej mają
teoretycznie szansę stać się na dowolnym terytorium w stosunkowo krótkim
czasie większością i narzucić - nawet w czysto demokratyczny sposób - swoje
reguły gry.

Ani Żydzi, ani homoseksualiści z oczywistych względów (nawet gdyby bardzo
chcieli) nie mają na to szans, ergo - zawsze bedą mieli tylko tyle praw, ile
zechce im udzielić nieżydowska, heteroseksualna większość.

Więc skąd te lęki ? Aż do tego stopnia jesteście niepewni własnej polskości,
katolicyzmu, heteroseksualności (powinienem tu właściwie użyć pierwszej osoby,
ale nie lubię solidaryzować się z idiotami) ?...

P.S. Ośmielę się na stwierdzenie, że nawet w tej okropnej - apage satanas! -
Unii Europejskiej i Żydzi, i homoseksualiści są (i na zawsze będą) także w
mniejszości ;->

    • nie_trawie_glupcow Nie pojmujesz: lud prosty, lud wiejski jak u 17.05.06, 03:18
      Kolberga - po prostu sie innosci boi, bo zakloca mu ona jego prymitywnie
      prosciutki obraz uporzadkowanego swiata (nb. dlatego zawsze owa innosc
      demonizuje), prymitywne poczucie bezpieczenstwa. Zadnego pluralizmu, zadnego
      relatywizmu - dlatego i opozycje sejmowa gotowe te chlopy polskie wam
      zlikwidowac. Wiesz czemu? Bo dwie mysli jednoczesnie w glowach ludu sie nie
      pomieszcza:)))
      • trouble_maker Re: lud prosty, lud wiejski 17.05.06, 03:27
        Twój "obraz uporzadkowanego swiata" też jest trochę "prymitywnie uproszczony";
        bo objawy irracjonalnej paniki dostrzegam i u niektórych magistrów, doktorów,
        profesorów... ;-)
        • nie_trawie_glupcow Czlowieku! Dyplom nie zmienia mentalnosci 17.05.06, 03:35
          ksztaltowanej od pokolen:)))
          • trouble_maker To w takim razie w którym pokoleniu przestaje się 17.05.06, 10:46
            ...już być tym "prostym" i "wiejskim" ?...


            P.S. No chyba, że po "wiejskim" zostaje się "wierzejskim" ;-)
            • nie_trawie_glupcow Wlasnie tak: po wiejskim Wierzejskim;) A poza tym 17.05.06, 11:31
              ja tu nigdzie mowie o ewolucji...
    • lux_et_veritas Ło matko, ileż ja się już naczytałem identycznie 17.05.06, 03:38
      nabzdyczonych tekstów! I ileż razy odpowiadałem: tzw. Polak-katolik nie ma z
      jednym (pedałem) czy drugim (Żydem) większych problemów, dopóki tenże nie uzna
      swojego, odpowiednio, zboczenia/pochodzenia za coś co upoważnia go do
      wywyższania się ponad większość, domagania się specjalnych praw czy praw
      istniejących ewidentnego łamania. To owe dęte elitki z peerelowskiego awansu
      społecznego przeflancowane aktualnie na "europejskość" w ramach walki o
      zupełnie opacznie pojmowane, na modłę nie mającą nic wspólnego z ideałami
      cywilizacji łacińskiej, "prawa człowieka" tworzą na swój użytek teorie o
      antytolerancyjnym i antyeuropejskim, ksenofobicznym ciemnogrodzie. Tak im jest
      po prostu wygodniej, bo najłatwiej przywalić komuś pałą pt. homofob/antysemita
      niźli postarać się choć trochę zrozumieć rzeczywistość. A że rzeczywistość
      odbiega od wizji normalności jaką ci półinteligenci wtłaczają w główki
      zakompleksionych wobec tychże ćwierćinteligentów - tym gorzej dla
      rzeczywistości!
      • trouble_maker Re: specjalnych praw 17.05.06, 03:41
        Bedę litościwy - wymień chociaż jedno...
        • lux_et_veritas Re: specjalnych praw 17.05.06, 03:57
          Bądź litościwy, ale raczej dla siebie, skoro nie orientujesz się w temacie, z
          którym wyskoczyłeś w tym wątku. Prawa do zawierania małżeństw i konsekwencji
          prawnych z tego wynikających, prawa do adopcji - to chyba nie są dla Ciebie,
          zważając na fakt, kto owe postulaty wysuwa, prawa niespecjalne?
          • www.nasznocnik.pl A cóż jest "specjalnego" w prawie do zawierania... 17.05.06, 04:02
            ...czy posiadania dzieci ?...

            Czymże jest "zważanie na fakt, kto owe postulaty wysuwa" jak nie zaproszeniem do
            dyskryminacji ?...
            • lux_et_veritas Re: A cóż jest "specjalnego" w prawie do zawieran 17.05.06, 04:25
              Tak się stety złożyło, iż w naszym kręgu cywilizacyjnym małżeństwo jest od
              wieków pomyślane jako związek kobiety i mężczyzny, co jest oczywistą pochodną
              praw Boskich/naturalnych. A prawo determinowane jest etyką właściwą cywilizacji
              na obszarze której ma obowiązywać. Przeto stosowne zapisy, definijące
              małżeństwo tak, a nie inaczej możesz znaleźć sobie w prawie obowiązującym u
              nas, z Konstytucją RP na czele. Poważanie się na ów porządek jest rzeczą
              niedopuszczalną, bo otwiera drogę do redefiniowania innych fundamentalnych
              zapisów. Bo jakaż by wtedy była formalna przeszkoda w tym, aby pewnego dnia
              legalizację złodziejstwa miałaby wymusić sobie dyskryminowana mniejszość
              złodziei?
              • trouble_maker Re: w naszym kręgu cywilizacyjnym 17.05.06, 05:11
                ...uważano swego czasu za słuszne i zbawienne palenie żywcem ludzi posądzanych o
                kontakty z diabłem, a byle szlachcic uważał, ze na mocy "praw boskich i
                ludzkich" jest panem życia i śmierci swoich poddanych chłopów.

                W rzeczywistości wszelkie prawa sa stanowione przez ludzi i dla ludzi (o ile mi
                wiadomo nie widziano głosującego osobiście Boga w żadnym parlamencie) - także
                jeśli chodzi o konstytucje. Cechą "naszego kręgu cywilizacyjnego" jest m.in.
                zdolność do porzucania dyskryminacyjnych przesądów niezależnie czy dotyczą
                niewolnictwa, ustaw norymberskich czy praw wyborczych kobiet (i zawsze wszelkie
                - większe czy mniejsze - tyranie powoływały się na "nienaruszalny porządek boski
                i naturalny" by nadać legitymację istniejącemu status quo).

                Nieco bardziej przemawiał do mnie argument, że prawo do zawierania małżeństw
                jest niejako "nagrodą" za przysparzanie społeczeństwu nowych obywateli. Tu
                jednak napotykamy sie od razu na rafę w postaci małżeństw heteroseksualnych, ale
                bezdzietnych, lub nawet już "na starcie" bezpłodnych...

                Jestem pewien, że prędzej czy później, geje będą mieli prawo i do zawierania
                małżeństw (czy raczej - odpowiednika małżeństwa) i - być może - prawo do adopcji
                dzieci. I to sami zdeklarowani heteroseksualiści im te prawa przyznają.


                P.S. A złodzieje ? A niech próbują sobie z tą legalizacją. Pozostaje im tylko
                drobiazg - przekonać do swoich racji uczciwą, niekradnącą większość ;->
                • maaac Re: w naszym kręgu cywilizacyjnym 17.05.06, 07:03
                  > P.S. A złodzieje ? A niech próbują sobie z tą legalizacją. Pozostaje im tylko
                  > drobiazg - przekonać do swoich racji uczciwą, niekradnącą większość ;->

                  W demokracji to może się stać. Więcej to już się stało, jeżeli uwzględni się,
                  że nie spłacanie zaciągniętych kredytów (mając na to środki) jest formą
                  złodziejstwa. Jakoś nikogo nie dziwi, że najwięksi niewypłacalni dłużnicy nie
                  chodzą na piechotę tylko rozbijają się drogimi autami. No i można ich dziś
                  ogladać w TV jak się wypowiadają w imieniu władz IV RP.
                  • trouble_maker Re: W demokracji to może się stać 17.05.06, 07:22
                    W demokracji mogą stać się różne rzeczy bo to niedoskonały (jak każdy) ustrój
                    dla dorosłych (o, to już nie każdy) ludzi; obywatele o demokrację mają obowiązek
                    dbać i ją stale pielęgnować.

                    Bo kiedy demokracja gnije, to mogą rzeczywiście dziać się rzeczy straszne; ale
                    wtedy to już nie pomoże także żadne pieprzenie o "prawach boskich i
                    naturalnych", "fundamentach' i "nienaruszalnych porządkach"...
                • lux_et_veritas Re: w naszym kręgu cywilizacyjnym 17.05.06, 11:23
                  trouble_maker napisał:

                  > ...uważano swego czasu za słuszne i zbawienne palenie żywcem ludzi
                  posądzanych
                  > o
                  > kontakty z diabłem,

                  Uściślijmy - stosy to wymysł luteranizmu, czyli wypaczonej wersji
                  chrześcijaństwa.


                  a byle szlachcic uważał, ze na mocy "praw boskich i
                  > ludzkich" jest panem życia i śmierci swoich poddanych chłopów.

                  Nie. Jedynym, którym uważał się za namaszczonego przez Boga (zgodnie z prawdą
                  zresztą) był król.

                  >
                  > W rzeczywistości wszelkie prawa sa stanowione przez ludzi i dla ludzi (o ile
                  mi

                  Otóż nie do końca. Istnieją pewne fundamentalne prawa wynikające wprost z praw
                  Boskich/naturalnych, które winny pozostawać niewzruszone, a jakiekolwiek
                  modyfikacje przepisów związanych bardziej z "doczesnością" nie mogą stać w do
                  owych fundamentów opozycji.


                  > wiadomo nie widziano głosującego osobiście Boga w żadnym parlamencie) - także
                  > jeśli chodzi o konstytucje. Cechą "naszego kręgu cywilizacyjnego" jest m.in.
                  > zdolność do porzucania dyskryminacyjnych przesądów niezależnie czy dotyczą
                  > niewolnictwa, ustaw norymberskich czy praw wyborczych kobiet (i zawsze
                  wszelkie
                  > - większe czy mniejsze - tyranie powoływały się na "nienaruszalny porządek
                  bosk
                  > i

                  Ależ dyskryminacja ze względu na rasę czy płeć na polu praw wyborczych na ten
                  przykład nie są cechą właściwą "porządkowi boskiemu" i nie wynikają ze świętych
                  pism (a w przypadku rasy nawet wręcz przeciwnie) tudzież Natury, więc należy
                  traktować je jako zniekształcenie tegoż porządku.

                  > i naturalny" by nadać legitymację istniejącemu status quo).
                  >
                  > Nieco bardziej przemawiał do mnie argument, że prawo do zawierania małżeństw
                  > jest niejako "nagrodą" za przysparzanie społeczeństwu nowych obywateli.

                  I o tym właśnie mówimy w kontekście owych fundamentów. Bo to wprost z Natury
                  wynika fakt, iż warunkiem pomyślności naszej cywilizacji jest to, jakie miejsce
                  zajmuje weń związek kobiety i mężczyzny i w konsekwencji rodzina, będące
                  podstawą racji bytu tejże. Jeżeli zaczniemy traktować na równi z tymiż
                  patologie w rodzaju homomałżeństw działamy ewidentnie na cywilizacji szkodę.

                  Tu
                  > jednak napotykamy sie od razu na rafę w postaci małżeństw heteroseksualnych,
                  al
                  > e
                  > bezdzietnych, lub nawet już "na starcie" bezpłodnych...

                  Tylko, że bezdzietność nie jest stanem normalnym.

                  >
                  > Jestem pewien, że prędzej czy później, geje będą mieli prawo i do zawierania
                  > małżeństw (czy raczej - odpowiednika małżeństwa) i - być może - prawo do
                  adopcj
                  > i
                  > dzieci. I to sami zdeklarowani heteroseksualiści im te prawa przyznają.

                  Miejmy nadzieję, iż do tego nie dojdzie. Wszak od tego, o czym pisałem powyżej,
                  zależy być albo nie być naszej cywilizacji.

                  >
                  >
                  > P.S. A złodzieje ? A niech próbują sobie z tą legalizacją. Pozostaje im tylko
                  > drobiazg - przekonać do swoich racji uczciwą, niekradnącą większość ;->

                  Czyli uznajesz niemożliwośc moralnego osądzenia złodziejstwa, warunkując je od
                  woli większości. Super. Idąc tym tropem rozumowania nie można mieć pretensji do
                  Niemców o to, iż obrali sobie demokratycznie za swojego przywódcę Adolfa. Wszak
                  większość ma rację, a takie sprawy jak etyka pozostają względnymi, zależnymi od
                  widzimisię Ludu.
                  • nie_trawie_glupcow Taa...I to luteranie wytlukli albigensow...;) n/t 17.05.06, 11:34

                    • gniewko_syn_ryba Re: Taa...I to luteranie wytlukli albigensow...;) 17.05.06, 12:30
                      A co wytłuczenie albigensów miało wspólnego z paleniem czarownic ???... Sięgnij
                      do tekstów źródłowych i sprawdź kto kiedy i gdzie palił czarownice i kto ma ich
                      najwięcej na sumieniu...

                      Nb. było ono swego czasu takim samym wyznacznikiem europejskości jak dzisiaj
                      uwielbienie dla homoseksualizmu, na szczęście także pod tym względem Polska była
                      mocno zapóźniona...
                  • ave_duce Re: Brednie, pułkowniczku Światło .... ;((( 17.05.06, 11:44
                    lux_et_veritas napisał: (skróty WYMUSZONE przez administracje fk, sorry)


                    > Uściślijmy - stosy to wymysł luteranizmu, czyli wypaczonej wersji
                    > chrześcijaństwa.
                    >

                    >
                    > Nie. Jedynym, którym uważał się za namaszczonego przez Boga (zgodnie z prawdą
                    > zresztą) był król.
                    >

                    >
                    > Otóż nie do końca. Istnieją pewne fundamentalne prawa wynikające wprost z praw
                    > Boskich/naturalnych, które winny pozostawać niewzruszone, a jakiekolwiek
                    > modyfikacje przepisów związanych bardziej z "doczesnością" nie mogą stać w do
                    > owych fundamentów opozycji.
                    >
                    >

                    (>>>)


                    >
                    > Tylko, że bezdzietność nie jest stanem normalnym.
                    >

                    >
                    > Czyli uznajesz niemożliwośc moralnego osądzenia złodziejstwa, warunkując je od
                    > woli większości. Super. Idąc tym tropem rozumowania nie można mieć pretensji do
                    >
                    > Niemców o to, iż obrali sobie demokratycznie za swojego przywódcę Adolfa. Wszak
                    >
                    > większość ma rację, a takie sprawy jak etyka pozostają względnymi, zależnymi od
                    >
                    > widzimisię Ludu.
                    >


                    I my mamy swojego Adolfa:


                    piw.internetdsl.pl/wiersz/nazizm2_www_giertych_stop_kom_pl.swf

                    :)
                    • lux_et_veritas [...] 17.05.06, 11:53
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • scoutek Re: w naszym kręgu cywilizacyjnym 17.05.06, 12:07
                    lux_et_veritas napisał:
                    > Tylko, że bezdzietność nie jest stanem normalnym.

                    sam to wymysliles?
                  • trouble_maker Re: w naszym kręgu cywilizacyjnym 18.05.06, 02:57
                    lux_et_veritas napisał:

                    > stosy to wymysł luteranizmu, czyli wypaczonej wersji
                    > chrześcijaństwa.

                    > > a byle szlachcic uważał, ze na mocy "praw boskich i
                    > > ludzkich" jest panem życia i śmierci swoich poddanych chłopów.

                    > Nie. Jedynym, którym uważał się za namaszczonego przez Boga (zgodnie z prawdą
                    > zresztą) był król.

                    Zdajesz się nie rozumieć, że nie interesuje mnie tutaj przyczynkarstwo, a ogólna
                    zasada powoływania się ludzi tyranizujących innych na jakiś "wyższy" porządek ;
                    w tym wypadku bez znaczenia, czy byli to katolicy, muzułmanie czy Czukcze.

                    > > W rzeczywistości wszelkie prawa sa stanowione przez ludzi i dla ludzi

                    > Otóż nie do końca. Istnieją pewne fundamentalne prawa wynikające wprost z praw
                    > Boskich/naturalnych, które winny pozostawać niewzruszone, a jakiekolwiek
                    > modyfikacje przepisów związanych bardziej z "doczesnością" nie mogą stać w do
                    > owych fundamentów opozycji.

                    A ten dalej swoje... Pobajdurzyć o "prawach Boskich/naturalnych" możesz ze swoim
                    proboszczem (chyba że sam jesteś proboszczem) przy kawie; w realnym życiu (np. w
                    sądzie) liczy się konkretny zapis, w konkretnej ustawie, uchwalonej przez ludzi
                    z krwi i kości.

                    > > wiadomo nie widziano głosującego osobiście Boga w żadnym parlamencie) - t
                    > akże
                    > > jeśli chodzi o konstytucje. Cechą "naszego kręgu cywilizacyjnego" jest m.
                    > in.
                    > > zdolność do porzucania dyskryminacyjnych przesądów niezależnie czy dotycz
                    > ą
                    > > niewolnictwa, ustaw norymberskich czy praw wyborczych kobiet (i zawsze
                    > wszelkie
                    > > - większe czy mniejsze - tyranie powoływały się na "nienaruszalny porząde
                    > k
                    > bosk
                    > > i

                    > Ależ dyskryminacja ze względu na rasę czy płeć na polu praw wyborczych na ten
                    > przykład nie są cechą właściwą "porządkowi boskiemu" i nie wynikają ze świętych
                    > pism (a w przypadku rasy nawet wręcz przeciwnie) tudzież Natury, więc należy
                    > traktować je jako zniekształcenie tegoż porządku.
                    > > i naturalny" by nadać legitymację istniejącemu status quo).

                    "Zniekształcenie porządku boskiego" - no ślicznie. Tylko jakoś się tak (zapewne
                    przypadkowo) złożyło, że np. Kościół tolerował (ba - wspierał się na nich) te
                    "zniekształcenia" przez wieki i dopiero pod naciskiem czysto świeckich ruchów
                    modyfikował stopniowo swoją doktrynę.

                    A dziś w relacji obywatel-obywatel czy obywatel-państwo nie ma znaczenia co
                    "wynika ze świętych pism" (bo nie żyjemy - mam nadzieję - jeszcze w teokracji)
                    tylko co "wynika" z Konstytucji i Kodeksu Karnego.


                    > > Nieco bardziej przemawiał do mnie argument, że prawo do zawierania małżeń
                    > stw
                    > > jest niejako "nagrodą" za przysparzanie społeczeństwu nowych obywateli.


                    > I o tym właśnie mówimy w kontekście owych fundamentów. Bo to wprost z Natury
                    > wynika fakt, iż warunkiem pomyślności naszej cywilizacji jest to, jakie miejsce
                    > zajmuje weń związek kobiety i mężczyzny i w konsekwencji rodzina, będące
                    > podstawą racji bytu tejże. Jeżeli zaczniemy traktować na równi z tymiż
                    > patologie w rodzaju homomałżeństw działamy ewidentnie na cywilizacji szkodę.

                    > > Tu jednak napotykamy sie od razu na rafę w postaci małżeństw heteroseksualny
                    > > ch, ale bezdzietnych, lub nawet już "na starcie" bezpłodnych...

                    > Tylko, że bezdzietność nie jest stanem normalnym.


                    No to (abstrahując już tutaj od chorego pojmowania "normy") bądźmy w takim razie
                    konsekwentni: zakażmy także bezpłodnym parom hetero zawierania małżeństw, a tym
                    płodnym narzućmy stosowny obowiązkowy kontyngent dzieci do "wyprodukowania" ;->


                    > > Jestem pewien, że prędzej czy później, geje będą mieli prawo i do zawiera
                    > nia
                    > > małżeństw (czy raczej - odpowiednika małżeństwa) i - być może - prawo do
                    > adopcj
                    > > i
                    > > dzieci. I to sami zdeklarowani heteroseksualiści im te prawa przyznają.

                    > Miejmy nadzieję, iż do tego nie dojdzie. Wszak od tego, o czym pisałem powyżej,
                    > zależy być albo nie być naszej cywilizacji.


                    Jasne - na koniec wszyscy heterycy "przerzucą się na gejostwo" i wszyscy ,
                    niebożęta, pomrzemy ;->


                    > > P.S. A złodzieje ? A niech próbują sobie z tą legalizacją. Pozostaje im t
                    > >ylko
                    > >drobiazg - przekonać do swoich racji uczciwą, niekradnącą większość ;->


                    > Czyli uznajesz niemożliwośc moralnego osądzenia złodziejstwa, warunkując je od
                    > woli większości. Super. Idąc tym tropem rozumowania nie można mieć pretensji do
                    > Niemców o to, iż obrali sobie demokratycznie za swojego przywódcę Adolfa.
                    Wszak większość ma rację, a takie sprawy jak etyka pozostają względnymi,
                    > zależnymi od widzimisię Ludu.

                    Nie załapałeś ironii.
                    Aby moralnie osądzić i złodziei, i Hitlera nie trzeba nawet sięgać do świętych
                    ksiąg; i w jednym, i drugim przypadku już "na dzień dobry" łamane są
                    elementarne, ziemskie, ludzkie prawa innych ludzi.

                    Ogromu zbrodni w przeszłości udałoby się uniknąć, gdyby koncentrowano się przede
                    wszystkim na poszanowaniu elementarnych praw każdego człowieka, a nie na
                    realizacji jakiegoś urojonego (boskiego czy ludzkiego) "planu".
                • gniewko_syn_ryba Re: w naszym kręgu cywilizacyjnym 17.05.06, 12:04
                  trouble_maker napisał:

                  > W rzeczywistości wszelkie prawa sa stanowione przez ludzi i dla ludzi (o ile mi
                  > wiadomo nie widziano głosującego osobiście Boga w żadnym parlamencie)

                  To poproś parlament (nasz albo europejski, jak wolisz), żeby zmienił prawo na
                  takie, które pozwoliłoby parom gejowskim na poczęcie dziecka, oczywiście drogą
                  naturalną i bez ingerencji medycyny, i które nakazywałoby mężczyznom zachodzenie
                  w ciążę i rodzenie (!)... ;)))
                  • nie_trawie_glupcow A po co? To juz istnieje - gej daje swoje nasienie 17.05.06, 12:11
                    lesbijkom i tak rodza swoje BIOLOGICZNE dzieci. Znajdz mi polski sad, ktory -
                    gdy matka sie dziecka zrzeka - zabroni opieki nad nim jego biologicznemu
                    papusiowi?
                    • gniewko_syn_ryba Takie toto niby wykształcone, 17.05.06, 12:24
                      kole Oksforda urodzone, języki niby zna, a czytać nie potrafi... :((( Czy
                      niewystarczająco wyraźnie napisałem o braku ingerencji medycyny, czy innej
                      pomocy z zewnątrz ??? Dobra, uśiślę naukowo - niech to będzie prawo, które
                      zmieni obowiązującą dotąd normę, że życie poczyna się w wyniku połączenia
                      plemnika z komórką jajową i wprowadzi nakaz poczęcia życia z połączenia 2
                      plemników (geje) i 2 komórek jajowych (lesbijki), bądź wprowadzi NATURALNY (!!!)
                      mechanizm wytwarzania komórek jajowych u mężczyzn.
                      • nie_trawie_glupcow Gej moze od biedy wprowadzic lesbijce sperme 17.05.06, 12:34
                        takze i w sposob NATURALNY, byly i takie przypadki... Coz, nie takie
                        poswiecenia robi sie dla swego dziecka. Nie slyszales o matkach, co sie
                        prostytuuja, by miec dla dzieci na papu?
                        • gniewko_syn_ryba Re: Gej moze od biedy wprowadzic lesbijce sperme 17.05.06, 13:21
                          A od kiedy to stosunek geja (mężczyzny) z lesbijką (kobietą) jest HOMOseksualny
                          ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                    • mysz_polna5 Re: A po co? To juz istnieje - gej daje swoje nas 17.05.06, 12:31
                      nie_trawie_glupcow napisał:

                      > lesbijkom i tak rodza swoje BIOLOGICZNE dzieci. Znajdz mi polski sad, ktory -
                      > gdy matka sie dziecka zrzeka - zabroni opieki nad nim jego biologicznemu
                      > papusiowi?


