Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumiem

18.06.06, 00:57
Nie rozumiem też interwencji cenzora.
Sądzę, że chodzi o wyraz choć tzw niecenzuralny, to jednak dość powszchnie
używany w mediach
Ale ok zmienię ten jeden w sumie istotny wyraz na inny.



Kiedy Cię okradną, a sąsiad powie Ci, że okradł cię ten "gnojek" Kowalski, to
zapewne wpierw sprawdzisz, czy rzeczywiście Kowalski Cię okradał, a nie
będziesz się zastanawiał, czy sąsiad słusznie nazwał Kowalskiego "gnojkiem".

Prawda???


A teraz na szerszy teren.
Kurski, może nie w sposób salonowy, wskazał złodziei, którzy okradli
większość społeczeństwa, bo większość ma jakieś ubezpieczenie w PZU.
Wskazał złodzieja, który okradł równiez Ciebie.

A Wy niektorzy forumowicze, a MEDIA, zamiast sprawdzić czy Kurski dobrze
wskazuje złodzieja, wyzywają go, za to że go wskazał mało dyplomatycznie.

Kurcze, czy mamy inne miarki do sąsiada nazywającego złodzieja "gnojkiem" i
dla
Kurskiego, który, żadnych obelg nie użył????
A przecież i Kurski i sąsiad wskazali złodziei.


    • buzzastral Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 01:02
      to bardzo proste, to nazywa sie erystyką, i polega na, jesli nie da sie uzyc w
      konfrontacji rzeczowych argumentów to atakuje sie inny absolutnie niewazny w
      sporze temat, przoduje w tym gazeta wyborcza,
    • james_bond007 Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 01:10
      Kwestia, czy sąsiad wskazując Kowalskiego zrobił to, bo wie, że on to ukradł,
      czy dlatego, że jakoś go tak nie lubi, i chce mu dosr.. wiedząc, że żadnej
      kradziezy nie było...
      • pan.nikt Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 01:15
        ale nim zaczniesz zastanawiać się nad tym słowem "gnojek" wierw sprawdzisz co
        ci ukradli i czy ewentualnie zrobił to Kowalski.
        Prawda??
        • alistair-p Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 01:38
          pan.nikt napisał:

          > ale nim zaczniesz zastanawiać się nad tym słowem "gnojek" wierw sprawdzisz co
          > ci ukradli i czy ewentualnie zrobił to Kowalski.
          > Prawda??
          ========================================
          W sobotę wieczorem przyszedł do mnie Kowalski i powiedział że osobnik o nicku
          pan.nikt z FK gazety jest ponoć zamieszany w napad na bank na ul.Jasnej w
          Warszawie.Okradł w ten sposób bardzo wielu ludzi i spowodował ogromne szkody
          społeczne.Mam jednak dylemat:lecieć do banku sprawdzać co ukradli czy do
          prokuratury z doniesieniem o kradzieży? A może Kowalskiemu się zdawało?A może
          ktoś go podpuścił? Nie szkodzi,pójde powiem że okradli.
          • pan.nikt Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 01:42
            I bardzo dobrze.
            Czyli nim napadniesz na Kowalskiego wpierw powiadomisz policję i albo
            sprawdzisz w banku.
            Tu media zaczęły od napadu na Kurskiego, czyli zupełnie inaczej niż Ty
            proponujesz.
            • alistair-p Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 01:49
              pan.nikt napisał:

              > I bardzo dobrze.
              > Czyli nim napadniesz na Kowalskiego wpierw powiadomisz policję i albo
              > sprawdzisz w banku.
              > Tu media zaczęły od napadu na Kurskiego, czyli zupełnie inaczej niż Ty
              > proponujesz.
              =====================================
              Kowalskiego nikt nie zna.Kurski jest znany i jego metody również.Jesli ktoś od
              kwietnia ma dowody (???) to czemu tyle czeka?Może Jarek kazał poczekac na
              odpowiedni moment?Zresztą dowody są zniszczone,nie ma o co kruszyc kopii.
              A ja nic konkretnego nie napisałem,zaproponowałem rozwiązanie Kurskiego,moim
              zdaniem niewłaściwe.
              • pan.nikt Re: Złodzieje, ...........czyli dalej nie rozumie 18.06.06, 02:00
                Co to są metody Kurskiego??

                Póki co Kurski mówił prawdę.
                Czasami w przykry sposób, czasmi w tzw "odpowiednim momencie", ale prawdę.
            • peer2 Nie, najpierw trzeba pójść do mediów i im 18.06.06, 07:45
              powiedzieć, że pan.nikt okradł bank. Tak należy zrobić.
    • joella.r Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 02:04
      w jaki sposób?
      I czy pisząc "złodzieje" masz na mysli PZU czy PO?
      • pan.nikt Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 02:08
        Jeżeli kupił za nasze pieniądze produkt mu niepotrzebny, żeby go sprzedać po
        mocno zaniżonej cenie to tak. To nas okradł.

        Czy wg ciebie zlodziej, to tylko ten co kradnie rower na ulicy, a już ten,
        ktory różnymi przekretami kupi za grosze fabrykę rowerów już złodziejem nie
        jest??
        • joella.r Sprawy się wyjasnią 18.06.06, 02:12
          a złodziej to złodziej, oczywiście, niezależnie od tego, czy robi to w białych rękawiczkach, czy gołą ręką
        • alistair-p Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 02:14
          pan.nikt napisał:

          > Jeżeli kupił za nasze pieniądze produkt mu niepotrzebny, żeby go sprzedać po
          > mocno zaniżonej cenie to tak. To nas okradł.
          >
          > Czy wg ciebie zlodziej, to tylko ten co kradnie rower na ulicy, a już ten,
          > ktory różnymi przekretami kupi za grosze fabrykę rowerów już złodziejem nie
          > jest??
          =================================
          Nawet jeśli to powtórzysz 1000 razy to nie stanie się to prawdą.A tak przy
          okazji,czy kupiłbyś zrujnowane i zadłużone mieszkanie za cenę wyższą niż
          pełnowartościowe?
          • pan.nikt Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 02:18
            ???
            Nie wiem co ma do rzeczy porównanie mieszkaniowe.


            A czy bym kupił??
            To jeszcze zależałoby od lokalizacji.
            Mieszkanie do kapitalnego remontu w centrum Warszawy, jest więcej warte niż
            nowe pełnowartościowe np w Pcimiu Dolnym
            • alistair-p Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 02:26
              pan.nikt napisał:

              > ???
              > Nie wiem co ma do rzeczy porównanie mieszkaniowe.

              >
              > A czy bym kupił??
              > To jeszcze zależałoby od lokalizacji.
              > Mieszkanie do kapitalnego remontu w centrum Warszawy, jest więcej warte niż
              > nowe pełnowartościowe np w Pcimiu Dolnym
              =============================================
              Pisałem o cenie a nie o wartości.Weżmy inny przykład:fabryka bistoru w
              Łodzi,wartość księgowa 12 mln,sprzedana za 1 mln.No i co?Fabryka jest warta tyle
              za ile można sprzedać jej wyrób.Masz coś z bistoru na sobie albo ktoś z twoich
              znajomych?
              • pan.nikt Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 02:33
                Ja tez pisałem o cenie, którą trzeba za to mieszkanie zapłacić.



                A znasz sie na bistorze, że wiesz o czym mówisz??

                Fabrykę bistoru pewno da się jakoś (pewnie stosunkowo łatwo i stosunkowo tanio)
                zmodernizować na fabrykę jakiejś innej nowoczesnej tkaniny.

                A wyświtlany slogan Lewandowskiego zostaw sobie dla głupszych od siebie.
                • alistair-p Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 15:29
                  pan.nikt napisał:

                  > Ja tez pisałem o cenie, którą trzeba za to mieszkanie zapłacić.
                  >
                  >
                  >
                  > A znasz sie na bistorze, że wiesz o czym mówisz??
                  >
                  > Fabrykę bistoru pewno da się jakoś (pewnie stosunkowo łatwo i stosunkowo tanio)
                  >
                  > zmodernizować na fabrykę jakiejś innej nowoczesnej tkaniny.
                  >
                  > A wyświtlany slogan Lewandowskiego zostaw sobie dla głupszych od siebie.
                  ===============================
                  Własnie tak robię,a fabryke można przerobic na obóz dla zawiedzionych PiSiorów
                  .Niedługo będą ich całe stada.
                  • pan.nikt Re: Panie nikt, czy PZU nas naprawdę okradł? 18.06.06, 21:52
                    No to technoligicznoie jestes kiep, ale przeciez się "znasz".

                    W Polsce wszyscy znali sie na szkolnictwie i medycynie.
                    Ostatnio cco raz więcej technologów produkcji i wydobycia.
                    To ciekawe. Bo o ile ze szkołą, spotykamy się przynajmniej w czasie własnej
                    nauki, z medycyną w czasie choroby, to zakłądu produkcyjnego, czy kopalni
                    większość nawet nie widziała z bliska na oczy i pewnie nigdy nie zobaczy.
                    No chyba, że na wycieczce do Wieliczki, albo do jakiejś fabryki.
                    Tylko, czy to starcza, żeby móc o tym mówić??
    • sierzant_nowak jak kurski wola "zlodzieje" to ludzie lapia sie za 18.06.06, 10:01
      kieszenie i patrza, czy ten krzyk to aby nie zaslona dymna i czy kurski sam lapy w naszych kieszeniach nie trzyma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja