gorby
25.06.06, 23:37
W ostatnich tygodniach zostaliśmy zaskoczeni kilkoma decyzjami personalnymi
ważnymi dla tej części gospodarki, która znajduje się w rękach państwa. Na
kierownicze stanowiska w spółkach skarbu państwa powołani zostali ludzie o
wątpliwych kompetencjach i kwalifikacjach. Dowiedzieliśmy się o tym dzięki
pracy dziennikarzy. Teraz ministrem finansów został człowiek, o którego
kwalifikacjach do zarządzania finansami państwa wiadomo bardzo niewiele, a w
dodatku - pozbawiony jest zaplecza i doświadczenia politycznego.
Dlatego musi niepokoić wypowiedź prezesa Prawa i Sprawiedliwości, partii
rządzącej, który przyznał, że nic nie wie o osobie nowego ministra finansów.
To dowód, że polityka personalna w rządzie jest chaotyczna i zaczyna być
odbierana przez opinię publiczną jako przejaw wewnętrznych sporów. Nie jest
to w interesie premiera i rządzącej koalicji, a przede wszystkim w interesie
polskiej gospodarki.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060624/publicystyka/publicystyka_a_1.html
W d.. polska gospodarka ! Liczy sie KACZA WLADZA ! Hehehehe