joannabarska
27.05.06, 13:42
Prokuratorzy IPN odnieśli kolejny sukces w rozprawie ze stanem wojennym.
Udało się im zamknąć w areszcie 72-letniego byłego komendanta Milicji
Obywatelskiej ze Szczecina. To pierwszy przypadek wsadzenia za kratki osoby
ściganej za 13 grudnia 1981 r. Niewykluczone, że jest to początek ostrej
ofensywy nie tylko przeciwko autorom stanu wojennego, lecz wszystkim
uczestniczącym w jego wprowadzeniu. Być może pionierskie metody ze Szczecina
pozwolą IPN wymierzać sprawiedliwość przed zakończeniem długotrwałych
procesów. Po tym jak gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu i jego współpracownikom
postawiono absurdalny zarzut udziału „w grupie przestępczej o charakterze
zbrojnym”, można się już spodziewać wszystkiego. Chociaż Benedykt XVI
przestrzegał, by „unikać aroganckiej pozy sędziów minionych pokoleń”,
katolicka prawica go nie posłucha. W historycznych rozliczeniach nie ma
przebaczenia. Mają trwać aż do ostatniego żołnierza LWP i milicjanta.
"Chcieliście Polski? No to ja macie. Skumbrie w tomacie, pstrąg."
K.I.GAŁCZYŃSKI