Kieres i teczka Zyty

25.06.06, 22:23
"Sprawa Gilowskiej zaczęła się ponad rok temu. Dziennikarze "Wprost"
rozmawiali wówczas z wysokim rangą oficerem tajnych służb. Twierdził on, że w
maju 2005 r. prof. Leon Kieres, ówczesny szef Instytutu Pamięci Narodowej,
ukrył dowody wskazujące na domniemaną współpracę Gilowskiej z tajnymi służbami
PRL, przekazując jej teczkę do tzw. zbioru zastrzeżonego. Do owego zbioru
trafiają dokumenty najwyższej wagi (głównie te, które dotyczą czynnych
agentów), a dostęp do niego mają wyłącznie prezes instytutu, minister obrony
narodowej oraz szef służb cywilnych. Kieres miał to zrobić - wedle naszego
rozmówcy - za wiedzą i po spotkaniach z szefem klubu Platformy Obywatelskiej
Janem Rokitą."

www.wprost.pl/ar/?O=91799

Polityka to jednak jeden wielki gnój.
    • echo_o Czy to dlatego Rokita obnosił się w czwartek... 25.06.06, 22:27
      ...po sejmowych korytarzach z uśmiechem a'la głupi Jaś ?
      Rokita rozprowadzającym TAKIE sprawy ?
      Kim jest Rokita ?!

      ps. właśnie popsułam sobie świeżo wykonany manicure...
      • eboshi Re: Czy to dlatego Rokita obnosił się w czwartek. 25.06.06, 22:31
        > Rokita rozprowadzającym TAKIE sprawy ?
        > Kim jest Rokita ?!

        Przewodniczący klubu sejmowego PO
        Ponieważ PO jest wszystkiemu winna wiec naturalnie Rokita jako przewodniczący
        jest winien jeszcze bardziej :)

        > ps. właśnie popsułam sobie świeżo wykonany manicure...

        Obgryź - nikt się nie zdziwi :)
        • echo_o Re: Czy to dlatego Rokita obnosił się w czwartek. 25.06.06, 22:37
          eboshi napisał:

          > Przewodniczący klubu sejmowego PO
          > Ponieważ PO jest wszystkiemu winna wiec naturalnie Rokita jako przewodniczący
          > jest winien jeszcze bardziej :)


          Przekonałeś mnie!
          Dodam: Rokita to ten, który już się witał z gąską, już był premierem.
          To ten sam, który w 21 p-ktach negocjacji koalicyjnych PO-PiS umieścił siebie
          na stanowisku szefa MSW...


          > Obgryź - nikt się nie zdziwi :)


          Naprawdę nikt się nie dziwi, kiedy to robisz ?
          Ja jednak sięgnę po tradycyjny aceton...
          • eboshi Re: Czy to dlatego Rokita obnosił się w czwartek. 25.06.06, 22:48
            echo_o napisała:

            > Przekonałeś mnie!
            > Dodam: Rokita to ten, który już się witał z gąską, już był premierem.

            I w odróżnieniu od twoich idoli wciąż może nim zostać - lepiej stać przed szansą
            niż ją przepieprzać :)

            > > Obgryź - nikt się nie zdziwi :)
            >
            > Naprawdę nikt się nie dziwi, kiedy to robisz ?

            Jestem facetem - prosto z wanny jestem piękny i gładki :)
            Nie musze jak ty uciekać się do efektów specjalnych aby zatuszować defekty.

            A o obgryzaniu paznokci napisałem, bo ostatnio to znak wyróżniający wolontariat
            koalicjantów - ileż można tłumaczyć głupotę i małośc swoich sponsorów :-P
            • echo_o Re: Czy to dlatego Rokita obnosił się w czwartek. 25.06.06, 22:58
              eboshi napisał:


              > I w odróżnieniu od twoich idoli wciąż może nim zostać - lepiej stać przed
              > szansą niż ją przepieprzać :)


              To słowo, którym zakończyłeś zdanie (to przed uśmieszkiem) nikogo tak nie
              dotyczy, jak Rokity właśnie...



              > Jestem facetem - prosto z wanny jestem piękny i gładki :)
              > Nie musze jak ty uciekać się do efektów specjalnych aby zatuszować defekty.


              Naogół piękny i gładki mężczyzna również wykonuje manicure, który nie jest
              tuszowaniem defektów. Jest naturalnym zabiegiem higieny osobistej...

              Pogadaliśmy już sobie, żegnam...
      • karlin No właśnie 25.06.06, 23:09
        echo_o napisała:

        > Kim jest Rokita ?!
        ---------------------------------

        Cherchez la femme?

        :)


        • echo_o Niechybnie ! :) A serio... 25.06.06, 23:33
          ...to coś stanowczo za dużo Rokity w tej sprawie.
          Sprawie z coraz dłuższą i potarganą brodą...
    • bush_w_wodzie jaaaasne 25.06.06, 22:33
      wsi roprowadza pisowcow jak chce.

      akcja pzu: tusk obsmarowany (pisowcy rzucili sie na niego jak psy) a potem
      wychodzi ze trzebaby sie raczej zainteresowac kaczynskim (ktory zdaje sie
      wychodzic przy okazji albo na glupka albo na podleca)


      akcja zyta: rzad pis dostal mocno w leb a teraz gazecina o tytule wprost
      przytacza poufna informacje od jakiegos agenta ze kamuflaz dla zyty (ktora
      prawdopodobnie z tw miala jedynie wspolna przyjaciolke urszule) obsmarowuja
      rokita z kieresem. coz. wprost anpisalo to musi byc prawda.

      a lesio miller sie tylko ze smakiem oblizuje

      >
      > Polityka to jednak jeden wielki gnój.
      >
    • buraque Re: Kieres i teczka Zyty 25.06.06, 22:37
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Sprawa Gilowskiej zaczęła się ponad rok temu. Dziennikarze "Wprost"
      > rozmawiali wówczas z wysokim rangą oficerem tajnych służb. Twierdził on, że w
      > maju 2005 r. prof. Leon Kieres, ówczesny szef Instytutu Pamięci Narodowej,
      > ukrył dowody wskazujące na domniemaną współpracę Gilowskiej z tajnymi służbami
      > PRL, przekazując jej teczkę do tzw. zbioru zastrzeżonego. Do owego zbioru
      > trafiają dokumenty najwyższej wagi (głównie te, które dotyczą czynnych
      > agentów), a dostęp do niego mają wyłącznie prezes instytutu, minister obrony
      > narodowej oraz szef służb cywilnych. Kieres miał to zrobić - wedle naszego
      > rozmówcy - za wiedzą i po spotkaniach z szefem klubu Platformy Obywatelskiej
      > Janem Rokitą."
      >
      > Polityka to jednak jeden wielki gnój.

      jeśli napisało to Wprost, to równie dobrze możnaby poczytać o tym w
      ś.p. "Skandalach", wiarygodność ta sama
      • t-800 Re: Kieres i teczka Zyty 25.06.06, 22:40
        A co, z tego co pisało "Wprost", okazało się niewiarygodne?
        • bush_w_wodzie Re: Kieres i teczka Zyty 25.06.06, 22:42
          t-800 napisał:

          > A co, z tego co pisało "Wprost", okazało się niewiarygodne?

          raczej - co sie okazalo wiarygodne?

          zwlaszcza z informacj zaslyszanych przez redaktorow wprost od wysokiej rangi
          anonimowych sb-kow (pardon -oficerow specsluzb)
          • buraque Re: Kieres i teczka Zyty 25.06.06, 23:10
            bush_w_wodzie napisał:

            > raczej - co sie okazalo wiarygodne?

            no własnie, pod wodzą TW Rycerza raczej słabo o wiarygodność, hipokryzja
            siegająca zenitu


            • t-800 Re: Kieres i teczka Zyty 25.06.06, 23:36
              Co niewiarygodnego podało "Wprost"? Daj kilka przykładów.
    • sawa.com Mozna się w tym pogubić, ale tylko pozornie 25.06.06, 22:50
      Być może sprawa Gilowskiej jest klasycznym schematem jak trzymać na smyczy
      polskiego polityka z górnej półki. A już na pewno tego, którego podpis musi być
      na róznego rodzaju dokumentach za którymi sa krociowe pieniądze.
      Byc może Gilowska jest tym pierwszym politykiem, który postanowił przeciwstawić
      się temu szantażowi. Dlatego sprawa ujrzała światło dzienne.

      Dla mnie znamienne jest, że sprawa (Gilowskiej)zaczyna nabierać rumieńców w
      momencie, kiedy Gilowska staje sie liderką wiodącej partii. A wiec ABW jednak
      tworzy zasób informacyjny o znaczących politykach!? Prześwietla ich!? Zbiera
      informacje z przeszłości. Niewykluczone że w ten sposób trafiono na raporty W.

      Czy moze, to jest podobny mechanizm, jak słynna inwigilacja prawicy? "Im dalej
      w las, tym więcej drzew"
      • sawa.com Re: Mozna się w tym pogubić, ale tylko pozornie 25.06.06, 22:59
        W. wynosił dokumenty. Za to został zatrzymany. Jakie dokumenty? Może ruszony
        wyrzutami sumienia właśnie swoje raporty. W końcu jego zona przyjaźniła się z
        Zytą. Trzeba być super draniem (ale tacy są), żeby wykorzystywac taką sytuację.
        Wprawdzie w newsie portalu GW jest informacja, ze te dokumenty słuzyły doi
        szantażowania środowiska lubelskiego.
      • kataryna.kataryna Re: Mozna się w tym pogubić, ale tylko pozornie 25.06.06, 23:01
        sawa.com napisała:

        > Być może sprawa Gilowskiej jest klasycznym schematem jak trzymać na smyczy
        > polskiego polityka z górnej półki. A już na pewno tego, którego podpis musi być
        >
        > na róznego rodzaju dokumentach za którymi sa krociowe pieniądze.
        > Byc może Gilowska jest tym pierwszym politykiem, który postanowił przeciwstawić
        >
        > się temu szantażowi. Dlatego sprawa ujrzała światło dzienne.
        >
        > Dla mnie znamienne jest, że sprawa (Gilowskiej)zaczyna nabierać rumieńców w
        > momencie, kiedy Gilowska staje sie liderką wiodącej partii. A wiec ABW jednak
        > tworzy zasób informacyjny o znaczących politykach!? Prześwietla ich!? Zbiera
        > informacje z przeszłości. Niewykluczone że w ten sposób trafiono na raporty W.




        No właśnie. Tak samo tajemniczo sprawdzano Belkę. Sprawa Gilowskiej robi się
        naprawdę nieprzujemna bo okazać się może, że o jej teczce od dawna wiedziała ona
        sama, politycy, którzy ją zrobili wicepremierem, politycy, którzy teraz udają
        zatroskanie i ględzą o tym, że padła ofiarą gier, szef IPN, ludzie służb. Może
        wszyscy wiedzieli tylko my frajerzy nie i dla nas ten teatr.
    • basia.basia Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 22:52
      Mam nadzieję, że Kurtyka to wszystko wyjaśni i jeśli on potweirdzi,
      że Kieres rzeczywiście umiścił tam teczkę Zyty to nikomu już nie będę
      wierzyć:(

      I uważam, że jedyne wyjście z sytuacji to otworzyć wszystkie archiwa,
      żeby się takie sytuacj nie powtarzały! W wywiadzie z Birthler preczytałam,
      że u nich ponad 2 mln obywateli oglądało swoje teczki ale u nas uniemożliwia
      to ta kretyńska ustawa i ta durna GIODÓWA! Która skończyła kadencję, na szczęście:(

      I jeszcze o lustracji Zyty, odnośny artykuł:

      Art. 18 par. 5 ustawy lustracyjnej stanowi: "W przypadku rezygnacji osoby, która
      złożyła oświadczenie, z pełnienia funkcji publicznej lub kandydowania na taką
      funkcję albo odwołania jej z takiej funkcji, jeżeli nastąpiło to przed
      wszczęciem postępowania lustracyjnego, Rzecznik nie kieruje do sądu wniosku o
      wszczęcie postępowania lustracyjnego".

      On już skierował i w 2 godziny później Zyta wystąpiła na konferencji a po 13-t2j
      premier powiedział, że ją zdymisjonuje, co się stało wczoraj. Rozumiem, że
      proces lustracyjny być musi i bardzo dobrze.
      • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:03
        basia.basia napisała:


        > I jeszcze o lustracji Zyty, odnośny artykuł:
        >
        > Art. 18 par. 5 ustawy lustracyjnej stanowi: "W przypadku rezygnacji osoby,
        któr
        > a
        > złożyła oświadczenie, z pełnienia funkcji publicznej lub kandydowania na taką
        > funkcję albo odwołania jej z takiej funkcji, jeżeli nastąpiło to przed
        > wszczęciem postępowania lustracyjnego, Rzecznik nie kieruje do sądu wniosku o
        > wszczęcie postępowania lustracyjnego".
        >
        > On już skierował i w 2 godziny później Zyta wystąpiła na konferencji a po 13-
        t2
        > j
        > premier powiedział, że ją zdymisjonuje, co się stało wczoraj. Rozumiem, że
        > proces lustracyjny być musi i bardzo dobrze.


        Niestety nie byłabym tego taka pewna.
        Nizieński przywołuje przypadek brata Krzysztofa Kozłowskiego,
        którego Geremek zwolnił ze stanowiska w MSZ, dzięki czemu
        proces lustracyjny się nie odbył, a kłamca lustracyjny
        otrzymał posadę w ambasadzie, bowiem na tych stanowiskach
        lustracja nie jest obligatoryjna.
        Obawiam się, że dymisja przerywa proces lustracji - nawet wtedy,
        gdy jest on już na wyższym etapie zaawansowania :-(
        Zycie pozostaje droga autolustracji.
        • dr.szfajcner Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:06
          deszcz.jesienny napisała:

          > dzięki czemu
          > proces lustracyjny się nie odbył, a kłamca lustracyjny

          Skad wiesz ze byl klamca lustracyjnym, skoro
          proces sie nieodbyl.

          • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:08
            dr.szfajcner napisał:

            > deszcz.jesienny napisała:
            >
            > > dzięki czemu
            > > proces lustracyjny się nie odbył, a kłamca lustracyjny
            >
            > Skad wiesz ze byl klamca lustracyjnym, skoro
            > proces sie nieodbyl.


            Skompletowane dokumenty podobno jednoznacznie na to wskazywały.
            Lepiej będzie jak zapytasz o szczegóły Nizieńskiego :-)
            • dr.szfajcner Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:19
              deszcz.jesienny napisała:

              > dr.szfajcner napisał:
              >
              > > deszcz.jesienny napisała:
              > >
              > > > dzięki czemu
              > > > proces lustracyjny się nie odbył, a kłamca lustracyjny
              > >
              > > Skad wiesz ze byl klamca lustracyjnym, skoro
              > > proces sie nieodbyl.
              >
              >
              > Skompletowane dokumenty podobno jednoznacznie na to wskazywały.
              > Lepiej będzie jak zapytasz o szczegóły Nizieńskiego :-)

              Dlaczego Nizenskiego?
              Nizynski nie mowi ze byl klamca, tylko Ty.
              DSkoro byluy dokumenty, to zgodnie z prawem Kaczynskego
              byly sfalszowane.
              • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:28
                dr.szfajcner napisał:

                > deszcz.jesienny napisała:
                >
                > > dr.szfajcner napisał:
                > >
                > > > deszcz.jesienny napisała:
                > > >
                > > > > dzięki czemu
                > > > > proces lustracyjny się nie odbył, a kłamca lustracyjny
                > > >
                > > > Skad wiesz ze byl klamca lustracyjnym, skoro
                > > > proces sie nieodbyl.
                > >
                > >
                > > Skompletowane dokumenty podobno jednoznacznie na to wskazywały.
                > > Lepiej będzie jak zapytasz o szczegóły Nizieńskiego :-)
                >
                > Dlaczego Nizenskiego?
                > Nizynski nie mowi ze byl klamca, tylko Ty.


                Ja powtarzam to na podstawie uzyskanych od niego informacji na ten temat.


                > DSkoro byluy dokumenty, to zgodnie z prawem Kaczynskego
                > byly sfalszowane.


                Bredzisz. Szkoda mi czasu.
                • dr.szfajcner Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:36
                  deszcz.jesienny napisała:


                  > > DSkoro byluy dokumenty, to zgodnie z prawem Kaczynskego
                  > > byly sfalszowane.
                  >
                  >
                  > Bredzisz. Szkoda mi czasu.

                  Jasne!
                  Pedź pluć, pomawić i obrzucać blotem nastepnego.
                  Do tegonie potrzeba inteligencji, wiedzy i argumentow, wystarcza
                  "wartosci chrzcescijanieskie" a'la macierewicz i kaczynski.
                  • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:41
                    dr.szfajcner napisał:

                    > deszcz.jesienny napisała:
                    >
                    >
                    > > > DSkoro byluy dokumenty, to zgodnie z prawem Kaczynskego
                    > > > byly sfalszowane.
                    > >
                    > >
                    > > Bredzisz. Szkoda mi czasu.
                    >
                    > Jasne!
                    > Pedź pluć, pomawić i obrzucać blotem nastepnego.
                    > Do tegonie potrzeba inteligencji, wiedzy i argumentow, wystarcza
                    > "wartosci chrzcescijanieskie" a'la macierewicz i kaczynski.


                    O sobie piszesz?
                    Na kogóż to plułam do tej pory?
                    Jeśli chcesz ze mną dyskutować, to poszukaj sobie lepszych argumentów
                    niż te, które stosujesz tu na co dzień.
                    Albo lepiej już ich nie szukaj.
                    Ostatnia rada - brak wiedzy na jakiś temat nie jest wystarczającym powodem
                    do atakowania, a ja w taki sposób: "DSkoro byluy dokumenty, to zgodnie z prawem
                    Kaczynskego byly sfalszowane" rozmawiać nie będę. Mowiłam już - szkoda czasu.
                    Twojego zresztą też.
                    • dr.szfajcner Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 26.06.06, 00:09
                      deszcz.jesienny napisała:

                      > O sobie piszesz?
                      > Na kogóż to plułam do tej pory?

                      Nie, o tobie.
                      Pomowilas przed chwila czlowiek o klamstwo
                      lustracyjcne.

                      Dobor argumentow zostaw mnie, a jezelei uwazasz
                      je za nietrafne to sprobuj je obalic
                      Zakazywanie ich uzywania, sugeruje ze sa trafne
                      i ze jestes na to za slaba.
                      • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 26.06.06, 00:17
                        dr.szfajcner napisał:

                        > deszcz.jesienny napisała:
                        >
                        > > O sobie piszesz?
                        > > Na kogóż to plułam do tej pory?
                        >
                        > Nie, o tobie.
                        > Pomowilas przed chwila czlowiek o klamstwo
                        > lustracyjcne.
                        >
                        > Dobor argumentow zostaw mnie, a jezelei uwazasz
                        > je za nietrafne to sprobuj je obalic
                        > Zakazywanie ich uzywania, sugeruje ze sa trafne
                        > i ze jestes na to za slaba.


                        Powiedziałam Ci wyraźnie. Sprawę znam bezpośrednio od sedziego Nizieńskiego,
                        który jednoznacznie stwierdził, że w ten sposób ewidentny klamca lustracyjny
                        uniknął procesu. To było otwarte spotkanie. I jest na to wielu świadków.
                        A ja powtarzam jego słowa. Slowa czlowieka, który miał dostęp do tych
                        dokumentów, zajmował się tą sprawą i uznał, że ma podstawy, by skierować
                        ja do sądu.


                        O jakich argumentach mówisz?
                        Przecież Ty jedynie atakujesz bez sensu?
                        • dr.szfajcner Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 26.06.06, 00:26
                          deszcz.jesienny napisała:

                          > dr.szfajcner napisał:
                          >
                          > > deszcz.jesienny napisała:
                          > >
                          > > > O sobie piszesz?
                          > > > Na kogóż to plułam do tej pory?
                          > >
                          > > Nie, o tobie.
                          > > Pomowilas przed chwila czlowiek o klamstwo
                          > > lustracyjcne.
                          > >
                          > > Dobor argumentow zostaw mnie, a jezelei uwazasz
                          > > je za nietrafne to sprobuj je obalic
                          > > Zakazywanie ich uzywania, sugeruje ze sa trafne
                          > > i ze jestes na to za slaba.
                          >
                          >
                          > Powiedziałam Ci wyraźnie. Sprawę znam bezpośrednio od sedziego Nizieńskiego,
                          > który jednoznacznie stwierdził, że w ten sposób ewidentny klamca lustracyjny
                          > uniknął procesu.
                          (..)

                          > O jakich argumentach mówisz?
                          > Przecież Ty jedynie atakujesz bez sensu?

                          Skoro nie bylo bylo procesu, to sad nie uzanal ze był kłamca.
                          Blaznisz sie nie widdzac w tym sensu, ale moim zdaniem
                          widzisz, tylko klamiesz i manipulujesz z abraku argumentow.
        • basia.basia Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:52
          deszcz.jesienny napisała:


          > Obawiam się, że dymisja przerywa proces lustracji - nawet wtedy,
          > gdy jest on już na wyższym etapie zaawansowania :-(
          > Zycie pozostaje droga autolustracji.

          Ten link to też do Ciebie:)
          • basia.basia Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:53
            Nerwowa jestem:)

            deszcz.jesienny napisała:


            > Obawiam się, że dymisja przerywa proces lustracji - nawet wtedy,
            > gdy jest on już na wyższym etapie zaawansowania :-(
            > Zycie pozostaje droga autolustracji.

            Ten link to też do Ciebie:)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44189279&a=44193896
            • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:53
              basia.basia napisała:

              > Nerwowa jestem:)
              >
              > deszcz.jesienny napisała:
              >
              >
              > > Obawiam się, że dymisja przerywa proces lustracji - nawet wtedy,
              > > gdy jest on już na wyższym etapie zaawansowania :-(
              > > Zycie pozostaje droga autolustracji.
              >
              > Ten link to też do Ciebie:)
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44189279&a=44193896


              A tego jeszcze nie widziałam :-)))
              Myślałam, że piszesz o cytatach ze swojego poprzedniego postu :-))
              • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:57
                deszcz.jesienny napisała:

                > basia.basia napisała:
                >
                > > Nerwowa jestem:)
                > >
                > > deszcz.jesienny napisała:
                > >
                > >
                > > > Obawiam się, że dymisja przerywa proces lustracji - nawet wtedy,
                > > > gdy jest on już na wyższym etapie zaawansowania :-(
                > > > Zycie pozostaje droga autolustracji.
                > >
                > > Ten link to też do Ciebie:)
                > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44189279&a=44193896
                >
                >
                > A tego jeszcze nie widziałam :-)))
                > Myślałam, że piszesz o cytatach ze swojego poprzedniego postu :-))

                Czyli jednak widziałam :-)))
                Miejmy nadzieję, że i tym razem ten proces okaże się być możliwy.

                O ile RIP się odwoła. Do tej pory przeputał wszystkie terminy odwołań :-(
          • deszcz.jesienny Re: Kieres i Rokita zaprzeczyli! 25.06.06, 23:53
            basia.basia napisała:

            > deszcz.jesienny napisała:
            >
            >
            > > Obawiam się, że dymisja przerywa proces lustracji - nawet wtedy,
            > > gdy jest on już na wyższym etapie zaawansowania :-(
            > > Zycie pozostaje droga autolustracji.
            >
            > Ten link to też do Ciebie:)


            Tak, już widziałam. Pocieszający. Dzięki :-)
      • nielubiegazety2 Niestety nie. Sąd wydaje odrębne postanowienie 25.06.06, 23:12
        o wszczęciu postepowania.
        • basia.basia Wątpliwość... 25.06.06, 23:46
          Poszperałam w necie, bo sobie przypomniałam że byał już podobna historia z
          rezygnacją Gobana-Klasa z KRRiT, który zasłniał się złym zdrowiem a potem
          wyszło na jaw, że Nizieński go oskarżył. Jego adwokat bronił go, że jak już nie
          jkest członkiem rady to nie podlega lustracji i sąd sprawę umorzył ale
          Nizieński się odwołał i wygrał.Było też orzeczenie TK z powodu tej sprawy!

          Cytaty:

          wiadomosci.o2.pl/?s=261&t=238489
          "Ustawa przewiduje, że w przypadku rezygnacji danej osoby z pełnienia funkcji
          publicznej lub odwołania jej z takiej funkcji - jeżeli nastąpiło to przed
          wszczęciem postępowania lustracyjnego - Rzecznik nie kieruje do sądu wniosku o
          wszczęcie postępowania lustracyjnego. Trybunał Konstytucyjny uznał za niegodny
          z Konstytucją przepis, według którego sąd umarza postępowanie lustracyjne -
          jeśli rezygnacja albo odwołanie nastąpiły po wszczęciu postępowania
          lustracyjnego, jednak nie później niż do rozpoczęcia procesu na pierwszej
          rozprawie."

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=17732158&a=17737554
          "Senat na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu ma wybrać następcę Tomasza
          Gobana-Klasa, który zrezygnował z zasiadania w Krajowej Radzie Radiofonii i
          Telewizji. Senat odwołał Tomasza Gobana-Klasa z funkcji członka Krajowej Rady
          Radiofonii i Telewizji 30 września. Wcześniej, Goban-Klas sam podał się do
          dymisji, uzasadniając ją względami zdrowotnymi i rodzinnymi. Media podały
          jednak, że Sąd Lustracyjny, na wniosek Rzecznika Interesu Publicznego, wszczął
          postępowanie lustracyjne wobec niego. 16 września sąd umorzył ten proces,
          przychylając się do wniosku obrony, że osoba, która rezygnuje z funkcji
          publicznej, nie podlega już lustracji. Czeka go jednak proces lustracyjny.
          Rzecznik Interesu Publicznego odwołał się od decyzji sądu o umorzeniu procesu i
          jego odwołanie zostało uwzględnione."


          • nielubiegazety2 Skierowanie wniosku nie jest wszczęciem. 26.06.06, 00:06
            Od dnia wydania postanowienia o wszczęciu postepowania lustracyjnego
            np. 16 czerwca 2005r. Sąd Apelacyjny wydał postanowienie o wszczęciu
            postępowania wobec Jerzego Błoszyka (przypadkowe postanowienie ze strony
            www.rzecznikip.gov.pl/)
            do chwili rozprawy upływa pewien czas.
    • leszek.sopot Wypowiedź męża przyjaciółki w Wiadomościach 25.06.06, 23:10
      Powiedział on w rozmowie telefonicznej z dziennikarzem, że już rok temu w
      sprawie tych materiałów złożył obszerne wyjaśnienia i że nie ma nic więcej do
      dodania. Nie powiedział jednak co to były za wyjasnienia i komu w IPN je
      składał. Można się domyśleć, że ma to związek z informacją "Wprost", która
      okazuje się bardzo niepełna.
      A wogóle, to dlaczego w IPN a nie w biurze rzecznika badano teczkę Zyty?
      • sawa.com No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w tej 25.06.06, 23:26
        sprawie. Przypomnę, że Zyta Gilowska zwróciła się do IPN o przyznanie jej
        statusu pokrzywdzonej. oszła tam nawet z chyba Rokitą. Odpowiedź IPN była
        odmowna, bo... nie było żadnych dokumentów w zasobaxch.
        • kataryna.kataryna Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:28
          sawa.com napisała:

          > sprawie. Przypomnę, że Zyta Gilowska zwróciła się do IPN o przyznanie jej
          > statusu pokrzywdzonej. oszła tam nawet z chyba Rokitą. Odpowiedź IPN była
          > odmowna, bo... nie było żadnych dokumentów w zasobaxch.




          Ciekawe dlaczego dorosła i samodzielna pani idzie do IPN-u w towarzystwie Rokity.
          • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:36
            kataryna.kataryna napisała:

            > sawa.com napisała:
            >
            > > sprawie. Przypomnę, że Zyta Gilowska zwróciła się do IPN o przyznanie jej
            >
            > > statusu pokrzywdzonej. oszła tam nawet z chyba Rokitą. Odpowiedź IPN była
            >
            > > odmowna, bo... nie było żadnych dokumentów w zasobaxch.
            >
            >
            >
            >
            > Ciekawe dlaczego dorosła i samodzielna pani idzie do IPN-u w towarzystwie
            Rokity.


            A potem Rokita z taką pewnością twierdzi, że Zyta do rządu nie wejdzie.
            A teraz jeszcze ten wyraz triumfu na twarzy na wieść o tej całej sprawie.
            To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(
            • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:38
              deszcz.jesienny napisała:


              > A teraz jeszcze ten wyraz triumfu na twarzy na wieść o tej całej sprawie.
              > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(


              No i znalazazles sobie nowy obiekt do pomowien i rzucania oszczerstw.
              • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:43
                dr.szfajcner napisał:

                > deszcz.jesienny napisała:
                >
                >
                > > A teraz jeszcze ten wyraz triumfu na twarzy na wieść o tej całej sprawie.
                > > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(
                >
                >
                > No i znalazazles sobie nowy obiekt do pomowien i rzucania oszczerstw.


                Pożegnaliśmy już się. Odklej się od moich postów, bo niewiele
                potrafisz z nich zrozumieć, a mnie tłumaczyć się nie chce.
                Nie moja wina, że nie nadążasz.
                • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:03
                  deszcz.jesienny napisała:


                  > Pożegnaliśmy już się. Odklej się od moich postów, bo niewiele
                  > potrafisz z nich zrozumieć, a mnie tłumaczyć się nie chce.
                  > Nie moja wina, że nie nadążasz.

                  Pomowien, oszczerstw i plucia nie musisz tlumaczac.
                  Co najwyzej mozesz ich zaprzestac, ale to twoj zywiol,
                  wiec watpie czy jestes w stane.
                  • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:07
                    Oddaję Ci co nie do mnie, ale do Ciebie napisane :-)
                    Lubisz oceniać bezpodstawnie, prawda?
                    Mój żywioł?
                    A ileż Ty się mnie naczytałeś? :-)
                    Oj, panie doktorze, jeśli wszystkie Pańskie diagnozy są rownie trafne,
                    to pora zmienić zawód :-)



                    dr.szfajcner napisał:

                    > Pomowien, oszczerstw i plucia nie musisz tlumaczac.
                    > Co najwyzej mozesz ich zaprzestac, ale to twoj zywiol,
                    > wiec watpie czy jestes w stane.
                    • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:18
                      deszcz.jesienny napisała:

                      > Oddaję Ci co nie do mnie, ale do Ciebie napisane :-)
                      > Lubisz oceniać bezpodstawnie, prawda?

                      Klamiesz beczelnie, jakbys nalezala do Wszechpolakoe!

                      Nie nie lubie oceniac bezpodstawieno i nie robie tego.
                      Przeciwnie niz wiekszosc tutaj piszacych za kazdym razme
                      w posatch zostawiam cytat do ktorego sie odnosze, wiec
                      dobrze wiesz za mialem podstwy.

                      Zapytalem cie skad wiesz ze byl klamca lustarcyjnym,
                      ale zbylas mnie.

                      Wnisoek jest jednoznaczny - niekorzystny dla ciebie.

                      I lepie nie klam pod nowym nickem.

                      • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:20
                        dr.szfajcner napisał:

                        > Klamiesz beczelnie, jakbys nalezala do Wszechpolakoe!
                        >
                        > Nie nie lubie oceniac bezpodstawieno i nie robie tego.
                        > Przeciwnie niz wiekszosc tutaj piszacych za kazdym razme
                        > w posatch zostawiam cytat do ktorego sie odnosze, wiec
                        > dobrze wiesz za mialem podstwy.
                        >
                        > Zapytalem cie skad wiesz ze byl klamca lustarcyjnym,
                        > ale zbylas mnie.
                        >
                        > Wnisoek jest jednoznaczny - niekorzystny dla ciebie.
                        >
                        > I lepie nie klam pod nowym nickem.
                        >

                        Bardzo się rozkręciłeś :-)
                        Dobranoc.
                        • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:27
                          deszcz.jesienny napisała:


                          > Bardzo się rozkręciłeś :-)
                          > Dobranoc.

                          Dobranoc.
                          Moeze przynajmniej we snie nie pomawiaj i nie pluj na innych.
                          • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:28
                            dr.szfajcner napisał:

                            > deszcz.jesienny napisała:
                            >
                            >
                            > > Bardzo się rozkręciłeś :-)
                            > > Dobranoc.
                            >
                            > Dobranoc.
                            > Moeze przynajmniej we snie nie pomawiaj i nie pluj na innych.

                            Nie mogę. To moje ukochane zajęcie :-))
                            • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:32
                              deszcz.jesienny napisała:

                              > dr.szfajcner napisał:
                              >
                              > > deszcz.jesienny napisała:
                              > >
                              > >
                              > > > Bardzo się rozkręciłeś :-)
                              > > > Dobranoc.
                              > >
                              > > Dobranoc.
                              > > Moeze przynajmniej we snie nie pomawiaj i nie pluj na innych.
                              >
                              > Nie mogę. To moje ukochane zajęcie :-))

                              No to masz fatalne ulubione zajecia,
                              jest szansa ze kos ci sie odwdzieczy tym samm,
                              w najgorszym momencie.
                              • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:35
                                dr.szfajcner napisał:


                                > No to masz fatalne ulubione zajecia,
                                > jest szansa ze kos ci sie odwdzieczy tym samm,
                                > w najgorszym momencie.


                                Jesteś cudowny! Tyle troski o takiego skromnego nicka.
                                Musisz być naprawdę wspaniałym człowiekiem :-)
                                Niestety, zaczynam już ziewać.

                                Bye
                                • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:42
                                  deszcz.jesienny napisała:

                                  > dr.szfajcner napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > No to masz fatalne ulubione zajecia,
                                  > > jest szansa ze kos ci sie odwdzieczy tym samm,
                                  > > w najgorszym momencie.
                                  >
                                  >
                                  > Jesteś cudowny! Tyle troski o takiego skromnego nicka.
                                  > Musisz być naprawdę wspaniałym człowiekiem :-)
                                  > Niestety, zaczynam już ziewać.

                                  Ale nie przestajesz pomawiac, niestety.
                                  • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 26.06.06, 00:46
                                    dr.szfajcner napisał:


                                    > > Jesteś cudowny! Tyle troski o takiego skromnego nicka.
                                    > > Musisz być naprawdę wspaniałym człowiekiem :-)
                                    > > Niestety, zaczynam już ziewać.
                                    >
                                    > Ale nie przestajesz pomawiac, niestety.
                                    >

                                    To odruchowe. Nasila się przy ziewaniu.
                                    Tracisz czas.
                                    Jestem beznadziejnym przypadkiem.
                                    Szczególnie jeśli chodzi o plucie.
                                    Może faktycznie ci Wszechpolacy byliby dla mnie
                                    najodpowiedniejszym towarzystwem?
                                    Naprawdę doceniam Twój wkład w naprawę mojej skromnej osoby,
                                    ale nie mam sumienia zajmować Cię sobą dłużej.
                                    Tyle jeszcze wszak do naprawiania...
                                    Zrozumiem, jeśli już więcej nie zechcesz ze mną rozmawiać :-)
            • bush_w_wodzie Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:39
              deszcz.jesienny napisała:
              >
              >
              > A potem Rokita z taką pewnością twierdzi, że Zyta do rządu nie wejdzie.
              > A teraz jeszcze ten wyraz triumfu na twarzy na wieść o tej całej sprawie.


              przypominam ze zyte zdymisjonowal marcinkiewicz a sprawa wyglada na deta


              > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(


              i owszem. zwlaszcza jak sie wyrabia zdanie wrozac z fizjonomii i donosow
              anonimowego wysokiego ranga oficera specsluzb przekazanych za posrtednictwem
              wprost. a nie opierajac sie na faktach: kto kogo i za co zdymisjonowal.
              • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:47
                bush_w_wodzie napisał:

