Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE!

11.01.03, 23:24
Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE!
ZA INTEGRACJĘ ZAPŁACIMY Z WŁASNEJ KIESZENI !

MIT UNIJNEJ POMOCY
Unijna pomoc finansowa dla nowych członków to ulubiony mit unijnej
propagandy. Brukselskie fundusze rzekomo mają rozwiązać wszystkie nasze
problemy, a ich wysokość w ogólnym bilansie netto ma być dla nas korzystna
(czyli że otrzymamy z UE więcej, niż do niej wpłacimy w formie składki).
Nic bardziej błędnego! Fundusze to tylko pula zarezerwowanych pieniędzy, ale
żeby je otrzymać, należy wnieść wkład własny, a do tego trzeba spełnić
wyśrubowane wymagania, trudne nawet dla obecnych członków. Na przykład
Hiszpania, po 16 latach członkostwa, wykorzystuje 70% przyznanych jej przez
Unię funduszy strukturalnych.
W Polsce nie mamy jeszcze doświadczeń z funduszem SAPARD, gdyż rozpoczął się
z 2-letnim opóźnieniem. Ale jeśli spojrzeć na Estonię, to w pierwszym roku
SAPARD-u zaakceptowano tam tylko 15% złożonych wniosków i wykorzystano
jedynie 3% z unijnych pieniędzy. Estońscy ekonomiści obliczyli, ze zdobycie 1
euro z tego programu wymagało poniesienia 0,8 euro kosztów administracyjnych!
Nie ma się co dziwić, skoro każde euro z unijnej pomocy dla krajów
kandydujących napotyka na gąszcz przepisów i warunków prawie niemożliwych do
spełnienia - a to dlatego, że bogate kraje wpłacające najwięcej do kasy UE
starają się ograniczyć wypłacaną z niej pomoc. Z wyjątkową szczerością i
bezczelnością, wyraził to komisarz d/s rozszerzenia UE, Günter Verheugen,
odpowiadając kanclerzowi skarbu, Brownowi, z Wielkiej Brytanii: "A co do
programu pomocy dla wsi SAPARD, to stworzyliśmy tak skomplikowane regulacje,
że jest normalne, iż kandydaci nie mogą im sprostać."

FUNDUSZE STRUKTURALNE
Fundusze te nie są żadnym prezentem na rozwój infrastruktury - Unia jedynie
współfinansuje działania naszych władz w regionach lub na poziomie całego
kraju. Krótko mówiąc, jeśli koszt jakiejś inwestycji wyniósłby 100 euro, to
my musimy do tego dołożyć od 25 do 50 euro, gdyż nasz budżet musi pokryć 25-
50% każdej inwestycji. Mało tego: inwestycja musi być najpierw sfinansowana
przez Polskę, a Unia swoją część wypłaca dopiero po roku, po przedstawieniu
stosownych faktur.
Skoro Polska jest krajem naprawdę biednym, to jak sfinansujemy swoją część
zobowiązań, aby otrzymać pomoc z unijnej kasy? Nawet jeśli te pieniądze rząd
wyciśnie z naszych kieszeni w formie podatków, z nowych kredytów zaciąganych
przez Polskę, a nawet z ograniczeń wydatków na budżetówkę - to i tak
wykorzystamy jedynie jakiś procent z zarezerwowanych dla nas funduszy.
Dlatego rządowe gadanie o 12,4 mld euro, jakie rzekomo otrzymamy z funduszy
strukturalnych, to zwykła propaganda. Nie dość, że po ostatnim szczycie UE w
Brukseli przyznano nam tych funduszy o 10% mniej niż pierwotnie obiecywano,
to na dodatek nie są to pieniądze, które unijna kasa "na bank" nam wypłaci.
Żeby je w całości otrzymać, musielibyśmy dołożyć nawet drugie tyle... tylko z
czego?
Tak naprawdę więc nie wiemy, ile z tych 12,4 mld euro otrzymamy, bo nie można
przewidzieć, ile sami będziemy w stanie do tego dołożyć. Dlatego też radość
euro-entuzjastów z "przyznanych" nam funduszy strukturalnych jest
przedwczesna - póki co, mamy te fundusze jedynie na papierze jako maksymalną
pulę do wykorzystania.

