rekontra
24.05.06, 21:17
ksiądz Boniecki:
"Podniecenie, jakie ogarnęło niektóre media na wieść o współpracy księdza z
komunistyczną bezpieką (...)przywodziło na myśl szakala, który zwęszył trupa."
gdyby chciało się pozostać przy poetyce księdza Bonieckiego, należałoby
dookreślić -"szakal który zwęszył trupa autorytetu moralnego".
tygodnik.onet.pl/1560,1336851,dzial.html
Szokujący jest język ks. Bonieckiego, szokujące słowa płynące z Tygodnika
Powszechnego. Wielka szkoda, że ksiądz Boniecki nie wskazał przykładów tego
podniecenia, gdyż odnoszę odwrotne wrażenie, panuje żenujące milczenie,
czasmi przerywane słwoami niewiary, solidarności z księdzem Czajkowskim,
słowa zapewniające o przyjaźni, pisze się o zasługach ks. Czajkowskiego, a on
sam jest ofiarą swej nieroztropności.
Boniecki pisze, mieliśmy w prawie wszystkich mediach koncert Schadenfreude.
Pomyślałem o wielu innych medialnych koncertach i nie przypominam sobie by
ksiądz Boniecki wówczas zabrał głos. Najpierw kilka tytułów:
Chłopcy prałata.
Kiedy pocałunek to seks.
Prałat zamilnie?
Początek końca ks. Jankowskiego?
Tajemnice plebanii prałata
Ks. Jankowski, pedofilia i spisek judeokomuny
Czy te tytuły to nie koncert Schadenfreude ? gdzie był wówczs ksiądz
Boniecki? tonował wypowiedzi? chłodził rozgrzane świeżym tropem umysły
kolegów redaktorów z gazety Wyborczej?
Pamietam co najmniej trzy wielkie nagonki na księdza Jankowskiego, Jankowski
antysemita, Jankowski biznesman i kulminacja wszystkiego - Janklowski
pedofil. Oparto się na zeznaniach jakiegoś nieewiarygodnego chłopaka.
Boniecki wspomina zasługi Czajkowskiego. A czy ksiądz Jankowski jest
załużonym dla Polski? a może wielekroć bardziej niż Czajkowski? Jego biogram
znajduje się w "Sylwetkach twórców Solidarności" , wydawnictwo archiwum
Solidarności. BYł ze stoczniowcami gdy go potrzebowali. Gościł Reagana,
Thacher, senatora Kennedyego. Gościł setki znanych na całym świecie osób.
Jest znany na całym świecie. Czy jest zasłużony dla Solidarności?
Czy wyborcza nie mogła bardziej tonować wymowy swoich artykułów?
Zdecydowanie stonować tytułów?
Co kierowało gazetą Wyborcza, by tak tytułowac artykuły, maleński ułamek -
spośród znalezionych półtora tysiaca dnośników:
Jankowski biznesmen, współprawownik Samoobrony:
Prałat Jankowski ma pomóc sprzedać gadżet styczeń 2006
U prałata na imieninach styczeń 2006
Groźne związki tronu z ołtarzem styczeń 2006
Nowy biznes prałata Jankowskiego gudzień 2005
Jak ksiądz Jankowski zarabia na swój pomnik gudzień 2005
Biznesowy rozwód prałata z Samoobroną grudzień 2005
Moich pomników będzie więcej grudzień 2005
Ks. Jankowski odwołany przez Watykan listopad 2005
Czy wolno obrażać ks. Jankowskiego pazdziernik 2005
USUWANIE księdza jankowskiego
Prałat w szpitalu, krzyki w kościele (2004-11-22)
Prałat zamilknie? (2004-11-18)
Minął czas ks. Jankowskiego (2004-11-16)
Kiedy odejdzie ks. Jankowski (2004-11-12)
ksiądz jankowski pedofilem:
Rozpacz po ministrancie (2004-10-06)
Początek końca ks. Jankowskiego (2004-09-23)
Koniec prałata? (2004-09-02)
Prałat chce zaistnieć (2004-08-14)
Wersja matki ministranta (2004-08-12)
Ministranci o prałacie (2004-08-11)
Kiedy pocałunek to seks (2004-08-10)
Chłopcy prałata (2004-08-09)
Ks. Jankowski, pedofilia i spisek judeokomuny (2004-08-09)
Tajemnice plebanii prałata (2004-08-05)
Nie dotknąłem żadnego chłopaka (2004-08-02)
Prywatna wojna wyborczej z Jankowskim?
Gdzie był Boniecki przez te wszystkie lata? Czy w redakcji Tygodnika
Powszechny odczuwano Schadenfreude gdy na łamch wyborczej oskarzono księdza
Jankowskiego o pedofilię?