Chrzescijanie jako zwolennicy zabijania ludzi...

IP: *.vic.bigpond.net.au 21.01.03, 12:03
...w "majestacie prawa", aby zaoszczedzic pare groszy... :(
Patrz:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4305639
    • Gość: Kagan Re: Chrzescijanie jako zwolennicy zabijania ludzi IP: *.vic.bigpond.net.au 21.01.03, 12:29
      Nic dziwnego.
      STARY TESTAMENT
      Kara smierci za takie drobne wykroczenia jak bycie
      nieposlusznym dzieckiem (Leviticus 20:9, Deuteronomy
      21:18-21), a pozniej Jezus powiedzial, ze przyszedl
      dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow
      (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26).
      Takze kara smierci za:
      Wizyte o wrozki (Leviticus 20:6, Deuteronomy 18:11),
      Wiara w innego Boga niz Jahwe (Exodus 22:20, Leviticus
      24:10-23, Deuteronomy 13:1-15 i wiele innych miejsc),
      Zbieranie patykow w szabat (Exodus 31:14-15, 35:2-3,
      Numbers 15:32-36),
      Jedzenie niekoszernego jedzenia (Exodus 12:15, 19,
      Leviticus 3:16-17 i inne miejsca),
      Wejscie do swiatyni bez niesienia na sobie dzwonkow
      (Exodus 28:34-35).

      Niewolnik moze byc zakatowany na smierc, oby nie za
      szybko (Exodus 21:20-21).

      ?Oko za oko, zab za zab? (Exodus 21:23-25, Leviticus
      24:20, Deuteronomy 19:21).

      Jehowa sam przyznal, ze jest Bogiem zazdrosnym, kazacym
      az do czwartego pokolenia za balwochwalstwo (Exodus
      20:5). Jest on rowniez Bogoem-wojownikiem (Exodus 15;3,
      Isaiah 42:13, Hebrews 12:29) i wszystkopalacym ogniem
      (j.w.). Powiedzial On tez (Isaiah 45:7), ze z rowna
      latwoscia niesie on pokoj jak i zlo, On ? Pan wszystkiego?
      W Exodus 15:3 jest tez wyraznie powiedziane, ze Pan jest
      wojownikiem.

      Bog (Jehowa) zabil miedzy innymi:
      - Mezczyzne, ktory nie chcial zaplodnic wdowy po swym
      bracie (Genesis 38:7-100,
      - Dwoch mezczyzn, ktorzy chcieli mu dac w ofiarze
      ?niekoszerna? substancje zapachowa (Leviticus 10:1-2),
      - 300 politycznych przeciwnikow Mojzesza (Numbers 16:1-35),
      - Ponad 14 tysiecy sympatykow owych wrogow Mojzesza
      (Numbers 16:49),
      - Spora grupe ludzi, ktora narzekala na jakosc jedzenia
      (Numbers 21:4-6),
      - 24 tysiecy niewinnych osob za to, ze jacys ludzie w
      okolicy oddawali czesc Baalowi (Numbers 25:3,9),
      7- 0 osob, ktore zajrzaly do niewlasciwego pudla (1
      Samuel 6:19),
      - Oraz innego czleka, ktory, w najlepszych intencjach
      dotknal tylko owo zakazane pudlo (2 Samuel 6:6-7),
      - Mezczyzne, ktory odmowil zabicia innego (1 Kings 20:35-36),
      - 42 dzieci, ktore nazwaly Elisze ?lysawym? (2 Kings
      2:23-24),
      - 185 tysiecy zolnierzy asyryjskich (2 Kings 19;35).

      W Ezekiel 9:4-6 Bog zas nakazal mordowac jak leci:
      mlodych mezczyzn i mlode kobiety, male dzieci i starcow?

      II. NOWY TESTAMENT
      Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal
      nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz
      12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakazal szacunek
      dla rodzicow (Exodus 20;12).

      W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy
      pieniedzy (dzis powiedzielibysmy pracownikow kantorow
      wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni w Jeruzalem,
      choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
      przyjmowali pieniedzy rzymskich?

      W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za
      to, ze nie rodzilo fig po sezonie?

