Lawina w Tatrach porwała ludzi

    • Gość: DAG Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.acn.waw.pl 28.01.03, 21:52
      Nie zamykajcie gór. Chodzą w nie nie tylko ci, którym brakuje
      rozsądku i doświasdczenia. Jest wielu takich, którzy nie mają
      doświadczenia, ale zdrowy rozsądek nie pozwala narażać siebie i
      innych na niebezpieczeństwo. Pozdrawiam wszystkich miłośników
      gór.
    • Gość: Jareczek Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.eridian.pl / 192.168.1.* 28.01.03, 22:30
      Znam trochę góry. Nie potrafię zrozumieć kto pozostawił otwarty
      szlak na Rysy zimą??? Wycieczki szkolne, a ta taką niewątpliwie
      była powinny co najwyżej dojść do Morskiego Oka.Dalej zaczynają
      się prawdziwe góry, a co za tym idzie PRAWDZIWE LAWINY...
      • Gość: Mlesław Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 23:05
        Gość portalu: Jareczek napisał(a):

        > Znam trochę góry. Nie potrafię zrozumieć kto pozostawił otwarty
        > szlak na Rysy zimą??? Wycieczki szkolne, a ta taką niewątpliwie
        > była powinny co najwyżej dojść do Morskiego Oka.Dalej zaczynają
        > się prawdziwe góry, a co za tym idzie PRAWDZIWE LAWINY...


        SZLAKI POWINNY ZOSTAĆ OTWARTE!
        Bariey i szlabany każdy poważny, doświadczony i rozważny turysta ma w głowie...
        pozdrawiam
    • Gość: *** Ta informacja w gazecie jest byle jaka ! IP: *.ipt.aol.com 28.01.03, 22:44
      Podaje smutne fakty nie wdajac sie zupelnie w analize przyczyn. Nie wiadomo
      wiec czy ofiary mogly wiedziec o grozbie lawin z wiarygodnego zrodla (powinien
      byc obowiazek informacji w miejscach turystycznych). Poza tym uczniow
      nalezacych do Klubu ktos prowadzil. mial chyba obowiazek posiadania informacji
      o pogodzie. Prowadzil przeciez uczniow ! Smutne i bezsensowne jest to wszystko !
    • Gość: kras co za idioci idę na Rysy zimą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.03, 22:50
      jest to skończona głupota i narażanie życia innych. Kto im na to
      pozwolił?
      • Gość: kukuczka Re: co za idioci idę na Rysy zimą IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.01.03, 22:53
        Gość portalu: kras napisał(a):

        > jest to skończona głupota i narażanie życia innych. Kto im na
        to
        > pozwolił?

        My ty z Wandula tez czekamy az nas zdejma ze sciany STOP
        Ale swieczki dla tych biedakow zapalimy STOP
        Koncza nam sie zapalki STOP
        • Gość: :) Re: co za idioci idę na Rysy zimą IP: *.acn.waw.pl 28.01.03, 22:56
          Gość portalu: kukuczka napisał(a):

          > Gość portalu: kras napisał(a):
          >
          > > jest to skończona głupota i narażanie życia innych. Kto im
          na
          > to
          > > pozwolił?
          >
          > My ty z Wandula tez czekamy az nas zdejma ze sciany STOP
          > Ale swieczki dla tych biedakow zapalimy STOP
          > Koncza nam sie zapalki STOP
          to rozpocznijcie ocieranie sie o siebie to zaiskrzy miedzy Wami
          • Gość: e.p.p. Re:IN MEMORIAM - Tym, co zostali w GORACH IP: benkovski:* / 192.168.2.* 28.01.03, 23:51
            "A kiedy przyjdzie na mnie pora
            azebym smutnych drog wedrowiec
            opuscil ziemski ten manowiec
            i padnie moich dni zapora,
            chcialbym swoj w Tatrach miec grobowiec.

            Odwieczna z szarych want komora,
            ta sama - jutro co i wczora.
            Gdzies w dali zbyrka kierdel owiec...

            Lomoca w zlebach spadle glazy
            od scian odbite tysiac razy,
            napelnia echem swiat bajeczny.

            I patrza dumnie i surowo
            turnie schylone nad ma glowa.
            Tam bym spal cichy i bezpieczny."
            • Gość: KMTK Re:IN MEMORIAM - Tym, co zostali w GORACH IP: *.law.uj.edu.pl 29.01.03, 10:02
              Piękne- tylko dziwię się, że żadne hieny tego jeszcze nie wykpiły. A w ogóle-
              czyje to???
      • Gość: Mlesław Re: co za idioci idę na Rysy zimą IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 23:08
        Nie tylko idioci tam chodzą, nie tylko...coś o ttm wiem...
        Pytanie czy nie idą idiotycznie...Wszystko zależy od ludzi. 13 osób to
        gigantyczne obciążenie na tak lawiniastym stoku.
      • Gość: Amber Re: co za idioci idę na Rysy zimą IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 01:48
        Gość portalu: kras napisał(a):

        > jest to skończona głupota i narażanie życia innych. Kto im na to
        > pozwolił?

