Jak PO rozumie słowo normalność?

21.05.06, 17:35
Tusk nawołuje do budowania bloku wokół PO, który ma być normalną władzą
później. Co to jest normalność wg Tuska? Co jest dzisiaj nienormalnego w
rządzie?
Jak PO rządzić być normalnie, jak rządzić kto inny, nie ważne jak ,zawsze być
nienormalnie. Panie Tusk, zmień pan płytę, bo ta się zacięła.
    • haen1950 Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 17:39
      Normalność to dzień dobry powiedziane sasiadowi rano, dopiero potem zwrócenie
      uprzejme uwagi, żeby wyłączył telewizor,kiedy idzie spać.
      • henryk.log Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:09
        haen1950 napisał:

        > Normalność to dzień dobry powiedziane sasiadowi rano, dopiero potem zwrócenie
        > uprzejme uwagi, żeby wyłączył telewizor,kiedy idzie spać.

        :-))
        Pozdrawiam
        henryk1950
    • lej_czerwonego Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 17:39
      Normalnosc wg PO jest wtedy gdy chlopcy po KLD i UW maja rzad, telewizje,
      spolki SP i ministra znieksztalcen wlasnosciowych. I jeszcze proku..ture, by
      nie bylo za duzo stresow.
    • travel_wawa Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 17:42
      > Co jest dzisiaj nienormalnego w
      > rządzie?
      Rozumiem, że dla ciebie przestępca wicepremier so standard.
      O drugim wicepremierze wywodzącym się ze środowiska faszyszującego (MW) nie
      wspomne.
      • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 17:46
        Co to za przestępstwo? Pomówienie? Pół sejmu powinno być za to skazane, bo się
        obrzucają błotem, lecz nikt nie leci do sądu jak do mamusi małe dziecko i nie
        zakłada sprawy. Bo rozumiem, że wyrok za ogolenie i pobicie komornika uważasz
        za niebyły, zgodnie z prawem, gdyż jest zatarty. Albo szanujemy zasady prawne,
        albo nie.
        • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:03
          A to ciekawe, że wyrok Lepppera za pobicie komornika sprzed kilku(nastu?) lat to
          już niebyły, a za to teczki sprzed lat kilkudziesięciu to wciąż temat aktualny
          :). Że o działaniach dziadka w czasie wojny nie wspomnę.
          Ot, odnowa moralna.
      • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 17:54
        Z drugiej strony jeśli już brać całokształt życia polityka pod lupę, to Lepper
        walcząc z komornikiem obalał chory ustrój III RP, tak jak Niesiołowski próbował
        wysadzić pomnik Lenina, czy inni, którzy robili różne akcje w walce z PRL. To
        wszystko walka polityczna, a nie przestępczość pospolita.
        • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:03
          Litości! Weź przeczytaj co piszesz i zastanów się nad sobą.
          • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:07
            Wiem, o czym piszę. Niektórzy ludzie nie zgadzają się z ustrojem III RP i
            Lepper ich reprezentuje. Ale wam się w głowie nie mieści, że można podważać
            coś, co dla was jest święte. Uwierzcie, że to nie jest święte dla wszystkich.
            • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:09
              Jeżeli w życiu politycznym jest coś święte to święta jest demokracja.
              Solidarność walczyła z komuną, dlatego zasługuje na miano bojowników o wolność.
              Natomiast działania Leppera w kraju DEMOKRATYCZNYM to po prostu kryminał.
              Jakiekolwiek porównywanie tego jest po prostu śmieszne.
              • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:11
                No i nie masz racji. Demokracja nie jest świętością. Jest jednym z możliwych
                ustrojów, ale nie jedynym.
                • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:19
                  "Stwierdzono, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć
                  wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu."
                  (Winston Churchill)
              • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:13
                Z tą świętością demokracji to nie przesadzaj. To jest raczej przykra
                konieczność.
                • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:18
                  Póki nie znamy niczego lepszego jest swoistą świętością.
                  • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:19
                    To sobie możesz święcić, ale nie narzucaj tego innym.
                    • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:25
                      No proszę. Mamy tu buntownika:)
                      Nie uznajesz wyniku ostatnich wyborów?
                    • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:25
                      To co lepszego proponujesz?
                      I nie uciekaj od tematu. Nie widzisz ŻADNEJ różnicy pomiędzy walką z komunizmem
                      a wybrykami Leppera?
                      • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:28
                        Nie widzę, gdyż tam walczono o wolność obywatelską, a tu o wolność gospodarczą,
                        przeciwko bankom i korporacjom lichwiarzy i polityki monetarnej. Tu i tu rodzaj
                        walki politycznej, ale trzeba zdjąć klapki z oczu by to zrozumieć.
                        Demokracja to ustrój polityczny, a Lepper walczył z ustrojem gospodarczym, a
                        nie z demokracją. Kapitalizm tak, wypaczenia nie, czyli precz z wysoką lichwą i
                        polityką monetarną.
                        • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:35
                          PRzeciw światowym korporacjom niszczącym przeciętnego obywatela! LEwackie hasła
                          pierwszej wody:D
                        • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:37
                          Od takiej walki w kraju demokratycznym są pokojowe manifestacje, sądy i cała
                          gama demokratycznych mechanizmów, a nie KRYMINALNE wybryki.

                          Prezentujesz zadziwiającą logikę, na podstawie której można śmiało okradać
                          banki, lichwiarzy i korporacje, bo nie podoba nam się ich polityka.
                          • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:11
                            Jak zatem nazwiesz manifestacje i niszczenie mienia przez alterglobalistów? To
                            jest rodzaj walki politycznej. Nie można mówić, że walka z komuną była dobra, a
                            walka z kapitalizmem jest be. I to i to jest walka.
                            • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:29
                              > Jak zatem nazwiesz manifestacje i niszczenie mienia przez alterglobalistów?

                              Manifestacje - proszę bardzo. Niszczenie mienia - na to jest paragraf.

                              Zapytam więc jeszcze raz - czy wg. Ciebie można okraść bank dlatego, że nie
                              odpowiada nam jego polityka?

                              A co do walki z komuną to w większości przypadków łamała ona prawa ograniczające
                              podstawowe wolności obywatelskie, w szczególności prawo do wypowiedzi. Dziś tego
                              prawa nic już nie ogranicza.
                              • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:37
                                Za komuny też były paragrafy. Tamte były be, a dziś są cacy? To jest walka
                                polityczna. Walka biednych z bogatymi. Lepper utożsamia się z biednymi i
                                pokrzywdzonymi. Czasami nie ma innych sposobów na zmianę ogólnej polityki niż
                                nawet kryminalno-rewolucyjne działania.
                                • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:40
                                  > Za komuny też były paragrafy. Tamte były be, a dziś są cacy? To jest walka
                                  > polityczna. Walka biednych z bogatymi. Lepper utożsamia się z biednymi i
                                  > pokrzywdzonymi. Czasami nie ma innych sposobów na zmianę ogólnej polityki niż
                                  > nawet kryminalno-rewolucyjne działania.

                                  Odpowiedz mi proszę na pytanie, czy Twoim zdaniem wolno okradać bank jeżeli nie
                                  odpowiada nam jego polityka (np. NBP Balcerowicza ;)).
                                  I pytanie numer dwa: czy komuna była wg. Ciebie dobra, a jeżeli nie to dlaczego?
                                  • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:45
                                    Pytania są nie na miejscu. Tak samo, jakbyś pytała, czy warto zabić człowieka
                                    (wroga) by odzyskać niepodległość. Złe wartościowanie. Ogólnie nie wolno kraść,
                                    zabijać itd, lecz w celu obalenia określonej polityki jest dopuszczalne takie
                                    działanie.
                                    Komuna była dobra pod względem bezpieczeństwa socjalnego, bezpieczeństwa
                                    ogólnego, a że nie wolno było mówić co się chce itd, to inna kwestia. Zależy,
                                    co kto uważa za ważniejsze. Zapewniony byt socjalny (czy się stoi czy się leży)
                                    ale knebel wolności obywatelskich; czy wolność, ale przysłowiowe spanie pod
                                    mostem dla nie radzących sobie w obecnym ustroju. To wszystko jest względne.
                                    Dla jednych była dobra, dla innych zła. Tu nie ma systemu 01, że komuna to 0 a
                                    dziś to 1. Są różne odcienie szarości.
                                    • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:54
                                      Pytania są jak najbardziej na miejscu, twierdzisz, że komornika można bić, bo
                                      banki kradną. Więc czemu nie można okradać złodzieji?