DOPŁATY BEZPOŚREDNIE DLA ROLNIKÓW I LIMITY PRODUKCYJNE
Owe dopłaty to jedyne środki (oprócz rekompensaty dla budżetu), które Polska
z całą pewnością otrzyma - w pierwszym roku około 500 mln euro, a w następnym
około 580 mln euro. Będą to drobne "zapomogi" dla rolników za to, że żyją, i
że mają kawałek ziemi. Ale dopłaty te musi najpierw wypłacić Polska, a
dopiero w następnym roku będą one częściowo zwrócone przez Unię - czyli w
pierwszym roku i tak ich nie dostaniemy, co pogarsza nasz ogólny bilans.
Po szczycie w Kopenhadze Miller ogłosił, że dopłaty dla rolników mają w
pierwszych trzech latach wynosić kolejno 55%, 60% i 65%. Nic bardziej
mylnego! Poziom dopłat z budżetu UE pozostał na poziomie 25, 30 i 35%, tyle
że Unia zgodziła się przesunąć 20% (560 mln euro na lata 2004-06) z puli
funduszy strukturalnych na rozwój wsi. Czyli po prostu przełożono nam te
pieniądze z jednej kieszeni do drugiej. Tak więc mniej środków pójdzie na
rozwój wiejskiej infrastruktury, ale rolnicy otrzymają w pierwszych trzech
latach 36%, 39% i 42% tego, co dostają ich unijni konkurenci. Traktuje się
nas tu ze skrajnym pogwałceniem zasady równości, a nie wiadomo, jak będą
wyglądać dopłaty po roku 2006, gdyż unijną Wspólną Politykę Rolną czeka
zasadnicza reforma, a być może nawet jej likwidacja.
W Kopenhadze Unia jedynie łaskawie zezwoliła naszemu rządowi na uzupełnienie
dopłat do poziomu 55%, 60% i 65% z polskiego budżetu, ale minister Kołodko
zastrzegł, że nie jest to możliwe. Czyli w efekcie, końcowe ustalenia nie
różnią się znacząco od ubiegłorocznej propozycji Komisji Europejskiej
(przyznano nam jedynie dodatkowe 108 mln euro na ochronę wschodniej granicy).
Dla Polski niekorzystne są też zaproponowane nam przez Unię zaniżone limity
produkcyjne, obliczone na podstawie lat 1995-1999, kiedy to mieliśmy niskie
plony na skutek klęsk żywiołowych i złych warunków gospodarczych. Przecież
Polska posiada niewykorzystany potencjał, konkurencyjny względem krajów UE, a
tymczasem będziemy musieli importować żywność z krajów Unii!
Najwyraźniej system dopłat i niskie limity produkcyjne mają dobić nasze
rodzime rolnictwo. Eurokraci chcą mieć ładny unijny krajobraz, ale bez
polskiego rolnika w tle...

WPŁACIMY DO UE WIĘCEJ NIŻ OD NIEJ DOSTANIEMY
Tyle właśnie oznacza tajemnicza nazwa płatnik netto, która pojawia się w
mediach, ale rzadko kiedy jest objaśniana. Grozi nam realne
niebezpieczeństwo, że w ogólnym bilansie będziemy właśnie płatnikiem netto do
unijnej kasy. Nasza obowiązkowa składka szacowana jest na 2,5 mld euro
rocznie, ale do tego należy doliczyć około 1 mld euro strat na skutek
zniesienia ceł po naszym wejściu do Unii.
Euro-entuzjaści twierdzą, że to niemożliwe, aby groził nam status płatnika
netto. Ale przyczyny tego są proste - mamy bowiem wpłacać całą składkę bez
żadnych ulg, ale unijne fundusze będą nam wypłacane z opóźnieniem. Od Unii
dostawalibyśmy tylko zaliczkę na dopłaty bezpośrednie dla rolników, a resztę
musielibyśmy wyłożyć sami, po czym Unia wypłacałaby swoje zobowiązania
dopiero po roku. Unia nie zgodziła się też na rozłożenie w czasie naszej
składki na raty tak, abyśmy stopniowo dochodzili do pełnych 100%
obowiązującej nas składki (dla przykładu: bogata Wielka Brytania do dziś
korzysta z ulg i zniżek, a my będziemy ten jej rabat rekompensować z własnej
kieszeni!).
Nawet ostatnio wymyślony przez Unię wabik w postaci tzw. "kompensacji
budżetowych" niewiele nam pomoże. Do wcześniej przyznanych nam 443 mln euro
na rok 2004, Unia dała nam dodatkowy 1 mld euro na lata 2005-06 - tyle, że
najpierw odebrała nam je z funduszy strukturalnych! Zamiast sensownego
zagospodarowania, pieniądze te będą więc "przejedzone" na zagospodarowanie
luki budżetowej (niekoniecznie celem zwiększenia dopłat dla rolników)! Ma to
być taki unijny gest na otarcie łez, ale nieznane są terminy jego wypłacania -
być może trzeba będzie na ten "gest" poczekać cały rok, bo UE może wypłacić
nam to z pieniędzy, które w ciągu tegoż właśnie roku od nas otrzyma.

JAK WIĘC WYGLĄDA BILANS NASZEJ INTEGRACJI Z UE?
Wbrew unijnej propagandzie, średni roczny bilans naszej integracji w latach
2004-06 wychodzi na gigantyczny minus. Matematyka nie kłamie - co najwyżej
jest ona fałszowana w mediach.
Nasze koszty przystąpienia do UE to około 5 mld euro: 2,5 mld składki, około
1 mld strat celnych oraz 1,5 mld euro na realizację wymogów Unii (np.
kolczyki i paszporty dla krów) oraz personel.
Natomiast nasze korzyści z integracji to około 2,10 mld euro: około 0,70 mld
(36%) dopłat bezpośrednich dla rolników; 0,33 mld na ry
    • rolnikpolski Re: Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE! 11.01.03, 23:41
      rolnikpolski napisał:

      ) Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE!
      ) ZA INTEGRACJĘ ZAPŁACIMY Z WŁASNEJ KIESZENI !
      )
      ) MIT UNIJNEJ POMOCY
      ) Unijna pomoc finansowa dla nowych członków to ulubiony
      mit unijnej
      ) propagandy. Brukselskie fundusze rzekomo mają rozwiązać
      wszystkie nasze
      ) problemy, a ich wysokość w ogólnym bilansie netto ma
      być dla nas korzystna
      ) (czyli że otrzymamy z UE więcej, niż do niej wpłacimy w
      formie składki).
      ) Nic bardziej błędnego! Fundusze to tylko pula
      zarezerwowanych pieniędzy, ale
      ) żeby je otrzymać, należy wnieść wkład własny, a do tego
      trzeba spełnić
      ) wyśrubowane wymagania, trudne nawet dla obecnych
      członków. Na przykład
      ) Hiszpania, po 16 latach członkostwa, wykorzystuje 70%
      przyznanych jej przez
      ) Unię funduszy strukturalnych.
      ) W Polsce nie mamy jeszcze doświadczeń z funduszem
      SAPARD, gdyż rozpoczął się
      ) z 2-letnim opóźnieniem. Ale jeśli spojrzeć na Estonię,
      to w pierwszym roku
      ) SAPARD-u zaakceptowano tam tylko 15% złożonych wniosków
      i wykorzystano
      ) jedynie 3% z unijnych pieniędzy. Estońscy ekonomiści
      obliczyli, ze zdobycie 1
      ) euro z tego programu wymagało poniesienia 0,8 euro
      kosztów administracyjnych!
      ) Nie ma się co dziwić, skoro każde euro z unijnej pomocy
      dla krajów
      ) kandydujących napotyka na gąszcz przepisów i warunków
      prawie niemożliwych do
      ) spełnienia - a to dlatego, że bogate kraje wpłacające
      najwięcej do kasy UE
      ) starają się ograniczyć wypłacaną z niej pomoc. Z
      wyjątkową szczerością i
      ) bezczelnością, wyraził to komisarz d/s rozszerzenia UE,
      Günter Verheugen,
      ) odpowiadając kanclerzowi skarbu, Brownowi, z Wielkiej
      Brytanii: "A co do
      ) programu pomocy dla wsi SAPARD, to stworzyliśmy tak
      skomplikowane regulacje,
      ) że jest normalne, iż kandydaci nie mogą im sprostać."
      )
      ) FUNDUSZE STRUKTURALNE
      ) Fundusze te nie są żadnym prezentem na rozwój
      infrastruktury - Unia jedynie
      ) współfinansuje działania naszych władz w regionach lub
      na poziomie całego
      ) kraju. Krótko mówiąc, jeśli koszt jakiejś inwestycji
      wyniósłby 100 euro, to
      ) my musimy do tego dołożyć od 25 do 50 euro, gdyż nasz
      budżet musi pokryć 25-
      ) 50% każdej inwestycji. Mało tego: inwestycja musi być
      najpierw sfinansowana
      ) przez Polskę, a Unia swoją część wypłaca dopiero po
      roku, po przedstawieniu
      ) stosownych faktur.
      ) Skoro Polska jest krajem naprawdę biednym, to jak
      sfinansujemy swoją część
      ) zobowiązań, aby otrzymać pomoc z unijnej kasy? Nawet
      jeśli te pieniądze rząd
      ) wyciśnie z naszych kieszeni w formie podatków, z nowych
      kredytów zaciąganych
      ) przez Polskę, a nawet z ograniczeń wydatków na
      budżetówkę - to i tak
      ) wykorzystamy jedynie jakiś procent z zarezerwowanych
      dla nas funduszy.
      ) Dlatego rządowe gadanie o 12,4 mld euro, jakie rzekomo
      otrzymamy z funduszy
      ) strukturalnych, to zwykła propaganda. Nie dość, że po
      ostatnim szczycie UE w
      ) Brukseli przyznano nam tych funduszy o 10% mniej niż
      pierwotnie obiecywano,
      ) to na dodatek nie są to pieniądze, które unijna kasa
      "na bank" nam wypłaci.
      ) Żeby je w całości otrzymać, musielibyśmy dołożyć nawet
      drugie tyle... tylko z
      ) czego?
      ) Tak naprawdę więc nie wiemy, ile z tych 12,4 mld euro
      otrzymamy, bo nie można
      ) przewidzieć, ile sami będziemy w stanie do tego
      dołożyć. Dlatego też radość
      ) euro-entuzjastów z "przyznanych" nam funduszy
      strukturalnych jest
      ) przedwczesna - póki co, mamy te fundusze jedynie na
      papierze jako maksymalną
      ) pulę do wykorzystania.
      )
      ) DOPŁATY BEZPOŚREDNIE DLA ROLNIKÓW I LIMITY PRODUKCYJNE
      ) Owe dopłaty to jedyne środki (oprócz rekompensaty dla
      budżetu), które Polska
      ) z całą pewnością otrzyma - w pierwszym roku około 500
      mln euro, a w następnym
      ) około 580 mln euro. Będą to drobne "zapomogi" dla
      rolników za to, że żyją, i
      ) że mają kawałek ziemi. Ale dopłaty te musi najpierw
      wypłacić Polska, a
      ) dopiero w następnym roku będą one częściowo zwrócone
      przez Unię - czyli w
      ) pierwszym roku i tak ich nie dostaniemy, co pogarsza
      nasz ogólny bilans.
      ) Po szczycie w Kopenhadze Miller ogłosił, że dopłaty dla
      rolników mają w
      ) pierwszych trzech latach wynosić kolejno 55%, 60% i
      65%. Nic bardziej
      ) mylnego! Poziom dopłat z budżetu UE pozostał na
      poziomie 25, 30 i 35%, tyle
      ) że Unia zgodziła się przesunąć 20% (560 mln euro na
      lata 2004-06) z puli
      ) funduszy strukturalnych na rozwój wsi. Czyli po prostu
      przełożono nam te
      ) pieniądze z jednej kieszeni do drugiej. Tak więc mniej
      środków pójdzie na
      ) rozwój wiejskiej infrastruktury, ale rolnicy otrzymają
      w pierwszych trzech
      ) latach 36%, 39% i 42% tego, co dostają ich unijni
      konkurenci. Traktuje się
      ) nas tu ze skrajnym pogwałceniem zasady równości, a nie
      wiadomo, jak będą
      ) wyglądać dopłaty po roku 2006, gdyż unijną Wspólną
      Politykę Rolną czeka
      ) zasadnicza reforma, a być może nawet jej likwidacja.
      ) W Kopenhadze Unia jedynie łaskawie zezwoliła naszemu
      rządowi na uzupełnienie
      ) dopłat do poziomu 55%, 60% i 65% z polskiego budżetu,
      ale minister Kołodko
      ) zastrzegł, że nie jest to możliwe. Czyli w efekcie,
      końcowe ustalenia nie
      ) różnią się znacząco od ubiegłorocznej propozycji
      Komisji Europejskiej
      ) (przyznano nam jedynie dodatkowe 108 mln euro na
      ochronę wschodniej granicy).
      ) Dla Polski niekorzystne są też zaproponowane nam przez
      Unię zaniżone limity