      W Lukasz 12:47-48 Jezus poparl wyraznie niewolnictwo
      (takze:niewolnik moze byc zakatowany na smierc, oby nie
      za szybko - Exodus 21:20-21).

      W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie
      przynosi z soba pokoju, a wojne (doslownie ?miecz?), i ze
      przychodzi aby poroznic dzieci z rodzicami (wbrew Exodus
      20:12)..

      W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym,
      ktorzy jej jeszcze nie maja?

      Wystarczy?
      • Gość: Jerzy Kagan a kara śmierci: Jezus zasłużył sobie na ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 12:58
        Jak zwykle przekręciłeś na własne kopyto wszystko, co się tylko da.

        Ateiści a kara śmierci
        Kiedy ateiści sprawowali władzę w Polsce po II wojnie, wydali i wykonali
        mnóstwo wyroków śmierci na osobach, które były im niewygodne ideologicznie bądź
        politycznie. Kiedy zaczęli tracić władzę w Polsce i groziło im pociągnięcie do
        odpowiedzialności za popełnione zbrodnie, usunęli orzekanie i wykonywanie kary
        śmierci z polskiego prawodawstwa a sami stali się gorącymi
        orędownikami ‘humanitarnego’ traktowania przestępców. Kiedyś, ludzie uważani
        przez nich za przeciwników władzy ludowej (tutaj czytaj: ateistycznej), byli
        poddawani torturom, sfingowanym procesom, więzieniom, ciężkim przymusowym
        robotom. Teraz, domagają się ‘humanitarnego traktowania więźniów.’ Rozumiem, że
        przygotowali to prawo, aby zapewnić sobie ewentualnie ciepły pobyt w
        więzieniach, na wypadek, gdyby ktoś chciał ich osądzić za popełnione zbrodnie,
        ale jednocześnie stali się sprzymierzeńcami wszystkich bandziorów, którzy
        domagają się względem siebie ‘humanitarnego’ traktowania i przestrzegania praw
        człowieka. Bandyci swoje ofiary traktują bestialsko i barbarzyńsko, jednak
        kiedy mają odpowiadać za swoje zbrodnie, domagają się od społeczeństwa zupełnie
        innych postaw. Wtedy występują w roli nauczycieli etyki prawa. Funkcjonują
        według mentalnoiści Kalego: kiedy bandzior gwałci i bestialsko zabija swoje
        ofiary, to jest to ‘dobry uczynek’; kiedy bandziora się złapie i chce skazać,
        to jest to zły uczynek, niezgodny z duchem humanitaryzmu europejskiego.

        Ateiści wnoszą do dyskusji wątek religijny i czynią z chrześcijańskich
        zwolenników kary śmierci osobowości „żądne krwi.” Nie jesteśmy żądni krwi –
        osobiście jestem zwolennikiem ochrony życia. Dlatego jestem zwolennikiem praw,
        które to życie chronią. Ale jeśli ktoś to życie innym zabiera, szczególnie w
        bestialski sposób, powinien być ze społeczeństwa wyeliminowany raz na zawsze i
        to nie na zasadzie zapewnienia mu dożywotniego bytu w jakiejś ciepłej celi,
        spełniającej ‘europejskie standardy’, z wyżywieniem, opieką medyczną, etc.,
        których to dóbr jest pozbawiona znaczna liczba osób bezrobotnych bądź
        bezdomnych, a nie wchodzących w kolizję z prawem, ale na zasadzie właśnie kary
        ostatecznej.
        Sądzę, że Pollak bardzo merytorycznie argumentował, że potencjalny przestępca
        powinien znać reguły gry związanej z zachowaniami społecznymi, a jeśli łamie
        prawo, to świadomie sam na siebie wyrok wydaje. To nie społeczeństwo jest
        represyjne – represyjni i bezwzględni są bandyci. Poprzez odpowiednie prawa,
        społeczeństwo powinno bronić się przed tymi, którzy są przeciwnikami bądź
        dysponentami cudzego życia – oni sami na siebie wyrok wydają. Kiedy
        społeczeństwo jest permisywne i łagodne wobec przestępców, zachęca ich do
        popełniania kolejnych zbrodni.


        Arcyobłuda Kagana: Jezusa zabić, bandziorów resocjalizować
        Przykładem arcyobłudnej postawy jest jak zwykle Kagan. W innych dyskusjach
        twardo twierdził, że wyrok na Jezusie został słusznie wykonany. Kiedy jednak
        mamy do czynienia z seryjnymi zbrodniarzami, to Kagan staje w ich obronie i
        domaga się dla nich resocjalizacji.

        Oto próbki kagańskiego ‘humanitaryzmu’:
        Dla niego Judasz był postacią pozytywną:
        „ Kagan: Judasz byl owym "mlotem bozym" na heretyka i bluznierce Jeszue ben
        Miriam, stad dzialal bez przeszkod do konca!”

        Pisząc jako French, w wątku ‘Brednie Kagana”, daje popis swojej arogancji,
        bluźnierstwa i ‘szacunku’ do prawa:
        F: Napisz, gdzie ja bluznie Bogu? Owszem, krytykuje tu i owdzie Jehowe
        czy Allacha, ale nie zlosliwie a konstruktywnie i staram sie
        uwolnic ciebie
        Jerzyku spod wplywu Szatana, ktory dla ciebie specjalnie
        przyjal postac
        Jeszui ben Miriam, owego chorego psychicznie zydka, co sie
        podawal raz za
        Boga, a raz "tylko" za jego syna, a co spotkala go calkiem
        zasluzona
        kara.

        Według tej ‘konstruktywnej i nie złośliwej’ wypowiedzi Kagana, Jezusa
        spotkała „zasłużona kara”. Natomiast obecnie Kagan występuje przeciwko karze
        śmierci dla zbrodniarzy.
        Oto mentalność kagańska (raczej: demoniczna) w całej swej okazałości.

        Tutaj kolejny raz ujawnia się satanistyczna mentalność Kagana: popiera wyrok
        śmierci wykonany na niewinnym Jezusie ale jest przeciwny karze śmierci wobec
        seryjnego mordercy i gwałciciela. Swój swojego broni. Kagan, gdyby mógł, to
        chrześcijan wyeliminowałby z życia wszystkich społeczeństw, ale zbrodniarzy to
        chciałby ‘resocjalizować.’

      • Gość: Kagan Re: Chrzescijanie jako zwolennicy zabijania ludzi IP: *.vic.bigpond.net.au 21.01.03, 13:15
        Jerzy: I tak zrobiła nam się ciekawa dyskusja, gdzie
        chrześcijanin Jerzy broni prawa społeczeństwa do
        mordowania wybranych przez siebie jego czlonkow w
        "majestacie" prawa, natomiast ateiści, w tym i Kagan, są
        temu przeciwni. Co za paradoks! Chrześcijanin, który ma
        być miłosierny i przebaczający, broni kary śmierci,
        natomiast ateista broni prawa do życia.
        K: Tu masz pelna racje, Jerzyku!

        J: Wydaje się, że obydwaj startujemy z tej samej
        płaszczyzny, jeśli idzie o relacje między ludźmi, to
        jesteśmy za tym, aby nie czynić drugiemu tego, co nam
        samym nie byłoby miłe. W tej zasadzie zawierają się
        przykazania: Nie zabijaj, Nie kradnij, Nie pożądaj cudzej
        żony i nie cudzołóż, Nie mów fałszywego świadectwa
        przeciwko bliźniemu swemu, Czcij / szanuj swoich
        rodziców, Nie pożądaj rzeczy, które nie należą do ciebie
        ... Mam nadzieję, że Kagan podpisałby się pod tymi
        przykazaniami.
        K: Oczywiscie!

        J: Gdyby wszyscy je stosowali, to mielibyśmy raj na ziemi!
        K: Dopiero by bylo nudno...;)

        J: Problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś zaczyna łamać te
        zasady. Co mamy z nim zrobić. Czy nadal mamy stosować
        wobec niego zasadę: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe?
        K: Oczywiscie!

        J: Samo aresztowanie go już będzie złamaniem tej zasady.
        Czy byłoby mi miło, gdybym był aresztowany? Nie! Zatem,
        nie powinniśmy nikogo aresztować czy podejmować
        jakiekolwiek działania ograniczające ?wolność? takiego
        jegomościa, gdyż ograniczanie naszej wolności tez nie
        było by nam miłe. Widzimy więc, że stosowanie tej zasady
        wobec ludzi łamiących prawo prowadzi do bezprawia.
        K: NIE! Po prostu ograniczamy do rozsadnego minimum
        represje, odrzucamy zemste i aresztowanie traktujemy jako
        obrone spoleczenstwa (czyli "mniejsze zlo") na zasadzie,
        ze dobro spoleczne jest ponad dobrem jednostki. Ale z
        drugiej strony szanujemy kazda jednostke, nawet ta, ktora
        nie stosuje sie do ogolnie przyjetych "regul gry"!

        J: Innymi słowy, stosowanie jej wobec przestępców to
        totalna bzdura. Jednakże w wypowiedziach przeciwników
        kary śmierci ta bzdura była postulowana.
        K: NIE! Stosujemy ZAWSZE najmniejsza z mozliwych kar,
        odpowiednich do danego przestepstwa, i NIGDY nie
        aplikujemy kary, ktorej skutki sa NIEodwracalne (w tym
        wiec kary smierci, okaleczenia itp.). Nawet karzac
        zostajemy ZAWSZE ludzmi, a nie dzikimi zwierzetami, jak
        Jerzy, ktorzy dla zemsty i zaoszczedzenia paru groszy
        chca mordowac swych bliznich...:(

        J: Pozostaje zatem konieczność odejścia od tej zasady i
        zastosowania wobec przestępców innych zasad. Pojawia się
        konieczność karania za popełnione przestępstwa.
        K: Ale nie jako zemsty, tylko ochrony spoleczenstwa! I,
        jak pisalem, ZADNYCH
        nieodwracalnych kar, jak kara smierci! Jerzyk, nawiasem,
        teskni do czasow komuny, gdy karano smiercia nawet
        zlodziejstwo...:(

        J: I tutaj pojawia się praca dla prawodawców, którzy nie
        tylko ustalają, co wolno, czego nie wolno, ale również
        kary za złamanie prawa.
        K: Prawo jest zmienne, jak zmienne sa normy spoleczne. To
        nie prawodawcy ustalaja co wolno, a co nie (oni tylko
        kodyfikuja prawo i nim administruja), ale spoleczenstwo
        ustala owe "reguly gry"!

        J: Każde społeczeństwo tworzy swoje prawa i ustanawia
        kary, za ich łamanie. W każdym społeczeństwie najsurowsze
        kary dotyczyły zabójstwa, gwałtu czy rozboju. Ciekawą
        rzeczą jest, że społeczeństwa oddalone od siebie i nie
        mające ze sobą żadnych kontaktów, ustanawiały podobne
        prawa i podobne kary. Innymi słowy, miały podobne
        poczucie sprawiedliwości. Jak to jest możliwe?
        K: Po prostu rozwijaly sie w podobny sposob... Ale ich
        prawa byly czesto BARDZO rozne! Co w jednym bylo
        legalne, w drugim bylo karalne i na odwrot!

        J: Odpowiedź jest taka, że Bóg, który stworzył człowieka,
        obdarzył go sumieniem, czyli takim wrodzonym poczuciem
        dobra i zła. Prawa społeczeństw są odzwierciedleniem
        sumień ludzi tworzących dane społeczeństwa.
        K: TAK? To czemu zydzi wierza w Jehowe, muzulmanie w
        Allacha, Jerzyk w Jeszue, a buddysci w Budde? Czemu w
        jednych spoleczenstwach prostytucja jest surowo karana, a
        w innych calkowicie legalna? Czemu w USA mamy kare
        smierci, a w UE nie?

        J: Pan Bóg objawił swoje prawa również w sposób
        bezpośredni, kiedy przekazał je Mojżeszowi. Kiedy
        porównuje się je z prawami, które już istniały, to można
        wyciągnąć wniosek, że Mojżesz skopiował istniejące już
        prawa. Ale było inaczej.
        K: Bzdura! Zasada "oko za oko" skopiowana zostala do
        Biblii ze znacznie wczesniejszego Kodeksu Hamurabiego,
        itp. itd. Mojzesz tylko SKODYFIKOWAL istniejace juz od
        dawna prawo!

        J: Kiedy Pan Bóg objawił swoje prawa, to pokazał, że
        swoje prawa wpisał też wcześniej w ludzkie sumienia. Nic
        więc dziwnego, że prawa tworzone przez ?pogan?, którzy
        nie otrzymali pisanego prawa Bożego nazywanego w Biblii
        ?zakonem?, odzwierciedlają działanie tego samego autora.
        Są dowodem na istnienie tego samego Uniwersalnego
        Prawodawcy.
        K: BZDURA! Prawa poszczegolnych plemion byly podobne, ale
        nie identyczne! Gdyby mialo jedno i to samo zrodlo, to
        musialy by byc identyczne, a NIGDY takowe NIE byly!
        (...)
        J: Prawa ustanowione przez Boga umożliwiają harmonijne
        współżycie człowieka z człowiekiem oraz z Bogiem. Jeśli
        łamanie niektórych prawa wiązało się z karą śmierci, to
        pokazywało to, jak wielkim złem w oczach Bożych było
        złamanie danego prawa.
        K: Kara smierci jest NIEzgodna z Dekalogiem (Exodus 20:13)!

        J: Mimo najlepszych praw, człowiek nie ma jednak w sobie
        siły do ich wykonania. Tutaj potrzebna mu jest ?pomoc z
        góry?, od Boga. Ale to inny temat.
        K: To czemu ow "bog" nie ujednolici wszystkicj
        istniejacych sytemow prawnych? Czemu prawnik wyksztalcony
        w Polsce nie ma szansy na praktyke w Australii i vice
        versa? Widzisz, Jerzy, prawo tworza prawdziwi, zyjacy
        ludzie, a nie twoj nieistniejacy, dawno zmarly, mityczny
        "bog"...

        J: Większość społeczeństw zbrodnię karała śmiercią.
        Według poglądów Kagana, wszystkie te społeczeństwa były
        sadystyczne, bo zbrodnię karały śmiercią. Dopiero
        współczesny ateizm postuluje ?sprawiedliwe? prawa, gdzie
        mordercom zapewnia się ciepłe cele więzienne i opiekę
        państwa na pobyt w więzieniu. Tutaj ateiści krzyczą, że
        są obrońcami życia, a chrześcijanie, którzy domagaliby
        się kary śmierci dla morderców, są żądnymi krwi
        sadystami. Tutaj ateiści krzyczą też, że chrześcijanie
        skąpią pieniędzy na utrzymanie ?bliźnich? swoich, , w tym
        przypadku morderców.
        K: Niestety, wszystkie spoleczenstwa az do XX w. wlacznie
        byly w w duzej mierze sadystyczne, bowiem byly religijne
        (tu tzw. komunizm czy faszyzm mozna uznac za rodzaj religii)?

        J: Ten sam ateizm stosuje jednak inne prawa wobec
        nienarodzonych dzieci. Tutaj ateiści są za aborcją, czyli
        za legalizacją zbrodni na bezbronnych dzieciach będących
        jeszcze w łonie matek, z kolei chrześcijanie stają w
        obronie nienarodzonych dzieci.
        K: Plod NIE jest dzieckiem! Mylisz, Jerzyku pojecia!
        Deska nie jest polka, choc moze nia byc. Podobnie plod
        NIE jest dzieckiem, choc moze nim byc? Plod nie mysli,
        czlowiek mysli. I tu jest cala roznica?

        J: Według ateistów, postawa chrześcijan ogranicza wolność
        kobiet. Tutaj ateiści krzyczą, że społeczeństwo nie stać
        na utrzymanie zbyt wielkiej ilości dzieci, a
        wielodzietność prowadzi do pauperyzacji społeczeństwa.
        Ateiści są gotowi na wydawanie pieniędzy na aborcję, ale
        nie na wychowanie dzieci. No tak, te pieniądze potrzebne
        są na utrzymanie morderców w takich celach, które będą
        spełniać standardy unijne.
        K: Jestes tanim demagogiem, Jerzy! Spoleczenstwa NIE stac
        na prdukowanie milionow przyszlych bezrobotnych
        (najwiecej dzieci rodzi sie wsrod rodzin najubozszych, a
        nie najbogatszych, bo tych pierwszych jest po prostu
        wiecej)? Ateisci NIE sa za aborcja, a za SWIADOMYM
        macierzynstwem! A moderca to tez czlowiek, i nie mozna
        sie nad nim znecac, Jerzyku!

        J: Podsumowując, ateiści chcą utrzymywać przy życiu
        morderców, natomiast są za mordowaniem nienarodzonych dzieci.
        K: NIE! Sa za POSZANOWANIEM zycia l
        • Gość: Kagan Chrzescijanie jako zwolennicy zabijania ludzi (2) IP: *.vic.bigpond.net.au 21.01.03, 13:19
          J: Podsumowując, ateiści chcą utrzymywać przy życiu
          morderców, natomiast są za mordowaniem nienarodzonych dzieci.
          K: NIE! Sa za POSZANOWANIEM zycia ludzkiego i SWIADOMYM
          macierzynstwem, a nie za usuwaniem ciazy! I NIE ma czegos
          takiego, jak ?nienarodzone dziecko?! Dziecko, aby byc
          dzieckiem, mui sie najpierw urodzic, a do urodzenia jest
          tylko plodem, organiczna czescia ciala matki!

          J: Jako chrześcijanin mam do tego odwrotny stosunek.
          Jestem przeciwny aborcji i za karą śmierci dla morderców.
          Jestem za ochroną życia ludzi żyjących zgodnie z prawem
          oraz nienarodzonych dzieci, jednakże jestem za karą
          śmierci względem tych, którzy popełnili morderstwo z
          premedytacją. Ci ludzie sami na siebie wyrok wydali i
          pozbawili się prawa do życia. Może nawet przed wykonaniem
          wyroku się nawrócą i pojednają z Bogiem, ale ... jeśli
          państwo kierowałoby się tylko sentymentalizmem i
          zapomniałoby o sprawiedliwości, to zachęcałoby do postaw
          przestępczych. Zbrodniarz nie ma względu na drugiego
          człowieka, ale potem domaga się, aby stosować względem
          niego zasadę miłosierdzia.
          K: I ma prawo, bo jest czlowiekiem! Zapomniales o
          ?nadstawianiu drugiego policzka?, Jerzy? Zas o losie
          PLODU moze decydowac tylko jego nosicielka i karmicielka,
          czyli matka!

    • Gość: Jerzy Ateiści jako obrońcy życia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 13:00


      Zobacz:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4341834
    • Gość: Palnick Jerzy czy jako zwolennik kary śmierci-zabiłbyś? IP: *.stenaline.com 21.01.03, 13:23
      Jerzy twoje teoretyczne bzdury na temat słuszności kary śmierci podpierane
      biblią, miałyby sens (a ja uznałbym, że tak naprawdę myślisz) tylko wtedy
      gdybyś zadeklarował, że wykonasz dowolny wyrok śmierci OSOBIŚCIE.
      Odpowiedz zatem, czy jesteś gotów OSOBIŚCIE zabić człowieka skazanego przez
      sąd. Przyjeżdżasz, zakładasz stryczek, uruchamiasz zapadnię, odczekujesz 10
      minut, odcinasz zwłoki i przekazujesz je do kostnicy.
      CZY POTRAFIŁBYŚ TO WYKONAĆ?
      • Gość: Palnick Re: Jerzy odpowiedz. IP: *.stenaline.com 21.01.03, 17:32
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Jerzy twoje teoretyczne bzdury na temat słuszności kary śmierci podpierane
        > biblią, miałyby sens (a ja uznałbym, że tak naprawdę myślisz) tylko wtedy
        > gdybyś zadeklarował, że wykonasz dowolny wyrok śmierci OSOBIŚCIE.
        > Odpowiedz zatem, czy jesteś gotów OSOBIŚCIE zabić człowieka skazanego przez
        > sąd. Przyjeżdżasz, zakładasz stryczek, uruchamiasz zapadnię, odczekujesz 10
        > minut, odcinasz zwłoki i przekazujesz je do kostnicy.
        > CZY POTRAFIŁBYŚ TO WYKONAĆ?
Pełna wersja