strajker
16.06.06, 08:55
Już nie chciałem tego wszystkiego pisać przed mistrzostwami bo miałem
nadzieję, że może będzie trochę lepiej, ale jest jak zawsze.
Raz se gwizdną spalonego raz nie; raz uznają bramkę raz nie. Raz dadzą
czerwoną kartkę, innym razem żółtą. Jedna 'decyzja' sędziego odmienia lub nie
obraz meczu.
No i oczywiście musieli Polacy przekonać się o tym na własnej skórze. Otóż
gol Krzynówka na 1-1 z Ekwadorem był strzelony prawidłowo!!! Oczywiście nikt
o tym nie pisze bo od razu naraża się na zarzut usprawiedliwiania słabych
Polaków. Ale ja napiszę! Jestem przekonany, że gdyby sędzia zrobił to co
powinien- czyli uznałby gola- wyszlibyśmy z grupy! Oczywiście- sędzia nie
jest bogiem i nie widzi wszystkiego... w takim razie dlaczego u licha ten
cały sędzia techniczny zamiast strofować trenerów, którzy wyszli 2 centymetry
za swoją linię- nie może oglądać meczu na monitorze jak każdy i do
słuchaweczki szeptać głównemu co gwizdnąć??? Dlaczego? Nie przyjmuję żadnych
tłumaczeń typu: nie może tak być bo musiałoby być tak samo w meczach piątych
lig w każdym kraju na świecie! Dupa sałata! Dlaczego np. w tenisie mogą być
chalengery na których trzeba sobie nosić piłki samemu, a potem na wielkim
szlemie masz kilku jeśli nie kilkunastu sędziów??? Dlaczego nawet w
najbardziej chyba konserwatywnej 'dyscyplinie sportowej'- snookerze,
praktycznie w końcu dopuszczono odtwarzanie sytuacji na stole z przed
zagrania z pomocą odtworzenia wideo???
Nie przyjmuję także żadnych tłumaczeń typu- nie może być tak, że po każdym
kontrowersyjnym zagraniu sędzia miałby się zastanawiać co zrobić bo piłka
nożna jest grą dynamiczną i takie też ma być sędziowanie itd itp
W najbardziej dynamicznej dyscyplinie i najlepszej lidze świata NBA od lat
wykorzystują zapis wideo do ustalenia czy zawodnik rzucił w chwili końcowej
syreny czy dziesiątą sekundy wcześniej. We wszystkich amerykańskich ligach
jest podobnie. I co? Widowiskowość ucierpiała? Dajcie spokój!
W ogóle jak słyszę, że niesprawiedliwe i krzywdzące jest widowiskowe to się
od razu odechciewa tego oglądać wszystkiego.
... a propos dynamiki piłki nożnej! "Faul taktyczny"- słyszeliście ten
wspaniały termin? Ręca opadają- już sobie wymyślili nazwy na to dziadostwo
(wiem, że to już jest od dawna, ale teraz właściwie to jest normalność- tak
jak np. taktyczny system 4-4-2 tak i faule taktyczne). Wychodzi Jeleń z
kontrą na Niemców i nagle faul bezczelny- faul taktyczny i luzik.
To jest po prostu granda w biały dzień! Nie mówiąc już o tym ciąganiu za
koszulki. Za każde ciągnięcie koszulki powinna być moim zdaniem czerwona
kartka, za faul przy kontrze czerwona kartka i wyrzucenie z turnieju, za
złamanie nogi- dwuletnia dyskwalifikacja. Do tego dodać rzut karny za podanie
do bramkarza lub toporne wykopnięcie piłki na aut! Wtedy piłka stałaby się
bardziej dynamiczna, i nie musiałby się sędzia zastanawiać czy za ten faul
taktyczny to dać kartkę żółtą- jak Ballackowi czy czerwoną- jak Sobolewskiemu
(w tym przypadku chyba akurat miał rację, ale głowę daję, że w dziesięciu
innych sytuacjach jeszcze na tych mistrzostwach się "pomyli"!) bo fauli
byłoby kilkakrotnie mniej.
Nie może po prostu być tak, że w meczu dyscypliny najbardziej popularnej na
tym kontynencie tak wiele leży w rękach sędziego! Nieuznanie jednego gola z
Ekwadorem i jedziemy do domu!!! W siatkówce też nam auty gwizdali przy
prawidłowych atakach, ale tam jest pięć tysięcy okazji żeby 10 razy to
odrobić! Podobnie w tenisie czy innych dyscyplinach. A tutaj? Będziesz chciał
odrobić to Ci zrobią faul taktyczny i se graj. Dla mnie o dupę to wszystko
potłuc, olewam już do końca ten cały... mundial (mam uczulenie na to słowo).
Wielki panie mundial co zdaje się w 82 lub 86 roku jak Francuzi strzelili
gola jakiejś arabskiej drużynie, wyszedł na murawę jeden z szejków,
porozmawiał z sędzią głównym i ten bramki przed chwilą zaliczonej- nie uznał.
Żałosne to wszystko i doprawdy dziwię się jak ludziki mogą się podpalać całą
tą ligą mistrzów? Pierwszy raz od kilku lat widziałem fragmenty półfinałów,
finału i oczywiście sędziowski "błąd" na "błędzie" "błąd" poganiał.
Na razie nie widać jakiegoś szczególnego faworyzowania Niemców; ale zacznie
się, oj zacznie! W ćwierćfinale albo i już w jednej ósmej będą lepsze kwiatki
niż 4 lata temu w meczach Korea-Hiszpania i Korea-Włochy.
Życzę przyjemnego oglądania... fauli taktycznych