basia.basia
19.06.06, 16:54
Oglądałam konferencję prasową ministra gospodarki na temat afery z wyborem na
stanowisko prezesa PGiNG Bogusława Marca i przy okazji mowa była o tym jak
się srawdza delikwentów na ważne, strategiczne stanowiska. Okazało się, że
Marzec został wybrany w drodze konkursu a wszyscy kandydacji zostali
prześwietleni przez ABW i ten Marzec dostał stosowne zaświadczenie, że jest
O`K i może mieć dostęp do ważnych dokumentów.
Ledwo został prezesem a już się okazało, że przeciw facetowi toczą się sprawy
karne! Dziennikarze pytali ministra jak to się stało, że ABW dała mu
certyfikat. Minister nie umiał odpowiedzieć na to pytanie i odsyłał ich do
Wassermanna!
Ciekawa jestem czy Jaromir Netzel jako kandydat na szefa PZU także powinien
podlegać procedurze sprawdzającej pod tym względem (dostępu do dokumentów
niejawnych itp.). Wiadomo, że podlega prześwietleniu przez nadzór
ubezpieczeniowy ale oni sprawdzają czy jest dobrym fachowcem w tej branży
a nie czy może mieć do czynienia z tajnymi papierami.
wiadomosci.onet.pl/1341948,10,item.html
PAnu Wassermannowi należy zadć kilka trudnych pytań.