wartburg4
02.06.06, 22:16
Trzeba doprawdy bezgranicznej naiwności, żeby dać wiarę, że Jarek ociągał się
przez osiem miesięcy z ujawnieniem podejrzanie cienkiej teczki, w której poza
sfałszowaną lojalką wszystko przemawia na jego korzyść.
Także i on daje dowody takiejż samej naiwności, jeśli zakłada, że ten szkolny
teatrzyk z konferencją prasową, ktora miala ujawnić prawdę o teczce, przekona
kogokolwiek.
Najwięksi wazeliniarze i przytakiwacze mu nie wierzą i już teraz kpią sobie z
niego za jego plecami.