leszab
13.06.06, 08:59
Żeby było jasne. Mój stosunek do homoseksualizmu jest całkiem obojętny.
Ja w życiu codziennym wcale go nie widzę i jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek
dyskryminacji tych ludzi. To jedno.
Dlaczego ja będąc przeciwnikiem PO nie łażę po mieście w koszulce z napisem
np."Tusk jest cieniasem".
A to, dlatego aby nie denerwować i prowokować ludzi, dla których Tusk jest
człowiekiem OK. Po prostu tylko, dlatego aby nie ranić ich uczuć.
Żeby dowalić Tuskowi mam do tego te forum, bo tutaj jak ktoś zabiera głos to
musi sobie zdawać z tego sprawę że może zostać obrzucony błotem. Takie ryzyko
tutaj istnieje i trzeba się z tym pogodzić.
Niestety marsze równości przez bardzo wielu ludzi są odbierane jako
prowokacja i bardzo często tak chyba jest.
Moim zdaniem szkodzą one bardzo ruchom homoseksualnym, co wiem na pewno, bo
zauważyłem u ludzi do tej pory obojętnych a nawet życzliwych do ruchów
homoseksualnych zmianę stanowiska na „nie” tym bardziej, że żeruje na tych
ruchach postkomuna, której moralność wynikająca z przeszłości jest raczej
wątpliwa.