smalltownboy
23.06.06, 21:28
Często na forum i nie tylko, pojawiają się stwierdzenia, że np. wcześniej w
Krajowej Radzie RTV byli "apolityczni" fachowcy od Wańkowej, a dziś
są "apolityczni" fachowcy PiSu. Pytam zatem, kto wg Was, szanowni
forumowicze, może być uznawany jako osoba rzeczywiście apolityczna i taka,
której nie będzie można postawić zarzutu uległości wobec określonych
środowisk. Czy wogóle w demokracji jest coś takiego możliwe?
Często także spotykałem się z moralnością Kalego, iż ci od SLD- stronniczy,
ci z prawej strony PiS, LPR- stronniczy, a najbardziej apolityczne jest
środowisko PO i dawnej Unii Wolności. Czy faktycznie oni mają monopol na
apolityczność i z czego wynikają takie stwierdzenia?