      ) produkcyjne, obliczone na podstawie lat 1995-1999,
      kiedy to mieliśmy niskie
      ) plony na skutek klęsk żywiołowych i złych warunków
      gospodarczych. Przecież
      ) Polska posiada niewykorzystany potencjał, konkurencyjny
      względem krajów UE, a
      ) tymczasem będziemy musieli importować żywność z krajów
      Unii!
      ) Najwyraźniej system dopłat i niskie limity produkcyjne
      mają dobić nasze
      ) rodzime rolnictwo. Eurokraci chcą mieć ładny unijny
      krajobraz, ale bez
      ) polskiego rolnika w tle...
      )
      ) WPŁACIMY DO UE WIĘCEJ NIŻ OD NIEJ DOSTANIEMY
      ) Tyle właśnie oznacza tajemnicza nazwa płatnik netto,
      która pojawia się w
      ) mediach, ale rzadko kiedy jest objaśniana. Grozi nam
      realne
      ) niebezpieczeństwo, że w ogólnym bilansie będziemy
      właśnie płatnikiem netto do
      ) unijnej kasy. Nasza obowiązkowa składka szacowana jest
      na 2,5 mld euro
      ) rocznie, ale do tego należy doliczyć około 1 mld euro
      strat na skutek
      ) zniesienia ceł po naszym wejściu do Unii.
      ) Euro-entuzjaści twierdzą, że to niemożliwe, aby groził
      nam status płatnika
      ) netto. Ale przyczyny tego są proste - mamy bowiem
      wpłacać całą składkę bez
      ) żadnych ulg, ale unijne fundusze będą nam wypłacane z
      opóźnieniem. Od Unii
      ) dostawalibyśmy tylko zaliczkę na dopłaty bezpośrednie
      dla rolników, a resztę
      ) musielibyśmy wyłożyć sami, po czym Unia wypłacałaby
      swoje zobowiązania
      ) dopiero po roku. Unia nie zgodziła się też na
      rozłożenie w czasie naszej
      ) składki na raty tak, abyśmy stopniowo dochodzili do
      pełnych 100%
      ) obowiązującej nas składki (dla przykładu: bogata Wielka
      Brytania do dziś
      ) korzysta z ulg i zniżek, a my będziemy ten jej rabat
      rekompensować z własnej
      ) kieszeni!).
      ) Nawet ostatnio wymyślony przez Unię wabik w postaci
      tzw. "kompensacji
      ) budżetowych" niewiele nam pomoże. Do wcześniej
      przyznanych nam 443 mln euro
      ) na rok 2004, Unia dała nam dodatkowy 1 mld euro na lata
      2005-06 - tyle, że
      ) najpierw odebrała nam je z funduszy strukturalnych!
      Zamiast sensownego
      ) zagospodarowania, pieniądze te będą więc "przejedzone"
      na zagospodarowanie
      ) luki budżetowej (niekoniecznie celem zwiększenia dopłat
      dla rolników)! Ma to
      ) być taki unijny gest na otarcie łez, ale nieznane są
      terminy jego wypłacania -
      ) być może trzeba będzie na ten "gest" poczekać cały
      rok, bo UE może wypłacić
      ) nam to z pieniędzy, które w ciągu tegoż właśnie roku od
      nas otrzyma.
      )
      ) JAK WIĘC WYGLĄDA BILANS NASZEJ INTEGRACJI Z UE?
      ) Wbrew unijnej propagandzie, średni roczny bilans naszej
      integracji w latach
      ) 2004-06 wychodzi na gigantyczny minus. Matematyka nie
      kłamie - co najwyżej
      ) jest ona fałszo
    • Gość: Filip WEZME UDZIAL I POWIEM UNII : TAK TAK TAK !!!!!! IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 23:44
      Zaden glupek nie jest w stanie zmienic mojej opinii, wiec szkoda wysilku.
      Lepîej idz wydoic krowki, rolniku !
      • Gość: ars Re: WEZME UDZIAL IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 09:32
        Keensky



        Dołączył: 30 Wrz 2002
        Posty: 83
        Skąd: USA
        Wysłany: Sob Sty 04, 2003 1:13 am Temat postu: To nie POLSKA a - PRL-bis

        --------------------------------------------------------------------------------

        ZDRADA i HANBA !


        Trzecia Rzeczpospolita - PRL-bis
        ude-zydokomuna, zdrajcy i eurofolksdojcze


        Dyktatura i Nepotyzm Zdrajców!

        "Gdy po stanie wojennym czesc najwartosciowszych synów Polski musiala
        wyemigrowac z kraju,
        gdy ich zabraklo, wtedy ekspartyjni, rzekomo "nawróceni", przyszli z pomoca
        bylej "komunie".
        Nazwali sie liberalami, europejczykami, ekspertami od przeksztalcen
        ustrojowych.
        Jako tacy wcisneli sie na czolo rzekomej prawicy" bp. Frankowski


        pamietajmy, od 1944 roku po dzien dzisiejszy, nasza coraz biedniejsza i coraz
        slabsza Polska jest planowo i systematycznie zniewalana, niszczona i okradana,
        ze szczegolna perfidia i zaciekloscia nasililo sie to po 1989 roku,

        tylko od 1989 roku POLSKE okradziono i wywieziono ponad 270 miliardow dolarow
        _________________
        www.POLONICA.net - Amor Patriae nostra Lex !

        Ostatnio zmieniony przez Keensky dnia Czw Sty 09, 2003 11:25 am, w całości
        zmieniany 2 razy

        Powrót do góry


        mars
        Gość





        Wysłany: Wto Sty 07, 2003 4:47 am Temat postu:

        --------------------------------------------------------------------------------

        W celu glebszego zapoznania sie z poruszonym tematem polecam ksiazki
        H.Pajaka pt. "Rzady Zbirow 1940-1990" oraz "Piaty Rozbior Polski 1990-2000".
        Wyd.Retro, Lublin, tel. (81) 503-0616

        O tym, ze Polska po 1989r byla kontynuatorka PRL-u bylo wiadomo od momentu
        podpisania umowy przy "Okraglym Stole", pomiedzy komunistami, a zydami z
        Solidarnosci.
        Potwierdzeniem prawnym natomiast byla neo-stalinowska konstytucja z 1997r
        oparta na konstytucji stalinowskiej z 1952r, podpisana przez zyda Stoltzmana
        vel Kwasniewskiego.
        Tylko za Art.90 tej konstytucji, co jest dowodem rzeczowym i zdrada panstwa,
        ktory mowi o przekazaniu wladzy w panstwie w rece obcej organizacji, nalezy
        sie "czapa" tym wszystkim, ktorzy ukladali i glosowali za taka konstytucja !
        Chcialem rowniez wszystkim przypomniec o spotkaniach zyda Stoltzmana vel
        Kwasniewskiego z zydami amerykanskimi w Nowym Yorku przy "zamknietych drzwiach"
        w gminach zydowskich, latem 1996r - Olimpiada w Atlancie.
        Od tego czasu zaczely sie zydowskie zadania o zwrot utraconych majatkow i ataki
        pod adresem Polski i Polakow.
        Za te rzekomo utracone majatki podczas II wojny swiatowej, zydzi otrzymali juz
        odszkodowania od Niemiec Federalnych w wysokosci kilkudziesieciu miliardow
        marek.
        Teraz zyd Stoltzman vel Kwasniewski ponownie kolaboruje z zydami amerykanskimi
        i chce wydrzec tym razem od Polakow pieniadze dla swoich pobratymcow.
        Czy Narod polski zdaje sobie sprawe z tego, ze byli komunisci i zydostwo
        zatrudnieni w aparacie przemocy MBP-UB-SB, czyli KACI POLAKOW otrzymuja sowite
        emerytury, ktore jak w przypadku Humera, wysylane sa do Izraela ?
        Natomiast tego samego Humera, ktory katowal i mordowal Polakow nie mozna
        sciagnac na proces, jaki toczy sie przeciw niemu od kilku lat - rzadzaca w
        Polsce zydo-komuna po prostu smieje sie Polakom w twarz !....
        To szyderstwo !
        Ta sama zydo-komuna okradla Polske i Narod na setki miliardow dolarow !
        Te skradzione miliardy to nie tylko afery rzadowe bylych komunistycznych
        aparatczykow, ale rowniez zydow, ktorzy kradli rowno z nimi.
        Caly stworzony przez nich zlodziejski system pozwalal im na wywozenie miliardow
        dolarow poza Polske.
        Wystarczy przypomniec kolejne ekipy rzadowe od 1989r w sklad, ktorych wchodzily
        takie anty-polskie ugrupowania jak: jU-De/UW, SLD, Aj-Waj-eS, UP, PSL, Ruch
        Stu, PO, KLD........ nafaszerowane zydostwem, zdrajcami i komunistami, ktore
        grasowaly w Sejmie, Senacie i Ministerstwach.
        "Okragly Stol" byl dla nich wszystkich gwarancja bezpieczenstwa, a jednoczesnie
        dawal im monopol na wladze - wlasciwie rzadzili niepodzielnie, za wyjatkiem
        rzadu premiera J.Olszewskiego, ktory odwolal
        "Bolek", wspolpracownik SB...... ten sam, ktory przywrocil emerytury KATOM
        POLAKOW !
        Wegierski zyd - George Soros robil miliardowe zyski, kiedy inflacja w Polsce
        siegala zenitu i wywozil dolary z Polski.
        Bagsik i Gasiorowski robili to samo, a pozniej uciekli z pieniedzmi do Izraela.
        Zyd Kaczmarek tak przeksztalcal wlasnosc panstwowa, ze zostala sprzedana za
        przyslowiowy "bezcen", w czasie kiedy inflacja spowodowala sztuczne dlugi
        zakladow i przedsiebiorstw.
        Glownymi kupcami byli Niemcy i zydzi (z Wloch, USA, Anglii, Szwecji, Holandii
        etc).
        Juz wowczas bylo wiadomo, ze podcinana jest polska gospodarka i wczesniej czy
        pozniej zaowocuje to wysokim bezrobociem, a przede wszystkim brakiem dochodow
        podatkowych do Skarbu Panstwa, jako ze tzw. "inwestorzy" mieli
        zapewnione "wakacje podatkowe".
        Nastapil drenaz Polski z surowcow, mineralow i twardej waluty!
        Z Polski, ktora rywalizowala z zachodem pozostal cien !
        Na sprzedaz pozostala jeszcze ziemia, ktora wyprzedaje sie glownie Niemcom -
        tereny Zachodnie, Pomorza i Slaska.....tzw. Drang nach Osten !

        Gdy rzadzaca zydo-komuna przeforsuje referendum w sprawie wejscia PRL"bis" do
        Unii Jewro-pejskiej, wowczas ostatecznie postawia kropke nad "i"........ a
        Polacy beda stanowic stado "bezmyslnych baranow".

        Powrót do góry


        Keensky



        Dołączył: 30 Wrz 2002
        Posty: 83
        Skąd: USA
        Wysłany: Czw Sty 09, 2003 11:39 am Temat postu: ... Drang nach Osten !

        --------------------------------------------------------------------------------

        Niemcy maja nadal w swojej konstytucji art. 116, który mówi o istnieniu Rzeszy
        w granicach z 1937 r., a wiec Slask, Pomorze, Warmia i Mazury sa w granicach
        Rzeszy. Po akcesji Polski do Unii beda dwa kraje, które maja Ziemie Odzyskane w
        swoich granicach.



        . . . ku przestrodze

        "Jedyna skuteczna germanizacja, jedyna, która przyniesie szczescie narodowi
        niemieckiemu, jest ta, która dazy do germanizacji ziemi, a nie ludzi. Jest
        niewybaczalnym szalenstwem myslec, ze Murzyn, Chinczyk, moga stac sie Niemcami
        tylko dlatego, ze mówia po niemiecku.

        Antypolska polityka prowadzona przez tak wielu niemieckich mezów stanu, prawie
        zawsze, niestety, byla oparta o zle podstawy. Mysleli oni, ze polski element
        mógl ulec germanizacji wylacznie poprzez jezykowa germanizacje.

        To, co zostalo skutecznie zgermanizowane w naszej przeszlosci, to byla tylko
        ziemia , która nasi przodkowie zawladneli mieczem i na której osiedlili sie
        niemieccy chlopi...." Adolf Hitler: Mein Kampf
        _________________
        www.POLONICA.net - Amor Patriae nostra Lex !

        Powrót do góry


        Keensky



        Dołączył: 30 Wrz 2002
        Posty: 83
        Skąd: USA
        Wysłany: Sob Sty 11, 2003 12:14 pm Temat postu:

        --------------------------------------------------------------------------------

        "Dwuzydzian Polaka"

        "Na gruncie drwin wytworzylo sie duchowe wspólzycie zydów i Polaków, zyd
        powiedzial Polakowi: Nie moge z toba nic wspólnie kochac, czcic, uwielbiac, nad
        niczym wspólnie cierpiec i do niczego wspólnie dazyc - ale mozemy wspólnie
        drwic ze wszystkiego.

        Wydrwie ci twego Boga, twa Ojczyzne, twa tradycje i twe idealy, twe pragnienia
        i twe wysilki i obaj bedziemy wyzsi ponad to wszystko. Zeszedl sie zydowski
        kpiarz z polskim kpem i zaczeli ze wszystkiego kpic.

        I wytworzylo sie srodowisko, w którym zadna wielka idea, zaden wielki czyn nie
        mógl dojrzec. Albowiem zydowski "odczynnik" rozkladal skutecznie na drwiny
        wszelkie przejawy woli." Niemojewski
        _________________
        www.POLONICA.net - Amor Patriae nostra Lex !

        • Gość: Filip Elka histeryczka, fanka histeryka Krajskiego IP: *.ipt.aol.com 13.01.03, 00:48
          Obydwoje maja w glowach g... zamiast mozgu !
          • Gość: Poslaniec Re: Elka histeryczka, fanka histeryka Krajskiego IP: *.246.88.250.Dial1.NewYork1.Level3.net 13.01.03, 05:19
            Gość portalu: Filip napisał(a):

            > Obydwoje maja w glowach g... zamiast mozgu !
            Poslaniec:To jest tylko Szanowny Filipie Twoja
            opinia.
            >I wyzej Filip napisal:Zaden glupek nie jest w stanie zmienic mojej opini wiec
            szkoda waszego wysilku.
            p:My piszacy tu na forum(i gdzie kolwiek) doskonale zdajemy sobie z tego
            sprawe,ze ani my przeciwnicy nie zmienimy waszego zdania ani wy naszego.Walka
            toczy sie nie o was czy o nas tylko o niezdecydowanych ktozy to potem moga
            czytac sluchac czy ogladac. Oni(niezdecydowani) to wlasnie ze potrzebuja
            argumentow ktorych przeciwnicy jak wyraznie widac maja pod
            dostatkiema.Natomiast z waszej(pro unijnej) strony ci niezdecydowani beda sie
            musieli zadowolic juz tylko Twoimi czy Waszymi "opiniami" jak wyzej.
            Ciesze sie bardzo ze koledzy ze tak powiem z naszego obozu pisza coraz wiecej
            i lepiej,pozostaje mnie juz nic dodac(no ale dolozyc to trzeba) nic ujac tylko
            podziekowac wszystkim .Tutaj jeszce na forum Unia Europejska byl (jest) ,taki
            Robert chyba z UPRu.Ostatnio go nie widze a szkoda tak czy owak Jego(i innych)
            watki(wpisy) tam sa wiec wszystkim polecam.
    • Gość: E Re: Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE! IP: *.sympatico.ca 13.01.03, 20:13
      Bush ojcec bombardujac Bagdad zrobil siebie przestepca miedzynarodowym.
      Nie trzeba zadnego trybunalu, zeby tak ocenic ten akt agresji.
      Podobnie tych, ktorzy masakrowali Serbie.

      Straciles swoje czlowieczenstwo, stad stek bzdur, ktore wypisujesz.

      Rzad nie zna wszystkich 26 000 przepisow UE, polsowie nie znaja wszystkich
      przepisow UE, nie znaja senatorowie, nie znaja Polacy, ponad 30 milionow ludzi
      idzie na finansowa i moralna rzez, ale wszyscy sa szczesliwi i celebruja
      Kopenhage.

      Do zobaczenia w Matrix.

      Poczytaj, jezeli potrafisz.

      Jeszcze sa gdzies na swiecie ludzie, ludzie, ktorzy czuja, mysla, ludzie wolni,
      prawi, rozumni.

      American Free Press



      www.arabicnews.com/ansub/index.html
Pełna wersja