eurydyka.z.podziemii.wyprowadz
24.05.06, 11:57
i już na początku pozdrawiam.
Na imię mam Eurydyka. To imię pewnie jeszcze w miłosnym uniesieniu dali mi
rodzice, chociaż teraz trudno ich porówmać do np. Orfeusza i Eurydyki a i
tatuśkowi nie chciałoby się już do piekieł fatygować.
Mam końcówkę lat 22, ale uważam, że jestem trochę rozgarnięta, by w tak
szacownym gronie od czasu do czasu głos zabierać, za Państwa szanownym
przyzwoleniem.
Namiary na to Forum dała mi siostra moja kochana, która się rozchorowała na
nerwy okrutnie i leczy się już na kozetce u jakiegoś szamana? szarlatana/ a
to za sprawą jednej osóbki, z którą niestety ja mam obowiązek porachunki mieć.
Ani słowa więcek o siostrze. Brata starszego też mam. Ale on analfabeta
komputerowy. W kapturze chodzi na głowie, więc mają już Państwo pojęcie o nim
jakieś. A ja jego języka nie rozumiem, i zaraz gdy ten tekst skończę, to o
ten slang zapytam, by mieć z nim jakies słowne porozumienie.
Jakieś polityczne pytanie dot. naszego Kraju wypada zadać.
Co Państwo sądzą o naszej polityce obecnej, wewmętrznej ? Jest dobra, czy zła,
czy taka sobie, czy opieszała czy jakoś tak niepozbierana?