        Czy od razu idioci? Szlak na Rysy nie nalezy do ekstremalnie trudnych nawet w
        zimie; dobrze przygotowana i wyposazona grupa moze sprobowac... a w kazdym
        razie istnieja o wiele bardziej niebezpieczne sporty. Oczywiscie ryzyko zawsze
        istnieje - o czym wlasnie sie przekonalismy... :(
        • Gość: KMTK Re: co za idioci idę na Rysy zimą IP: *.law.uj.edu.pl 29.01.03, 10:23
          Ale- mimo mojej niechęci do postowych zamykaczy szlaków- muszę przyznać, że wg
          mnie grupa była ZA LICZNA, żeby iść jednym "tramwajem". Nawet przy dwójce.
    • Gość: noiki Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 23:02
      Jak sie chodzi tam gdzie sie nie powinno...;chociaz to roznie
      bywa;ale moge sie zalozyc ze nie byli odpowiednio przygotowani
      na taka wyprawe...
    • lapacz_w_zycie Cały smutek Belgii. 28.01.03, 23:12
      Wyrazy współczucia dla rodzin i przyjaciół.
      Rozumiem osobisty wymiar tragedii, któremu należny jest
      szacunek.

      Zastanawia mnie jednak wywołana tym wypadkiem reakcja osób
      w większości obcych ofiarom.
      Co tak poruszającego jest w jednoczesnej śmierci kilku osób
      skoncentrowanej dodatkowo na małej przestrzeni?

      Polecam strony Głównego Urzędu statystycznego.
      Tam śmierć jest odarta z działającej na wyobraźnię otoczki.

      Jaka jest Zasadnicza Różnica pomiędzy tym co spotkało
      tych 7 turystów a tym co zdarza się _każdego_dnia_
      średnio 15 uczestnikom ruchu drogowego?
      około 13 tym którzy sami decydują o momencie swojego
      przejścia na drugą stronę? 3 tym za których decydują inni.
      Świętej pamięci turystom zostanie przypisana śmierć:
      "Urazy i zatrucia według zewnętrznej przyczyny"
      (jeden worek z wypadkami drogowymi, zabójstwami, zatruciami,
      wypadkami przy pracy - razem niecałe 10%) i będą stanowić
      0,00002 z liczby tych którzy doświadczyli
      śmierci w roku 2003 w Polsce (jak mniemam ta przypadłość dotyka
      również mieszkańców innych państw).

      (Na podstawie danych GUS (śmiertelne ofiary wypadków drogowych,
      samobójstw i zabójstw)
      za lata 2000-2001 - ale dane nie wykazują szczególnej dynamiki)

      Co różni tę śmierć od tego co, prędzej czy później z całą
      pewnością spotka również i Państwa?

      A, jeśli mogę sobie pozwolić na intymne pytanie:
      jak Państwo życzyliby sobie umrzeć?
      łudzeni przez ukrywających prawdę lekarzy?
      rozrywani karoserią waszego (albo cudzego) samochodu?
      czy może porwani i przygnieceni tonami zamarzniętej wody?

      Jesteście gotowi?
      Wiecie co dalej?
      Oni już wiedzą.

      <sarkazm>
      Albo się lepiej zastanówmy czy zamykać góry na zimę,
      albo czy człowiek jeszcze tym razem wygra. Chociaż w szachy.
      Kasparov własnie gra drugą partię meczu przeciwko Deep Junior.
      <sarkazm/>

      lapacz
      • Gość: noiki Re: Cały smutek Belgii. IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 23:20
        Do konca nie wiem po co tak sie rozpisales...ale
        Poryszyles ciekawy temat..Mocne slowa bracie,Mocne slowa..
    • Gość: 6867 s-f IP: *.acn.waw.pl 28.01.03, 23:38
      A moze oni zyja teraz w rownoleglej rzeczywistosci? A moze
      przeszli szybka ewolucje (skrzela) i mieszkaja teraz pod woda? A
      moze nam sie to wszystko tylko snilo?
      • Gość: Adam pogoda taka, że aż się chce!!! IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 00:20
        Stoki opadajace wokoło Czarnego Stawu mają nachylenie 30-40 stopni. A takie
        parametry zboczy są wręcz wymarzone dla lawin.
        Coś strasznego.

      • Gość: krzys Rozliczyc opiekunow: Wiezieniem IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 29.01.03, 00:47
        Z tej sprawy Plskie wladze powinny zrobic pokazowke ,jeden opiekun nie
        zyje ,ale zostal jeszcze drugi.Za spowodowanie kazdej smierci powinien dostac 5
        lat i laczny wyrok powinien byc suma .Znam Tatry ,wchodzilem tez na Rysy .Ci
        mlodzi ludzie mieli prawo nie wiedziec,ze ida na smierc ,ale tej tragedii sa
        winni opiekunowie .Minister sprawiedliwosci powinien natychmiast powolac
        specjalna komisje i surowo rozliczyc .To jest poprostu straszne ,straszne .
        • cbacba Bzdury piszesz. Kazdy uczestnik wycieczki powinien 29.01.03, 01:56
          zaplacic 5,000 albo 10,000 zl oplaty na wypadek jakiegos nieszczescia. I wtedy
          kazdy z nich by pomyslal przed wyjsciem w gory. A ta oplata by zostala zuzyta
          przez TOPR na wydobycie ich cial spod sniegu.
          W koncu ludzie powinni zaczac placic za swoje postepowanie i czyny.

          Ani opiekunow ani uczniow mi nie zal.
        • Gość: WaWa Re: Rozliczyc opiekunow: Wiezieniem IP: *.law.uj.edu.pl 29.01.03, 10:29
          Jasne. Może blokady dróg???? Skądżeś się urwał??? Tak lubisz medzialne show???
          Lepiej Ci się zrobi, jak pan premier i pan minister sobie będą mordy wycierać
          tymi zabitymi??? Jakbyś nie wiedział, mamy sądy powszechne, prokuraturę,
          rozprawy są jawne. Możesz wtedy ruszyć dupę i popatrzyć sobie na człowieka,
          który zapewne do końca życia w lustro nie będzie miał odwagi popatrzyć...
          Powinno ci się zrobić lepiej!
      • Gość: MIB Re: s-f IP: *.law.uj.edu.pl 29.01.03, 10:31
        Gość portalu: 6867 napisał(a):

        > A moze oni zyja teraz w rownoleglej rzeczywistosci? A moze
        > przeszli szybka ewolucje (skrzela) i mieszkaja teraz pod woda? A
        > moze nam sie to wszystko tylko snilo?

        Pies Cię ....
    • Gość: A Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.proxy.aol.com 29.01.03, 05:37
      Ludzie! Opamietajcie sie - ile w Was zlosci i nienawisci. Po co
      warczycie na siebie jak wsciekle psy nie mozecie wymieniac
      swoich uwag bez obrazania siebie nawzajem, chociazby ze wzgledu
      na pograzone w zalobie rodziny !!!!
    • Gość: Sistrasandra Bezduszni IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 07:49
      Jak możecie być tacy bezduszni. a jeśli to by były wasze dzieci,
      ciekawa jestem czy też byście pisali Ludzie giną blablabla.
      To byli moi znajomi, nawet dobrzy znajomi. Wyrażcie lepiej swoje
      pożłowanie nad nimi, a nie słowa krytyki...
      • Gość: Turysta Tragedia pod Rysami IP: *.ipt.aol.com 29.01.03, 08:25
        Znam Tatry bo kiedys wiele chodzilem po nich i sa tak samo
        piekne jak i niebezpieczne. Smierc takich mlodych ludzi w gorach
        jest na pewno straszna dla rodzin tych ofiar i wszystkich ktorzy
        kochaja gory. Moim zdaniem zamykanie szlakow, czy ograniczanie
        dostepu do gor nie jest rozwiazaniem. Mysle ze duzo lepszym
        sposobem na unikniecie takich tragedi jest edukacja i to w
        szerokim pojeciu. Pokazywanie filmow o tym jak powstaja lawiny,
        jak trzeba byc przygotowanym idac w gory, co zabrac, jakie buty
        i mnostwo innych rzeczy ktore powinien wiedziec kazdy ktory sie
        wybiera w gory. Propagowanie bezpiecznej turystyki przyniesie na
        pewno lepszy skutek niz jakies kary czy zamykanie szlakow.
        Teraz poniewaz mieszkam w Kanadzie czesto chodze po Gorach
        Skalistych i Gorach na Zachodnim Wybrzezu mam pewne
        spostrzezenia jak sie tutaj ludzie zachowuja w gorach. Tutaj
        bardzo duzo sie uswiadamia ludzi jak chodzic po gorach, jak
        sobie dawac rade jesli stanie sie wypadek lub ktos zaginie w
        gorach. Tutaj dodatkowo dochodzi zagrozenie ze strony dzikich
        zwierzat jak niedziewiedzie czy kugary (lub inaczej zwane pumami)
        a mimo wszystko ludzie chodza po gorach i naprawde jest bardzo
        malo wypadkow bo turysci sa swiadomi zagrozenia.
        W kazdym razie warto sie nad tym zastanowic.
      • Gość: A Re: Bezduszni IP: *.proxy.aol.com 29.01.03, 19:52
        Chce CI podziekowac za ta, mam nadzieje udana probe sprowadzenia ludzi na
        ziemie. Pewnie, "SiostroSandro" tez to zauwazylas ze ludzie nie rozumieja
        ogromu nieszczescia i ta tragedia jest dla nich powodem do bzdurnych i
        bezsesownych spekulacji i wzajemnych niepotrzebnych obelg (jak mozna osadzac
        czlowieka po przeczytaniu kilku zdan napisanych przez niego i nazywac go
        idiota, debilem ..)Jezeli nie potraficie inaczej rozmawiac to przynajmniej
        przez szacunek dla Tych Ludzi nie piszcie nic i nie dobijajcie wszystkich
        ktorzy znali zaginionych.
        Pozdrawiam wszyskich ktorzy mysla podobnie
    • Gość: kris Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.prosynchem.gliwice.pik-net.pl 29.01.03, 08:13
      Wszystko to wina telewizyjnej "jedynki"! Po co pokazywali
      relacje z K2? Malolaty naogladaly sie i tez chcialy! A mowiac
      serio to jak ktos idzie w gory zima to nie wystarczy miec
      kondycje, zalozyc raki i wziac czekan - trzeba jeszcze zabrac z
      domu rozum!
    • Gość: jarman Ludzie z Tych, a nie z Tychów IP: *.mkis.gov.pl 29.01.03, 08:59
      W kwestii formalnej. Powinno być „Siedmioro ludzi z Tych”, a
      nie „Siedmioro ludzi z Tychów”. Błędy szczególnie rażą w
      tekstach opisujących tragiczne zdarzenia.
      • Gość: DD Re: Ludzie z Tych, a nie z Tychów IP: *.u.mcnet.pl 29.01.03, 14:03
        Gość portalu: jarman napisał(a):

        > W kwestii formalnej. Powinno być „Siedmioro ludzi z Tych”, a
        > nie „Siedmioro ludzi z Tychów”. Błędy szczególnie rażą w
        > tekstach opisujących tragiczne zdarzenia.

        Obie formy są poprawne; sprawdź, zanim zaczniesz poprawiać
        innych.
    • Gość: radek Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 09:00
      Moim zdaniem bez sensu jest wychodzić zimą w wysokie góry...
      Adrenalina ... coś w tym jest, ale... Mieli pecha... Szkoda
      życia...
    • Gość: Wojtek Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.atm.com.pl 29.01.03, 09:08
      Zamykanie szlaków jest bez sensu.
      Nie ma innego sposobu na ludzka głupotę, niz nagłosnienie takich
      tragedii.
      Tylko idiota wychodzi na Rysy zimą, letnią droga, tak dużą grupą.
      Czy grupa ta miała sprzet zimowy??? Raki, czekany, podstawową
      asekurację???
      Czy ktos mógł ich zawrócić?? Chyba gospodarz schroniska lub
      dyżurny GOPR, ale zabronic to chyba nie miał prawa.
      Jednej grupie siś udało, innej nie.
      Wielokrotnie widywałem w Tatrach (latem) grupy z klubów
      sportowych maszerujące na Orlą Perć w strojach gimnastycznych i
      ich opiekunowie, a raczej trenerzy, nie chceli zrozumieć, że
      narażali się na niebezpieczeństwo w wypadku załamania pogody.
      • Gość: Mlesław Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 09:26
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Zamykanie szlaków jest bez sensu.
        > Nie ma innego sposobu na ludzka głupotę, niz nagłosnienie
        takich
        > tragedii.
        > Tylko idiota wychodzi na Rysy zimą, letnią droga, tak dużą
        grupą.
        > Czy grupa ta miała sprzet zimowy??? Raki, czekany, podstawową
        > asekurację???
        > Czy ktos mógł ich zawrócić?? Chyba gospodarz schroniska lub
        > dyżurny GOPR, ale zabronic to chyba nie miał prawa.
        > Jednej grupie siś udało, innej nie.
        > Wielokrotnie widywałem w Tatrach (latem) grupy z klubów
        > sportowych maszerujące na Orlą Perć w strojach gimnastycznych
        i
        > ich opiekunowie, a raczej trenerzy, nie chceli zrozumieć, że
        > narażali się na niebezpieczeństwo w wypadku załamania pogody.


        Słyszałem w RMFie że mieli sprzęt, ale uwaga były to: raki,
        kijki i .....uprzęże z karabinkiem do wpięcia się...w łańcuchy,
        bez komentarza.
        Sam sprzęt, to za mało, jest niezwykle ważny, ale i tak na
        ostatnim miejscu listy, tego co należy zabrać ze sobą w góry,
        poza tym trzeba umieć korzystać z niego...
    • Gość: Mlesław Nie piszcie bzdur! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 09:33
      Drodzy forumowicze, jeśli bierzecie się za ten temat, piszcie
      prawdę...jak czytam w kilku postach, że szlak na Rysy jest zimą
      zamknięty,czy że drugi stopień zagrożenia to tyle co nic - włos
      mi się na głowie jeży.
      Ja na przykład nie biorę się za omawianie wypadków morskich, bo
      nad morzem byłem raz i nie umiem pływać, więc proszę nie
      puszczajcie w Polskę ewidentnych głupot wynikających z
      niewiedzy. I powtórzę po raz setny: nie zamykać szlaków!!!
      Wszystko zależy od ludzi!, pisałem o tym juz w poście: "Nie
      zamykać gór, gdzieś wyżej" POZDRAWIAM górołazów i tych co na
      morzu....