                                      Co do tego "bezpieczeństwa socjalnego" w komunie to chyba kpisz. Życie
                                      przeciętnego Kowalskiego dziś w porównaniu z komuną to jest raj.
                                      • kropek_oxford Tu sie z troba nie zgodze - to pieklo. Bo inni 22.05.06, 01:57
                                        maja o wiele, wiele wiecej. I znow bede antypolonista i powiem, ze Polaka
                                        zabija...liczenie szmalu w CUDZEJ kieszeni, to jest jego skala oceny jego
                                        wlasnej kondycji. Eh, katolicy...
                                        • xtrin Re: Tu sie z troba nie zgodze - to pieklo. Bo inn 22.05.06, 02:05
                                          I to niestety jest smutne, że dla niektórych komuna była dobra, bo każdy miał to
                                          samo g..., a teraz jest źle, bo jedni wciąż mają g..., ale za to inni - szuje
                                          jedne - mają więcej.
                                          Nie wiem z czego ta cecha narodowa wynika, być może z komunizmu właśnie, który
                                          nauczył nas "czy się stoi, czy się leży", ale warto z nią walczyć, bo 3/4
                                          naszych problemów z tego właśnie wynika.
                                          • kropek_oxford Chyba z komunizmu, bo w innych krajach tego sie 22.05.06, 02:16
                                            nie spotyka. Mysle takze, ze te komunistyczne pranie mozgu (chlop potega jest i
                                            basta, przodujaca sila narodu etc)wzmocnilo jeszcze powierzchowne przyswojenie
                                            przez klasy nizsze idei demokracji szlacheckiej (kazdy bulawe w plecaku)oraz
                                            solidarnosciowy(?) egalitaryzm jednakowych zoladkow. W efekcie zrodzil sie ow
                                            potworek, o ktorym tu mowa, a ktory sprawia, z jednej strony - ze Polak nie
                                            moze byc zadowolony ze swej kondycji, z drugiej jednak ma aspekt pozytywny -
                                            ambicje. Niestety, ta ambicja bywa chora, stad tylu mniej lub bardziej
                                            kryminalnych zlodziei.
                                      • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 12:45

                                        xtrin napisała:

                                        > Pytania są jak najbardziej na miejscu, twierdzisz, że komornika można bić, bo
                                        > banki kradną. Więc czemu nie można okradać złodzieji?
                                        >
                                        > Co do tego "bezpieczeństwa socjalnego" w komunie to chyba kpisz. Życie
                                        > przeciętnego Kowalskiego dziś w porównaniu z komuną to jest raj.


                                        Jedna uwaga. Lepper nie kradnie dla siebie, tylko walczy z systemem
                                        gospodarczym, a to różnica. Odróżnij kradzież dla własnych celów od walki
                                        politycznej w imieniu rolników i innych pokrzywdzonych polityką monetarną.
                                        Co do komuny, najpierw zdejm klapki, a potem pomyśl. Piszę o bezpieczeństwie
                                        socjalnym, a nie o bogactwie. Rozumiesz różnicę? Dziś dobrze zarabiasz, masz
                                        pracę, a jutro nagle firma pada, nie masz nic i słabi psychicznie się wieszają,
                                        za komuny tego nie było.
                                        • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 23.05.06, 19:07
                                          > Jedna uwaga. Lepper nie kradnie dla siebie, tylko walczy z systemem
                                          > gospodarczym, a to różnica.

