Kłamstwo Rzepy. Prokuratorzy nie żądali niczego

18.06.06, 12:29
na piśmie. Po wysłuchaniu zeznań Kurskiego wydano natychmiastowa decyzję o
wejściu PZU. Prokuratorów nie trzeba było do niczego namawiać. Ocenili
zeznania jako wiarygodne. Kurski zeznając w prokuraturze jednocześnie podpisał
oświadczenie o sankcjach za składanie fałszywych zeznań.:)
    • francuskilacznik Kurski mi imponuje, on prawie jak 18.06.06, 12:31
      Garry Cooper w samo poludnie. Sam jeden rozwali PO:))) Przyspieszamy:))
      • smok62 Kiedyś się zdziwiłem dlaczego tusk żądał od 18.06.06, 13:00
        Kaczora wywalenia Jacusia. Teraz już wiem.
    • peer2 Re: Kłamstwo Rzepy. Prokuratorzy nie żądali nicze 18.06.06, 12:31
      W sprawie Modrzejewskiego też poleceń na piśmie nie było.
      • pawka.morozow a peer2 to pisze bzdury 18.06.06, 12:37
        od razu na piśmie prokuratura dała polecenie
        od razu!
        tak twierdzi Kaczmarek
        • haen1950 Re: a peer2 to pisze bzdury 18.06.06, 13:15
          Prokuratorzy nic nie musieli żądać na pismie. Wystarczy, że naglośnili sprawę i
          wiadomo było od razu, kto wydawał polecenia i za nie odpowiada. Pismo jest
          potrzebne, gdy Ziobro lub Kaczmarek wydają polecenia do bezprawnych działań w
          sposób tajny i przez telefon.
          • pawka.morozow haeny i peery to mitomany 18.06.06, 13:18
            Warszawscy prokuratorzy nie otrzymali polecenia przeszukania PZU"
            PAP 16:17
            Zastępca warszawskiego prokuratora apelacyjnego Konrad Kornatowski zaprzeczył
            informacji, że wydał polecenie dokonania przeszukania w PZU. Dodał też, że
            warszawscy prokuratorzy, udający się do siedziby PZU w celu zabezpieczenia
            dokumentów związanych z bilbordami, nie żądali od przełożonych polecenia na
            piśmie w tej sprawie. Kornatowski zaprzecza w ten sposób
            doniesieniom "Rzeczpospolitej".

            Konrad Kornatowski ujawnił, że sam zadzwonił do prezesa PZU Jaromira Netzla i
            poinformował, że prokuratorzy i CBŚ przyjdą do spółki po dokumenty. Trwało
            właśnie posiedzenie zarządu, wszystko odbyło się w sposób cywilizowany i
            bezkonfliktowy. Już w siedzibie spółki przesłuchano kilka osób - wyjaśnił.
            Sobotnia "Rzeczpospolita" podała, że warszawscy prokuratorzy nie chcieli
            przeszukiwać siedziby PZU po doniesieniu Jacka Kurskiego. Poseł PiS informował
            o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pośrednie sfinansowanie przez PZU
            bilbordów Donalda Tuska w czasie kampanii prezydenckiej. Prokuratorzy rzekomo
            tłumaczyli, że nie chcieli "powtórki z zatrzymania Andrzeja Modrzejewskiego",
            byłego prezesa PKN Orlen, które polegało na "realizacji politycznego
            zamówienia". Zażądali wydania polecenia na piśmie, które Kornatowski miał
            wydać.

            Przykro mi, że tak opiniotwórcza gazeta pisze nieprawdę - skomentował
            artykuł "Rzeczpospolitej" Kornatowski.

            Według niego, ekspresowe działanie prokuratury wynikało z "wagi sprawy,
            dotyczącej przecież kampanii prezydenckiej". Zapowiedział, że formalne śledztwo
            będzie wszczęte w poniedziałek.

            Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poseł PiS Jacek Kurski
            złożył w środę. We wtorek wieczorem mówił o tej sprawie w programie TVN "Teraz
            my".

            Kornatowski zaznaczył, że Kurski, który składał zawiadomienie w Prokuraturze
            Krajowej, został formalnie uprzedzony o odpowiedzialności karnej grożącej za
            fałszywe zeznania i fałszywe oskarżenie. Jeszcze w środę zawiadomienie
            Kurskiego do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie przywiózł z "krajowej"
            kierowca wysłany tam przez Kornatowskiego.

            Wiceprokurator apelacyjny oświadczył, że to z treści zawiadomienia Kurskiego i
            jego zeznań, a także wobec zbliżającego się długiego weekendu, wynikała
            konieczność szybkiego działania w trybie nadzwyczajnym, ale przewidzianym przez
            procedurę karną.

            Pozwala ona w przypadkach nie cierpiących zwłoki wykonywać określone czynności
            jeszcze przed formalną decyzją o wszczęciu postępowania. Zabezpieczenie
            dokumentów to jedna z takich czynności - wyjaśnił Kornatowski.

            Dlatego Kornatowski poprosił w środę prokuratora okręgowego w Warszawie
            Andrzeja Szeligę o "zabezpieczenie", w związku z długim weekendem, grupy kilku
            prokuratorów, gotowych do pracy przy tym postępowaniu. Przez telefon
            powiedziałem mu, że trzeba będzie zająć się sprawą PZU. O zapewnienie
            funkcjonariuszy zadzwoniłem też do szefa CBŚ, by zameldowali się oni w
            prokuraturze - tłumaczył Kornatowski.

            Kornatowski relacjonował, że jeszcze tego samego dnia, do jego biura przyszedł
            prok. Szeliga i dwóch innych prokuratorów. Pokazałem im zawiadomienie. Została
            z niego sporządzona kopia i prok. Szeliga wysłał ją faksem do Prokuratury
            Okręgowej, by tam prokuratorzy mogli sporządzić "Postanowienie o wydaniu
            rzeczy" - powiedział, zaprzeczając zarazem, by chodziło o przeszukanie. Nie
            było mojego polecenia w tej sprawie - powtórzył.

            Według prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka, którego cytuje sobotnia "Rz",
            jako pierwszy o nieprawidłowościach przy kampanii prezydenckiej zawiadomił
            prokuraturę były poseł Zbigniew Nowak. Nie znam losów tego zawiadomienia - czy
            odmówiono wszczęcia śledztwa, czy też ono było i je umorzono. Niewykluczone, że
            trzeba będzie wrócić do tej sprawy. Prokuraot Szeliga ma ją wyjąć z archiwum i
            mi ją przedstawić - powiedział Kornatowski. (zel)

            • rydzyk_fizyk Zaprzeczył że sam wydał polecenie 18.06.06, 13:23
              bo pewnie wydał je prokurator okręgowy swoim bezpośrednim podwładnym :)
            • dr.szfajcner Re: haeny i peery to mitomany 18.06.06, 13:26
              pawka.morozow napisała:

              > Warszawscy prokuratorzy nie otrzymali polecenia przeszukania PZU"
              > PAP 16:17

              he! he!
              Zapomnieliscie ze szefam PAP-u zstal zrobiony przez
              Prawo i Sprawiedliwość,
              "niezalezny prawicowy publicysta" Skwiecinski,
              szefem prokuratorow Prawo i Sprawiedliwość,
              zrobilo "niezaleznego prawnika" Kaczmarka (K jak Kapusta ),
              a szefem PZU PiS zrobil "niezaleznego managera" Netzel'a.

              Dodam tylko ze minstrem sprawiedliwosci jest komentator Radia
              Maryja - czlonek Prawo i Sprawiedliwość - Zbigniew Ziobro Ziobro.
            • jaa_ga Chyba raczej Kornatowski kota ogonem odwraca:-)))) 18.06.06, 13:28
              "Dlatego Kornatowski poprosił w środę prokuratora okręgowego w Warszawie
              > Andrzeja Szeligę o "zabezpieczenie", w związku z długim weekendem, grupy kilku
              > prokuratorów, gotowych do pracy przy tym postępowaniu. Przez telefon
              > powiedziałem mu, że trzeba będzie zająć się sprawą PZU. O zapewnienie
              > funkcjonariuszy zadzwoniłem też do szefa CBŚ, by zameldowali się oni w
              > prokuraturze - tłumaczył Kornatowski. "
              **********************
              I zdanie;

              "Przez TELEFON powiedziałem mu, że trzeba będzie zająć się sprawą PZU"

              :-))))))))))))
Pełna wersja