Gość: Zyczliwy
IP: *.vic.bigpond.net.au
22.01.03, 08:23
Dochodza do mnie sluchy, ze chrzescijanin Jerzy z Bielska
(IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl) byl morderca bylego premiera Jroszewicza
w odwecie za przykrosci, ktorych doznal w wojsku (LWP) za komuny, kiedy to
wbrew zaleceniom bibljnym "oddania cezarowi tego co cesarskie", odmowil
wykonania rozkazu. Wieczorem w dniu zamordowania Piotra (sic) Jaroszewicza
widziano bowiem Jerzyka z pociagu podmiejskiego relcji Otwock-Warszawa,
ktory akurat stanal na czerwonym swietle, jak Jerzy biegl w kierunku
przystanku autobusu pospiesznego "C" z krucyfiksem w jednym reku, a
narzedziem zbrodni w drugiej. Jest wiec motyw, sa tez i swiadkowie.
Jak to dobrze dla Jerzego, ze zyje w Europie, w kraju, w ktorym nie ma
kary smierci...