Dodaj do ulubionych

Przygotujmy się do referendum i zadbajmy o Polskę!

11.01.03, 23:40
Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE!
ATEIZM I ETYKA SPOD CIEMNEJ GWIAZDY !

TOŻSAMOŚĆ RELIGIJNA W UE, CZYLI PROPAGOWANIE ATEIZMU
Propaganda wmawia nam, że Unia nie stanowi zagrożenia
dla naszej tożsamości narodowej i religijnej, gdyż
Traktat Amsterdamski (art. 6/F pkt.4) gwarantuje jej
respektowanie, a "ciemnogród i oszołomy" nie wiedzą, co
mówią.
Tymczasem na artykuł ten (jak i na ogół przepisów UE)
trzeba spojrzeć w całości. Bowiem rozdzielono w nim
pierwiastek katolicki, który ukształtował naszą
tożsamość narodową, od świeckich i masońskich idei,
które legły u podstaw dzisiejszych zasad demokracji
oraz poszanowania swobód. Ale tożsamość narodową
zaledwie się respektuje (pkt. 3), a o zasadach
świeckich mówi się, że na nich oparta jest Unia (pkt.
1). Unia będzie więc przede wszystkim bronić tych
zasad, na których jest oparta, a nie tych, które ma co
najwyżej respektować! Takie ostrzeżenie mamy w ostatnim
4. pkt. tego artykułu: "Unia zapewnia sobie środki
konieczne do osiągnięcia swoich celów i prowadzenia
swoich kierunków działania."
Natomiast w unijnym "Oświadczeniu o statusie kościołów
i organizacji niewyznaniowych" Kościołowi Katolickiemu
przyznaje się takie samo miejsce i prawa, co dowolnemu
ruchowi pseudo-religijnemu czy "organizacjom
filozoficznym i niewyznaniowym" (czytaj: masonerii).
Klauzula Kościelna mówi wprawdzie o przestrzeganiu
statusu Kościołów, ale nie została ona włączona do
Traktatu Członkowskiego, lecz otrzymała status
Oświadczenia Międzynarodowej Konferencji w Amsterdamie
i tym samym jest dokumentem niższej rangi niż sam Traktat.
To na tym tle rozgrywa się unijna batalia o pominięcie
Invocatio Dei (odwołania się do Boga) w unijnej
konstytucji. Już w marcu 2000 r. na Zjeździe
Gnieźnieńskim niemiecki prezydent Johannes Rau oznajmił
nam, że Unia nie potrzebuje dziś "chrześcijańskiego
parasola" dla zjednoczenia kontynentu. Wszelkie
bezpośrednie odwołanie do religii, a zatem i do
chrześcijaństwa, usunięto też z Karty Europy, co papież
Jan Paweł II uznał za akt ahistoryczny i obraźliwy!
Przypatrzmy się więc zagrożeniom, jakie UE niesie dla
etyki i moralności chrześcijańskiej.

MAŁŻEŃSTWA HOMOSEKSUALNE - NOWY MODEL RODZINY?
Prawie wszystkie kraje UE wprowadziły prawo uznające
związki homoseksualne (pederastów lub lesbijek) za
legalne małżeństwa lub zalegalizowany konkubinat,
którym przysługują takie same prawa i przywileje jak
małżeństwu mężczyzny i kobiety. W pięciu krajach
(Dania, Holandia, Irlandia, Szwecja i Wlk. Brytania)
przyznano im też prawo do adopcji, gdyż ma to być
"szansą dla sierot na normalne życie w rodzinie"!
Jakież to bezczelne wypaczenie znaczenia i sensu
rodziny, której tak znaczące miejsce poświęcił w swoim
nauczaniu Kościół Katolicki!
Wartości chrześcijańskie nie liczą się jednak dla Unii.
Ważniejsza jest naczelna zasada-wytrych o zakazie
wszelkiej dyskryminacji, także ze względu na orientację
seksualną (art. 21 Karty Praw Podstawowych). Wyższość
prawa unijnego nad naszymi wewnętrznymi ustawami
spowoduje, że takich samych praw będą mogli domagać się
polscy homoseksualiści przed Trybunałami Europejskimi.
Adoptowane dzieci mogą więc mieć w przyszłości dwóch
tatusiów albo dwie mamusie, tylko co z nich wyrośnie? A
wszystko w imię założeń inżynierii społecznej i zakazu
wszelkiej dyskryminacji!
W imię tej zasady Unia może wydać nam dyrektywę do
udzielania pederastom i lesbijkom zgody na zawieranie
małżeństw z prawem do adopcji. Unia właśnie opracowuje
przepis nakazujący respektowanie małżeństw
homoseksualnych zawartych na terenie innego kraju. W
świetle prawa o wolnym przepływie osób, obywatele UE
mogą się osiedlać w dowolnym kraju Unii. Jeśli więc
małżeństwo dwóch cudzoziemców-pederastów osiedli się
np. w Polsce, to Polska będzie musiała im przyznać
takie same prawa jak normalnym małżeństwom (wspólnota
majątkowa, prawo do renty i dziedziczenia majątku,
prawo do adopcji). Mówiąc Unii "NIE" - chronisz
przyszłość naszych dzieci!

ABORCJA JEST W UNII ZWYKŁĄ USŁUGĄ MEDYCZNĄ
W Unii obowiązuje prawo o wolnym przepływie usług
medycznych i swobodnym dostępie do nich, a właśnie do
"usług medycznych" zalicza się w Unii aborcję, czyli
zabijanie dzieci nienarodzonych. Zakaz aborcji jest tam
traktowany jako ograniczanie dostępu kobiet do
konkretnej usługi medycznej.
Wyjątkiem w UE jest katolicka Irlandia, która
zastrzegła sobie zakaz aborcji w specjalnym Aneksie
Aborcyjnym dołączonym do Traktatu Członkowskiego, który
trzeba podpisać, aby formalnie stać się członkiem Unii.
Taki aneks musi być oddzielnie wynegocjowany i
załączony do Traktatu - Malta jako kraj kandydujący
uczyniła to tuż przed szczytem w Kopenhadze. Natomiast
w naszych negocjacjach ta kwestia w ogóle nie była
poruszana! Co więcej, koalicja SLD-UP zapowiada
"złagodzenie" naszej ustawy aborcyjnej zaraz po
referendum unijnym!
Nie będzie też można w Polsce zakazać otwierania
gabinetów ginekologicznych (choćby dla cudzoziemców)
wykonujących m.in. aborcję na życzenie, gdyż byłoby to
pogwałceniem zasady wolnego przepływu usług medycznych.
Sam zakaz aborcji też nie będzie wchodził w rachubę,
gdyż łamałby zasadę swobodnego dostępu kobiet do tych
usług.
Tak oto unijna, świecka zasada przestrzegania praw
człowieka wzięła górę nad katolickim sprzeciwem wobec
łamania praw ludzi jeszcze nie narodzonych! I jest to
tylko jeden bardziej charakterystycznych przykładów na
rzekome respektowanie przez Unię naszego światopoglądu.
Swoje cele i założenia Unia zrealizuje poprzez
narzucenie nam swojego prawodawstwa lub poprzez proste
wykazanie w Trybunale Europejskim, że prawa wspólnotowe
mają wyższość nad krajowymi.
Będąc członkiem UE będziemy współfinansować
antykoncepcję i aborcję w ubogich krajach całego
świata. Z roku na rok Unia przeznacza na ten cel coraz
więcej pieniędzy: w ubiegłym roku było to 9 mln euro, a
obecnie (2003 r.) jest to 14 mln euro.

EUTANAZJA CZYLI DOBIJANIE STARSZYCH I CHORYCH
Na razie eutanazja dopuszczalna jest w Belgii i
Holandii, czyli w dwóch z przodujących krajów UE - choć
jej stosowanie obłożone jest wieloma warunkami. W
gruncie rzeczy eutanazja jest pomaganiem drugiej osobie
w popełnieniu samobójstwa, co normalnie jest karalne i
moralnie naganne. Z całą pewnością eutanazja jest
sprzeczne z nauka chrześcijańską, a zwłaszcza z
katolickim nauczaniem o wartości cierpienia.
Druga strona medalu jest najzwyczajniej podła i czysto
finansowa. Bowiem podtrzymywanie przy życiu osób
nieuleczalnie chorych i w podeszłym wieku stanowi spory
koszt dla funduszy opieki zdrowotnej oraz towarzystw
ubezpieczeniowych i emerytalnych. Nieznane są do końca
kulisy batalii o zalegalizowanie eutanazji, lecz nie
wyklucza się nacisku tych instytucji finansowych.
Zasłoną dymną dla zwykłych obywateli UE mają tu być
znowu szeroko rozumiane "prawa człowieka", a więc i
jego prawo do wyboru momentu śmierci. A to oznacza już
wchodzenie w kompetencje samego Boga. Tak jak i w
przypadku zabijania nienarodzonych, także i tu
"wolność" bierze górę nad moralnością, a prawo do
zabijania przedkładane jest nad prawo do życia.
Trudno przewidzieć, w jakim tempie eutanazja będzie
legalizowana w kolejnych krajach UE. Są jednak
przesłanki, by przypuszczać, że w imię równości
wszystkich obywateli UE wobec prawa, ustawodawstwo
wspólnotowe zadba o rozszerzenie prawa do eutanazji na
całą Unię. A jak już wiadomo, prawo unijne będzie wtedy
miało wyższość nad naszym prawem wewnętrznym...

STANOWISKO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
Kościół Katolicki zdaje sobie sprawę z zagrożeń dla
wartości chrześcijańskich w UE, choć chciałoby się,
żeby - wobec nagminnego wykorzystywania wypowiedzi
hierarchów w propagandzie - głos polskich biskupów w
tej sprawie słychać było tak samo często jak głos
Watykanu. Jan Paweł II wielokrotnie nawoływał do
oparcia integracji na duchowym dziedzictwie Europy
Ojczyzn, a w swoim dokumencie Episkopat Polski
podkreślił, że jedności Europ
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka