wartburg4
24.06.06, 10:33
Tusk nazwał Gilowską ofiarą brudnej wojny w PiSie. Na co jeszcze tego samego
popołuddnia Kaczyński krzyczał na wszystkich kanałach telewizyjnych "kłamstwo,
kłamstwo, kłamstwo".
Ciekawa rzecz. Oglądając go na ekranie nie mogłem opędzić się od wrażenia,
że to on kłamie. Nie dlatego, żebym posiadał jakąś wiedzę na temat sporu,
tylko na podstawie jego twarzy. Kiedy wykrzykiwał te słowa, nie patrzył do
kamery, tylko zezował. O ile zdołałem zapamiętać na południowy zachód, czyli
prawo w dół. Jak wiadomo, istnieją zaawansowane badania psychologów, którzy
na podstawie mimiki twarzy są w stanie stwierdzić, czy ktoś mówi prawdę, czy
nie. W Stanach Zjednoczonych rozważa się wprowadzenie odpowiednich programów
komputerowych, które na głowę biją tradycyjne wykrywacze kłamstwa. Są do
tego stopnia dobre i nieomylne, że być może zostaną w przyszłości uznane za
dowód w postępowaniu sądowym.
Ludzka mimika nie potrafi kłamać i zdaje się, że odnosi się to także do Jarka
Kaczyńskiego. Chętnie poddałbym takiej komputerowej analizie jego twarz w
chwili, kiedy krzyczał "kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo"