kaczysta
25.06.06, 13:22
Jak się nieoficjalnie dowiedziało Polskie Radio Lublin, Witold W. wyniósł część dokumentów z urzędu i trzymał je w prywatnym domku na działce. Istnieje podejrzenie, że w dokumentach były zapisy prywatnych rozmów Zyty Gilowskiej z żoną Witolda W. Urszula W. mogła o nich opowiadać mężowi. Wyniesione dokumenty zostały odnalezione przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sam Witold W. został wówczas zatrzymany.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,statp,cG93aWF6YW5l,wid,8365478,wiadomosc.html