                                          I Ty w to biedaku wierzysz?

                                          > Co do komuny, najpierw zdejm klapki, a potem pomyśl. Piszę o bezpieczeństwie
                                          > socjalnym, a nie o bogactwie. Rozumiesz różnicę?

                                          Bezpieczeństwo socjalne to dla Ciebie garstka pieniędzy za nicnierobienie, za
                                          które nie można i tak nic kupić, bo półki w sklepach puste, żywność na kartki,
                                          kolejki po papier toaletowy i wybór benzyna czy czekolada dla dzieci? Ja za
                                          takie "bezpieczeństwo" podziękuję.
                                          • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 23.05.06, 19:26
                                            Mówisz o latach 80tych, kiedy już były zadamy, strajki i wszystkiego brakowało,
                                            to tak na marginesie.
                                            Sama możeswz tego bezpieczeństwa nie rozumieć, ale zrozum innych, którzy tak
                                            odczuwają i myślą i ich przedstawicielem jest Andrzej Lepper.
                                            • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 23.05.06, 19:39
                                              Pierwsze kartki pojawiły się w drugiej połowie lat 70, a okres ;at 80 był
                                              logiczną konsekwencją całości ustroju.

                                              A Lepper ma do dyspozycji pokojowe środki walki i z nich proszę bardzo niech
                                              korzysta do woli. Ze środków kryminalnych - NIE.

                        • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:40
                          A swoją drogą to jest chyba najgorsze, co w spadku nam komunizm zostawił -
                          przekonanie, że państwo okradać i oszukiwać to jest szczytny cel. I niestety
                          wielu wciąż tak to widzi, nie zauważająć tego skromnego faktu, że państwo się
                          zmieniło. Niewiele jest w świecie krajów, gdzie ludzie publicznie chwalą się
                          oszystwami podatkowymi.
                  • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:25
                    Jest koniecznością. Niczym więcej. Świętość to zbyt duże słowo.
                    • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:27
                      Małomiasteczkowy pisał o świętościach, dlatego też mu odpowiedziałam, że "JEŻELI
                      w życiu politycznym jest coś święte to święta jest demokracja", bo choć kulawa,
                      to i tak nic lepszego nie znamy.
                      • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:28
                        W takim sensie ewentualnie tak.
                        • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:32
                          I taki sens miałam na myśli, co - miałam nadzieję - jasno wynikało z kontekstu.
                          Nie wiem czego się czepiasz :p.
                          • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:33
                            Oj... umknął mi kontekst. Czytam z doskoku i gubię wątek no:) Przepraszam.
                            • xtrin Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:37
                              Przyjęte :).
        • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:04
          Kombinuuuujesz, jak koń pod górę:)
        • etta2 Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:12
          Oj, oj, posuwasz się zbyt daleko. Porównanie Niesiołowskiego z Lepperem, to jak
          porównanie g**na z czekoladą: jedno i drugie ma ten sam kolor, ale inaczej
          smakuje...
          Brakło mi w Twoim poście jeszcze argumentu, że przecież Niesiołowski też
          siedział w kryminale....dobrze, że to ci do łba nie przyszło. Zapamiętaj sobie,
          sieroto: POBICIE CZŁOWIEKA JEST PRZESTĘPSTWEM i nie ważne, czy tym człowiekiem
          jest sąsiad, komornik, wredna teściowa czy ktokolwiek inny. A Lepper miał wyrok
          za POBICIE CZŁOWIEKA, to jest przestępstwo kryminalne, a więc WCpremier - to
          przestępca. Dla mnie zadziwiającym jest fakt,że jakoś dziwnym trafem (czy
          zbiegiem okoliczności) nie trafia do pudła, ciekawe....Coś jest chyba na rzeczy
          z tym słynnym "układem", który ponoć rządzi krajem. Samabrona, powołana do
          życia w 1991 r., gdy Polska radowała się pierwszymi latami wolności, a
          tu...parobek z PGR tworzy nową partię opozycyjną w stosunku do...właśnie, do
          czego? Musiał być bogatym parobkiem i wybitnie "kumatym". Na dziś najbogatsza
          partia, przy czym długi jej członków sięgają miliardów...za takie długi to się
          idzie do pudła. A sprawa Reni, co sobie podpisy dopisała? Cichutko coś....A
          Łyżwińskie, co brali kasę na paliwo...nie mając samochodu. A Hojarska....
          I ty bronisz wodza tej zgrai złodziei? Uważasz, że tacy powinni rządzić????????
          • etta2 Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:14
            To było do smalltownboy.
          • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:14
            W walce politycznej stosuje się różne metody. A jak nazwiesz różnej maści
            powstańców, którzy zabijali legalne wówczas, choć zaborcze władze, celem
            wyswobodzenia się?
            Poza tym, ten wyrok jest już zaraty, czyli Lepper nie jest przestępcą w sensie
            prawa aktualnego. Pomijam wyroki za pomówienia, bo są one śmiechu warte.
            • etta2 Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:18
              Hahaha, nie rozśmieszaj mnie. Walka POLITYCZNA? A z kim? Zablokowanie drogi, to
              PRZESTĘPSTWO skierowane przeciwko użytkownikom drogi, a nie żadna walka
              polityczna. Wyrzucanie zboża na tory kolejowe, to złodziejstwo niszczenia
              cudzego mienia. A odwoływanie się do walk powstańczych, to CYSTE K*RESTWO, jak
              mawia baca.
              • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:21
                No tak, bo tylko wy (PO) macie monoplo na porównania historyczne i decydowanie,
                do czego się można odwoływać, a do czego nie. Znam to i nie wróże wam żadnych
                sukcesów wyborczych, mało tego, te znienawidzone mohery zaczną się wam do d.p
                dobierać i prześwietlać minione lata. To się dopiero zacznie. Zobaczymy, co
                wtedy będziecie krzyczeć, że jest to zamach na demokrację, na wolność, na
                świętości :))))
                • etta2 Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:29
                  Posłuchaj, biedny i naiwny człowiecze. Jeśli piszesz tu z własnej woli i
                  prezentujesz własne przekonania, to pora się zastanowić, bo jeśli tylko
                  dorabiasz...to nie mamy o czym mówić.
                  Polska nie jest krajem, w którym można obywateli wziąć za pysk i wmówić każdą
                  bzdurę, a niepokornych "wziąć w kamasze". Polska przeżyła już totalitaryzm i z
                  pewnością odejście od demokracji NIE UDA SIĘ. Narazie prześwietla się tych,
                  którzy są na dziś wygodni do prześwietlenia (afery Millera&sp-ki). Nie będzie
                  prześwietlenia źródeł finansowania Samejbrony, bo to koalicjant. A więc te
                  prześwietlenia o kant d**y potłuc. Ale przyjdzie pora na prześwietlenia
                  WSZYSTKICH BRUDÓW, również kaczych. Spokojna głowa, od demokracji odwrotu nie.
                  • smalltownboy Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 22.05.06, 01:08
                    Za komuny też mówiono, że nie ma odwrotu. Nie bądź taka pewna, co będzie jutro.
            • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:27
              www.wprost.pl/ar/?O=89815&C=57
              Pierwszy tekst. Nie wiem jaka była przyczyna pobicia. Z tego tekstu można cosik
              wywnioskować, ale nie wiem czy to o to chodzi.
        • ukos Kpisz czy o drogę pytasz? 21.05.06, 18:35
          smalltownboy napisał:

          > Z drugiej strony jeśli już brać całokształt życia polityka pod lupę, to
          Lepper
          > walcząc z komornikiem obalał chory ustrój III RP, tak jak Niesiołowski
          próbował
          >
          > wysadzić pomnik Lenina, czy inni, którzy robili różne akcje w walce z PRL. To
          > wszystko walka polityczna, a nie przestępczość pospolita.

          Lepper dokonał zamachu na legalną, legitymizowaną przez naród władzę. Natomiast
          Niesiołowski zwalczał pozbawioną społecznej legitymacji agenturę obcego
          mocarstwa. Jesteś agentem czy tylko politycznym daltonistą?
          • smalltownboy Re: Kpisz czy o drogę pytasz? 22.05.06, 01:09
            Czy legitymizowana? Z tym można długo dyskutować. Partia, która miała 5 %
            poparcia narzucała swe wizje gospodarcze wszystkim. To jest mandat? Taki sam
            jak i komuna miała w PRLu.
      • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 18:06
        Giertych nie wywodzi się z MW. On reaktywował tą organizację.
    • marooder Tu nie chodzi o normalność ale "normalizacje". 21.05.06, 17:43
      smalltownboy napisał:
      > Jak PO rządzić być normalnie, jak rządzić kto inny, nie ważne jak ,zawsze być
      > nienormalnie. Panie Tusk, zmień pan płytę, bo ta się zacięła.
      Elitom wymyka sie kontrola jaka sprawowali w Polsce przez 17 lat. Kontrole
      miala zapewnic teraz Bruksela ale Unia sama ma problemy wiec zostaly tylko
      wezwania o "normalizacje". Ale Bruksela nie ma jeszcze wojska by mogli wyslac
      do nieposlusznej Polski.
    • humbak Re: Jak PO rozumie słowo normalność? 21.05.06, 17:46
      No jak to? W tej chwili mamy władze przełomu. Wielka przemiana w IV RP. POtem
      potrzebne będą nowe władze, które będą rządzić w nowej normalności i Tusek chce
      je stworzyć.
    • t-800 Polskość to nienormalność 21.05.06, 17:51
      prawica.net/node/1200
      • humbak Re: Polskość to nienormalność 21.05.06, 17:57
        Ciekawy fragment. Z chęcią przeczytałbym całość tego tekstu. Ostatni akapit
        jest zastanawiający.
        PS
        W kontekście który ta zmieszczono wypowiedź "Polskość to nienormalność" ma sens.
      • xtrin Re: Polskość to nienormalność 21.05.06, 18:24
        Ten doprawdy piękny teksty Tuska jest niestety obiektem potwornych manipulacji.
        • humbak Re: Polskość to nienormalność 21.05.06, 18:27
          Wiesz może gdzie można znaleźć całość?
          • xtrin Re: Polskość to nienormalność 21.05.06, 18:29
            Niestety znaleść teraz nie mogę, google wypluwa same manipulatorskie fragmenty.
            W okolicach wyborów całość była prezentowana gdzieś tu na forum, ale szukać mi
            się nie chce. Jak znajdziesz daj znać :).
            • humbak Re: Polskość to nienormalność 21.05.06, 18:34
              Skoro był to się pogrzebie. Dzięki za info. Jak wygrzebię to wkleję czy coś:)
              • kropek_oxford Ankieta "Znaku", nr11-12, 1987 rok. Nie ma on line 21.05.06, 18:37

                • humbak Re: Ankieta "Znaku", nr11-12, 1987 rok. Nie ma on 21.05.06, 18:48
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30139963&a=30141647
                  Zupełnie nie szkodzi;)
                  • kropek_oxford Nie ma on line w Znaku, ale dobrze ze masz. 22.05.06, 01:42
                    Strasznie obrazoborcze, nieprawdaz? Zalamac sie nad glupota krytykow mozna. I
                    pomyslec, ze Brytyjczycy sa dumni z wlasnego porzekadla:mad dogs and Englishmen
                    (nb. z wiersza Noela Cowarda), choc do Polakow jakos bardziej to pasuje (Monte
                    Cassino itp) - gdzie diabel nie moze, tam Polaka posle!

                    Mad dogs and Englishmen go out in the midday sun.
                    The toughest Burmese bandit can never understand it.
                    In Rangoon the heat of noon is just what the natives shun,
                    They put their Scotch or Rye down, and lie down.
                    In a jungle town where the sun beats down to the rage of man and beast
                    The English garb of the English sahib merely gets a bit more creased.
                    In Bangkok at twelve o'clock they foam at the mouth and run,
                    But mad dogs and Englishmen go out in the midday sun.
      • kropek_oxford Mitomanska "polskosc" to nienormalnosc. 21.05.06, 18:29
        Gdybys mial troche wiecej wiedzy i znajomosci w swiecie, to bys wiedzial, ze
        owa wielosc mniej i bardziej normalnych i dla spoleczenstwa mniej i bardziej
        korzystnych rodzajow samoidentyfikacji dotyczy np. i "Englishness":
        To w szkolach:
        www.mantex.co.uk/ou/a319/a319-02.htm
        To w mediach:
        www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2006/01/09/nicon09.xml&sSheet=/news/2006/01/09/ixhome.html
        www.guardian.co.uk/Columnists/Column/0,5673,1437095,00.html
        A tu sygnal powazniejszych dyskusji:
        www.bris.ac.uk/english/undergraduate/current/year3/special-subject-units/englishness.html
        www.institute-of-governance.org/forum/Leverhulme/LEVPROG.html
        PS: sam zdradzasz (jak wiekszosc PiSuarow) przezabawna i juz dzis historyczna
        postawe przeciwstawiajaca "polskosc" czy "Englishness" temu
        strasznemu "modernizmowi". Moge ci przeslac mailem bibliografie - po datach
        wydania mozna sie zorientowac, jak ow problem jest juz tragicznie przebrzmialy.
        Narodow papuga?
      • humbak Re: Polskość to nienormalność 21.05.06, 18:48
        Niestety T800 tekst który wkleiłeś manipuluje wypowiedzią Tuska. Na końcu
        powinien być wielokropek, a to wiele zmienia. KAthy83 wkleiła pewien czas temu
        całość:
        Polskość jako zadany temat... Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu
        pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i
        marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie
        miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa?
        Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia,
        wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z
        polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr
        niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń?
        Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną
        uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje
        u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie
        co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty
        dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i
        każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic
        polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią
        kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko
        koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my
        walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy
        nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza,
        stajemy się normalniejsi.
        Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości - między wyobrażeniem a spełnieniem,
        planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem
        niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą - [----
        ] [Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6
        (DzU nr 20 poz. 99, zm.: 1983 DzU nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie
        z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do
        ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od
        Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i
        biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu.
        Sama jest mitem.
        Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by
        było inaczej. "Czym jest nasze życie? - pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach
        piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). - Nawijaniem na kawałek
        tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam
        szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego
        przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego - do opowiadań, prawie do
        legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez
        dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem
        pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z
        przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami,
        bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują
        przedmioty? To nie jest życie - to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w
        charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem
        mamy być mrówkami?..."
        Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim
        trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem,
        emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez
        historię, jest ona także przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w
        przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem.
        Wtedy sądzę - tak po polsku, patetycznie - że polskość, niezależnie od
        uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym
        świadomym wyborem.
        Donald Tusk `1987


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30139963&a=30141647
      • xtrin Re: Polskość to nienormalność 22.05.06, 01:33
        t-800, nie wstyd Ci przytaczać tak zmanipulowany tekst?
        • kropek_oxford To PiSdziak. A PiSdziak wstydu nie ma! Link: 22.05.06, 01:45
          www.manneken-pis.com/intro.html
    • andrzejg ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:15
      • smalltownboy Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:18
        Doprawdy? Znowu odezwał się kolejny wyborca PO, który pozjadał wszystkie
        rozumy. Kiedy wreszcie wyleczycie się z tej bufonady?
        • andrzejg Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:35
          a Ty kolego co proponujesz oprócz pytań w wątku założycielskim?

          A.
          • smalltownboy Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:38
            Proponuję zostawić rząd w spokoju i nie przeszkadzać. Nie widzę żadnej
            nienormalności, tylko widzę nieuzasadniony kwik świń, którym nie udało się do
            koryta dostać. :)
            • xtrin Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:42
              "Świń", które mogły bez problemów do koryta się dopchać, ale uznały, że nie jest
              to warte zeszmacenia się, jakiego to wymagało. I tak przy korycie zostały tylko
              te "świnie", które zeszmacają się chętnie.
              • smalltownboy Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:48
                No nie warte, bo świnki chciały o wiele więcej niż dostawały :)
                • xtrin Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 01:55
                  I dlatego postanowiły nie brać nic? Jakieś dziwne świnki... :)
                  • smalltownboy Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 12:48
                    Dobrze, dziwne świnki. Jeżeli nie rozumiesz istoty sprawy, to trudno.
            • andrzejg Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 02:08
              smalltownboy napisał:

              > Proponuję zostawić rząd w spokoju i nie przeszkadzać. Nie widzę żadnej
              > nienormalności, tylko widzę nieuzasadniony kwik świń, którym nie udało się do
              > koryta dostać. :)


              Czyli jak?
              Proponujesz zakazać krytyki rządu?
              Jakaś cezura?

              A.
              • smalltownboy Re: ślepy jesteś i slepym zostaniesz/nt 22.05.06, 12:47
                Czym innym jest krytyka, a czym innym bezustanne nawoływanie do bojkotu i
                nieposłuszeństwa obywatelskiego, bo takie wypowiedzi też padały. Nawoływanie do
                zamachu stanu?
        • kropek_oxford Jestem wyborca Torysow i powiem ci w tajemnicy, 22.05.06, 01:49
          ze polskie kompleksy sa przerazajace. I polskie zadecie takze - Anglik jest
          dumny, ze:
          Mad dogs and Englishmen go out in the midday sun.
          The smallest Malay rabbit deplores this foolish habit.
          In Hong Kong they strike a gong and fire off a noonday gun,
          To reprimand each inmate who's in late.
          In the mangrove swamps where the python romps
          there is peace from twelve till two.
          Even caribous lie around and snooze, for there's nothing else to do.
          In Bengal to move at all is seldom ever done,
          But mad dogs and Englishmen go out in the midday sun.

          A polskie wyczucie ironii i humoru? Slow szkoda:(((
          • xtrin Re: Jestem wyborca Torysow i powiem ci w tajemnic 22.05.06, 01:56
            Kropek, przestań już proszę obnosić się z tą swoją Angielskością, bo śmieszny
            się robisz.
            • kropek_oxford A dlaczegoz? Jak mi ktos wmawia, ze jestem 22.05.06, 02:03
              elektoratem PO i dlatego nie widze niczego zlego w tekscie Tuska, to musze
              zaprotestowac.
              Nb. Moja angielskosc zdarza sie niezwykle rzadko w porownaniu z wasza nadeta
              polskoscia. I przynajmniej nie jest podawana smiertelnie serio, z namszczeniem,
              mesjanizmem i na kleczkach:)
              • xtrin Re: A dlaczegoz? Jak mi ktos wmawia, ze jestem 22.05.06, 02:06
                W 9 na 10 swoich postów piszesz o Angli. A to polskie forum i o polskiej
                polityce tu dyskutujemy.
                A "nadętą polskość" to ja sobie wypraszam!
                • kropek_oxford "Nadeta" to ta, co kaze krytykowac nieglupi tekst 22.05.06, 02:17
                  Tuska;)))
    • loppe Re: źle to brzmi 22.05.06, 12:47
      to znowu zagranie poniżej pasa ponieważ spycha się wszystko co nie po-wskie na
      pozycje nienormalności; ewidentny gwałt na demokracji i zdrowym rozsądku, oraz
      na zasadch fair play


      PO niech głosi hasła liberalizmu, a nie "normalności" - wtedy będzie się
      zachowywać normalnie
    • ab_extra Normalność jest wtedy, gdy rządzą bezpartyjni 23.05.06, 19:10
      fachowcy z PO
      • smalltownboy Re: Normalność jest wtedy, gdy rządzą bezpartyjni 23.05.06, 19:27
        To tak samo, jak TVP była obiektywna, kiedy objął rządy bezpartyjny fachowiec z
        PO :))
Pełna wersja