Gość: Palnick
IP: *.stenaline.com
22.01.03, 16:09
Wklejam wart zastanowienia wątek z Forum Świat.
Ciekaw jestem Waszych opinii.Zwłaszcza Jerzego z Bielska - zaslepionego
religianctwem i nienawiscią.
Pozdr.
Palnick
=================
Mantra Dalajlamy na trzecie tysiąclecie
Autor: Gość: Janusz IP: 62.233.201.*
Data: 22-01-2003 15:29
------------------------------------------------------------------------------
--
Mantra Dalajlamy na trzecie tysiąclecie:
1. Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia wiążą się z wielkim
ryzykiem.
2. Gdy coś tracisz, nie przegap tej wewnętrznej lekcji.
3. Stosuj zasadę 3 S: Szacunek dla siebie, Szacunek dla innych, Stuprocentowa
odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny.
4. Pamiętaj, że nieotrzymanie tego, czego pragniesz jest czasami cudownym
zrządzeniem losu.
5. Naucz się zasad, tak, abyś wiedział, jak je właściwie łamać.
6. Nie pozwól, aby małą niezgoda zburzyła wielką przyjaźń.
7. Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd, natychmiast poczyń kroki,
aby go naprawić.
8. Codziennie spędź trochę czasu w samotności.
9. Bądź otwarty na przemiany, ale nie porzucaj swoich wartości.
10. Pamiętaj, że milczenie jest czasami najlepszą odpowiedzią.
11. Prowadź dobre, godne życie. Kiedy zestarzejesz się i będziesz je
wspominał, będziesz mógł się nim cieszyć jeszcze raz.
12. Atmosfera miłości we własnym domu jest podstawą twojego życia.
13. Podczas sprzeczki z kochanymi osobami odnoś się tylko do aktualnej
sytuacji, a nie przywołuj przeszłości.
14. Dziel się swoją wiedzą. To droga do osiągnięcia nieśmiertelności.
15. Okaż przyjaźń twojej planecie ziemi.
16. Raz w roku udaj się do miejsca, w którym jeszcze nie byłeś.
17. Pamiętaj, że najlepsze partnerstwo to takie, w którym wasza wzajemna
miłość przewyższa wasze wzajemne potrzeby.
18. Oceniaj swój sukces poprzez pryzmat tego, z czego musiałeś zrezygnować,
aby go osiągnąć.
19. Podchodź do miłości i gotowania z beztroskim oddaniem.
Na zakończenie dość wymowne słowa Dalajlamy:
"Możemy odrzucić wszystko: religię, ideologię, nabytą mądrość. Niezbędne jest
tylko jedno: miłość i współczucie. To jest właśnie moja prawdziwa religia,
moja prosta wiara. Z jej punktu widzenia nie potrzebujemy świątyń, kościołów,
meczetów, synagog ani wyrafinowanych filozofii, doktryn i dogmatów. Świątynią
jest nasze własne serce i nasz własny umysł. Doktryną - współczucie.
Wszystko, czego nam trzeba - to miłość do innych i szacunek dla ich praw i
godności, niezależnie od tego, kim lub czym są. Dopóki praktykujemy tę miłość
i szacunek w codziennym życiu, dopóki mieszka w nas współczucie wobec innych
i, powodowani poczuciem odpowiedzialności, postępujemy powściągliwie, to -
wykształceni czy prości, wierzący w Buddę, Boga, coś innego lub zgoła nic -
bez wątpienia będziemy szczęśliwi."
tekat autorstwa Daniel
www.berdi.prv.pl/
pozdr janusz
polecam stronę www:
tsering.wroclaw.pl/index.php