pawka.morozow
17.05.06, 22:20
Potapowicz - dotychczas wiceszef mazowieckiej PO i działacz jej warszawskich
struktur powiedział PAP, że nie wie, jakie zarzuty stawiało mu kierownictwo
partii, jak były one uzasadniane, nie miał możliwości porozmawiania z
zarządem i nie dano mu możliwości obrony.
On sam - jak powiedział - nie ma sobie nic do zarzucenia. - Jedyny - jak
rozumiem - powód wyrzucenia mnie to fakt, że w niezrozumiały, wręcz zwierzęcy
sposób nie cierpi mnie pani Hanna Gronkiewicz-Waltz - powiedział Potapowicz.
Gronkiewicz-Waltz to kandydatka PO na prezydenta Warszawy, która w ubiegłym
roku kierowała odtwarzaniem warszawskich struktur partii po ich rozwiązaniu.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3351838.html