90% polskich lekarzy nie ma szans za granica!

26.05.06, 09:37
Primo nie znaja oni jezyka. Aby byc lekarzem we Francji trzeba mowic po
francusku jak Francuz, podobie jest wszedzie w tzw. starej UE. Nie wystarczy
znajomosc szkolnego angielskiego. To nie jest wyjazd na sympozjum. Lekarz
musi zrozumiec w Londynie Cockneya, w Liverpool'u tzw. Liverpudioans, a w
Szkocji musi zrozumiec tzw. Highlanders. Podobnie w Niemczech - w Bawarii
lekarz musi doskonale rozumiec tamtejsza gware!
A secundo zarobki sa tam wyzsze, ale i ceny sa tez wyzsze. Pracuje od lat na
tzw. zachodzie na dosc wysokich stanowiskach. I bynajmniej nie oplywam w
dostatki, bo choc zarabiam 10 razy tyle co w Polsce, to wydaje 8-9 razy tyle.
No i te podatki. Na zachodzie nie latwo od nich uciec...
Tak wiec wywalic tych strajkujacych nierobiow na zbity pysk, a na ich miejsce
przyjac polskich lekarzy z b. ZSRR. Postapic jak niegdys Reagan ze
strajkujacymi kontrolerami ruchu lotniczego!!!
    • mak67 Re: 90% polskich lekarzy nie ma szans za granica! 26.05.06, 09:40
      Zgoda ale najpierw niech urzędy skarbowe skontroluja co poniektórych "biednych
      lekarzy" co to z pensji 1500 zł buduja sobie wille i samochody
      • b.krakus bez przesady... 26.05.06, 09:41
        samochody to oni kupują
        • wartburg4 Re: bez przesady... 26.05.06, 11:45
          b.krakus napisał:

          > samochody to oni kupują

          pewnie są i tacy, co budują
    • pan.nikt Re: 90% polskich lekarzy nie ma szans za granica! 26.05.06, 09:43
      Skoro tak ci tam źle, to po cholerę siedzisz??
      Wracaj. Popracuj tu za 1200, to pogadamy
    • por.dz A coz Ty mozesz o ty wiedziec.. 26.05.06, 09:45
      wiekszosc mlodych polskich lekarzy no powiedzmy w wieku 30-40lat zna
      praktycznie co najmniej 1 jezyk obcy, czesto bywaja za granica i wiedza jak tam
      sie sprzedac i jak tam sie pracuje (i placi) i gdyby nie to, ze wiezy rodzinne,
      ulozone jakos zycie tu, to juz daaaawno by wyjechali, niektorzy sa w trakcie a
      mlodzi po studiach to wyjadą w 90%
      • kropek_oxford Toto NIGDY na Wyspach nie bylo,ja tu sie urodzilem 26.05.06, 11:18
        I to w koncu lat szescdziesietych, zalapujac sie od niemowlecia na lekarzy z
        Indii i Pakistanu...Juz sie mialem nawet hindi i punjabi uczyc, by sie z
        lekarzem domowym dogadac;)
        I tyle a propos znajomosci przez lekarzy gwar i dialektow jezyka angielskiego.
        Amen.
        • jack20 Re: Toto NIGDY na Wyspach nie bylo,ja tu sie urod 26.05.06, 11:28
          Taki niegramotny jestes, ze do himduskich lekarzy musisz lazic i uczyc sie ich
          jezyka? Czy moze w hinduskich slumsach zyjesz?
          • kropek_oxford Kolejny co Wysp na oczy nie widzial:) To czesto 26.05.06, 11:30
            najwyzszej klasy specjalisci z prywatnymi gabinetami w najdrozszych dzielnicach
            Londynu. Slumsy to sa tutaj, ale POLSKIE :)))
            • jack20 Re: Kolejny co Wysp na oczy nie widzial:) To czes 26.05.06, 11:41
              Jesli to ekskluzywna dzielnica a lekarz hinduski specjalista praktykujacy w
              Angli to dziwne, ze nie wlada biegle jezykiem. Piszesz, zeby pisac?
    • sierzant_nowak tak... ales se wymyslil :D 26.05.06, 10:10
      czlowieku! Anglikom oplaca sie postawic przy lekarzu ze specjalizacja tlumacza na pol roku (a lekarza poslac na dodatkowy intensywny kurs jezyka) bardziej, niz ksztalcic tego lekarza u siebie na miejscu! A angielski to prosty jezyk - po 6-12 miesiacach intensywnego kursu w UK mowisz lepiej niz polowa Londynczykow :D
      • p.smerf Re: tak... ales se wymyslil :D 26.05.06, 10:18
        A angielski to prosty jezyk - po
        > 6-12 miesiacach intensywnego kursu w UK mowisz lepiej niz polowa Londynczykow :

        To ci londyńczycy rzeczywiście tacy tępi?
        Kiedyś miałem problemu w Niemczech ze zrozumieniem faceta z miejscowości leżącej
        60 km od miejsca, gdzie pracowałem. Wtedy jeden z lekarzy pocieszył mnie: "nie
        martw się,jestem rodowitym Niemcem, ale czasami przychodzą do mnie pacjenci z
        miejscowości leżących 40 km od naszej kliniki i za cholerę nie mogę się z nim
        porozumieć, co im właściwie dolega".
        • sierzant_nowak nie chodzi o tepote. 26.05.06, 10:25
          > To ci londyńczycy rzeczywiście tacy tępi?

          chodzi chociazby o to, ze z polowa londynu to imigranci w pierwszym albo drugim pokoleniu. I przy ich angielskim poziom jezyka typowego 30 letniego lekarza z duzego polskiego miasta to jak oxbridge przy gaworzeniu :D
        • kropek_oxford A ty myslisz, ze tak latwo przestawic sie z urdu i 26.05.06, 11:22
          bantu na jakis europejski jezyk? To wlasnie ta polowa Londynu, co po angielsku
          ni w zab;)
          Serio: w kazdej przychodni zdrowia i w kazdym brytyjskim szpitalu masz z tego
          wlasnie powodu ulotki w egzotycznych jezykach i TLUMACZY z tych jezykow.
    • travel_wawa Re: 90% polskich lekarzy nie ma szans za granica! 26.05.06, 11:11
      > przyjac polskich lekarzy z b. ZSRR.

      Nie da się.
      Najpier muszą nostryfikować dyplomy w UE. Inaczej nie otrzymają prawa
      wykonywania zawodu. Zresztą o przyznaniu bądź ODMOWIE przyznania tego prawa na
      terenie Polski (UE) decydują IZBY LEKARSKIE, a nie instytucje rządowe.
    • kropek_oxford A pacjent angielski od DAWNA musi pojmowac 26.05.06, 11:15
      PAKISTANI ENGLISH swego lekarza:))) Nie rozsmieszaj, jak sie tu urodzisz i
      pomieszkasz ze 40 lat, to ci glupota z glowy wywietrzeje...
      • gut1 język nie jest problemem, problemem jest kasa 26.05.06, 11:21
        przynajmniej dla lekarzy po studiach, którzy pracują 24/dobę i odkaładają kasę
        na wyjazd.
        co do przyjazdu białrusinów to raczej szanse marne, bo oni dyplomy muszą
        nostryfikować u nas a to baaaaardzo trudne.

        w ten oto sposób wzrost cen usług med wymusi rynek.

        popyt przewyższy podaż a nowych lekarzy niebędzie skąd brać, szczególnie tych
        ze specjalizacją.

        wyhodowanie specjalisty to ok 10 lat nauki, już powstaje luka pokoleniwa.

        po wyjeździe młodych i odejściu na emeryturę strych za 5 lat będzie miał rząd
        nielada problem.
        • kropek_oxford Wiem, ze jezyk problemem nie jest. I ze zalozyciel 26.05.06, 11:25
          watku bawi sie swoim postem w magiczne zamawiania - z lekarzami-internistami
          (dzieki importowi z Indii) jeszcze nie jest tu tak zle, ale kazdy lekarz z 2
          stopniem specjalizacji jest w UK na wage zlota.
      • jack20 Re: A pacjent angielski od DAWNA musi pojmowac 26.05.06, 11:30
        Czlowieku, lekarza domowego mozesz sobie wybrac jakiego chcesz, specjaliste
        tez, wiec co ty pieprzysz.
    • rydzyk_fizyk Prowadzisz jakąś kampanię? 26.05.06, 11:18
      Na zlecenie Kazia czy Religii?

      Bo to że piszesz bzdury nie ulega wątpliwości - poszukaj sobie informacji o firmach masowo rekrutujących polskich lekarzy i jak one sobie radzą ze znajomością języków.
      • kropek_oxford To skrzek trwogi... n/t 26.05.06, 11:19

    • gniewko_syn_ryba Fajny dowcip !!! :))) 26.05.06, 11:39
      zorbathegreek napisał:

      > Aby byc lekarzem we Francji trzeba mowic po
      > francusku jak Francuz, podobie jest wszedzie w tzw. starej UE.

      W całej "starej" unii trza mówić po francusku jak Francuz ???... Hm, a może nie
      tylko w całej "starej" unii ale i na całym świecie ???... ;))) To by tłumaczyło
      dlaczego na lotnisku w Waszyngtonie nie mogłem dogadać się z pracownikiem Air
      France po angielsku... ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja