Gość: Kagan
IP: *.vic.bigpond.net.au
27.01.03, 09:49
Gość portalu: taer napisał(a):
Stalingrad był punktem zwrotnym II wojny światowej. Gdyby Hitler wygrał (a
miał takie szanse) tę bitwę to trudno byłoby odrzucic go przez nastepny rok
od Wołgi. Być może przegrałby i tak wojnę ale chyba nie przed Hiroshimą i
Nagasaki ( które mogły byc wtedy w Europie).
K: Ciekawe, czy w III RP ta rocznica jest wciaz pomijana przez rezymowe i
prorezymowe media?
Niemców zgubiła ich argoancja , nie docenili na własne życzenie "prymitywnych
podludzi" i Stalingrad po wieczne czasy będzie też pomnikiem niemieckiej
pychy.
K: Zgubila ich tez "pomoc" ze strony nowych sojusznikow Niemiec w NATO,
Rumunow. Wyobrazmy sobie teraz, ze na miejscu Rumunow byli Polacy. Wtedy
Armia Czerwona by tak latwo nie przelamala "naszych" pozycji, i Niemcy
wygraliby te bitwe, a pewnie i wojne. Ale coz, uwazali oni przeciez
Polakow za "podludzi", woleli "dzielnych" Rumunow... :(
Kagan