      linijka ciszy za tych co wczoraj zginęli...
    • Gość: JA Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: 213.76.128.* 29.01.03, 10:10
      SZKODA MŁODYCH LUDZI. ALE MOŻE BĘDZIE TO PRZESTROGĄ DLA INNYCH
      NIEODPOWIEDZIALNYCH TURYSTÓW SZUKAJĄCYCH WRAŻEŃ I NIE
      RESPEKTUJĄCYCH PRAW NATURY I WARUNKÓW KLIMATYCZNYCH.
    • Gość: kajka Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 29.01.03, 10:19
      bardzo przykro słyszeć o takiej tragedii,ale - niestety - to
      właśnie śmierc na własne zyczenie.Kto o zdrowym rozsądku w taka
      pogodę i bez przygotowania i dostatecznego doswiadczenia
      wychodzi pod Rysy?!?!?!? A co z wykwalifikwanym przewodnikiem?
      Nie bylo go.
    • Gość: Tuta. Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 20:58
      A śmigłowiec się rozbił.
    • Gość: J.v.T. Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 21:08
      A śmigłowiec się rozbił i odpadł mu ogon. Pójście w góry w taką pogodę było
      równie mądre,jak włożenie siłą palca do dupy niedżwiedziowi i dziwienie się
      póżniej,tak swojsko,po Polsku,że zrobiło się ciemno. Do czego to prowadzi
      bliski kontakt z księżmi. LUUUUUUUDZIE------------wnioski!!!!!!.
      • Gość: a Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: lutek.LUTEK:* / 192.168.1.* 17.02.03, 23:08
        Gość portalu: J.v.T. napisał(a):

        > A śmigłowiec się rozbił i odpadł mu ogon. Pójście w góry w taką pogodę było
        > równie mądre,jak włożenie siłą palca do dupy niedżwiedziowi i dziwienie się
        > póżniej,tak swojsko,po Polsku,że zrobiło się ciemno. Do czego to prowadzi
        > bliski kontakt z księżmi. LUUUUUUUDZIE------------wnioski!!!!!!.
        Czy powtórzyłbyś(powtórzyłabyś) to komukolwiek kto znał osobiście tych, których
        ciał ciągle nie odnaleziono??? Czy gdyby ktoś z Twoich bliskich zginął, nie
        ważne w jaki sposób, to takie słowa chciałbyś usłyszeć??? Wy wszyscy, którzy
        wymądrzaliście sie tutaj i nazywali idiotami tych, którzy przegrali w potyczce
        z górami zajmijcie się czymś pożytecznym a nie traćcie swojego czasu na
        bezsensowne klepanie w klawiaturę.
        Czy tych, którzy wchodzą właśnie na K2 też ochrzciliście idiotami. Nie? Bo
        wszyscy żyją?

    • Gość: Lech Re: Lawina porwała ludzi - refleksje po czasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 10:09
      Gość portalu: duch. napisał(a):

      > Cóż,lawiny schodzą,ludzie giną.Tak już jest.Mimo to nasuwa sie
      > pytanie:PO CO TAM SZLI? NIE WIEDZIELI O ZAGROŻENIU? CZY SĄ
      > KOMUNIKATY O ZAGROŻENIU LAWINOWYM? GDYBY WIEDZIELI ZARYZYKOWALI
      > BY? OJ GDYBANIE PO SZKODZIE.

      Jak może być inaczej, skoro obowiązują administracyjne przepisy
      uniemożliwiające nauczycielom samodzielnie organizować i prowadzić grupy
      młodzieżą nawet latem, po terenach turystycznie łatwych jak Beskidy czy Sudety?
      Po co wprowadzono przepisy wymagające wynajęcia "dla bezpieczeństwa"
      przewodnika w całych polskich górach powyżej 1000 m n.p.m., a także niżej - w
      parkach narodowych niezależnie od pory roku ( vide:
      www.kspttk.prv.pl/rozporzrm.htm )? Po to by teraz schroniska młodzieżowe
      nawet w pełni sezonu świeciły pustkami? Przecież jakie to niebezpieczeństwo
      prowadzić młodzież latem szlakiem tyrystycznym po Beskidach, gdzie miejscowi
      ludzie wybierają się z małymi dziećmi na jagody i maliny? Nie dziwota, że
      niektórzy odważniejsi zaczynają takie absurdalne i niespójne przepisy omijać i
      potem dochodzi do tragedii...

      Kręgi przewodników tatrzańskich, pazernych na każdy "grosz" stworzyły dosyć
      silne lobby, które niewątpliwie ma wpływy nawet w Sejmie. Po ostatnim wypadku w
      Tatrach pod Rysami należy się spodziewać zaostrzenia przepisów i kontroli na
      szlakach. Jak się okazuje - nawet śmierć ludzka nie jest tu żadnym tabu. Od
      samego początku ten wypadek w Tatrach wykorzystuje się jako argument do
      umocnienia interesów pewnej wąskiej grupy ludzi - przewodników i urzędników
      państwowych.

      Cały nasz cyrk z państwowymi uprawnieniami przewodnickimi i ich regionalizacją,
      tysiącem metrów n.p.m., gdzie obowiązek wynajęcia przewodnika rzekomo daje
      gwarancję bezpieczeństwa itp., to specyficznie polskie kuriozum nie mające
      precedensu w żadnym normalnym kraju, pozostałość jakiegoś dziwnego konglomeratu
      przedwojennych tradycji turystyczno-społecznikowskich, FASCYNACJI
      GÓRALSZCZYZNĄ - warunków geograficznych (duży kraj + małe góry) z
      (przeważającą) mentalnością państwa totalitarnego - kontroli wszystkiego i
      wszystkich.

      Słuchając i czytając od lat różne wypowiedzi, przeraża mnie poziom niewiedzy i
      ignorancji, i samoprzekonania, że to normalne, że w innych krajach przepisy są
      podobne, itd. itp. Napiszę krótko - bzdura !

      W naszych Polskich warunkach mieliśmy tylko jeden krótki okres normalności -
      lata 1990 - 1995. Pytanie: komu to przeszkadzało? Oczywiście rzeszom, dawnych
      działaczy wydających pozwolenia, przewodników i pilotów wycieczek
      zagranicznych, których główną kwalifikacją była deklaracja współpracy z SB, i
      którzy zostali nagle odstawieni od koryta. Kiedy konsultowano projekt ustawy
      turystycznej były głosy ze strony ekspertów zagranicznych: zabezpieczenia
      finansowe biur jak najbardziej, ale zawód pilota czy przewodnika jest w
      większości krajów UE wolnym zawodem i nie ma czegoś takiego jak państwowe
      uprawnienia!

      Ale oczywiście nikt tego nie słuchał bo na nieszczęście turystyka w tym kraju
      jest kompletnie marginalną gałęzią gospodarki i mało kto się na tym zna.
      Dlatego, za cenę (zapewnę niższą niż 17,5 tys USD ;) Sejm SLD-PSL-oswski
      klepnął ustawę w ostatnich dniach urzędowania. No i mamy dzisiaj - ach jak
      pięknie - dziesiątki dodatkowych państwowych, etatów drogie kursy i całą z tym
      związaną korupcyjną otoczkę.

      Kiedyś to na szlaku mówiono sobie "dzień dobry", a dziś jak komuś to powię, to
      patrzą na mnie jak na idiotę. Kto ma młodych ludzi uczyć zasad ochrony przyrody
      czy zachowania w górach? Przecież przewodnik coś tam grupie naopowiada,
      większość go i tak nie słucha, po skończeniu wycieczki mówi "do widzenia" i
      jego rola na tym się kończy. Acha! Bym zapomniał: bierze za to swoją dolę i
      znika...

      Czy przewodnik by uratował tamtą grupę przed lawiną? Sądzę, że nie. W zimie
      niebezpieczne szlaki powinny być po prostu zamknięte dla turystyki grupowej. W
      Karkonoszach w zimie zamknięte są wszystkie takie szlaki. Wielokrotnie
      rozmawialiśmy też w gronie kolegów z Poznańskiego Oddziału Polskiego
      Towarzystwa Tatrzańskiego na temat zimowych wejść na Rysy na długo przez
      ostatnim wypadkiem. Wielu z nich było świadkami sytuacji, w których tam omal
      nie doszło do poważnych tragedii. Od dawna uważali, że w zimie ten szlak
      powinien być zamknięty. Gdyby uczestnicy tamtej tragicznej wycieczki doszli do
      barierki z żółto-czarną szachownicą z ostrzeżeniem i napisem "szlak zamknięty"
      z pewnością by zawrócili...

      Czytając różne wypowiedzi przewodników z Centrum Przewodnictwa Tatrzańskiego po
      ostatniej tragedii pod Rysami - mądrych po szkodzie, że "u nas ludzie są głupi,
      nieświadomi i dlatego obowiązują administracyjne rozporządzenia, że trzeba
      nadadal wprowadzać zakazy, nakazy, kontrole..." to tak myślę: Dlaczego - jako w
      większości Polacy z nizin - nie ogłosić się narodem tak upośledzonym, skoro nie
      możemy już samodzielnie funkcjonować, i nie poprosić o opiekę "Gorallenvolku"
      spod Tatr? Może z nami zrobią w końcu porządek...
    • Gość: Lech Z przewodnikiem zawsze bezpiecznie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 07:49
      Tekstem tym chcę po raz kolejny (z uzasadnionym uporem)
      sprowokować dyskusję na temat możliwości wyeliminowania z
      naszego życia choćby części, najbardziej realnych zagrożeń dla
      turystyki kwalifikowanej a zwłaszcza młodzieżowej w polskich
      górach, związanych z wprowadzaniem monopolów przewodnickich.

      Histeryczna reakcja niektórych moich adwersarzy na moje posty
      (zablokowanie strony, usuwanie niewygodnych głosów w dyskusji na
      Forum PTTK, blokowanie dostępu itp.) świadczy o powadze
      problemu. Dlaczego? Wiadomo. Być może właśnie teraz ich klienci
      zastanawiają się nad sensem wydania własnych pieniędzy na
      wynajęcie i opłacenie przewodnika; czy nie lepiej pojechać nad
      morze i poleżeć sobie na piasku albo na Mazury i popłynąć
      kajakiem szlakami wodnymi wzdłuż rzek i jezior (tam nikt nie
      wymaga zatrudnienia przewodnika, a wypadków utonięć jest bez
      porównania więcej niż w górach)? Związane jest to z
      nieoczekiwaną (dla mnie) prawidłowością socjologiczną. Otóż dla
      większości Polaków, niezależnie od zajmowanego przez nich
      miejsca w hierarchii społecznej, góry kojarzą się niemal
      wyłącznie z Tatrami. Dotyczy to w równym stopniu elit umysłowych
      (twórców, dziennikarzy, lekarzy itp.), jak i zwalnianych grupowo
      pracowników PGR, hut i kopalni. Niemal nikt nie widzi też nic
      niewłaściwego w nadawaniu przez media programów o górach
      pokazujących niemal wyłącznie Tatry i straszących ludzi
      zatłoczonymi szlakami i niebezpieczeństwami odnoszącymi się w
      tym kontekście do wszystkich polskich gór.

      Zainteresowanie społeczeństwa w większości nizinnego kraju,
      jakim jest Polska, sprowadza się najczęściej do sensacji, a więc
      do relacji z wypadków w górach lub widowiskowych programów o
      wyprawach wysokogórskich. Początek tego roku dał kolejną
      sensacyjną pożywkę dla dziennikarskich hien: w lawinie w
      Karkonoszach ginie ratownik, pod Rysami traci życie grupa
      młodych ludzi, zimowa wyprawa na K2 wycofuje się tuż spod
      szczytu... To wszystko jest perfidnie wykorzystywane przez wąską
      grupę ludzi - urzędników państwowych powiązanych ze środowiskami
      przewodnickimi - jako argument przemawiający za wprowadzeniem
      kolejnych restrykcyjnych zarządzeń i monopolistycznych przepisów
      dławiących tanią turystykę młodzieżową, nakazujących
      organizatorom wycieczek wynajmowanie do ich obsługi zawodowych
      przewodników, bo tylko to może zagwarantować - ich zdaniem -
      bezpieczeństwo i pozwoli zapobiec wypadkom.

      Nie będę tu ukrywał, że jestem przekonany, iż kierunek w jakim
      zmierzają nasi decydenci w kwestii uregulowania organizacji
      ruchu turystycznego w polskich górach dławi społeczne inicjatywy
      i skłania potencjalnych społecznych organizatorów wycieczek do
      rezygnacji z organizacji imprez górskich. Te przepisy
      jednocześnie uderzają w szalenie pozytywny model pracy
      wychowawczej z młodzieżą, który sprawdzał się przez dziesiątki
      lat. I to jest zasadnicza różnica między dawnymi a obecnymi
      laty. Nie dziwmy się więc, że niektóre tradycyjne ścieżki i
      górskie polany powoli zarastają, a schroniska straszą pustkami.
      Czy nie warto do nich powrócić?

      Tylko niewielka grupa osób kojarzy opisane wyżej zjawisko z
      działalnością oszustów medialnych i rozumie związane z tym
      zagrożenia dla ruchu turystycznego w naszych górach. Wystarczy
      przypomnieć dowcip, który do niedawna co tydzień serwowała nam
      TV, czyli tzw. energetyzowanie wody mineralnej przez pana Nowaka.

      Logika wskazuje, że spośród dwóch diametralnie różnych sposobów
      zapobiegania niebezpieczeństwom w górach (np. zamykanie odcinków
      niebezpiecznych szlaków albo chodzenie po tych szlakach z
      wynajętym przewodnikiem zawodowym) tylko jeden sposób może być
      naprawdę skuteczny, jeśli turyści się do niego zastosują. Drugi
      jest błędem lub oszustwem (zarówno w Polsce jak i w innych
      górach zdarzają się wypadki wycieczek z przewodnikami). Ale
      jakże łatwo logikę można obejść lub zlekceważyć. Przykład? Kto
      mi powie: kiedy członkowie obecnego lewicowego establishmentu
      kłamali? Wtedy gdy byli członkami totalitarnej organizacji o
      nazwie Polska Zjednoczona Partia Robotnicza?… czy teraz, kiedy
      jako socjaldemokraci uchwalali monopolistyczne przepisy oddające
      monopol na prowadzenie grup w górach w ręce przewodników
      górskich? Nie ma przecież dwóch różnych prawd.

      Problemu bezpieczeństwa w górach, tak jak medycyny
      niekonwencjonalnej i różnych szarlatanów polecających doskonałe
      metody uzdrawiające, nie da się rozwiązać żadnymi środkami
      administracyjnymi. Jedyne co można zrobić to publicznie
      demaskować to oszustwo.
    • Gość: LR Re: Lawina w Tatrach porwała ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 22:23
      Tekstem tym chcę po raz kolejny (z uzasadnionym uporem)
      sprowokować dyskusję na temat możliwości wyeliminowania z
      naszego życia choćby części, najbardziej realnych zagrożeń dla
      turystyki kwalifikowanej a zwłaszcza młodzieżowej w polskich
      górach, związanych z wprowadzaniem monopolów przewodnickich.

      Histeryczna reakcja niektórych moich adwersarzy na moje posty
      (zablokowanie strony, usuwanie niewygodnych głosów w dyskusji na
      Forum PTTK, blokowanie dostępu itp.) świadczy o powadze
      problemu. Dlaczego? Wiadomo. Być może właśnie teraz ich klienci
      zastanawiają się nad sensem wydania własnych pieniędzy na
      wynajęcie i opłacenie przewodnika; czy nie lepiej pojechać nad
      morze i poleżeć sobie na piasku albo na Mazury i popłynąć
      kajakiem szlakami wodnymi wzdłuż rzek i jezior (tam nikt nie
      wymaga zatrudnienia przewodnika, choć wypadków śmiertelnych -
      utonięć jest bez porównania więcej niż wypadków w górach)?
      Związane jest to z nieoczekiwaną (dla mnie) prawidłowością
      socjologiczną. Otóż dla większości Polaków, niezależnie od
      zajmowanego przez nich miejsca w hierarchii społecznej, góry
      kojarzą się niemal wyłącznie z Tatrami. Dotyczy to w równym
      stopniu elit umysłowych (twórców, dziennikarzy, lekarzy itp.),
      jak i zwalnianych grupowo pracowników PGR, hut i kopalni. Niemal
      nikt nie widzi też nic niewłaściwego w nadawaniu przez media
      programów o górach pokazujących niemal wyłącznie Tatry i
      straszących ludzi zatłoczonymi szlakami i niebezpieczeństwami
      odnoszącymi się w tym kontekście do wszystkich polskich gór.

      Zainteresowanie społeczeństwa w większości nizinnego kraju,
      jakim jest Polska, sprowadza się najczęściej do sensacji, a więc
      do relacji z wypadków w górach lub widowiskowych programów o
      wyprawach wysokogórskich. Początek tego roku dał kolejną
      sensacyjną pożywkę dla dziennikarskich hien: w lawinie w
      Karkonoszach ginie ratownik, pod Rysami traci życie grupa
      młodych ludzi, zimowa wyprawa na K2 wycofuje się tuż spod
      szczytu... To wszystko jest perfidnie wykorzystywane przez wąską
      grupę ludzi - urzędników państwowych powiązanych ze środowiskami
      przewodnickimi - jako argument przemawiający za wprowadzeniem
      kolejnych restrykcyjnych zarządzeń i monopolistycznych przepisów
      dławiących tanią turystykę młodzieżową, nakazujących
      organizatorom wycieczek wynajmowanie do ich obsługi zawodowych
      przewodników, bo tylko to może zagwarantować - ich zdaniem -
      bezpieczeństwo i pozwoli zapobiec wypadkom.

      Nie będę tu ukrywał, że jestem przekonany, iż kierunek w jakim
      zmierzają nasi decydenci w kwestii uregulowania organizacji
      ruchu turystycznego w polskich górach dławi społeczne inicjatywy
      i skłania potencjalnych społecznych organizatorów wycieczek do
      rezygnacji z organizacji imprez górskich. Te przepisy
      jednocześnie uderzają w szalenie pozytywny model pracy
      wychowawczej z młodzieżą, który sprawdzał się przez dziesiątki
      lat. I to jest zasadnicza różnica między dawnymi a obecnymi
      laty. Nie dziwmy się więc, że niektóre tradycyjne ścieżki i
      górskie polany powoli zarastają, a schroniska straszą pustkami.
      Czy nie warto do nich powrócić?

      Tylko niewielka grupa osób kojarzy opisane wyżej zjawisko z
      działalnością oszustów medialnych i rozumie związane z tym
      zagrożenia dla ruchu turystycznego w naszych górach. Wystarczy
      przypomnieć dowcip, który do niedawna co tydzień serwowała nam
      TV, czyli tzw. energetyzowanie wody mineralnej przez pana Nowaka.

      Logika wskazuje, że spośród dwóch diametralnie różnych sposobów
      zapobiegania niebezpieczeństwom w górach (np. zamykanie odcinków
      niebezpiecznych szlaków albo chodzenie po tych szlakach z
      wynajętym przewodnikiem zawodowym) tylko jeden sposób może być
      naprawdę skuteczny, jeśli turyści się do niego zastosują. Drugi
      jest błędem lub oszustwem (zarówno w Polsce jak i w innych
      górach zdarzają się wypadki wycieczek z przewodnikami). Ale
      jakże łatwo logikę można obejść lub zlekceważyć. Przykład? Kto
      mi powie: kiedy członkowie obecnego lewicowego establishmentu
      kłamali? Wtedy gdy byli członkami totalitarnej organizacji o
      nazwie Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i wspierali
      społeczną turystykę młodzieżową udzielając dotacji z państwowej
      kasy?… czy teraz, kiedy jako socjaldemokraci uchwalali
      monopolistyczne przepisy oddające monopol na prowadzenie grup w
      górach w ręce zawodowych przewodników górskich? Nie ma przecież
      dwóch różnych prawd.

      Problemu bezpieczeństwa w górach w oparciu o kadrę zawodowych
      przewodnikow górskich, tak jak medycyny niekonwencjonalnej i
      różnych szarlatanów czyniących chorym ludziom fałszywe obietnice
      uzdrowienia, nie da się rozwiązać żadnymi środkami
      administracyjnymi. Wypadki w górach zdarzały się i mogą zdarzyć
      się nawet najlepszym, z przewodnikami włącznie. Jedyne co można
      zrobić to publicznie demaskować to oszustwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja