remik.bz
07.06.06, 08:31
We wczoraszyjm programie "Teraz My" Biedroń zrobił "doskonałą" robotę dla
środowisk gejowskich.
Przyszedł na dyskusje z Wierzejskim kompletnie nieprzygotowany. Jedyne jego
argumenty to były : geje są ci "dobrzy" a Wszechpolacy ci "źli".Widać
uwierzył zachodniej lewackiej propagandzie ,że to wystarczy w Polsce , skoro
wystarcza np w Niemczech czy Holandii.
Nie wystarczy. Trzeba jeszcze mieć racjonalne argumenty i logicznie
odpowiadać na konkretne zarzuty a nie tylko "przekrzykiwać " pytającego , gdy
stawia niewygodne pytania.
Nie potrafił np pan Biedroń wytłumaczyć jak zostało wydane 80 tys zł z
publicznych pieniędzy , które otrzymał z SLD-owskiego min. finansów na jakieś
szkolenie.
Nie umiał odpowiedzięć dlaczego pewne sformułowania dotyczące technik
gejowskich są OK w ulotkach instruktażowych gejów ( ulotki Lambdy w Krakowie)
a te same sformułowania w gazecie Wszechpolaków są już obraźliwe.
Nie widział nic złego w tym, że polskie środowiska gejowskie są popierane
przez deputowaną niemiecką , która żąda zalegalizowania pedofilii. Nawiasem
mówiąc ,ta Pani angażuje nasz wymiar sprawiedliwości( za nasze pieniądze)
przeciwko Wierzejskiemu na podstawie jedynie zasłyszanych plotek. Prokuratura
oddaliła jej zarzuty , straciła czas jedynie .
No i najważniejsza sprawa.
Okazało się ,że zarzuty stawiane Wierzejskiemu przez "obiektywne media" ( np
pałownie gejów) są zwyczajnym pospolitym kłamstwem.
Po tym programie jestem pewien ,że gejom nie chodzi o żadna tolerancję ,
tylko o agresywną propagane , werbownie zwolenników , a w dalszej przyszłośći
nawet zalegalizowanie pedofilii. I główną ich metodą jest po prostu kłamstwo
i obłuda.