rodzynka.sardynka
31.05.06, 11:21
Lustracja to pomysł szalony,
to otwarcie puszki Pandory,
która raz otwarta i przyzwolona
sprowadza podatnego człowieka
na lustrację we własnym zakresie,
no bo czyn taki,
to sprawa pochwalona,
czasem nagrodzona,
a że nosi zbiorowego linczu
znamiona, to fanatyka,
np. Dominika, nie przekona.
Na własną rękę zacznie
w cudzym życiu szperać,
co ma poglądy niesłuszne-na światło dzienne
imię, nazwisko potrafi wygrzebać.
Bo czuje, że jest do misji powołany.
O rety! Kryj się kto może. O rany!
Podglądać przez dziurkę od klucza jest be.
Zakładać podsłuchy – to nie jest już źle!?
Dlaczego nie przyswoić sobie
trochę cech Anglika,
który rozmów o polityce,
religii jak diabeł święconej wody unika.
Daleko szukać?
Już na FK donosicielstwo się pleni.
Nawet kosz jest podstawiony
by donosy weń wrzucać.
Czy taką pokusę każdy potrafi odrzucać?