Gość: Kagan
IP: *.vic.bigpond.net.au
27.01.03, 10:09
USA byly przyjacielami:
Kuby (przed Castro, popierali Batiste z wiadomym skutkiem)
Niemiec (w roku 1939 prezydent Roosvelt zdecydowanie
wystapil przeciwko wojnie z III Rzesza)
ZSRR (szczegolnie w Jalcie)
Wietnamu (co prawda tylko poludniowego, ale zawsze Wietnamu)
Chin (az do lat 1970tych udawali, ze Tajwan=cale Chiny)
Japonii (conajmniej dwa razy pomogli jej "otworzyc sie
na swiat" i zbudowac swa potege militarno-gospodarcza)
Popierali tez i popieraja takie 'demokratyczne' rezymy jak:
- rzady wczesnego Talibanu w Afganistanie, na zlosc ZSRR
- Pinocheta w Chile (H. Kissinger byl w tym b. aktywny)
- Praktycznie wszystkie wojskowe junty w Ameryce Lacinskiej
- Sucharto w Indonezji
- Mobutu w Kongo
- Franco w Hiszpanii
- Salazara w Portugalii
- Junte pulkownikow w Grecji
- Niezliczone rzady wojskowe w Turcji
- dykature gen. Musharifa w Pakistanie
- Klike "krolewska" w Arabii Saudyjskiej
- Dyktature w Kambodzy, ktora byla tak nielubiana, ze doprowadzila Pol-Pota
do wladzy
- Rzady caratu w Rosji (z wiadomym skutkiem)
- LAST, but NOT LEAST "demokratyczne" rzady panstwa Izrael
itp. itd.
Kagan