emerytka2006
07.06.06, 17:57
Na to chyba wygląda, bo od 1993 roku przyrost naturalny jest mizerny, a
walczyć o naszą pozycję w ramach UE (system nicejski) trzeba. Do tego
atakujemy przecież Rosję, Białoruś i Ukrainę (tę ostatnią za niechęć do
polskiej wołowinki)...
Jeden z posłów LPR postuluje, żeby antykoncepcję sprzedawać jedynie młodzieży
powyżej 18 roku życia. Jest to o tyle bez sensu, że przecież wiek legalnej
inicjacji wynosi w Polsce 15. Młode dziewuchy mają używać kalendarzyka? To
chciał Pan Poseł powiedzieć?
Można i tak, wtedy jednak trzeba od razu powiedzieć JAKIE są konsekwencje
zdania się na propagowane przez kościół metody naturalne. Czy któryś z
młodzianów z LPR ma odwagę?
Nadgorliwość aptekarzy widać już w (zawsze wyprzedzającym Polskę pod względem
głupoty i dewocji) Rzeszowie. Dziś kupowałam leki nasercowe i przede mną
stała młoda para (na oko oboje 16 lat). Poprosili panią aptekarkę o paczkę
prezerwatyw (dobrej marki), młody wyjął już nawet kartę w celu opłacenia
zakupu.
Jakież było ich zdziwienie (i moje), gdy sprzedawczyni zażądała od nich
okazania dowodu osobistego (tak jakby kupowali butelkę wódki). Spłoszyli się
i wyszli, choć później jeden z czekajacych dokonał zakupu za nich (pięknie
podziękowali).
Przykład ten jednak świetnie ilustruje w jak astronomicznym tępie (pisownia
celowa) zaczyna się posuwać w Polsce głupota. Czy krowa-aptekarka wie, że
młodzi I TAK będą współżyć niezależnie od jej/nie-jej poglądów i jej PSIM
obowiązkiem jest sprzedawać WSZYSTKIE produkty na KAŻDE umotywowane żądanie
klienta?
Nie wnikam już czy aptekarze wygłupiają się z powodu własnych poglądów (w
pomieszczeniu wisiał krzyż), czy ktoś już z góry daje im jakieś polecenia (bo
prezerwatywy jednak są na stanie, tylko nie chce się ich sprzedawać).
Zapytuję tylko: czy po księżach, nauczycielach, politykach, rolnikach i
górnikach życiem naszym będą chcieli zawiadywać aptekarze?
Rodacy: róbmy coś, by nie dać się absurdowi!