Nienawisc Niemcow do Polakow zgubila III Rzesze!

IP: *.vic.bigpond.net.au 27.01.03, 09:49
Gość portalu: taer napisał(a):
Stalingrad był punktem zwrotnym II wojny światowej. Gdyby Hitler wygrał (a
miał takie szanse) tę bitwę to trudno byłoby odrzucic go przez nastepny rok
od Wołgi. Być może przegrałby i tak wojnę ale chyba nie przed Hiroshimą i
Nagasaki ( które mogły byc wtedy w Europie).
K: Ciekawe, czy w III RP ta rocznica jest wciaz pomijana przez rezymowe i
prorezymowe media?

Niemców zgubiła ich argoancja , nie docenili na własne życzenie "prymitywnych
podludzi" i Stalingrad po wieczne czasy będzie też pomnikiem niemieckiej
pychy.
K: Zgubila ich tez "pomoc" ze strony nowych sojusznikow Niemiec w NATO,
Rumunow. Wyobrazmy sobie teraz, ze na miejscu Rumunow byli Polacy. Wtedy
Armia Czerwona by tak latwo nie przelamala "naszych" pozycji, i Niemcy
wygraliby te bitwe, a pewnie i wojne. Ale coz, uwazali oni przeciez
Polakow za "podludzi", woleli "dzielnych" Rumunow... :(
Kagan
    • Gość: J.K. Nieprawda, Kagan... IP: *.de / 192.120.171.* 27.01.03, 10:12
      wielokrotnie dyskutowalem tu o tym ze Znawca/Vline, a chyba i z Toba...
      Oczywiscie, ze Niemcy woleli Polakow, niz Rumunow...
      I w latach 1934-38 bardzo sie o pozyskanie Nas starali...
      Rzad Polski, 19. Stycznia 1939 (tajnie),
      a 5 maja ustami Becka w Sejmie jawnie odrzucil te propozycje...

      I dobrze.

      Inaczej byc moze wojna trwalaby dluzej...
      A Amerykanskie bomby "A" spadlyby w latach 1945-47 nie tylko na Berlin...
      Ale byc moze i na Warszawe...
      • Gość: taer Re: Nieprawda, Kagan... IP: *.p.lodz.pl 27.01.03, 10:17
        > Inaczej byc moze wojna trwalaby dluzej...
        > A Amerykanskie bomby "A" spadlyby w latach 1945-47 nie tylko na Berlin...
        > Ale byc moze i na Warszawe...

        Na Warszawe ? to malo prawdopodobne.
        Byc moze wystarczyloby kilka bomb : Berlin, Monachium, Norymberga,
        aby zupelnie zlamac niemieckiego ducha walki tak jak sie stalo to w przypadku
        Japonii. A Japonczycy byli chyba jeszcze wiekszymi fanatykami niz Niemcy.
      • Gość: Kagan Prawda, Kagan... IP: *.vic.bigpond.net.au 27.01.03, 10:22
        Gość portalu: J.K. napisał(a):
        wielokrotnie dyskutowalem tu o tym ze Znawca/Vline, a
        chyba i z Toba...
        Oczywiscie, ze Niemcy woleli Polakow, niz Rumunow...
        I w latach 1934-38 bardzo sie o pozyskanie Nas starali...
        Rzad Polski, 19. Stycznia 1939 (tajnie),
        a 5 maja ustami Becka w Sejmie jawnie odrzucil te
        propozycje...
        K: Bo Chazar Beck ("Kagan-Bek") i reszta lobby
        zydowskiego tego chciala. Ale po ucieczce samozwanczego
        rzadu sanacyjnego, Niemcy mogli zaczac pertraktacje z
        Polakami. Zamiast wprowadzac rzady terroru i zabierac Polsce
        terytorium, mogli oglosic wybory. Zamiast ukladac sie
        wczwsniej ze Stalinem, mogli ukladac sie z polska
        opozycja: od PPS do chadecji i endecji. Woleli jednak
        wspolprace Rumunow, i drogo za to pozniej zaplacili pod
        Stalingradem, gdzie wywiad sowiecki szybko wykryl
        najslabsze ogniwo we froncie niemieckim... Takie sa
        fakty. Buta, zarozumialosc i nienawisc do Polakow zgubila
        Niemcow...

        JL: Inaczej byc moze wojna trwalaby dluzej...
        A Amerykanskie bomby "A" spadlyby w latach 1945-47 nie
        tylko na Berlin... Ale byc moze i na Warszawe...
        K: USA by NIE walczyly ze zwyciezkimi Niemcami.
        A bomby "A" mogly wtedy miec szybciej Niemcy
        (pardon, zjednoczona pod nimi, jak dzis: vide
        Bank od Euro w Niemczech), EUROPA!
        Kagan
        • Gość: taer Re: Prawda, Kagan... IP: *.p.lodz.pl 27.01.03, 10:37
          Wątpliwe czy nawet całkowite zajęcie Stalingradu byłby definitywnym zwycięstwem
          wojny przez Niemców.
          Zostałaba im wciąż Moskwa, Leningrad , Saratow itd.. Dopiero dojście do Uralu
          byłoby może takim zwycięstwem, ale z każdym rokiem i tak mieliby coraz mniej
          zołnierzy na coraz większym froncie. ( plus na obsługe ogromnych terenów
          okupowanych)
Pełna wersja