zapijaczonyryj
11.06.06, 06:31
w co i gdzie sie kochają. TO ich prywatna sprawa. Dla mnie to moga sobie
nawet wsadzać w ucho.Naprawdę mnie to nie obchodzi. Po prostu nie moja morda
i nie moje buraczki. Ale jak jadę przez miasto i ładuje się w korek, bo ktoś
chce zademonstrować, ze jest odmieńcem i kocha się inaczej to jest juz moja
sprawa. Tracę czas i pieniądze , bo benzyna jest droga. Jeśli już koniecznie
muszą manifestować swoją odmienność to niech to robią swoim, a nie kosztem
zwykłych obywateli. Wyobraście sobie co by było gdyby wszyscy hetero chcieli
zamanifestować swoją normalność na ulicach Warszawy. Manifestacja miliona
ludzi? Tylko po co ?