                > deszcz.jesienny napisała:
                > >
                > >
                > > A potem Rokita z taką pewnością twierdzi, że Zyta do rządu nie wejdzie.
                > > A teraz jeszcze ten wyraz triumfu na twarzy na wieść o tej całej sprawie.
                >
                >
                > przypominam ze zyte zdymisjonowal marcinkiewicz a sprawa wyglada na deta
                >
                >
                > > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(
                >
                >
                > i owszem. zwlaszcza jak sie wyrabia zdanie wrozac z fizjonomii i donosow
                > anonimowego wysokiego ranga oficera specsluzb przekazanych za posrtednictwem
                > wprost. a nie opierajac sie na faktach: kto kogo i za co zdymisjonowal.
                >


                Bushu, przeczytaj proszę informację z Wprost, to może zrozumiesz,
                co miałam na myśli. Z niczego nie wróżę i niczego nie przesądzam.
                Skad zatem pomysł o "wyrobionym zdaniu"? :-)
                Podążam jedynie śladem tej informacji i dywaguję sobie. Wolno?
                • bush_w_wodzie Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:56
                  deszcz.jesienny napisała:

                  >
                  >
                  > Bushu, przeczytaj proszę informację z Wprost, to może zrozumiesz,
                  > co miałam na myśli.



                  przeczytalem i uznalem ze to bardziej pachnie dezinformacja niz informacja.
                  kiedy czytam - zwlaszcza we wprost -`wysokiej rangi oficer sepcsluzb
                  twierdzi...' - to przestaje przykladac jakakolwiek wage do informacji. moge dla
                  zabawy sprawdzic czy cos tu do siebie pasuje - a ta notatka nawet tego warunku
                  nie spelnia




                  > Podążam jedynie śladem tej informacji i dywaguję sobie. Wolno?


                  oczywiscie. a mnie wolno wytknac znikoma wartosc tych dywagacji i spekulacji
                  • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:58
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > deszcz.jesienny napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > Bushu, przeczytaj proszę informację z Wprost, to może zrozumiesz,
                    > > co miałam na myśli.
                    >
                    >
                    >
                    > przeczytalem i uznalem ze to bardziej pachnie dezinformacja niz informacja.
                    > kiedy czytam - zwlaszcza we wprost -`wysokiej rangi oficer sepcsluzb
                    > twierdzi...' - to przestaje przykladac jakakolwiek wage do informacji. moge
                    dl
                    > a
                    > zabawy sprawdzic czy cos tu do siebie pasuje - a ta notatka nawet tego warunku
                    > nie spelnia


                    Powiem całkiem otwarcie, że chciałabym, byś miał rację :-)



                    > > Podążam jedynie śladem tej informacji i dywaguję sobie. Wolno?
                    >
                    >
                    > oczywiscie. a mnie wolno wytknac znikoma wartosc tych dywagacji i spekulacji


                    Wolno :-)
            • kataryna.kataryna Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:44
              deszcz.jesienny napisała:


              > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(




              Ano ponuro. Wygląda to na jakąś dziwną akcję antylustracyjną i antykaczą. Jeśli
              oczywiście potwierdzi się, że Kieres gdzieś tę teczkę skitrał na czyjąś prośbę,
              wszyscy o niej wiedzieli ale milczeli i teraz wyciągnęli po roku.
              • deszcz.jesienny Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:49
                kataryna.kataryna napisała:

                > deszcz.jesienny napisała:
                >
                >
                > > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(
                >
                >
                >
                >
                > Ano ponuro. Wygląda to na jakąś dziwną akcję antylustracyjną i antykaczą.
                Jeśli
                > oczywiście potwierdzi się, że Kieres gdzieś tę teczkę skitrał na czyjąś
                prośbę,
                > wszyscy o niej wiedzieli ale milczeli i teraz wyciągnęli po roku.


                Jedyne, co mogę dziś powiedzieć, to - wolalabym, żeby to nie była prawda :-(
              • dr.szfajcner Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:58
                kataryna.kataryna napisała:

                > deszcz.jesienny napisała:
                >
                >
                > > To wszystko zaczyna wyglądać coraz bardziej ponuro :-(
                >
                > Ano ponuro.

                Zastanow sie gleviej, tozauwazysz ze cala ta Wasz lustracja
                wyglada pnuro.
                Zapewniena Panow Historykow IPN , podparte wrednymi atakami na Wyborczea.
                ze ubeckie akta sa wiargodne, staly sie warte tyle co 100 starych złotych.

                A gdyby kwity Kaczynskiego i Gilowskiej zostaly wczesniej udostepnione,
                szerokej publicznisci jak to jest postulowane, to jeden i druga byliby
                skonczeni politycznie od dawna. Bo normalny czlowiek z Krosna, Zabrza czy Woli,
                nie wnikalby czy te kwity sa falszywe, czy spisane z podluchu, czy z plotek.

          • basia.basia Re: No to, żebyśmy mieli komplet komponentów w te 25.06.06, 23:49
            kataryna.kataryna napisała:

            >
            > Ciekawe dlaczego dorosła i samodzielna pani idzie do IPN-u w towarzystwie
            Rokit
            > y.

            Wczoraj przeczytałam, że ona ma wrodzoną wadę serca i po tym pomówieniu
            Wrzodaka cięko się pochorowała. Musiała być operowana i zrobił to Religa.
            Nie dziwię się więc, że nie poszła sama do IPN.
      • sawa.com A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:31
        Wierzę, że było to babskie gadanie, które mąz (jednej z kobiet) esbek, żeby
        miec sukcesy w pracy, opisywał w raportach. I może było to nawet pół na pół.
        Pól tego co słyszł jak dziweczyny paplały a drugie pół dodawał od siebie, zeby
        to wszystko miało ręce i nogi.
        • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:42
          sawa.com napisała:

          > Wierzę, że było to babskie gadanie, które mąz (jednej z kobiet) esbek, żeby
          > miec sukcesy w pracy, opisywał w raportach. I może było to nawet pół na pół.
          > Pól tego co słyszł jak dziweczyny paplały a drugie pół dodawał od siebie,
          zeby to wszystko miało ręce i nogi.


          Ja uważam podobnie, ale jak się składa te klocki w jakąś całość, to
          niespodziewanie wychodzi, że Rokita o wszystkim musiał wiedzieć od roku. Jeśli
          wówczas materiały z teczki Zyty trafiły do zbioru zastrzeżonego (co wydaje mi
          się dziwne gdyby miało być prawdą) to dostęp do nich miał jedynie szef IPN.
          Kurtyka jest ponoć człowiekiem Rokity. Nie wiem czy są to słuszne skojarzenia,
          ale klocki tak się jakoś układają.
          • kataryna.kataryna Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:46
            leszek.sopot napisał:

            Jeśli
            > wówczas materiały z teczki Zyty trafiły do zbioru zastrzeżonego (co wydaje mi
            > się dziwne gdyby miało być prawdą) to dostęp do nich miał jedynie szef IPN.
            > Kurtyka jest ponoć człowiekiem Rokity. Nie wiem czy są to słuszne skojarzenia,
            > ale klocki tak się jakoś układają.




            Wolałabym, żeby w tej sprawie przynajmniej Kurtyka pozostał czysty.
            • echo_o Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:47
              kataryna.kataryna napisała:

              > Wolałabym, żeby w tej sprawie przynajmniej Kurtyka pozostał czysty.

              ```````````````````````````````````````````

              Pomyślałam o tym samym...
            • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:52
              kataryna.kataryna napisała:

              > Wolałabym, żeby w tej sprawie przynajmniej Kurtyka pozostał czysty.


              Wszystko na razie pozostaje w sferze spekulacji. To, że Kurtyka jest
              człowiekiem popieranym przez środowisko krakowskie związane z Rokitą przecież o
              niczym nie przesądza. Z drugiej strony przecież mogło być tak, że to do
              Olszewskiego mogła dojść od kogoś informacja, że coś na Zytę jest w zbiorze
              zastrzeżonym i zwrócił sie do IPN o ich udostępnienie. Kurtyka musiał więc
              wydać te materiały. Ja myślę, że wszystko się wyjaśni i być może niepotrzebnie
              komplikujemy sprawę.
          • bush_w_wodzie Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:49
            leszek.sopot napisał:


            > Ja uważam podobnie, ale jak się składa te klocki w jakąś całość, to
            > niespodziewanie wychodzi, że Rokita o wszystkim musiał wiedzieć od roku.


            chyba nie tylko rokita skoro juz dawno bylo sledztwo w sprawie materialow ze
            swidnika prowadzone przez abw oraz gilowska interesowal sie nizienski


            > Jeśli wówczas materiały z teczki Zyty trafiły do zbioru zastrzeżonego
            > (co wydaje mi się dziwne gdyby miało być prawdą) to dostęp do nich
            > miał jedynie szef IPN.

            po pierwsze - ponoc te materialy to jest lipa. po drugie - dlaczego kieres
            mialby isc na reke rokicie? po trzecie - dlaczego marcinkiewicz wyrzucil zyte?




            > Kurtyka jest ponoć człowiekiem Rokity.


            i dlatego pis na niego glosowal?


            > Nie wiem czy są to słuszne skojarzenia,
            > ale klocki tak się jakoś układają.


            z tego szumu ktory do nas sociera to mozna sobie ulozyc dowolna ukladanke. ale
            niewatpliwyn faktem jest to ze marcinkiewicz wyrzucil zyte.
            • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:55
              Mogę tylko potwierdzić twoje wątpliwości i pytania oraz jeden niezbity fakt, że
              Marcinkiewicz wyrzucił Zytę. Niestety mamy do czynienia z "PiS-em z brzytwą" i
              na drugim, albo kolejnym planie są prawa człowieka.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44173616
              • kataryna.kataryna Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:59
                leszek.sopot napisał:

                > Mogę tylko potwierdzić twoje wątpliwości i pytania oraz jeden niezbity fakt, że
                >
                > Marcinkiewicz wyrzucił Zytę. Niestety mamy do czynienia z "PiS-em z brzytwą" i
                > na drugim, albo kolejnym planie są prawa człowieka.



                Jakie prawa człowieka? Prawo do bycia wicepremierem mimo oskarżenia o kłamstwo
                lustracyjne? Jakie prawo zostało złamane? Marcinkiewicz zrobił to co musiał zrobić.
                • jaerk Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:08
                  Jak to musiał? Przecież chyba jej wierzy, że nie była TW a jeśli wierzy to niewinnego człowieka (podobno najlepszego ministra) wyrzuca?? Ładne mi prawo i sprawiedliwość. Ukamieniować niewinną osobę.
                  • kataryna.kataryna Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:15
                    jaerk napisał:

                    > Jak to musiał? Przecież chyba jej wierzy, że nie była TW a jeśli wierzy to niew
                    > innego człowieka (podobno najlepszego ministra) wyrzuca?? Ładne mi prawo i spr
                    > awiedliwość.




                    Tak właśnie powinien się zachować. RIP jest instytucją państwową i premier nie
                    może swoim widzimisię kwestionować jego ustaleń.
                    • james_bond007 Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:41
                      A jakie to prawo stanowi, ze osoba, przeciwko której toczy się proces
                      lustracyjny, nie moze sprawować funkcji? Dopiero po prawomocnym wyroku...
                • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:11
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Jakie prawa człowieka? Prawo do bycia wicepremierem mimo oskarżenia o kłamstwo
                  > lustracyjne? Jakie prawo zostało złamane? Marcinkiewicz zrobił to co musiał
                  zrobić.


                  Musiał zrobić by PiS, w skrócie mówiąc, zachował twarz. Zasada domniemania
                  niewinności, a to z tą zasadą mamy do czynienia w przypadku Zyty, została
                  zepchnięta na plan dalszy. Z dymisją można było choćbyu poczekać do czasu
                  przyjęcia sprawy przez Sąd Lustracyjny.
                  • michal00 Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:17
                    Z dymisją można było choćbyu poczekać do czasu
                    > przyjęcia sprawy przez Sąd Lustracyjny.
                    >

                    Prawdopodobnie osoby zainteresowane wiedza, ze postepowanie zostanie wszczete i
                    dlatego nie czekano.

                    Zasada domniemania
                    > niewinności, a to z tą zasadą mamy do czynienia w przypadku Zyty, została
                    > zepchnięta na plan dalszy.

                    Niestety mamy teraz kafkowska wersje lustracji. ustawe trzeba jak najszybciej
                    zmienic.
                    • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:20
                      michal00 napisał:

                      > Z dymisją można było choćbyu poczekać do czasu
                      > > przyjęcia sprawy przez Sąd Lustracyjny.
                      > >
                      >
                      > Prawdopodobnie osoby zainteresowane wiedza, ze postepowanie zostanie wszczete
                      i dlatego nie czekano.


                      Teraz wręcz musi być wszczęte bo jak wyjaśni się ta sprawa? A jeśli sąd nie z
                      racji tej, że Zyta nie jest już w rządzie, ale, że materiały obciązające są
                      niewystarczające, odrzuci sprawę to jak to się wszystko skończy?


                      > Niestety mamy teraz kafkowska wersje lustracji. ustawe trzeba jak najszybciej
                      > zmienic.


                      Oby na lepsze a nie na gorsze.
                      • michal00 Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:26
                        >
                        > Teraz wręcz musi być wszczęte bo jak wyjaśni się ta sprawa? A jeśli sąd nie z
                        > racji tej, że Zyta nie jest już w rządzie, ale, że materiały obciązające są
                        > niewystarczające, odrzuci sprawę to jak to się wszystko skończy?

                        Jezeli nowa ustawa przejdzie przejdzie, to Zyta bedzie miala dostep do
                        materialow - moze je opublikowac ze swoimi wyjasnieniami albo zrobic co chce.
                        Nie bedzie juz RIP. Jezeli bedzie chciala dalej pelnic funkcje panstwowe, to
                        bedzie musiala wystapic o zaswiadczenienie nt. zawartosci zbiorow na jej temat,
                        ktore bedzie jawne dla publicznosci. Dostepna bedzie takze jej teczka.

                        >
                        >
                        > Oby na lepsze a nie na gorsze.
                        >

                        na lepsze - ustawa wprowadza zasade jawnosci archiwow nt. politykow.
                        • michal00 Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:30
                          aha - nie bedzie juz oswiadczen lustracyjnych ani w konsekwencji kary za
                          falszywe oswiadczenie.
                        • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:36
                          michal00 napisał:

                          > Jezeli nowa ustawa przejdzie przejdzie, to Zyta bedzie miala dostep do
                          > materialow - moze je opublikowac ze swoimi wyjasnieniami albo zrobic co chce.


                          I kto uwierzy wyjaśnieniom Zyty, na jakiej podstawie - bo to Zyta wyjaśni? Już
                          przecież znamy jej wyjaśnienia i co z tego?


                          > Nie bedzie juz RIP. Jezeli bedzie chciala dalej pelnic funkcje panstwowe, to
                          > bedzie musiala wystapic o zaswiadczenienie nt. zawartosci zbiorow na jej
                          temat, ktore bedzie jawne dla publicznosci. Dostepna bedzie takze jej teczka.


                          I co z tego.

                          > na lepsze - ustawa wprowadza zasade jawnosci archiwow nt. politykow.


                          Ta ustawa nie zapewnia ustalenia prawdy. Każdy b ędzie mógł sobie twierdzić na
                          temat zawartości teczki co chce.
                          • michal00 Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:45

                            > I kto uwierzy wyjaśnieniom Zyty, na jakiej podstawie - bo to Zyta wyjaśni?
                            Już
                            > przecież znamy jej wyjaśnienia i co z tego?
                            >

                            nie znamy materialow, ona tez ich nie zna, wiec takie wyjasnienia mozna o dupe
                            rozbic - wiemy tylko, czego Zyta sie domysla.

                            >
                            > I co z tego.

                            to z tego, ze nie bedzie mozna mataczyc w tej sprawie.

                            >
                            > Ta ustawa nie zapewnia ustalenia prawdy. Każdy b ędzie mógł sobie twierdzić
                            na
                            > temat zawartości teczki co chce.

                            A co zapewnia ustalenie prawdy? I tak kazdy twierdzi co chce tym bardziej, ze
                            niektore wyroki sadow sa zdumiewajace i budza podejrzenia.

                            Nie rozumiem dlaczego tak bronisz szkodliwej zasady tajnosci archiwow. Przeciez
                            kazdy bedzie mogl sie zapoznac z materialami na siebie zgromadzonymi i podjac
                            decyzje czy chce sie pakowac w polityke. Najgorsza jest sytuacja, gdy gra sie
                            teczkami.
                            • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:56
                              Nie bronię zasady tajności archiwów, jedynie chciałbym aby było tak jak w b.
                              NRD. Najpierw Instytut przebadał materiałay i wyświetlił agentów (w sposób już
                              przez mnie opisany) a dopiero później udostępnił na 10 lat wszystkim archiwa.
                              Przed otwarciem archiwów, tak jak i w Polsce, dostęp do teczek mieli - poza
                              pracownikami Instytutu - jedynie naukowcy.
                              Ustalenie prawdy to zadanie sądu. Mając wyrok sądu osoba oskarżana może się
                              bronić. Nie mając orzeczenia sądu jest bezradna. Oczywiście, że wyrok nie
                              uchroni od pomówień, ale przynajmniej pozwala pomawianemu człowiekowi żyć z
                              podniesioną głową.
                              Jak ja znam zapowiedzi w jakiej idą projektowane zmiany w ustawie, to za każdym
                              razem osoba pomówiona o współpracę będzie musiała wytaczać indywidualny proces
                              o zniesławioenie. Czy to ma sens? Nie lepiej jest by tak jaw w Niemczech to
                              państwo automatycznie określało kto był agentem a kto nie? Dla mnie to pytanie
                              jest retoryczne.
                              Pewnie, że najgorsza jest sytuacja, gdy gra się teczkami. To od państwa zależy
                              czy grać się już nie będzie. Trzeba brać przykład z Niemców a nie samemu
                              wymyślac dziwolągi, które mogą rozmnożyć do nieskończoności podejrzenia i
                              pomówienia.
                  • kataryna.kataryna Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:19
                    leszek.sopot napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > Jakie prawa człowieka? Prawo do bycia wicepremierem mimo oskarżenia o kła
                    > mstwo
                    > > lustracyjne? Jakie prawo zostało złamane? Marcinkiewicz zrobił to co musi
                    > ał
                    > zrobić.
                    >
                    >
                    > Musiał zrobić by PiS, w skrócie mówiąc, zachował twarz. Zasada domniemania
                    > niewinności, a to z tą zasadą mamy do czynienia w przypadku Zyty, została
                    > zepchnięta na plan dalszy.



                    Bzdura. Gdyby prokurator postawił jej zarzuty też obowiązuje?


                    > Z dymisją można było choćbyu poczekać do czasu
                    > przyjęcia sprawy przez Sąd Lustracyjny.




                    Nie. To zbyt wrażliwe stanowisko, żeby pozwalać trwać na nim przez wiele dni
                    osobie oskarżonej o kłamstwo lustracyjne. Każdy normalny premier z bólem bo z
                    bólem powinien ministra zwolnić.
                    • jaerk Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:24
                      To dlaczego JKaczyński nie zrezygnował z kierowania PiSem do czasu wyjasnienia sprawy z rzekomo podpisaną lojalką? Przecież cytuję " To zbyt wrażliwe stanowisko, żeby pozwalać trwać na nim przez wiele dni"
                      • sawa.com Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:26
                        jaerk napisał:

                        > To dlaczego JKaczyński nie zrezygnował z kierowania PiSem do czasu
                        wyjasnienia
                        > sprawy z rzekomo podpisaną lojalką? Przecież cytuję " To zbyt wrażliwe
                        stanowis
                        > ko, żeby pozwalać trwać na nim przez wiele dni"

                        Partia to nie jest administracja publiczna.
                        • jaerk Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:36

                          Owszem nie jest. Tylko partia ta zarządza tą administracją publiczną. A po drugie jest to stosowanie różnych kryteriów wobec podobnych w sumie spraw. Osoby pokrzywdzone przez SB (zyta i kaczor) - Zyta - dymisja, Kaczyński - dalej rządzi (to tak skrótowo napisane ale chyba rozumiesz o co chodzi)
                      • kataryna.kataryna Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:29
                        jaerk napisał:

                        > To dlaczego JKaczyński nie zrezygnował z kierowania PiSem do czasu wyjasnienia
                        > sprawy z rzekomo podpisaną lojalką? Przecież cytuję " To zbyt wrażliwe stanowis
                        > ko, żeby pozwalać trwać na nim przez wiele dni"



                        1. Kaczyński nie jest o nic podejrzany ani tym bardziej oskarżony.
                        2. Kaczyński nie piastuje funkcji państwowej.

                        • jaerk Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:46
                          "Kaczyński nie jest o nic podejrzany"
                          Jak to nie jest - przecież w teczce jest lojalka (nieważne, że w moim mniemaniu fałszywa) - dopóki sąd tego nie wyjaśni musimy uznać, że jest prawdziwa.

                          "Kaczyński nie piastuje funkcji państwowej"
                          Owszem nie piastuje. Tylko, że PiS rządzi w tym kraju (razem z koalicjantami) i jest to delikatna sprawa gdy prezes partii rządzące jest uwikłany w powiązania z SB.No powinien się podać do dymisji do czasu wyjaśnienia tej sprawy. Zresztą PIS wykazał się konsekwencją w tym temacie zwalniając Gilowską.
                    • leszek.sopot Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:33
                      Dla mnie zupełnie czymś innym są zwykłe sprawy sądowe od lustracyjnych. Zresztą
                      nie każda sprawa kierowana przez prokuraturę do sądu pociąga za sobą
                      automatyczne wyrzucenie delikwenta z pracy, co przecież jest dodatkową karą,
                      której sąd wydając wyrok i tak nie uwzględnia.
                      Oczywiście, że posądzona osoba na tak wysokim szczeblu to także inny kaliber
                      sprawy, ale przecież zasada domniemania niewinności powinna obowiązywać.
                      Wszystko zależy od wcześniej przyjętych zasad. Ja rozumiem zasady przyjęte
                      przez PiS, ale czy w takim razie nie powinno się do tego dodać zapewnienia, że
                      po wyjasnieniu sprwy zwolniona osoba wróci na zajmowane stanowisko?
                      Dla mnie jest tu coś nie tak - wyraźniej to jeszcze można odczuć gdy się
                      postawi w roli posądzonego człowieka.
                      Można postawić i kardynalną kwestię - jaki jest status jednostki w zderzeniu z
                      machnią włądzy, z państwem, polityką... Im więcej znaczy człowiek, tym dla mnie
                      na wyższym poziomie jest demokracja. Im więcej szanuje się prawa człowieka, tym
                      władza jest bardziej sprawiedliwa a stosunki między ludźmi prawidłowe.
                  • sawa.com Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:24
                    leszek.sopot napisał:

                    > Musiał zrobić by PiS, w skrócie mówiąc, zachował twarz. Zasada domniemania
                    > niewinności, a to z tą zasadą mamy do czynienia w przypadku Zyty, została
                    > zepchnięta na plan dalszy. Z dymisją można było choćbyu poczekać do czasu
                    > przyjęcia sprawy przez Sąd Lustracyjny.

                    Nie nie. W administracji publicznej... i to w dodatku najwyższego szczebla nie
                    ma czegoś takiego jak domniemanie niewinności. I nie jest to jakieś
                    tam "widzimisie" moje. Ale zasada. I to jedna z najwazniejszych w dojrzałych
                    demokracjach.
                    Premier nie miał wyjścia. Musiał przyjąć te dymisję.
                    • jaerk Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:28
                      Zyta na konferencji prasowej powiedziała, że nie podaje się do dymisji, tylko oddaje się do dyspozycji premiera. A jeśli nie podała się do dymisji to Marcinkiewicz nie mógł jej przyjąć.
        • echo_o Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 25.06.06, 23:43
          sawa.com napisała:

          > Wierzę, że było to babskie gadanie, które mąz (jednej z kobiet) esbek, żeby
          > miec sukcesy w pracy, opisywał w raportach. I może było to nawet pół na pół.
          > Pól tego co słyszł jak dziweczyny paplały a drugie pół dodawał od siebie,
          zeby
          > to wszystko miało ręce i nogi.

          ```````````````````````````````````````````

          Sprawa dojrzała jak wrzód.
          Tylko od Zyty Gilowskiej zależy, kto sięgnie po skalpel.
          Ktoś za nią czy ona sama.

          Już dwukrotnie ją uśmiercono - politycznie.
          Jest też opcja honorowego samobójstwa, gdyby się okazało, że jednak COŚ było na
          rzeczy. Wtedy jednak pytanie: kto i dlaczego tak długo Ją przed tym ochraniał ?



        • kaczysta Re: A tak w ogóle to wierzę Gilowskiej 26.06.06, 00:24
          sawa.com napisała:

          > Wierzę, że było to babskie gadanie, które mąz (jednej z kobiet) esbek, żeby
          > miec sukcesy w pracy, opisywał w raportach. I może było to nawet pół na pół.
          > Pól tego co słyszł jak dziweczyny paplały a drugie pół dodawał od siebie, zeby
          > to wszystko miało ręce i nogi.

          I oto wlasnie chodzi abyscie w takie pierdoly uwierzyli.
          Posluchaj lepiej tych co cos na temat dzialania sluzb conieco maja pojecie.
          Polecam Niezinskiego.
    • hrabia.m.c Re: Kieres i teczka Zyty 25.06.06, 23:52
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Sprawa Gilowskiej zaczęła się ponad rok temu. Dziennikarze "Wprost"
      > rozmawiali wówczas z wysokim rangą oficerem tajnych służb. Twierdził on, że w
      > maju 2005 r. prof. Leon Kieres, ówczesny szef Instytutu Pamięci Narodowej,
      > ukrył dowody wskazujące na domniemaną współpracę Gilowskiej z tajnymi służbami
      > PRL, przekazując jej teczkę do tzw. zbioru zastrzeżonego. Do owego zbioru
      > trafiają dokumenty najwyższej wagi (głównie te, które dotyczą czynnych
      > agentów), a dostęp do niego mają wyłącznie prezes instytutu, minister obrony
      > narodowej oraz szef służb cywilnych. Kieres miał to zrobić - wedle naszego
      > rozmówcy - za wiedzą i po spotkaniach z szefem klubu Platformy Obywatelskiej
      > Janem Rokitą."
      >
      > www.wprost.pl/ar/?O=91799
      >
      > Polityka to jednak jeden wielki gnój.


      A komuś w pisie zależało ,aby teczke ze zbiorów zastrzeżonych wyciągnać,
      stawiam na prezia:))
    • plote.sobie Kieres kombinator 25.06.06, 23:56
      Oj smród i gnój

      Rokita myślał, ze będzie premierem. Dużo osób tak myślało. Zyta pewnie też by
      kimś tam była, np. Ministrem Finansów:) . Kieres schował teczkę licząc na
      reelekcje. Możliwe??
      • kataryna.kataryna Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:01
        plote.sobie napisał:

        > Kieres schował teczkę licząc na
        > reelekcje. Możliwe??




        Oczywiście, że możliwe. Kieres to niezły krętacz. Pamiętam jak w telewizji
        zapewniał, że Maliński jest czysty. Reelekcja to jedna możliwość, druga to
        zastraszenie go dobrem państwa, obie się nie wykluczają.
        • sawa.com Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:06
          kataryna.kataryna napisała:

          > plote.sobie napisał:
          >
          > > Kieres schował teczkę licząc na
          > > reelekcje. Możliwe??
          >
          >
          >
          >
          > Oczywiście, że możliwe. Kieres to niezły krętacz. Pamiętam jak w telewizji
          > zapewniał, że Maliński jest czysty. Reelekcja to jedna możliwość, druga to
          > zastraszenie go dobrem państwa, obie się nie wykluczają.

          Nie kataryno. Nie. Kieres nie jest kretaczem. Kieres ma miekie serce. Jest
          takie przysłowie, które mówi: Kto ma miękkie serce, ten musi mieć twardą duppę.
          Bo oczywiście dostaje w nią.
          • kataryna.kataryna Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:12
            sawa.com napisała:


            > Nie kataryno. Nie. Kieres nie jest kretaczem. Kieres ma miekie serce.




            Też tak myślałam ale moją wiarę zakłóciło kłamstwo Kieresa w sprawie
            Malińskiego, oraz to jak się wyrywał do naskarżenia na Kurtykę.
            • sawa.com Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:30
              kataryna.kataryna napisała:

              > sawa.com napisała:
              >
              >
              > > Nie kataryno. Nie. Kieres nie jest kretaczem. Kieres ma miekie serce.
              >
              >
              >
              >
              > Też tak myślałam ale moją wiarę zakłóciło kłamstwo Kieresa w sprawie
              > Malińskiego, oraz to jak się wyrywał do naskarżenia na Kurtykę.

              Ideałów tez nie ma. Czyż nie jest powiedziane "kto jest bez grzechu niech rzuci
              kamieniem" czy coś takiego:)))

              dobranoc.
        • t-800 Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:06
          kataryna.kataryna napisała:

          > Oczywiście, że możliwe. Kieres to niezły krętacz. Pamiętam jak w telewizji
          > zapewniał, że Maliński jest czysty.

          A ja uwierzyłem. Bo myślałem, że jest godny zaufania. A to zwykły inteligent z
          Unii Wolności.
          • kataryna.kataryna Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:13
            t-800 napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Oczywiście, że możliwe. Kieres to niezły krętacz. Pamiętam jak w telewizj
            > i
            > > zapewniał, że Maliński jest czysty.
            >
            > A ja uwierzyłem. Bo myślałem, że jest godny zaufania.




            Ja też uwierzyłam! Bardzo mu wierzyłam.
        • gilbertt Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:09
          Kieres schował teczkę licząc na
          > > reelekcje. Możliwe??


          Podobno jak Kieres był prezesem miał manię na punkcie swojej prezesury. Chyba
          lubił tytułu, zaszczyty i te sprawy. Gdzieś nawet czytałem, że nie jadł kanapek
          na jakimś przyjęciu razem z pozostałymi pracownikami IPN, bo to w jego
          mniemaniu źle by wyglądało. Być może ta reelekcja była by cenną wymianą dla
          Kieresa, a on sam cennym gwarantem na kolejną kadencję, ze teczka zostanie pod
          dywanem.
      • sawa.com Re: Kieres kombinator 26.06.06, 00:03
        plote.sobie napisał:

        > Oj smród i gnój
        >
        > Rokita myślał, ze będzie premierem. Dużo osób tak myślało. Zyta pewnie też by
        > kimś tam była, np. Ministrem Finansów:) . Kieres schował teczkę licząc na
        > reelekcje. Możliwe??

        Nie.

        Stawiam na pieniądze. To one uruchomiły tę maszynerię. Oczywiście trybiki nie
        wiedzą kto ich uruchomił.
    • institoris1 pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:03
      1. Na jakiej podstawie RIP postanowil wznowic postepowanie lustracyjne?
      Raczej wykluczone, ze zrobil to tylko na podstawie materialow otrzymanych w spadku po Nizienskim.
      2. Czy RIP na swoje rzadanie w konkretnej sprawie moze miec dostep do zbiorow zastrzezonych?
      3. Czy Kieres rzeczywiscie przekazywal jakies materialy odnosnie Gilowskiej do zbioru zamknietego?
      Jesli to zrobil, to dostep do nich mialo przynajmniej 6 osob (o ile informacja Wprost jest scisla)- byly i obecny szef IPN, byly i obecny min. obrony narodowej, byly i obecny szef sluzb specjalnych
      4. Jaka jest procedura, zeby odtajnic materialy ze zbioru zastrzezonego?
      • hrabia.m.c Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:05
        institoris1 napisał:

        > 1. Na jakiej podstawie RIP postanowil wznowic postepowanie lustracyjne?
        > Raczej wykluczone, ze zrobil to tylko na podstawie materialow otrzymanych w spa
        > dku po Nizienskim.
        > 2. Czy RIP na swoje rzadanie w konkretnej sprawie moze miec dostep do zbiorow z
        > astrzezonych?


        Nie

        > 3. Czy Kieres rzeczywiscie przekazywal jakies materialy odnosnie Gilowskiej do
        > zbioru zamknietego?
        > Jesli to zrobil, to dostep do nich mialo przynajmniej 6 osob (o ile informacja
        > Wprost jest scisla)- byly i obecny szef IPN, byly i obecny min. obrony narodowe
        > j, byly i obecny szef sluzb specjalnych
        > 4. Jaka jest procedura, zeby odtajnic materialy ze zbioru zastrzezonego?

        "prośba" prezesa pisu wystarczy.
      • kataryna.kataryna Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:10
        institoris1 napisał:

        > 1. Na jakiej podstawie RIP postanowil wznowic postepowanie lustracyjne?
        > Raczej wykluczone, ze zrobil to tylko na podstawie materialow otrzymanych w spa
        > dku po Nizienskim.



        Raczej wykluczone, żeby kwity za słabe według Nizieńskiego mogły być
        wystarczająco mocne według hamulcowego.


        > 2. Czy RIP na swoje rzadanie w konkretnej sprawie moze miec dostep do zbiorow z
        > astrzezonych?



        Tak.



        > 3. Czy Kieres rzeczywiscie przekazywal jakies materialy odnosnie Gilowskiej do
        > zbioru zamknietego?
        > Jesli to zrobil, to dostep do nich mialo przynajmniej 6 osob (o ile informacja
        > Wprost jest scisla)- byly i obecny szef IPN, byly i obecny min. obrony narodowe
        > j, byly i obecny szef sluzb specjalnych



        No i pamiętajmy, że to właśnie specsłużby zamknęły teczkę Zyty w tym zbiorze.
        Pytanie dlaczego. Bardzo ciekawe pytanie. I czyje jeszcze teczki tak zabezpieczyli.



        > 4. Jaka jest procedura, zeby odtajnic materialy ze zbioru zastrzezonego?




        Ten kto utajnił odtajnia.
      • deszcz.jesienny Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:14
        institoris1 napisał:

        > 1. Na jakiej podstawie RIP postanowil wznowic postepowanie lustracyjne?
        > Raczej wykluczone, ze zrobil to tylko na podstawie materialow otrzymanych w
        spa
        > dku po Nizienskim.


        Trudna odpowiedź. Najpewniej powinien oprzec się na jakichś dodatkowych.
        Inaczej ryzykuje zbłaźnienie. Pytanie - skąd je miał?

        > 2. Czy RIP na swoje rzadanie w konkretnej sprawie moze miec dostep do zbiorow
        z
        > astrzezonych?


        Nizieński twierdzi, że od pewnego już czasu może.
        Za każdym jednak razem potrzebuje odrębnej zgody,
        której... może nie otrzymać.
        Tak czy owak, na zgodę czeka bardzo długo.


        > 3. Czy Kieres rzeczywiscie przekazywal jakies materialy odnosnie Gilowskiej
        do
        > zbioru zamknietego?


        ????????? To zasadnicze pytanie.



        > Jesli to zrobil, to dostep do nich mialo przynajmniej 6 osob (o ile
        informacja
        > Wprost jest scisla)- byly i obecny szef IPN, byly i obecny min. obrony
        narodowe
        > j, byly i obecny szef sluzb specjalnych


        > 4. Jaka jest procedura, zeby odtajnic materialy ze zbioru zastrzezonego?


        Z tego, co wiem, obecnie takie procedury nie są ustalone.
        Dostęp do tych dokumentów spoza grona osób upoważnionych,
        może uzyskać jedynie RIP na swój wniosek i za zgodą ww osób
        (szefa IPN, Ministra ON i szefa służb specjalnych).


        Chyba niewiele to wyjaśnia...
        • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:20
          deszcz.jesienny napisała:


          > Chyba niewiele to wyjaśnia...

          Wyjasnia i to sporo.
          Zgodnie z idiotycznymi przepisami lustracyjnymi postepowanie w sprawie pani Gilowskiej zostanie umorzone. Moim zdaniem powinna sie ona zaczac ubiegac sie o jakiekolwiek stanowisko objete lustracja, tak zeby zmusic RIPa do wznowienia postepowania.
          • kataryna.kataryna Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:23
            institoris1 napisał:

            > deszcz.jesienny napisała:
            >
            >
            > > Chyba niewiele to wyjaśnia...
            >
            > Wyjasnia i to sporo.
            > Zgodnie z idiotycznymi przepisami lustracyjnymi postepowanie w sprawie pani Gil
            > owskiej zostanie umorzone. Moim zdaniem powinna sie ona zaczac ubiegac sie o ja
            > kiekolwiek stanowisko objete lustracja, tak zeby zmusic RIPa do wznowienia post
            > epowania.




            Byłaby idiotką gdyby tak zrobiła. Pamiętaj, że musiałaby wtedy podpisać
            oświadczenie lustracyjne a tym samym narazić się na zakaz obejmowania stanowisk
            jeśli sąd uzna ją winną.

            Powinna wykorzystać ścieżkę specjalną, taką jak Niezabitowska.
            • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:30
              kataryna.kataryna napisała:


              > Byłaby idiotką gdyby tak zrobiła. Pamiętaj, że musiałaby wtedy podpisać
              > oświadczenie lustracyjne a tym samym narazić się na zakaz obejmowania stanowisk
              > jeśli sąd uzna ją winną.
              >
              > Powinna wykorzystać ścieżkę specjalną, taką jak Niezabitowska.

              trudno mi sie wypowiadac, bo nie mam wiedzy jak ma pani Gilowska w sprawie:)
              Przekonany o swojej niewinnosci pewnie bym tak zrobil
            • michal00 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:56
              Jak wejdzie w zycie nowa ustawa, to nie bedzie zadnych oswiadczen
              lustracyjnych. na jej miejscu spokojnie poczekalbym na nowa ustawe, ktora da
              Zycie wglad do materialow.
      • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:15
        i jeszcze jedno.
        Podejrzewam, ze IPN nie wydaje okolnika ze spisem materialow przeniesionych do zbioru zastrzezonego...
        Skad wiec informator Wprost wiedzial, ze Kieres polecil przeniesc materialy do zbioru zastrzezonego?
        Widze tutaj dwie mozliwosci, pierwsza- sluzby inwigilowaly IPN i wtedy moglby on uzyskac taka wiadomosc.
        druga- ktos postanowil dotrzec do materialow o Gilowskiej w IPN-nie i przy tej okazji dowiedzial sie, ze zostaly one przeniesione do zbioru zamknietego
        • kataryna.kataryna Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:21
          institoris1 napisał:

          > i jeszcze jedno.
          > Podejrzewam, ze IPN nie wydaje okolnika ze spisem materialow przeniesionych do
          > zbioru zastrzezonego...
          > Skad wiec informator Wprost wiedzial, ze Kieres polecil przeniesc materialy do
          > zbioru zastrzezonego?
          > Widze tutaj dwie mozliwosci, pierwsza- sluzby inwigilowaly IPN i wtedy moglby o
          > n uzyskac taka wiadomosc.
          > druga- ktos postanowil dotrzec do materialow o Gilowskiej w IPN-nie i przy tej
          > okazji dowiedzial sie, ze zostaly one przeniesione do zbioru zamknietego





          Trzecia - teczka została zastrzeżona właśnie na użytek służb i stamtąd pochodzi
          informator Wprost. I ta wersja wydaje mi się najbardziej realna.
          • gilbertt Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:24
            > Trzecia - teczka została zastrzeżona właśnie na użytek służb i stamtąd
            pochodzi
            > informator Wprost. I ta wersja wydaje mi się najbardziej realna.



            Otwierać archiwa !!! innej drogi do ładu i porządku niema. Możemy sobie tu
            gdakać i rozważać kto, gdzie i jak knuje. A ktoś knuje na pewno ....
          • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:28
            kataryna.kataryna napisała:


            > Trzecia - teczka została zastrzeżona właśnie na użytek służb i stamtąd pochodzi
            > informator Wprost. I ta wersja wydaje mi się najbardziej realna.

            a jak wyglada procedura, czy sluzby wystepuja z wnioskiem do IPNu o zastrzezenie danych materialow?
            • kataryna.kataryna Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:32
              institoris1 napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              > > Trzecia - teczka została zastrzeżona właśnie na użytek służb i stamtąd po
              > chodzi
              > > informator Wprost. I ta wersja wydaje mi się najbardziej realna.
              >
              > a jak wyglada procedura, czy sluzby wystepuja z wnioskiem do IPNu o zastrzezeni
              > e danych materialow?



              Art. 39.

              1. Szef Urzędu Ochrony Państwa lub Minister Obrony Narodowej może zastrzec, na
              czas określony, że do określonych dokumentów nie może mieć dostępu żadna inna
              osoba poza wyznaczonymi przez nich przedstawicielami, jeżeli jest to konieczne
              dla bezpieczeństwa państwa. Organy innych służb specjalnych mogą występować z
              takim zastrzeżeniem za pośrednictwem Szefa Urzędu Ochrony Państwa.

              2. Dokumenty, o których mowa w ust. 1, stanowią wyodrębniony, tajny zbiór w
              archiwum Instytutu Pamięci i podlegają szczególnej ochronie.

              3. Prezes Instytutu Pamięci, na wniosek Szefa Urzędu Ochrony Państwa lub na
              wniosek Ministra Obrony Narodowej, zatwierdza lub uchyla zastrzeżenie dostępu do
              określonych dokumentów. Od decyzji Prezesa Instytutu Pamięci Ministrowi Obrony
              Narodowej oraz Szefowi Urzędu Ochrony Państwa służy odwołanie do Kolegium
              Instytutu Pamięci.

              4. Zastrzeżenie jest objęte tajemnicą państwową.

              5. Przepis art. 39 nie ogranicza uprawnień sądu w postępowaniu lustracyjnym i
              Rzecznika Interesu Publicznego.
              • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:39
                kataryna.kataryna napisała:

                czyli, ze szef IPNu nie moze z wlasnej inicjatywy przeniesc materialow do zbiorow zamknietych?
                Jesli tak jest, to Kieres przekroczylby swoje kompetencje. Jesli natomiast przeniosl te materialy na wniosek upowaznionych osob, to informator Wprost dopuscil sie przestepstwa.
                No i pozostaje jeszcze rola Rokity, tutaj juz komplenie zglupialem.

                • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:42
                  a moze po prostu tekst we wprost jest kaczka ktora wypuscily sluzby wannamanna
                  by zatrzec slady? nie jest to przypadkiem najprostsze wyjasnienie?
                  • michal00 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:48
                    twierdzisz, ze dziennikarze wprost zmyslili rozmowe sprzed roku na polecenie
                    Wassermana?
                    • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:56
                      michal00 napisał:

                      > twierdzisz, ze dziennikarze wprost zmyslili rozmowe sprzed roku na polecenie
                      > Wassermana?


                      twierdze ze notka we wprost ma znikoma wiarygodnosc. jest nieudokumentowana i
                      najpewniej - niesprawdzalna. twierdze tez ze gdyby wysoki ranga oficer specsluzb
                      (zakladajac ze takowy istnial w przypadku wprost) szepnal mi cos na uszko - to
                      raczej bym uwierzyl w to ze chce wykreowac dezinformacja niz przekazac mi wazna
                      informacje
                      • michal00 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:00
                        mozliwe, ze to dezinformacja, ale w takim razie, zakladajac ze dziennikarze
                        rozmowy nie zmyslili, nie mozna pisac, ze to dezinformacja "sluzb
                        Wassermana"...bo sam uprawiasz wtedy dezinformacje. :-)
                        • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:04
                          michal00 napisał:

                          > mozliwe, ze to dezinformacja, ale w takim razie, zakladajac ze dziennikarze
                          > rozmowy nie zmyslili, nie mozna pisac, ze to dezinformacja "sluzb
                          > Wassermana"...


                          obecnie slubami zarzadza wasserman. jesli te nowe materialy ktore dostal
                          wasserman byly w posiadaniu sluzb lub w zbiorze zastrzezonym ipn - utajnione na
                          wniosek sluzb - to za ich przekazaniem wlasnie teraz stoja sluzby wassermana


                          (zwracam uwage na slowa `jesli' - moj wywod jest spekulacja a nie - informacja)

                          niestety - z zasady nie wierze w to co pisze wprost - dlatego tezy i tym ze
                          rozmawiali rok temu - uwazam za prawdziwe lub falszywe
                          • bush_w_wodzie poprawka 26.06.06, 01:10
                            bush_w_wodzie napisał:

                            >
                            >
                            > obecnie sluzbami zarzadza wasserman. jesli te nowe materialy ktore dostal
                            > __rzecznik_interesu_publicznego__ byly w posiadaniu sluzb lub w zbiorze
                            > zastrzezonym ipn - utajnione na wniosek sluzb - to za ich przekazaniem
                            > wlasnie teraz stoja sluzby wassermana
                            • institoris1 Re: poprawka 26.06.06, 01:16
                              bush_w_wodzie napisał:


                              > > obecnie sluzbami zarzadza wasserman. jesli te nowe materialy ktore dostal
                              > > __rzecznik_interesu_publicznego__ byly w posiadaniu sluzb lub w zbiorze
                              > > zastrzezonym ipn - utajnione na wniosek sluzb - to za ich przekazaniem
                              > > wlasnie teraz stoja sluzby wassermana

                              totez wskazanym by bylo, zeby postepowanie lustracyjne Gilowskiej nie zostalo umorzone, bo wtedy wyszloby na jaw skad RIP mial nowe materialy.
                              • bush_w_wodzie Re: poprawka 26.06.06, 01:18
                                totez wskazanym by bylo, zeby postepowanie lustracyjne Gilowskiej nie zostalo u
                                > morzone, bo wtedy wyszloby na jaw skad RIP mial nowe materialy.

                                tak jest
                          • michal00 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:16
                            obecnie slubami zarzadza wasserman. jesli te nowe materialy ktore dostal
                            > wasserman byly w posiadaniu sluzb lub w zbiorze zastrzezonym ipn - utajnione
                            na
                            > wniosek sluzb - to za ich przekazaniem wlasnie teraz stoja sluzby wassermana
                            >

                            Zgadza sie, jednak w tekscie wprost nie ma nic na temat wiedzy badz niewiedzy
                            W. i jego roli w sprawie, lecz informacja, ze rok temu jakis oficer powiedzial,
                            ze materialy na Zyte sa utajnione. Jezeli ten oficer wtedy tak rzeczywiscie
                            powiedzial, to nie mozna twierdzic, ze "tekst we wprost jest kaczka ktora
                            wypuscily sluzby wannamanna by zatrzec slady?", bo rok temu W. nie mial nic do
                            sluzb. No chyba ze dziennikarze zmyslili oficera z inspiracji W.- wtedy tylko
                            mozemy mowic o "kaczce wypuszczonej przez W.".
                            • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:24
                              michal00 napisał:
                              >
                              > Zgadza sie, jednak w tekscie wprost nie ma nic na temat wiedzy badz niewiedzy
                              > W. i jego roli w sprawie, lecz informacja, ze rok temu jakis oficer powiedzial,
                              >
                              > ze materialy na Zyte sa utajnione. Jezeli ten oficer wtedy tak rzeczywiscie
                              > powiedzial, to nie mozna twierdzic, ze "tekst we wprost jest kaczka ktora
                              > wypuscily sluzby wannamanna by zatrzec slady?", bo rok temu W. nie mial nic do
                              > sluzb.


                              zgadzam sie. jesli wprost napisalo prawde o rozmowie rok temu to mozemy jedynie
                              mowic o intrydze sluzb. wynikaloby jednka z tego ze sluzby zachowaly ciaglosc
                              intryg mimo zmiany kierownictwa. mnie by to raczej nie zaskoczylo. sluzby
                              najpewniej zbieraja wszystkie przydatne informacje i przyogotowuja operacje ze
                              sporym wyprzedzeniem. taka jest zasada ich dzialania. natomiast dlaczego jak i
                              na jakich warunkach potem tych informacji uzywaja - to troche inna kwestia


                              > No chyba ze dziennikarze zmyslili oficera z inspiracji W.- wtedy tylko
                              > mozemy mowic o "kaczce wypuszczonej przez W.".


                              i ten scenariusz nie jest niemozliwy
                • deszcz.jesienny Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:43
                  institoris1 napisał:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > czyli, ze szef IPNu nie moze z wlasnej inicjatywy przeniesc materialow do
                  zbior
                  > ow zamknietych?
                  > Jesli tak jest, to Kieres przekroczylby swoje kompetencje. Jesli natomiast
                  prze
                  > niosl te materialy na wniosek upowaznionych osob, to informator Wprost
                  dopuscil
                  > sie przestepstwa.
                  > No i pozostaje jeszcze rola Rokity, tutaj juz komplenie zglupialem.
                  >


                  Pozostaje jeszcze jedno pytanie.
                  Skąd informator Wprost dowiedział się o przeniesieniu tych materiałów,
                  jeśli było to przeniesienie nieformalne, a - co więcej - dokonało się
                  stosunkowo niedawno (zastrzezony już dawniej zbiór nagle się powiększył
                  o teczkę Zyty)?
            • basia.basia Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:49
              institoris1 napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              > > Trzecia - teczka została zastrzeżona właśnie na użytek służb i stamtąd po
              > chodzi
              > > informator Wprost. I ta wersja wydaje mi się najbardziej realna.
              >
              > a jak wyglada procedura, czy sluzby wystepuja z wnioskiem do IPNu o zastrzezeni
              > e danych materialow?

              Przy przekazywaniu materiałów do IPN one już mają nadane klauzule.

              A w ogóle to się opieramy na fragmencie artykułu zaledwie. Przy tym nieprawdą
              jest co ten facet opowiada (dezinformuje), bo czytałam rozmowę z dwoma
              historykami z IPN i oni mówili, że 95% z tego zbioru powinno być jawne! Dawali
              przykłady na to jakie tam bzdury są i często nikomu do niczego niepotrzebne.
              • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:09
                basia.basia napisała:


                > Przy przekazywaniu materiałów do IPN one już mają nadane klauzule.

                czyli, ze informator Wprost klamal, albo faktycznie Kieres zglupial.
                >
                > A w ogóle to się opieramy na fragmencie artykułu zaledwie. Przy tym nieprawdą
                > jest co ten facet opowiada (dezinformuje), bo czytałam rozmowę z dwoma
                > historykami z IPN i oni mówili, że 95% z tego zbioru powinno być jawne! Dawali
                > przykłady na to jakie tam bzdury są i często nikomu do niczego niepotrzebne.

                To akurat w tym konkretnym przypadku nie ma wiekszego znaczenia, nawet gdyby w zbirze zastrzezonym mialy byc same smieci. Tu tylko materialy o Gilowskiej sie licza i procedury.
          • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:37
            kataryna.kataryna napisała:

            >
            >
            > Trzecia - teczka została zastrzeżona właśnie na użytek służb i stamtąd pochodzi
            > informator Wprost. I ta wersja wydaje mi się najbardziej realna.


            mityczny `informator wprost' twierdzil ze przeniosl kieres na prosbe rokity

            czyli dwu panow zalatwilo miedzy soba a sluzby sie o tym jakos dowiedzialy

            m.in. dlatego wersja wprost wyglada jak klasyczna dezinformacja

            zastanawia mnie to jak mozna jednoczesnie wierzyc w perfidie intrygujacych sluzb
            i wierzyc ze slepo w tego rodzaju notki z wprost :(

            chyba tylko dlatego ze pasuje do aktualnych sympatii...
            • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:42
              bush_w_wodzie napisał:


              > mityczny `informator wprost' twierdzil ze przeniosl kieres na prosbe rokity
              >
              > czyli dwu panow zalatwilo miedzy soba a sluzby sie o tym jakos dowiedzialy
              >
              > m.in. dlatego wersja wprost wyglada jak klasyczna dezinformacja

              w rzeczy samej, to jest tak glupie, ze trudno nawet mowic o prowokacji
              No chyba, ze zalozymy, ze Rokicie i Kieresowi padlo na mozg.
              • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:49
                institoris1 napisał:

                >
                > w rzeczy samej, to jest tak glupie, ze trudno nawet mowic o prowokacji
                > No chyba, ze zalozymy, ze Rokicie i Kieresowi padlo na mozg.
                >


                kieres sympatyzujacy uw przekracza procedury na osobista prosbe rokity ktory
                jawnie popiera kurtyke na stanowisko szefa ipn - po to by ukryc pozbawione
                znaczenia kwity na gilowska. te pozbawione znaczenia kwity odtajnia inny
                przyjaciel rokiy - kurtyka - wybrany m.in. glosami pis - po to zeby utracic
                ministra pisowskigo rzadu - na zlosc kaczorom. zyte dobija popierany przez
                kwasniewskiego olszewski a dymisjonuje ja z mety kochajacy ja z calego serca
                premier. zyta mowi ze byla szantazowana. wg zawiszy - przez faceta ktoremu abw
                zabrala materialy w roku 2000


                to jest szum. pozostaje wiec zapytac - kto zyskuje najwiecej na odejsciu zyty?
                • jaerk Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 00:54

                  LK - powie naukowcom i dziennikarzom, że będą mieli takie podatki jakie były do tej pory i nikt mu już nie będzie bruździł w min fin;-)
                • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:04
                  bush_w_wodzie napisał:



                  > to jest szum. pozostaje wiec zapytac - kto zyskuje najwiecej na odejsciu zyty?

                  wlasciwie to nikt specjalnie nie zyskuje, wbrew pozorom ani Samoobrona ani LPR, bo Gilowska bardzo by sie przydala w kolejnych kampaniach wyborczych, jako ta co to nie pozwolila zrobic podle obiecanek przedwyborczych.
                  PiS traci najwiecej, tak samo traci PO bo jest zamieszane w kolejna pyskowke.
                  Jedyny, ktory korzysta to front antylustracyjny.
                  • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:07
                    institoris1 napisał:

                    > Jedyny, ktory korzysta to front antylustracyjny.

                    to jest oczywiscie mozliwe.

                    mnie jednak zaintrygowala nowa szybka nominacja marcinkiewicza (wojciechowski
                    zaliczyl ponoc w ciagu kilku lat uw po i pis) i dramatyczny apel w oredziu do
                    opozycji o wsparcie
                    • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:13
                      bush_w_wodzie napisał:


                      > to jest oczywiscie mozliwe.
                      >
                      > mnie jednak zaintrygowala nowa szybka nominacja marcinkiewicza (wojciechowski
                      > zaliczyl ponoc w ciagu kilku lat uw po i pis) i dramatyczny apel w oredziu do
                      > opozycji o wsparcie

                      szybka nominacja moze swiadczyc o tym, ze premier byl przygotowany na ta cala sytuacje. Moze swiadczyc o checi unikniecia dyskusji nad kandydatura nowego ministra, moze swiadczyc o checi ubiegniecia Kaczynskiego, moze swiadczyc tez zupelnie o czyms innym- trudno cos konkretnie napisac.

                      Apelu do opozycji nie czytalem- jest gdzies dostepny?
                      >
                      • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:18
                        institoris1 napisał:

                        > Moze swiadczyc o checi unikniecia dyskusji nad kandydatura nowego ministra,
                        > moze swiadczyc o checi ubiegniecia Kaczynskiego, moze swiadczyc tez zupel
                        > nie o czyms innym- trudno cos konkretnie napisac.


                        wszsytko w porzadku. niewatpliwie jednak marcinkiewicz mianowal `swojego
                        czlowieka'.


                        >
                        > Apelu do opozycji nie czytalem- jest gdzies dostepny?
                        >

                        chodzi mi o te czesc oredzia w ktorym apelowal do opozycji (czyli po) o pomoc w
                        reformowaniu polski. w tydzien z hakiem po kolejnym numerze kurskiego ze
                        wsparciem kaczynskich i nominacjach netzla i marca z poczatku myslalem ze to
                        cynizm ale teraz odnosze nieco inne wrazenie
                        • michal00 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:23
                          Sadzisz, ze M. chce przejsc na strone PO? Wytworzylaby sie wtedy ciekawa
                          sytuacja - gdyby przeciagnal na swoja strone czesc PiS-u, to rzadu nie daloby
                          sie odwolac przez konstruktywne wotum nieufnosci.
                          • bush_w_wodzie Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:31
                            michal00 napisał:

                            > Sadzisz, ze M. chce przejsc na strone PO? Wytworzylaby sie wtedy ciekawa
                            > sytuacja - gdyby przeciagnal na swoja strone czesc PiS-u, to rzadu nie daloby
                            > sie odwolac przez konstruktywne wotum nieufnosci.


                            nie wiem czy on ma tyle charakteru. niewatpliwie tego rodzaju hipotetyczna
                            mozliwosc wzmacnia jego pozycje. mam wrazenie ze teraz na stole leza wielkie
                            kwestie i wielkie pieniadze. od wielkich strategicznych spolek panstwowych (pzu
                            uwiklane w sprawe eureko pgnig - a tle orlen) przez rurociag baltycki (wlasnie
                            eu podjela szalenie niekorzystna dla nas decyzje o dofinansowaniu usuwania
                            wrakow z gazami bojowymi) do udzialu ludzi so w spolkach i resortach silowych -
                            z o reformach gospodarczych zmilcze...
                            • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 02:01
                              bush_w_wodzie napisał:


                              > nie wiem czy on ma tyle charakteru. niewatpliwie tego rodzaju hipotetyczna
                              > mozliwosc wzmacnia jego pozycje. mam wrazenie ze teraz na stole leza wielkie
                              > kwestie i wielkie pieniadze. od wielkich strategicznych spolek panstwowych (pzu
                              > uwiklane w sprawe eureko pgnig - a tle orlen) przez rurociag baltycki (wlasnie
                              > eu podjela szalenie niekorzystna dla nas decyzje o dofinansowaniu usuwania
                              > wrakow z gazami bojowymi) do udzialu ludzi so w spolkach i resortach silowych -
                              > z o reformach gospodarczych zmilcze...

                              czas na tworzenie nowej partii dla Marcinkiewicza i Rokity?
                              A moze by tak zreanimowac UPR:)?

                        • institoris1 Re: pare pytan zeby uporzadkowac 26.06.06, 01:44
                          bush_w_wodzie napisał:


                          > wszsytko w porzadku. niewatpliwie jednak marcinkiewicz mianowal `swojego
                          > czlowieka'.

                          To niewatpliwie i wlasciwie dobrze, bo dowodzi, ze jakies tam pole manewru Marcinkiewiczowi jeszcze zostalo.

                          > chodzi mi o te czesc oredzia w ktorym apelowal do opozycji (czyli po) o pomoc w
                          > reformowaniu polski. w tydzien z hakiem po kolejnym numerze kurskiego ze
                          > wsparciem kaczynskich i nominacjach netzla i marca z poczatku myslalem ze to
                          > cynizm ale teraz odnosze nieco inne wrazenie

                          jesli idzie o cynizm, to Marcinkiewiczowi, a nawet Kaczynskiemu daleko do koalicjantow Leppera i Giertycha.
                          Jesli idzie natomiast o rzad, to staje sie on z dnia na dzien slabszy i to z paru powodow. Juz na samym poczatku nie bylo wyrazistych kandydatur ze strony PiSu na poszczegolne ministerstwa, pomijajac oczywiscie Dorna, Ziobro i Wassermana. Dzialo sie tak zapewne, bo jednym z elementow kampanii wyborczej PiSu ( i PO ), bylo gloszenie zamiaru budowania koalicji rzadowej i to sie odbilo potem negatywnie. PiSowi powiodl sie zreszta ewenement na skale swiatowa, jakim bylo wygranie wyborow bez podania nazwiska przyszlego premiera:), choc sam Marcinkiewicz okazal sie strzalem w dziesiatke.
                          Wejscie do rzadu koalicjantow rzad jako taki i pozycje samego premiera jeszcze bardziej oslabilo. Odejscie Gilowskiej, to przede wszystkim kolejne oslabienie pozycji Marcinkiewicza.
                          Prosba o wsparcie w reformach, moze sie wiazac z faktem, ze koalicjanci pod pojeciem reformy rozumieja niedokladnie to samo co premier

    • james_bond007 Re: Kieres i teczka Zyty 26.06.06, 00:48
      >Do owego zbioru
      trafiają dokumenty najwyższej wagi (głównie te, które dotyczą czynnych
      agentów),

      Wniosek jest jasny - Zyta do dzisiaj jest tajnym agentem słuzb. ;))
      Teoria równie prawdopodbna, jak ten stek bzdur, który został juz napisany w tym
      wątku...
Pełna wersja