ala.ali.ala
06.06.06, 12:59
Wczoraj u Pospieszalskiego była ciekawa dyskusja na temat pedofilii.
Oczywiście bardzo szybko dyskusja przeszła na udział homoseksualistów w
pedofilii.
Reprezentant partii Zielonych stanowczo się temu sprzeciwiał i na podawane
przykłady działania czołowych organizacji gejowskich i ich przedstawicieli na
rzecz zmiękczania pedofilii odpowiadał, że to nieprawda.
Punktem kulimnacyjnym było, gdy pokazano fragment zeszłorocznej parady
równosci w Warszawie. Pokazano fragment wystąpienia prominentnego działacza
gejowskiego z Niemiec - Borga (?), nagrodzonego oklaskami
przez pana Biedronia .
Spytany w studiu pan z partii Zielonych , czy zna Borga odparł, że tak, i że
niemiecki działacz w tym roku także przyjeżdża, a w ogóle o co chodzi. ;)
Na to zacytowane zostały fragmenty z książki pana Borga, który....nawołuje w
niej do dekryminalizacji pedofilii. Pan z Zielonych nie traci rezonu i zaczyna
tłumaczyć, że nie zna pana Borga od tej strony :)) ale ...przecież jest
wolność słowa więc można mówić co się chce.
Zielonemu się nie dziwię, ale najbardziej mnie zaskoczyło, że pan Śpiewak, nie
nasz dyżurny socjolog, tylko inny, z fundacji Kidprotect - pan pod 40 tkę z
ufarbowaną głową na żółto stał się....adwokatem niemieckiego działacza i
zaczął przkonywać bardzo żarliwie, że mówiąc o legalizacji pedofilii nie
popełnił on przestępstwa, bo przecież nie podżegał do jego popełnienia , a
mówić można co się chce.
Ciekawe, czy ci panowie są tacy tolerancyjnie wobec wszystkich słów.
Co to za organizacja ten Kidprotect? Śmierdzi z daleka.