                      Generacja owieczek Dolly?

                      • nie_trawie_glupcow Klonowanie to moze byc przyszlosc:))) 17.05.06, 12:32

        • agata1120 Re: specjalnych praw 17.05.06, 04:28
          Zydzi na przyklad upomnieli sie o wlasna wlasnosc zgodnie z istniejacymi
          dokumentami. Protestuja przeciwko napisom na budynkach "Jude Raus" etc
          Geje chca zeby ich nie wyzywac od pedofili
          Wychodzi to poza polskie prawo i zagraza katolickiej wiekszosci.
          • lux_et_veritas Re: specjalnych praw 17.05.06, 05:04
            agata1120 napisała:

            > Zydzi na przyklad upomnieli sie o wlasna wlasnosc zgodnie z istniejacymi
            > dokumentami.

            Do tych, którzy takowe dokumenty mają nikt nic nie ma - vide casus R. Bałamutha
            czy dziesiatek innych odzyskujących swe mienie. Za to do geszefciarzy
            roszczących sobie prawo do nieswojego - jak najbardziej mieć coś trzeba, przede
            wszystkim w trosce o swoje portfele.

            > Protestuja przeciwko napisom na budynkach "Jude Raus" etc

            Konfabulujesz. Nikt przeciwko takim protestom nic nie ma - co więcej - napisy
            te powodują powszechne oburzenie.


            > Geje chca zeby ich nie wyzywac od pedofili

            A jak maszeruje w Paradzie pod rękę z pedofilem to już mozna?

            > Wychodzi to poza polskie prawo i zagraza katolickiej wiekszosci.

            Bzdurzysz. Tym bardziej, iż polskie prawo, w przeciwieństwie np. do irańskiego
            czy izraelskiego, oddzielone jest od religii.
      • joella.r Tylko skąd ta pogarda? /n 17.05.06, 04:07
        • nie_trawie_glupcow Re: Tylko skąd ta pogarda? /n 17.05.06, 04:09
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41941871&a=41941954
        • lux_et_veritas No właśnie - skąd? 17.05.06, 04:27
          Katofaszyści, homofobi ("nienawidzący ludzi"?), naziści, ciemnota - nie są to
          bynajmniej komplementy.
          • joella.r Gwałt niech się gwałtem odciska 17.05.06, 04:36
            to na tej zasadzie - to tylko refleks pogardy, o której mówię


            • lux_et_veritas Brednie. To ci normalni bronią się przed 17.05.06, 05:10
              agresywnymi pederestami. I mają do tego, z racji swojej normalności, prawo.
              • trouble_maker Re: bronią się przed agresywnymi pederestami 17.05.06, 07:14
                "Obrona" polega często na tym, że "normalni" spuszczają tym "agresywnym" łomot.
                Innych przypadków agresji nie odnotowano.

                Krótko mówiąc - bronią się jak (zachowując wszelkie proporcje) SA przed Żydami ;->
                • lux_et_veritas Re: bronią się przed agresywnymi pederestami 17.05.06, 11:25
                  > "Obrona" polega często na tym, że "normalni" spuszczają tym "agresywnym"
                  łomot.
                  > Innych przypadków agresji nie odnotowano.

                  Samo to, iż ktoś usiłuje narzucić większości swój nienaturalny, niezdrowy tryb
                  życia jest już agresją.
                  • jola_iza Re: bronią się przed agresywnymi pederestami 17.05.06, 11:30
                    lux_et_veritas napisał:

                    > > "Obrona" polega często na tym, że "normalni" spuszczają tym "agresywnym"
                    > łomot.
                    > > Innych przypadków agresji nie odnotowano.
                    >
                    > Samo to, iż ktoś usiłuje narzucić większości swój nienaturalny, niezdrowy tryb
                    > życia jest już agresją.
                    > ktoś Ci usiłował narzucić ??Na co czekasz leć do prokuratury z doniesieniem o gwałcie !!
                    • lux_et_veritas Oj, dziecko, jak ty niewiele rozumiesz n/t 17.05.06, 11:40

                      • ave_duce Re: Oj, dziecko, jak ty niewiele rozumiesz n/t 17.05.06, 11:45
                        lux_et_veritas napisał:

                        > Ble, ble, ble...

                        ;)
                  • emes2 Re: bronią się przed agresywnymi pederestami 17.05.06, 12:03
                    lux_et_veritas napisał:

                    > Samo to, iż ktoś usiłuje narzucić większości swój nienaturalny, niezdrowy
                    tryb
                    > życia jest już agresją.
                    >

                    Kto, kiedy (i z jakim skutkiem) usiłował narzucić ci tryb życia homoseksualisty
                    lub pedofila ?
                    • nie_trawie_glupcow Chyba ksiadz proboszcz, gdy za ministranta robil;) 17.05.06, 12:12

                • 1normalnyczlowiek Re: bronią się przed agresywnymi pederestami 17.05.06, 13:24
                  trouble_maker napisał:
                  > Krótko mówiąc - bronią się jak (zachowując wszelkie proporcje) SA przed Żydami

                  ---> "Krótko mówiąc" - nie znasz znaczenia słów : atak, obrona. Więc wytłumaczę
                  Tobie i pozostałym podobnie rozumującym (podobnie konfabulującym), że aby
                  prawidłowo określić, co jest "atakiem" a co "obroną" należy znać przede
                  wszystkim faktyczną korelację czasową zdarzeń. Drugą ważną przesłanką są
                  uwarunkowania.

                  Nie słyszałem o tym aby w tamtych czasach najpierw Żydzi napadali na członków SA
                  z powodu ich przynależności organizacyjnej a oni swoje działania traktowali jako
                  odwet. Bzdurą są wszelkie próby mieszania i zakłamywania oczywistych pojęć.
                  W sprawach "większość kontra mniejszość" też należy dobrze znać faktyczne
                  korelacje czasowe różnych działań, by właściwie ocenić, kto się broni a kto jest
                  agresywny. Z tego co widziałem dotychczas wynika, że w większości przypadków
                  stroną agresywną, roszczącą dla siebie (bezzasadnie) nienależnych wpływów i
                  przywilejów, są właśnie niektóre mniejszości a właściwie niektórzy ich
                  przedstawiciele, którzy obrali sobie taki właśnie sposób na życie i dorobienie się.
                  • trouble_maker Re: "Krótko mówiąc" - nie znasz znaczenia słów 04.06.06, 21:34
                    Krótko mówiąc - znasz znaczenie słowa "sarkazm" ?...
      • banme2 [...] 09.03.07, 05:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ave_duce Re: Paniczny lęk przed mniejszością. ! yes !!! ;) 17.05.06, 06:54
      trouble_maker napisał:

      >
      > Więc skąd te lęki ? Aż do tego stopnia jesteście niepewni własnej polskości,
      > katolicyzmu, heteroseksualności (powinienem tu właściwie użyć pierwszej osoby,
      > ale nie lubię solidaryzować się z idiotami) ?...
      >
      > P.S. Ośmielę się na stwierdzenie, że nawet w tej okropnej - apage satanas! -
      > Unii Europejskiej i Żydzi, i homoseksualiści są (i na zawsze będą) także w
      > mniejszości ;->
      >


      Dzięki, świetnie to ująłeś!

      :P

      P.S. Wydaje mi się, że kompleks niższości ma tu coś do "pwoedzenia".

      ;)
    • memor3 Zydzi zawsze byli dobrymi kozlami ofiarnymi. 17.05.06, 08:13
      A czy naprawde lek 'przed przed mniejszosciami"? To raczej latwiej nienawidziec
      slabych i dlatego faszysci, weszpolacy i skini wola bic mniejszosci niz
      silnych. Dlaczego bija bezdomnych i kobiety? W naturze faszyzmu jest podlosc
      i tchorzliwosc. Faszysm bazuje na najgorszych osobnikach w spoleczenstwie.
      Pozdro.
      • lux_et_veritas Re: Zydzi zawsze byli dobrymi kozlami ofiarnymi. 17.05.06, 11:29
        Kto to są "weszpolacy"?

        Co do Żydów - wiecznych "kozłów ofiarnych" - dedykuję felieton JKM-a (bo sam
        bym tego lepiej nie ujął):

        Dla Żydów pod rozwagę

        Stare żydowskie powiedzenie mówi: Jak ktoś mówi, że jesteś pijany wzrusz
        ramionami, gdy Ci to mówią trzy osoby idź odespać katza...
        W kryminologii istnieje od pół wieku gałąź zwana wiktymologią, czyli nauką o
        ofiarach (jej reprezentantem był np. śp. Lech Falandysz). Wiktymolodzy
        twierdzą, że jeśli ktoś jest często okradany, gwałcony lub bity to widocznie
        posiada jakąś cechę prowokującą przestępców. Nie jest to, oczywiście,
        usprawiedliwieniem dla gwałcicieli ale tacy ludzie powinni, dla własnego dobra,
        przeanalizować swoje zachowanie...
        Od niepamiętnych czasów spotykamy się z anty-semityzmem. Anty-semityzm pojawił
        się w Egipcie (w odpowiedzi na co Żydzi uciekli z Egiptu uprzednio pożyczywszy
        każdy, na polecenie Mojżesza, od swego sąsiada jakieś złote naczynie albo inną
        kosztowność...), potem w Asyrii, Babilonie, następnie u Arabów, Turków,
        Hiszpanów, Francuzów, Niemców, Polaków, Ukraińców, Rosjan a ostatnio rozwija
        się wśród Amerykanów. Oczywiście: to bardzo nieładnie, że się pojawia ale może
        warto byłoby spytać: Dlaczego się pojawia?.
        Uczeni, chcąc ustalić przyczynę zjawiska, szukają zawsze cech wspólnych. Z
        przykrością oznajmiam, że taka przyczyna jest tylko jedna: pojawienie się
        Żydów... Przy tym, zauważmy, pojawienie się w np. Rosji sporej liczby Polaków
        czy Niemców nie wywoływało zjawiska anty-polonizmu lub anty-germanizmu! Nie
        chodzi więc o pojawienie się Obcych: przyczyną jest pojawienie się
        specyficznych Obcych czyli Żydów właśnie.
        Ostatnio prasa podała, że 59% Europejczyków jako bardziej groźnego dla pokoju
        światowego terrorystę wymieniło Izrael przed Irakiem czy Iranem. Wydaje się, że
        przyczyną takiego wyniku sondażu jest zjawisko, które 7 lat temu przewidywałem:
        ludzie, widząc stronnicze pro-izraelskie relacje telewizyjne, po prostu mają
        już dość i odpowiadają tak z przekory. Społeczeństwo jest bowiem homeostatem w
        stanie równowagi; oznacza to, że gdy ktoś stara się je z tego stanu wychylić,
        odpowiada dążeniem do powrotu... a wahadło raczej nie zatrzymuje się w pozycji
        środkowej! Przewidywałem więc, że nastąpi silna reakcja anty-semicka,
        ostrzegałem o tym przede wszystkim Żydów no, i ją mamy. Notabene Żydzi
        traktowali, zdaje się, moje słowa jako kolejną anty-semicką prowokację.
        Po ogłoszeniu wyników tego sondażu Żydzi wzięli się za śledztwo: kto ten sondaż
        organizował, z jakich pozycji i dlaczego? Następnie zaczęli domagać się
        sprostowania, samokrytyki i potępienia, i powtórzenia co, jako żywo, przypomina
        metody aparatu sowieckiego.
        Przy okazji oberwało się za anty-semityzm posłowi CDU z Hesji, p. Hohmannowi,
        który nieopatrznie stwierdził, że żydowscy komisarze czerezwyczajki mają na
        sumieniu porównywalną liczbę ofiar z hitlerowcami więc też są, w pewnym sensie,
        sprawcami ludobójstwa. P. Hohmann powiedział zresztą nieprawdę, bo (biorąc pod
        uwagę liczbę Żydów w KC bolszewików 80%) można Żydom przypisać, skromnie
        licząc, połowę odpowiedzialności za rzezie po tzw. rewolucji październikowej a
        tych było ok. 30 milionów, co oznacza, że hitlerowcy dokonali pięć razy
        mniejszego holokaustu (ok. 3 milionów). P. Hohmann po prostu nie docenił
        sprawności bolszewików być może istotnie wskutek tego można nazwać Go anty-
        semitą?
        Interesujące, że postawy anty-izraelskie, a nawet anty-semickie, zaczynają
        przyjmować również europejscy, a nawet amerykańscy... Żydzi. Wystarczy poczytać
        w NIE p. Michała Szota, w Najwyższym CZAS-ie Kataw Zara (ps.) czy Antoniego
        Zambrowskiego, a w Gazecie Wyborczej Dawida Warszawskiego (ps.). Piszą z
        całkowicie innych pozycji, w pismach odpowiednio: libertyńskim, konserwatywno-
        liberalnym i lewicowo-liberalnym ale w jednym są zgodni: w Izraelu dzieje się
        bardzo źle.
        Ale w Jerozolimie, zamiast pomyśleć, czy przypadkiem Izraelici sami nie są temu
        winni, wierzą w spiskową teorię dziejów: Wszyscy się zmówili, by wszystko złe
        zwalić na niewinnych Żydów.
    • nonno1 Re: To nie lęk, to poszukiwanie wroga 17.05.06, 08:22
      który jest odpowiedzialny za wszystko, co się takiemu frustratowi nie podoba.
      To wiara, że wszystko co się dzieje i działo, zostało przez kogoś zaplanowane.
      Poza tym najłatwiej jednoczyć się przeciw komuś, a znacznie trudniej uzyskać
      jedność dla celu pozytywnego. Im bardziej taki 'wróg' jest niewidoczny (a czy
      ktoś widzi na codzień Żydów lub gejów), tym bardziej jest groźny, "bo się
      maskuje".
      • trouble_maker No właśnie - antysemityzm i homofobia to... 17.05.06, 08:29
        ...(w sensie psychologiczno-socjologicznym) dwie twarze tej samej paranoi ;
        irracjonalnego lęku niezagrożonych.
    • s.k.i.n Re: Paniczny lęk przed mniejszością. 17.05.06, 11:32
      Zydzi rządzą światem i pałają chęcią zemsty za holocaust a homoseksualiści
      stanowia zagrożenie biologczne dla człowieka... nie ma dzieci to nie ma
      przyszłosci to przecież oczywiste a poza tym to w tym srodowisku narodziła się
      dżuma XX wieku czyli AIDS
      • nie_trawie_glupcow Jezu, skinie - ciebie istotnie powinni wsadzic.... 17.05.06, 11:39
        ZA TOTALNA GLUPOTE.
      • jola_iza Re:nie ośmieszaj się 17.05.06, 11:56
        wirus , przedostał się do populacji ludzkiej z populacji małp afrykańskich w trudnym do określenia czasie, być może w połowie naszego stulecia (niektórzy badacze mówią o 120 latach a nawet wiekach). Zawleczony do afrykańskich skupisk miejskich w czasie dużej migracji ludności w okresie postkolonialnym, rozprzestrzeniał się następnie w USA i w Europie, a potem na pozostałych kontynentach.
      • entefuhrer "Manifest Debilistyczny" ?... 11.06.06, 00:25
        .
    • ratatatam nazisci tez byli kiedys mniejszoscia.... 17.05.06, 11:40
      trzeba zapobiegac zarazie zanim sie rozwinie i nie bedzie mozna nad nia zapanowac -
      • tornson Najgorszą zarazą jest nazizm, czyli Giertych 17.05.06, 13:09
        i jego ludzie.
        • trouble_maker Re: Najgorszą zarazą jest Giertych 27.04.19, 12:22

          Już nie :-)

      • entefuhrer Re: nazisci tez byli kiedys mniejszoscia.... 19.05.06, 15:18
        I nawet też uważali się za ofiary.

        Ale w tym miejscu kończą się podobieństwa.
    • tornson Faszystów nie należy starać się zrozumieć, 17.05.06, 11:47
      należy ich gonić i trzymać krótko. Swego czasu Europa też próbowała zrozumieć
      Hitlera zamiast go zawczasu pogonić i czym to się skończyło...
      • ratatatam Re: Faszystów nie należy starać się zrozumieć, 17.05.06, 11:48
        dlatego trzeba biedroniowcow wziac za mordy zanim sie na dobre rozpanosza potem
        sie nad nimi nie zapanuje
        • www.nasznocnik.pl Re: wziac za mordy 04.06.06, 17:57
          "...i za kolanka, za rączki, i buzi, buzi, buzi" ;->
    • t-800 Mniejszość terroryzuje większość 17.05.06, 12:13
      Mniejszość nie pozwala się krytykować, uważa się za jakiś wyjątek, wywyższa się.
      Domagas się specjalnych praw tylko z tytułu swojej odmienności. Mniejszość
      terroryzuje większość.
      • trouble_maker Możesz, niestety, mieć rację - nawet niewielu... 18.05.06, 03:16
        ...rosłych byków z bejsbolami jest w stanie sterroryzować liczniejszą, pokojową
        demonstrację ;->

        No chyba że za "terror" uznamy także taką sytuację, gdy ktoś daje się po prostu
        przekonać za pomocą słownych argumentów... (bo przecież nie kałasznikowa?)
    • adalberto3 To jest współczesny sposób na sprawowanie .. 18.05.06, 03:04
      .. władzy. Społeczeństwu wmawia się co mu grozi. Ale na szczęście są dzielni
      przedstawiciele narodu, którzy to zagrażające widmo odsuną. I tak dalej do
      następnego.
      • ave_duce Re: To jest współczesny sposób na sprawowanie .. 18.05.06, 04:57
        adalberto3 napisał:

        > .. władzy. Społeczeństwu wmawia się co mu grozi. Ale na szczęście są dzielni
        > przedstawiciele narodu, którzy to zagrażające widmo odsuną. I tak dalej do
        > następnego.

        I jeszcze w odpowiednim czasie atrapy bomb podłożą...

        ;)
        • www.nasznocnik.pl Spokojnie - CBA wyjaśni... ;-) 18.05.06, 09:40
          .
          • www.nasznocnik.pl "Mam podgrzewane lusterko - i nie ... 05.03.07, 15:57
            ...zawaham się go użyć!" ;-)
        • entefuhrer Re: I jeszcze atrapy bomb podłożą 30.05.06, 19:35
          No, właśnie - co z tymi bombami ?...
          • ave_duce Re: I jeszcze atrapy bomb podłożą 31.05.06, 04:33
            entefuhrer napisał:

            > No, właśnie - co z tymi bombami ?...

            To samo, co ze wszystkim, co dotyczy bliźniaków jednojajowych
            (vide: teczki obu, Telegraf, Srebrna, etc.):

            NIC, NUL, ZERO, ZIOBRO...

            ;)
          • trouble_maker Re: No, właśnie - co z tymi bombami ?... 01.06.06, 23:14
            .
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: To jest w s p ó ł cz e s ny ? sposób .. 22.06.15, 14:56
        Wspólczesny ?
        - a o starożytnym " divide et impera " słyszał ?
    • ufo54 [...] 30.05.06, 21:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kika113 ostatnio geje ponieważ hetero na nich nie krzyczą 05.03.07, 17:02
        sami na siebie wydrukowali plakaty z podpisami "co się gapisz lesbo". sami
        robią sztuczny zamęt wokół siebie by Unia dawała im kaskę.
        • kika113 Re: ostatnio geje ponieważ hetero na nich nie krz 05.03.07, 17:27
          Homki wystawili ściągawki na mieście dla niekumatych Polaków, jak się do nich
          odzywać, by mieli lepsze publicity w Unii. Lubią też SM więc taki "gruby język"
          powoduje u nich podniecenie seksualne a wszak dla nich seks jest naważniejsza
          wartościa i jedyną która ich określa. Tak chcą widocznie być postrzegani,
          jedynie przez rodzaj stosunków i ich nietypowość, a nie przez inne (niezwiząne)
          z seksem osiągnięcia.
          • kika113 Ośmieleni paradami nagich gejów 05.03.07, 17:42
            będa chcieli wyjść nago na ulicę podstarzali niewyżyci panowie, a następnie
            starsze panie. Ludzie miejcie litość dla poczucia estetyki, toć to będzie
            horror w biały dzień. Pani Senyszyn zapomniała że od czasów jej świetności
            minęło 30 lat i wyskoczy na czoło parady, jak ją Lenin stworzył, a z ubrania
            będzie miała jedynie pejcz. Istny Armagedon.
          • www.nasznocnik.pl Re: Lubią też SM 09.03.07, 00:02
            Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem... chodzi może o Stanisława
            Michalkiewicza ?...
    • wikul Nie paniczny lęk przed mniejszością.ale ... 05.03.07, 17:36
      ...obawa przed promocją zboczeń seksualnych.

      Czternastoletni gej

      Na tegorocznej paradzie równości Danny Hoekzema, 14-latek z Bovenkarspel pod
      Amsterdamem, poprowadzi barkę, na której popłyną nawet 11-latkowie.

      Hoekzema tłumaczy, że gejem poczuł się rok temu i chce pokazać, iż ludzie w
      jego wieku nie powinni się tego wstydzić. - Nastolatki hetero mogą chodzić na
      dyskoteki z partnerkami i nie kryją się ze swą seksualnością, a my nie mamy
      gdzie tego robić - mówi. - Zostają nam fora internetowe, gdzie możemy umawiać
      się na randki.

      Holandia znana jest z tolerancji wobec homoseksualizmu - prawo zezwala na śluby
      gejowskie i adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne. Niektóre szkoły mają w
      programach lekcje poświęcone homoseksualizmowi. Ale nawet w tolerancyjnej
      Holandii pomysł Danny'ego wzbudził opór.

      "Niech ktoś zatrzyma świat, ja wysiadam"....

      Więcej na:
      www.gazetawyborcza.pl


      Ale ty jesteś postępowiec i nie tylko nie boisz się "mniejszości" ale nawet byś
      wysłał swego syna na taką barkę. Stopy wody pod kilem.
      • ave.duce Re: Nie paniczny lęk przed mniejszością.ale ... 09.03.07, 04:47
        wikul napisał:

        > Ale ty jesteś postępowiec i nie tylko nie boisz się "mniejszości" ale nawet byś
        >
        > wysłał swego syna na taką barkę. Stopy wody pod kilem.

        A ty, przedstawiciel miłującej bliźniego rzymsko-katolickiej większości,
        tak się boisz mniejszości, że byś tę barkę własnoręcznie wysadził w powietrze,
        choć faryzejsko życzysz "stopy wody pod kilem".

        ;)

        ;)
    • trouble_maker Po 7 latach; lęk jakby mniej paniczny, ale wciąż.. 22.06.15, 14:27

      ...widoczny ;-)
    • adalberto3 Nóż w kieszeni jest atrybutem mężczyzny ? 28.04.19, 20:21
      Tak uważa część niemieckiej młodzieży pochodzącej z rodzin muzułmańskich o emigracyjnej przeszłości. Przynoszą noże do szkoły i potrafią je wyciągnąć. Kończą studia i nadal uważają, że mają prawo do wyznaczenia męża dla swojej siostry. Potrzebne nam takie problemy ?
      • buldog2 Re: Nóż w kieszeni jest atrybutem mężczyzny ? 28.04.19, 20:35
        Tu masz pełną rację. Jeśli kto mieszka w Polsce, powinien szanować polskie prawo i europejskie obyczaje. W przeciwnym razie natychmiastowa ekstradycja do kraju przodków, także jeśli urodził się już tu.
    • man_sapiens Re: Paniczny lęk przed mniejszością. 28.04.19, 21:30
      Poczytaj "Drogę do niewolności" Snydera. To jest, jak to nazywa Snyder, sadopopulizm, stosowany przez wszystkie dyktatury walczące o władzę - od Hitlera zaczynając.
      Wynajduje się fikcyjne zagrożenie i wśród ludu pracującego miast i wsi, pardon, suwerena, budzi się strach przed nim. Im bardziej irracjonalny ten strach, tym lepiej. I koniecznie zmieszany z pogardą. A wtedy wódz narodu objawia się jako ten, który na pewno ochroni lud przed tym zagrożeniem. I już tysiące zwolenników idą za nim równym marszem smoleńskim, miliony oddają mu władzę.
      Żydów w Polsce prawie nie ma, homoseksualiści też nie są dla nikogo zagrożeniem. Ale propaganda działa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja