trzeba doprawdy bezgranicznej naiwności

02.06.06, 22:16
Trzeba doprawdy bezgranicznej naiwności, żeby dać wiarę, że Jarek ociągał się
przez osiem miesięcy z ujawnieniem podejrzanie cienkiej teczki, w której poza
sfałszowaną lojalką wszystko przemawia na jego korzyść.

Także i on daje dowody takiejż samej naiwności, jeśli zakłada, że ten szkolny
teatrzyk z konferencją prasową, ktora miala ujawnić prawdę o teczce, przekona
kogokolwiek.

Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie wierzą i już teraz kpią sobie z
niego za jego plecami.
    • henryk.log Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 22:28
      wierzą ..?
      :-)
      No to poczytaj wPiSy : kasi, leszaba, smoka, artsg i te'pe'wych..
      • wartburg4 Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 22:38
        henryk.log napisał:

        > wierzą ..?
        > :-)
        > No to poczytaj wPiSy : kasi, leszaba, smoka, artsg i te'pe'wych..

        Ci nieco inteligentniejsi na pewno nie wierzą:)

        A poza tym czym innym jest, zagłuszać w sobie wewnetrzne rozdarcie i kryzys
        wiary produkując się na forum, a co innego wierzyć na prawdę.

        Wierz mi, oni też nie wierzą.
        • dr3xhab Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 22:46
          Miłość jest ślepa !
          A tu występuje jeszcze WIARA. On ci genialny !
          A wiara jest irracjonalna i nie potrzebuje dowodów. Logiczne dowody wręcz
          odrzuca z obrzydzeniem.
          I tak dochodzimy do cudów.
          Wbrew dowodom wierzą w cuda !
        • henryk.log Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 22:49
          Ci nieco inteligentniejsi.. ?

          Panie wartburgu, gdyby za jednostkę inteligencji przyjąc 1-go leszaba, to ile
          jesteś pan gotów pozostałym przyznać ?;)

          wartburg4 napisał:

          > > No to poczytaj wPiSy : kasi, leszaba, smoka, artsg i te'pe'wych..
          > Ci nieco inteligentniejsi na pewno nie wierzą:)
          > A poza tym czym innym jest, zagłuszać w sobie wewnetrzne rozdarcie i kryzys
          > wiary produkując się na forum, a co innego wierzyć na prawdę.

          Ok! wiara we mnie ogromna. ;P

          > Wierz mi, oni też nie wierzą.
          • wartburg4 Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 22:55
            henryk.log napisał:

            > Ci nieco inteligentniejsi.. ?
            >
            > Panie wartburgu, gdyby za jednostkę inteligencji przyjąc 1-go leszaba, to ile
            > jesteś pan gotów pozostałym przyznać ?;)
            >
            Fakt. Jeden leszab (z tego, co zdołałem zaobserwować, bo go raczej nie czytam)
            to byłaby zbyt mała jednostka. Szczególnie przy pomiarach inteligencji.


            >
            • don.kichote Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 23:36
              wartburg4 napisał:

              > Fakt. Jeden leszab (z tego, co zdołałem zaobserwować, bo go raczej nie czytam)
              > to byłaby zbyt mała jednostka. Szczególnie przy pomiarach inteligencji.


              To może, dla lepszego zrozumienia skali:
              noga od krzesłsa = 5 leszabów
              • henryk.log Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 02.06.06, 23:51
                Pan don.kichote chciał napisać chyba:

                > To może, dla lepszego zrozumienia skali:
                > noga od krzesła z powyłamywanymi nogami = 5 leszabów

                ;)
                • ave_duce Re: Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie 03.06.06, 07:28
                  henryk.log napisał:

                  > Pan don.kichote chciał napisać chyba:
                  >
                  > > To może, dla lepszego zrozumienia skali:
                  > > noga od krzesła z powyłamywanymi nogami = 5 leszabów
                  >
                  > ;)

                  A ile leszabów ma kropla goryczy z "w czasie deszczu szosa sucha"?

                  ;)
      • kum.z.antalowki P. Heniu, obrażasz wazeliniarzy i przytakiwaczy 02.06.06, 22:50
        Tu mamy do czynienia z dewiacyjnym, bezkrytycznym ubóstwieniem... jakąś szajbą i
        amokiem seksualnopolitycznym...

        Socjopatologia w postaci krystalicznej.

        henryk.log napisał:

        > No to poczytaj wPiSy : kasi, leszaba, smoka, artsg i te'pe'wych..

        --

        "Twierdzenie, że prezes PiS mówi nieprawdę, jest pomówieniem" /Przemysław Edgar G./
        • kropek_oxford A jak sie nazywa zboczenie, polegajace na pociagu 02.06.06, 22:56
          do potworow?
          • wartburg4 Re: A jak sie nazywa zboczenie, polegajace na poc 02.06.06, 23:04
            Edgarofilia
        • henryk.log P. Kumie, le..szajbą w amoku seksualnopolitycznym 02.06.06, 23:48
          nie będziesz "kasi, smoka, artsg i te'pe'wych.." bliźnich jego okreslać,
          albowiem niezbadane sa wyroki boskie i stan ich umysłów..;)
          • kum.z.antalowki Ale PiS do kaczyzmu anastemafilnego prowadzić może 03.06.06, 00:21

            a stąd już bliska droga do mnogich parafilii, co się rymują z pedofilią o której
            z taką lubością gawędzi i wspomina koalicyjny poseł Wojciech W.
            Politycznie - skłonność do osób małogabarytowych może być fundamentem koalicji...
            • henryk.log Ależ Kumie, ja wysiadam przy twoich zdolnościach 03.06.06, 00:27
              obrazowania parafilii i pedofilii przypadłych kołalycyi..
              :-))

              kum.z.antalowki napisał:

              >
              > a stąd już bliska droga do mnogich parafilii, co się rymują z pedofilią o które
              > j
              > z taką lubością gawędzi i wspomina koalicyjny poseł Wojciech W.
              > Politycznie - skłonność do osób małogabarytowych może być fundamentem koalicji.
    • jola_iza Re: przecież się wytłumaczył 02.06.06, 22:41
      "nie przywiązywałem do tego wagi" -samo dobro
      • wartburg4 Re: przecież się wytłumaczył 02.06.06, 22:46
        jola_iza napisała:

        > "nie przywiązywałem do tego wagi" -samo dobro
        >

        Fajnie to wytłumaczył... równie dobrze mógł powiedzieć, pocałujcie mnie w d.
        Zresztą to właśnie powiedział.
        • wartburg4 ale na serio 02.06.06, 23:10
          A teraz na serio. Czy jest tu może ktoś, kto uważa, że Kaczyńskiemu udało się
          dzisiaj wyłgać? Przecież do końca życia będzie musiał się tłumaczyć z tej
          niepoważnej konferencji.
          • po_godzinach Re: ale na serio 02.06.06, 23:18
            "będzie musiał"?

            on się raczej nie tłumaczy
            • wartburg4 Re: ale na serio 02.06.06, 23:25
              po_godzinach napisała:

              > "będzie musiał"?
              >
              > on się raczej nie tłumaczy

              Kazdy kiedyś będzie musiał. Nawet Jarek. Choć w jego przypadku będzie pewnie
              tak, że nikogo to nie będzie już interesowało.

              Wtedy dopiero będzie się tłumaczył... Zobaczysz.
              • po_godzinach Re: ale na serio 02.06.06, 23:31
                Być może :)

                Łatwiej jednak wyobrazić mogę sobie, że będzie tupał nóżkami, niż się
                tłumaczył ...

                Intryga, jaką uknuł jest bardzo misterna, ale jednak (dziś to juz widać) szyta
                grubymi nićmi. Dlatego nie uchowa się na dłuższą metę.
                • wartburg4 Re: ale na serio 02.06.06, 23:43
                  Niezły oksymoron - misterna intryga grubymi nićmi szyta:)

                  Ale coś w tym jest. Ta akcja z ujawnieniem nic nie mówiącej teczki była, czego
                  nie moża było nie zauważyć, wynikiem pospiesznej improwizacji i będzie miała
                  ciąg dalszy. Bo to, czego w niej tam teraz nie ma, zostanie z pewnością
                  odnalezione gdzie indziej. W przyrodzie nic nie ginie. Szczegolnie w naszej
                  ojczystej.

                  Oczywiście jest jeszcze jedna możliwość. Że od dzisiaj Jarek będzie grzeczny i
                  nie będzie się narażał tym, którzy znają prawdziwą zawartość jego teczki.

                  O, nawet zrymowało się ;)
                  • zalogowany.franek Re: ale na serio 02.06.06, 23:58
                    No ładnie, człowiek jest cały dzień poza domem, a tu takie rzeczy się dzieją!
                    Czy mógłbym spytać, dlaczego sugerujecie, że Kaczor ukrył jakieś fragmenty teczki? Tylko dlatego, że
                    chował ją tyle czasu, a teraz się okazuje, że nie ma w niej żadnych dokumentów, które by jej
                    nieupublicznianie uzasadniały? Czy też działo się coś jeszcze?
                    • wartburg4 Re: ale na serio 03.06.06, 00:09
                      Przecież to logiczne. Jeśli zwlekał tak długo z ujawnieniem teczki, to znaczy,
                      że potrzebował dużo czasu, żeby pousuwać z niej to, co niewygodne. Sam fakt,
                      podkreślany przez wszystkie agencje prasowe, że była taka "niepozorna", daje
                      chyba do myślenia. Oder?
                      • zalogowany.franek Re: ale na serio 03.06.06, 00:24
                        Też kompletnie nie rozumiem, dlaczego tyle czasu jej nie ujawniał. Ale nie wiem, czy jedynym możliwym
                        wytłumaczeniem jest to, że musiał ją "zredagować". Nie chce mi się wierzyć, żeby był aż takim frajerem;
                        przecież jeśli coś z tej teczki wywalił, to prędzej czy później i tak wszyscy się o tym dowiedzą. Raczej
                        prędzej niż później, zresztą.

                        Dopytywałem, bo nie widziałem konferencji ani żadnych wiadomości, więc nawet nie wiem, co Kaczor
                        mówił ani co tak naprawdę w tej ujawnionej teczce jest.
                        • wartburg4 Re: ale na serio 03.06.06, 00:35
                          zalogowany.franek napisał:

                          > Też kompletnie nie rozumiem, dlaczego tyle czasu jej nie ujawniał. Ale nie
                          wiem
                          > , czy jedynym możliwym
                          > wytłumaczeniem jest to, że musiał ją "zredagować".

                          A masz jakieś inne? Bo mi nic innego nie przychodzi do głowy

                          Nie chce mi się wierzyć, żeby był aż takim frajerem;

                          Ale raczej wszystko na to wskazuje. Choć nie wiem, czy słowo frajer jest tu
                          odpowiednie. Mogło mu się po prostu tak poukładać.



                          > przecież jeśli coś z tej teczki wywalił, to prędzej czy później i tak wszyscy
                          s
                          > ię o tym dowiedzą. Raczej
                          > prędzej niż później, zresztą.
                          >
                          > Dopytywałem, bo nie widziałem konferencji ani żadnych wiadomości, więc nawet
                          ni
                          > e wiem, co Kaczor
                          > mówił ani co tak naprawdę w tej ujawnionej teczce jest.

                          Z teczki wynika, że Kaczor był nieugiętym opozycjonistą i mimo nacisków i gróźb
                          nie dał się zwerbować jakiemuś esbekowi. W tym miejscu warto powtórzyć
                          pytanie, dlaczego z ujawnieniem tych chwalebnych szczegółów dotyczących jego
                          działalności opozycyjnej czekał aż osiem miesięcy?
          • jola_iza Re: ale na serio 02.06.06, 23:36
            Tłumaczyć "się, czy komuś " to trzeba umieć, a tu kurde jak na złość inteligencji nie da się odzyskać.
            oszukali, oszukali kaczke w piasku
            narobiła, narobiła kaczka wrzasku - czy jakoś tak :))
            • don.kichote Re: ale na serio 02.06.06, 23:42
              jola_iza napisała:

              > inteligenc
              > ji nie da się odzyskać.

              Co ty tu Jolu za bzdury wypisujesz?
              Inteligencja - moja droda - to jest w PiSioR-ze, reszta to tylko łże-elity!!!
              :-))))
    • sybirak_tropikalny naiwnosc nie wystarczy 03.06.06, 00:42
      zeby uwierzyc, ze od tygodnia Pan Prezes JK prosil prokurature o zwrot
      powierzonych dokumentow, a ow urzad tak zwlekal bezpodstawnie...

      Ministerstwo z ministrem na czele stanelo na bacznosc - ruki po szwam - i
      wzielo sie za te teczke, a wlascicielowi, ktory naiwnie ja kilka miesiecy temu
      powierzyl Urzedowi, oddac nie chcieli ? Choc burza szumiala wokol nas ????

      Ja wiem, ze z oddali wielkiej, ale radiofonie polska i gazety sledze od
      miesiecy i cos jakby mi sie nie zgadzalo...
      • kum.z.antalowki Bilans 8 m-cy: teczka p. Jarka, wanna p. Zbyszka 03.06.06, 02:21

        Teraz, kiedy w tych dwóch, najważniejszych dla Polski i Polaków sprawach, udało
        się przezwyciężyć obiektywne trudności i jest szansa, że przy wsparciu sił Prawa
        i Sprawiedliwości procedury procesowe nabiorą wreszcie tempa - PiS może się
        zjechać do Łodzi i zająć huczną promocją swych przywódców. W planie jest
        reelekcja Jarosława Kaczyńskiego oraz bardziej wyraziste postawienie na
        inteligencję
        i wdzięk p. Gosiewskiego. Jesli wszystko pójdzie zgodnie z planami
        strategicznymi, to nastepne 3,5 roku upłynie nam równie owocnie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja