kaczy_mozdzek
16.06.06, 13:17
Jeździ sobie Lepper po kraju i próbuje "gasić" protesty. Dziś u rybaków
obiecuje gruszki na wierzbie. A eksport żywności na wschód? Leży!!! A Lepper
obiecywał otwarcie w ciągu dwóch (chyba) tygodni. To już nie jego działka???
Za mało ma obowiązków rolnictwie, że jeździ po konfliktach, czy robi sobie
kampanię na ministerialnym stanowisku i dyma geniusza prezesa???
W końcu inni ministrowie (dziś najchętniej Wierzejski) się wkurzą i chama
zaciukają.
Potem protestujący lekarze kozkawałkują fachowo ścierwo i rozdzielą prawnie i
sprawiedliwie między oszukanych.
Część rolnicy rozrzucą po polach, część górnicy zakopią pod ziemią, część
rybacy utopią w Bałtyku, część sami lekarze odeślą do kremacji z innymi
odpadami...
Niektórzy ludzie odkładają przez całe życie na swój pogrzeb.
A pan premier zarobi sobie swoim zaangażowaniem na darmowy pochówek i cała
przyroda będzie jego nagrobkiem, a epitafium będą mu śpiewały wiatr, szum
morza, stukot górniczych kilofów...