Nie płakałem po Gilowskiej

23.06.06, 13:07
I nie dlatego, że wykazała sie nepotyzmem i olała ciepłym moczykiem swoich
partyjnych kolegów.

Dlatego, że weszła do kaczego rządu i z Lepperem pod rękę usiłowała budować
IVRP. Firmowała swoim autorytetem rozdawnictwo budżetowych środków na prawo i
lewo, a pod płaszczykiem obnizki podatków chciała zwiększyć obciążenia
fiskalne.

papa Zyto, nie będę tęsknił

PS. Znając kaczą rękę do współpracowników ministrem finansów może zostać ktos
jeszcze gorszy od Zyty i wtedy zapłaczemu wielkimi jak groch łzami. Ale nie,
zawsze można wyjechać do pucowania garów u Hindusów na londyńskim East Endzie.
    • rzewuski1 Re: Nie płakałem po Gilowskiej 23.06.06, 13:08
      zegnaj
      i nie wracaj
      bracia i cala ta prawicowa banda juz niedlugo trafi tam gdzie jej miejsce czyli
      na smietniku historii
      • buraque Re: Nie płakałem po Gilowskiej 23.06.06, 13:27
        rzewuski1 napisał:

        > zegnaj
        > i nie wracaj
        > bracia i cala ta prawicowa banda juz niedlugo trafi tam gdzie jej miejsce
        czyli
        >
        > na smietniku historii

        zanim to nastąpi możemy się najeść strachu a nasze poftfele wychudną jeszcze
        bardziej
    • pandada nie spiesz się 23.06.06, 13:54
      poczekaj na nowego ministra i może łzę uronisz.
      • buraque Re: nie spiesz się 23.06.06, 13:55
        pandada napisał:

        > poczekaj na nowego ministra i może łzę uronisz.

        nowy minister już jest i sam nie wiem czy mam się śmiać czy płakać
        • pandada źle się wyraziłem 23.06.06, 14:08
          poczekaj na jego działania.

          Zyta to jednak nieszkodliwa była. Ona coś w ogóle robiła?
          • peer2 Re: źle się wyraziłem 23.06.06, 14:08
            Konferencje, wywiady i wystąpienia. Mało Ci tego?
          • buraque Re: źle się wyraziłem 23.06.06, 14:14
            pandada napisał:

            > poczekaj na jego działania.
            >
            > Zyta to jednak nieszkodliwa była. Ona coś w ogóle robiła?

            właśnie dlatego była szkodliwa, że nic nie robiła, a tu (parafrazujący Rydzyka)
            trzeba ciąć, ciąć, ciąć....
    • loppe Re: Nie płakałem po Gilowskiej 23.06.06, 14:14
      często płaczesz?
      • buraque Re: Nie płakałem po Gilowskiej 23.06.06, 14:16
        loppe napisał:

        > często płaczesz?

        zdarzyło się kilka razy
        • po_godzinach opowiedz nam o tym :) 23.06.06, 14:16
          • buraque Re: opowiedz nam o tym :) 23.06.06, 14:19
            w sensie politycznym (bo o ten sens na tym forum chodzi) zapłakałem po odejściu
            rządu Belki, po Kwaśniewskim, po zwycięstwie AWS no i po dobrym wyniku PIS a
            słabym Demokratów.

            tyle pamiętam na tę chwilę
            • po_godzinach dostajesz rozgrzeszenie :) 23.06.06, 14:20
              • buraque Re: dostajesz rozgrzeszenie :) 23.06.06, 14:20
                dziękuję hmmm ojcze? ;)
    • lika78 Re: Nie płakałem po Gilowskiej 23.06.06, 14:25
      Teraz czas na zdanie: "dostałam w PIS-ie taką szkołę, że w pis..u z tym
      wszystkim".
      Żegnaj Zyto, quo vadis hic et nunc?
      • buraque Re: Nie płakałem po Gilowskiej 23.06.06, 14:28
        lika78 napisała:

        > Teraz czas na zdanie: "dostałam w PIS-ie taką szkołę, że w pis..u z tym
        > wszystkim".
        > Żegnaj Zyto, quo vadis hic et nunc?

        mniej więcej to

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44085077
Inne wątki na temat:
Pełna wersja