Koniec Europy i koniec Euro

27.06.06, 20:24
Wszystko raczej ku temu zmierza.Po odrzuceniu Europejskiej Konstytucji przez
Francję i Holandię nad wizja zjednoczonej Europyze wspólna waluta EURO
zaczynaja czarne chmury.Który dziś z prominentnych polityków francuskich
wierzy dzis w Unię ?? Żaden, zyskuje coraz wiecej dyskurs narodowy,
tożsamościowy.Jedynym wydarzeniem europejskim , które zaintrygował
oFrancuzów ,była przeprowadzka w Pireneje słoweńskiej niedźwiedzicy.
To , że interes zjednoczonej Europy jest w odwrocie najlepiej jest
widoczne we współpracy Niemiec z Rosja w kwestiach energetycznych.
Co w takim razie powinna robić Polska ?? Jakie tendencje u nas powinny
dominować ?
Czy w naszym interesie są tendencję odśrodkowe w EU , któe maja aktualnie
miejsce czy powinnismy jednak optować za utzrymaniem EU jako Europy ojczyzn ?
Bo jesli wizja EU sie załamie to jako kraj ponownie dostaniemy sie pomiędzy
dwa młyńskie kamienie - Niemcy i Rosję ,prognozuję , że raczej dominować u
nas będa wpływy tej ostatniej , która na taki rozwój wypadków liczy.Dla Rosji
rozpad EU jest niepowtarzalną szansą .Owszewm jesteśmy w NATO i to jest jakis
gwarant naszego bezpieczeństwa narodowego ale juz w przypadku szantażu
energetycznego możemy sobie nie poradzić.
To są bardzo trudne wyzwania dla kraju , który jeszcze nie okrzepł w
demokratycznych zasadach i regułach .....
To fakt , że z EU otrzymujemy sążniste kwoty dotacji dla rolnictwa na rozwój
mniej rozwiniętych ekonomicznie regionów ale pamiętajmy , że płacimy też
blisko ,9 mld PLN skladki to jest spora kasa.
I dalej problem z EURO, kraje takie jak Francja i Włochy czy recja nie
radza sobie gospodarczo z utrzymywanym na wysokim w zasadzie sztywnym
poziomie EURO.Niewykluczone , że po kolei się ze strefy Euro będą wycofywać
ponieważ ten sztywny kurs nie sprzyja gospodarczemu rozwojowi - te kraje po
prostu nie sa konkurencyjne w stsunku do innych krajów w Europie czy świecie.
    • reakcjonista1 Budżet UE do likwidacji 27.06.06, 20:38
      biurokracja UE do likwidacji
      bzdurne prawo UE do likwidacji
      parlament europejski do likwidacji
      dotacje, subwencje, dopłaty do likwidacji

      wyjscie jest jedno: odejsc od unii politycznej na rzecz uni gospodarczej -
      nikogo nie przymuszając nalezy podpisac multirateralny traktat (powiedzmy na 50
      lat) zobowiazyjacy sygnatariuszy do przestrzegania kilku podstawowych praw -
      swobody przeplywu usług, towarów i przede wszystkim ludzi... reszta jest albo
      mało ważna albo zbedna :)
      • camille_pissarro Re: Budżet UE do likwidacji 27.06.06, 20:40
        Nie głosowałem za wejście Polski do EU , wydaje mi sie , ze dobrze byłoby aby
        EU funkcjonowała jako stowarzyszenie państw w wymiarze ekonomicznym - tak jak
        obecnie maja status Norwegia, Szwajcaria, byłem za tym abyśmy tez na takich
        zasadach z EU funkcjonowali.
        • entefuhrer Re: taki status maja Norwegia, Szwajcaria 27.06.06, 20:46
          Znacznie bliżej niż do w/w jest nam, niestety, do Białorusi; na szczęście byliście w mniejszości ;->
          • camille_pissarro Re: taki status maja Norwegia, Szwajcaria 28.06.06, 06:56
            wydaje mi sie , eufemistycznie rzecz ujmując , że przesadzasz, dokonując takich
            porównań ...
          • reakcjonista1 Re: taki status maja Norwegia, Szwajcaria 28.06.06, 08:03
            W jakim sensie blizej??
            Ten argument z Bialorusią jest juz tak zdewaluowany ze dziwie sie ze ktos go
            jeszcze uzywa i straszy nim ludzi...
            • camille_pissarro To jest jeden z tych argumentów , o którym 28.06.06, 13:23
              wspomniał W.Cejrowski w dyskusji z K.Szczuką w TVN24 - "jak juz brakuje
              argumentów , to mówi sie oponentowi , ze mu z gęby jedzie" ;)))))
            • idiotyzmy-kacze Niestety ten argument jest prawdziwy 28.06.06, 14:43
              Gdyby polscy politycy nie dążyli do integracji z UE to ustrój byłby jeszcze bardziej socjalistyczny niż jest teraz, bardziej nawet niż jest na Białorusi.Może to paradoks ale tak niestety jest. Notabene jesteśmy najbardziej socjalistycznym krajem w UE.
              • reakcjonista1 Re: Niestety ten argument jest prawdziwy 28.06.06, 23:27
                Bzdura, Białoruś nie jest żadną alternatywą dla wstępowania do kołchozu...
                Polska wchodziła tam pod dyktando Niemców i miedzy innymi dlatego glosowałem
                przeciw wstepowaniu - z pozycji żebraka nie wolno startować. Za negocjacje brali
                sie stetryczałe ramole w rodzaju Kułakowskiego czy zaslepione miłoscią do
                struktur UE persony w rodzaju Huebner - i to te osoby, ostatnie rządy są
                odpowiedzialne za zgode na implementowanie niemieckiego socjalizmu na polskiej
                ziemi... Najlepszą alternatywą jest likwidacja UE i powrót do korzeni - wchodząc
                tam ograniczamy swoj glos ze 100% do 6% i jestesmy co najwyzej pionkiem w
                wielkiej grze o supermoloch państwowy.
      • pisuarro Re: do likwidacji 23.01.07, 16:03
        "Żeby nie było niczego" ;P
    • p.smerf Re: Koniec Europy i koniec Euro 27.06.06, 20:44
      Dał nam przykład Enwer Hodża. Odciął się od Europy i Rosji forsę wydał na budowę
      niezliczonych ilości bunktów, mających strzec niezależności.
      I co? I Albania rozwitła niczym Japonia i Chiny razem wzięte.
      Wodzu! do dzieła! Precz z Rosją, precz z EU, precz z Chinami. Będziemy
      saomodzielni, samowystarczalni, samowładni i samogwałtni.
      • karbat Re: Koniec Europy i koniec Euro 27.06.06, 20:54
        ;)
        i bez tego bedziemy zadupiem europy wg wszelakich prognoz
    • idiotyzmy-kacze Wspólna Europa - tak, Eurokołchoz - nie 28.06.06, 14:40
      1.Pomysł, że narody Europy mogą się zlać w jeden euronaród mógł się zrodzić tylko w głowach socjalistycznych szaleńców. Na szczęście wydarzenia takie jak Mundial przypominają opinii publicznej i tłuczkom z Brukseli, że Niemiec zawsze będzie Niemcem, Holender Holendrem a Portugalczyk Portugalczykiem. Państwo narodowe było, jest i będzie najwyższą formą rozwoju cywilizacji, a wszelkie próby odgórnej budowy jakiegoś superpaństwa są z góry skazane na niepowodzenie czego dowodzi rozpad Czechosłowacji, Jugosławii i ZSRR.

      2. Wspólna waluta euro jest obciążona pewnym grzechem pierworodnym - mianowicie takim, że są państwa równe i są państwa równiejsze. Ani Francja ani Niemcy nic sobie nie robią z ustalonych maksymalnych poziomów deficytu budżetowego, a Komisja Europejska patrzy na to przez palce. Poza tym coraz więcej eknomistów zaczyna przebąkiwać, że przyjęcie euro zwolniło zamiast przyspieszyć rozwój gospodarczy Europy.

      3. Wspólna Polityka Rolna, na którą idzie ponad 80% budżetu UE doprowadziła do całkowitej degrengolady europejskiego rolnictwa. De facto to już nie jest rolnictwo tylko produkcja "żywności" - schemizowanej i całkowicie sztucznej. "Żywność" ta spowodowała niesamowity wzrost zachorowań na różnego typu choroby cywilizacyjne typu rak jelita grubego, cukrzyca, hemoroidy, choroba Leśniowskiego-Crohna. Skutkiem ubocznym tej polityki jest także nędza krajów afrykańskich i południowo-amerykańskich, które są wypierane z rynku przez dotowanych "rolników" z UE.

      Reasumując - od pewnego czasu UE przynosi więcej szkód niż pożytków dla obywateli UE. Konieczny jest powrót do normalności
      • camille_pissarro Re: Wspólna Europa - tak, Eurokołchoz - nie 28.06.06, 20:03
        ad1) zgoda
        ad2) oczywiście, wspomnieć mozna jeszcze Grecje i Portugalie gdzie wykryto
        stosownie kreatywnej księgowości by ich deficyty budzetowe zmieściły sie w
        stosownych wymaganych przez Brukselę widełkach .O tym jak złudne sa wizje
        wspólnych przedsięwzięć w EU wystarczy spojrzeć co robi obecnie Francja (
        myślącą li tylko o swoich sprawach , zamknietna i mająca aktualnie gdzieś
        interes całej EU czy Niemcy w sprawie zaspokojenia swych potrzeb
        energetycznych - vide gazociag pod Bałtykiem.
        Wspólna waluta byłaby możliwa gdyby EU była tworem takim jakim sa USA a to na
        chwilę obecną i w najbliższej przyszłości jest nierealne.Przyjęcie w krajach EU
        EURO spowodowało spadek "dynamiki" ( o jakiej dynamice mówimy - circa 0 )
        wzrostu gospodarczego - wszak ich gospodarki z wysokim EURO sa w ogóle
        niekonkurencyjne.

        ad3) tak jest wspólna polityk rolna jest schizofreniczna, rolnikom we Francji,
        Hiszpanii płaci się sążniste odprawy aby tylko zrezygnowali z upraw ;))).
        Limity na mleko, ziemniaki , owoce miękkie etc czy to sa normalne i rozsądne
        posunięcia ???
        Najbardziej podobali mi sie Holendrzy , którzy chca zniesienia całkowitego
        dotacji , uważam , że taka sytuacja dla naszego rolnictwa wcale nie musiałby
        byc zła, spokojnie dalibysmy sobie radę ...
      • camille_pissarro Re: Wspólna Europa - tak, Eurokołchoz - nie 28.06.06, 20:45
        ad1) zgoda
        ad2)nie wspominając o Grecji i Portugalii , które stosowały kreatywna
        księgowość i mieściły się deficytem budżetowym w stosownych widełkach.Chory
        pomysł.Mogłaby byc wspólna waluta ale to musiałby by powstać coś takiego na
        kształt Stanów Zjednoczonych a to obecnie w Europie nie jest mozliwe i realne.
        Wystarczy zobaczyc jaki jest aktualnie stosunek do wspólnego działania w EU w
        sprawie energetyki
    • eboshi Re: Koniec Europy i koniec Euro 28.06.06, 20:33
      Europa bez granic. Europa w której wszyscy są równi, mogą sie swobodnie
      przemieszcać, osiedlać, inwestować, pracować, etc... jest ideą ze wszech miar
      korzystną i pożądaną.

      Wspólna waluta została wprowadzona bo ciągłe przeliczanie walut, kalkulowanie
      odchyleń kursowych, etc... generowało sporo problemów, utrudniało transakcje,
      komplikowało księgowość, etc... Pogłoski o odejściu od Euro są IMHO mocno
      przesadzone. Bilans zysków i strat jest z całą pewnością dodatni.

      Budżet UE, PE, brukselska mega-biurokracja to już zupełnie inne sprawy. Europa
      stanęła w połowie drogi. Winniśmy albo dążyć do federacji na kształt np.: USA
      (wówczas Bruksela stałaby sie rzeczywistym rządem/parlamentem Europejskim) albo
      ograniczyc sie do unii gospodarczej polegającej głównie na swobodzie przepływu
      ludzi i kapitałów (w takim wypadku parlament, budżet i dotacje są zbędne).

      Polska i owszem zyskuje ale nie tyle w postaci dotacji, bo te w dużej (z czasem
      coraz wiekszej) mierze pochodzą z naszych składek. Nasze zyski to głównie to co
      opisałem w pierwszym akapicie i mobilizacja do sensownego i celowego
      inwestowania (transport, infrastruktura, ochrona środowiska).

      IMHO Ani Euro nie zniknie, ani UE sie nie rozpadnie, ani Polska nie powinna się
      z UE wypisywać.
      • camille_pissarro Re: Koniec Europy i koniec Euro 28.06.06, 20:44
        Uważam , że jedynym zyskiem z naszych składek , to , że później w redystrybucji
        trafiaja rzeczywiście na budowę wszelkiej infrastruktury , ale ale to nie jest
        cała nasza kasa , bo nie wszystkie biznes plany sa przez Bruksele akceptowane,
        spora część trafia do kasy rolników.Ale może być tak , że jesteśmy juz
        płatnikami netto a to chyba nie o to szło.
        Inna rzecz jakby ta kasa została w kraju to zostałaby wyszarpana przez te
        sejmowe ugrupowania na cele "chartytatywne " w zależnośći od potrzeb bez
        rozsądnego planowania.Ale jaki per saldo mamy z tego zysk ,żaden .
        • eboshi Re: Koniec Europy i koniec Euro 28.06.06, 20:51
          camille_pissarro napisał:

          > Uważam , że jedynym zyskiem z naszych składek , to , że później w
          > redystrybucji trafiaja rzeczywiście na budowę wszelkiej infrastruktury

          O tym własnie pisałem.
          W zeszłym roku dotacje dla Polski były wieksze od naszej składki.
          Jak będzie w tym roku i w latach następnych nie wiadomo.

          Ale faktem jest że te pieniądze są znacznie sensowniej wydawane niż przedtem.
          W mojej okolicy powstało i zostało naprawionych sporo dróg. Powstało kilka
          oczyszczalni ścieków, pare jest w fazie realizacji. Kładzione są wodociągi i
          kanalizacja. Przed akcesją nigdy nie było na to pieniedzy.

          Dostosowanie do UE wymusiło na Polsce sporo pozytywnych zmian metnych przepisów
          jesczez z PRL'u

          No i co najważniejsze - do Gibraltaru nie ma żadnej granicy której nie mógłbym w
          każdej chwili przekroczyć ;)
          • camille_pissarro Re: Koniec Europy i koniec Euro 28.06.06, 20:56
            ja tam nie miałbym nic przeciw paszportowi w kieszeni , jaki to problem i tak
            można byłoby te granice przekraczać to faktycznie może byc ekscytujace dla
            młodych .
            Ale zebay za to płacić taka kasę, będąc płatnikiem netto .Przy razsądnych
            ludziach w rządzie ta sama kasa , któa idzie do Brukseli mogłaby być podobnie
            spozytkownana na miejscu ...
            A z EU należało współdziałać na zasadzie stowarzyszenia.
            Zwróć uwagę na jeden prosty fakt jak ewoluowału i ewoluja ceny np. łososia
            norweskiego przed wejscie do EU , podobnie np. z bananami ;)))
            • x2468 Re: Koniec Europy i koniec Euro 28.06.06, 22:16
              Wystapcie z Uni.Nikt nioe bedzie za wami plakal.Paszport w kieszeni to mozesz
              miec,tylko cz ktos cie do Uni wpusci.A jesli juz to tak jak za komuny na granicy
              bedziesz stal w kolejce 2 dni,rozbiora cie do naga i okradna.A za Bialorus to
              sie nie obrazaj.Mielismy bardzo podobna struktura przemyslowa,i taki sam stopien
              rozwoju.Tylko ze oni nie mieli dlugow i kartek na wszystko.A wiec tak naprawde
              bylismy daleko za Bialorusia.Jesli dzisiaj jest inaczej,to dzieki reformom
              Balcerowicza i Uni.Nie podoba ci sie brak wspolnej polityki energetycznej? A czy
              Kaczory sa zdolne do jakiejkolwiek wspolpracy?Przeciez dla was wspolpraca to
              "wyciskanie brukselki".I dzieki bogu ze polski rzad musi liczyc sie z Unia.To
              Europejskie sady zmuszaja Polskie do jako takiego dzialania.Lada chwila bedzie
              ogloszony raport na temat przestrzegania prawa pracy w poszczegolnych krajach
              czlonkowskich UE.I znowu Polska dostanie wytyk.Martwisze sie i przeklinacz
              Eurokratow za to ze powiedza o zlym traktowaniu pracownikow,o zmuszaniu ludzi do
              pracy ponad sily i za friko? Niech lepiej sie unia nie miesza.Damy sobie sami
              rade.Tylko dlaczego jeszcze sobie rady nie dalismy?Dlaczego przezponad 50 lat
              nmie budowano oczyszczalni,pilismy smierdzace mleko i zarlismy zepsuta
              kielbase?(jesli byla w sklepie) Dlaczego mielsimy ,bez Uni najwieksza
              smiertelnosc niemowlat i najbrudniejsze kible w Europie? Odlaczcie sie od Uni i
              zajmijcie sie sami "dobrem narodowym".Ja wam moja dzialke chetnie zostawie i
              wynosze sie.Chocby do Grecji.Zostancie z Bogiem,Rydzykiem i golymi tylkami.
              • camille_pissarro Jesteś naiwny czy naprawde nie jarzysz dlaczego 28.06.06, 22:24
                przez 50 lat mielismy to wszystko co tak zgrabnie opisałeś .
                Jeśłi nie rozumiesz to odpowiem Ci , krótko i zwęzłowato :
                Otóż dlatego, że po 1945 zainstalowano nam tu system komunistyczny , na siłę
                bez woli społeczeństwa.Ba po drugiekj wojnie gdy w większości została
                zniszczona substancja mieszkaniowa , zabytki , przemysł etc. nie pozwolono nam
                skorzystac z tego z czego skorzystały swobodnie zachodnie demokracje np. Niemcy
                z planu Marshall'a. Gdyb przez 50 lat funkcjonowalibyśmy jako niezależny ,
                wolny kraj , skorzystajac z pomocy w.w planu pomocy , bylibysmy dzis na
                podobnej drodze rozwoju co inne kraje szeroko rozumianego Zachodu i wcale nie
                musielibyśmy zabiegac o wejsćie do EU , to EU zabiegałaby o nasze
                członkostwo....
                • x2468 Re: Jesteś naiwny czy naprawde nie jarzysz dlacze 28.06.06, 22:38
                  Z tym sie zgadzam.Tylko ze nie zapomnij ze przez ten czas wychowano nawych
                  Polakow,Niezdolnych do wspolpracy,potrafiacych jedynie "wyciskac brukselke".A ta
                  brukselka to kiedys wyciskany Polak przez gornikow,PGR przez Leppera,maly lach
                  (uach)kapitalista polski wyciska pracownika a waaaadza spoleczenstwo.I dzisiaj
                  niestety nie potrafimy wspolpracowac,jedynie kogos oszukac,wycisnac.Jestesmy
                  spoleczenstwem zalosnych cwaniaczkow.Malych glupich przkonanych o swojej
                  wyzszosci buraczkow.
                  W tym samym czasie wybudowalismy huty beznadziejnie kiepskiej stali,fabryki
                  bdziewia i walace sie jaskinie zwane blokami mieszkalnymi.I pora zostawic
                  rozliczenie przeszlosci historykom i sadom a za cel numer jeden wziac sobie
                  przyszlosc a nie lustracje.Dzieki Uni mamy szanse jak nigdy w 1000 letniej
                  histori pojsc do przodu.Z pomoca Uni i tych Polakow ktorzy na Zachodzie naucza
                  sie wspolpracy dla dobra publicznego.Ktorzy beda mysleli spolecznie a nie tylko
                  jak kogos wycisnac.
                  • reakcjonista1 Re: Jesteś naiwny czy naprawde nie jarzysz dlacze 28.06.06, 23:29
                    lustracja to problem przyszłosc moj drogi...
            • eboshi Re: Koniec Europy i koniec Euro 28.06.06, 23:13
              camille_pissarro napisał:

              > ja tam nie miałbym nic przeciw paszportowi w kieszeni , jaki to problem i tak
              > można byłoby te granice przekraczać to faktycznie może byc ekscytujace dla
              > młodych .

              Paszport i tak trzeba mieć :)
              Chodzi o to ze teraz przekraczanie granicy niczym nie rózni się od przejazdu
              przez przejazd kolejowy, a pozatym (na razie prawie) wszędzie mogę się osiedlić,
              pracowac lub uczyć bez pisania podań i czekania. Wprawdzie ja z tego
              prawdopodobnie nie skorzystam, ale moje dzieci jak najbardziej :)

              > Ale zebay za to płacić taka kasę, będąc płatnikiem netto .Przy razsądnych
              > ludziach w rządzie ta sama kasa , któa idzie do Brukseli mogłaby być podobnie
              > spozytkownana na miejscu ...

              Tylko jakoś utraciłem wiare w rozsądnych ludzi w polskiej polityce :)

              > A z EU należało współdziałać na zasadzie stowarzyszenia.

              Cła, odprawy, wymiana walut, etc... Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie to
              wszystko upierdliwe. Ja mieszkam tuż przy granicy. Teraz handel kwitnie - nie ma
              różnicy czy mój dostawca jest z Polski czy Niemczech, Danii, etc...

              > Zwróć uwagę na jeden prosty fakt jak ewoluowału i ewoluja ceny np. łososia
              > norweskiego przed wejscie do EU , podobnie np. z bananami ;)))

              Jedne rzeczy drożeją inne tanieją - c'est la vie - jak mawiają Hiszpanie :)
    • lux_et_veritas Re: Koniec Europy i koniec Euro 29.06.06, 00:05
      camille_pissarro napisał:

      > Wszystko raczej ku temu zmierza.Po odrzuceniu Europejskiej Konstytucji przez
      > Francję i Holandię nad wizja zjednoczonej Europyze wspólna waluta EURO
      > zaczynaja czarne chmury.Który dziś z prominentnych polityków francuskich
      > wierzy dzis w Unię ?? Żaden, zyskuje coraz wiecej dyskurs narodowy,
      > tożsamościowy.

      Tu byś się zdziwił. To, iż nie manifestują tego otwarcie, oznacza tyle, iż chcą
      się po prostu utrzymać przy lokalnym korycie.

      Jedynym wydarzeniem europejskim , które zaintrygował
      > oFrancuzów ,była przeprowadzka w Pireneje słoweńskiej niedźwiedzicy.
      > To , że interes zjednoczonej Europy jest w odwrocie najlepiej jest
      > widoczne we współpracy Niemiec z Rosja w kwestiach energetycznych.
      > Co w takim razie powinna robić Polska ?? Jakie tendencje u nas powinny
      > dominować ?
      > Czy w naszym interesie są tendencję odśrodkowe w EU , któe maja aktualnie
      > miejsce czy powinnismy jednak optować za utzrymaniem EU jako Europy ojczyzn ?

      Problem w tym, iż aktualnie w strukturach UE nie ma realnych sił już nawet nie
      uniosceptycznych, ale i antyfederalistycznych. Jakąś nadzieję budzi projekt
      nowej frakcji (Torysi/PiSowcy/ODS i kilka pomniejszych), ale przy jej
      zakładanej sile w PE to wciąż kropla w morzu. EPP/ED (od nas są tam platfusy i
      peezelowcy) odgrywająca tamże rolę "centroprawicy" w niedawny swój manifest
      wpisała cheć pogłębiania "integracji" czyli ni mniej ni więcej tylko dalszej
      sowietyzacji UE. Oto owa "prawica" :-)

      > Bo jesli wizja EU sie załamie to jako kraj ponownie dostaniemy sie pomiędzy
      > dwa młyńskie kamienie - Niemcy i Rosję ,prognozuję , że raczej dominować u
      > nas będa wpływy tej ostatniej , która na taki rozwój wypadków liczy.

      Kto wie czy sytuacja byłaby jakoś specjalnie gorsza od tej, w której znajdujemy
      się teraz. Jądro eurosajuzu, tj. Francja i Niemcy, bardzo się przecież z
      Putinem lubią. Nie jest też tajemnicą, iż wielu uniooszołomom tamże marzy się
      UE od Atlantyku po Ural i jeszcze dalej. A przeciwstawiać się Niemcom i Rosji
      można moim zdaniem tylko poprzez budowę silnego bloku w regionie (Europa
      Środkowo-Wsch.) i trzymaniu z USA. A niechby nawet i Jankesi wstawili nam te
      wyrzutnie.

      Dla Rosji
      > rozpad EU jest niepowtarzalną szansą.Owszewm jesteśmy w NATO i to jest jakis
      > gwarant naszego bezpieczeństwa narodowego ale juz w przypadku szantażu
      > energetycznego możemy sobie nie poradzić.
      > To są bardzo trudne wyzwania dla kraju , który jeszcze nie okrzepł w
      > demokratycznych zasadach i regułach .....
      > To fakt , że z EU otrzymujemy sążniste kwoty dotacji dla rolnictwa na rozwój
      > mniej rozwiniętych ekonomicznie regionów ale pamiętajmy , że płacimy też
      > blisko ,9 mld PLN skladki to jest spora kasa.

      I tym sposobem dajemy się wpędzać w tryby eurosocjalizmu, z którego to
      uzależnienia wyjść będzie ciężko. No i przyjrzyjmy się kwotom owych dotacji - w
      obliczu tego czym nas raczyła uniopropaganda czy porównaniu chociażby z naszym
      budżetem są to sumy niewielkie. Dodać do tego należy fakt, iż jeżeli
      wykorzystamy z tego chociaż te 40% to będzie wielki sukces. A na dziś nawet nie
      można stwierdzić tego czy na przestrzeni kolejnych kilkunastu lat wyjdziemy na
      tym interesie niestratni.

      > I dalej problem z EURO, kraje takie jak Francja i Włochy czy recja nie
      > radza sobie gospodarczo z utrzymywanym na wysokim w zasadzie sztywnym
      > poziomie EURO.Niewykluczone , że po kolei się ze strefy Euro będą wycofywać
      > ponieważ ten sztywny kurs nie sprzyja gospodarczemu rozwojowi - te kraje po
      > prostu nie sa konkurencyjne w stsunku do innych krajów w Europie czy świecie.

      Tak to jest jak się podejmuje poparte głównie przesłankami politycznymi, a nie
      ekonomicznymi. Eurotowarzyszy na siłę chcieli zrobić dobrze, a jak wiadomo, z
      samego chciejstwa przeważnie nic nie wychodzi. M. Friedman dał € w 1999 10 lat,
      wedle mnie eurozona sypnie się trochę później, ale nie dalej niż w 2015.
      • trouble_maker Re: poprzez budowę silnego bloku w regionie 29.06.06, 02:06
        LOL - a właściwie dlaczego nie na Księżycu?

        Halo, tu Ziemia! ;->

        W kwestii "bloku" wypowiedziały się już tak pozostałe kraje regionu (wstępując na wyprzódki do UE) jak i sami jankesi (gorąco wszystkich do tego kroku zachęcając).

        Można się domyślać, że (poza kilkoma rodzimymi oszołomami) jedyną (choć cichą) zwolenniczką powstania jakiegoś UE-bis była Rosja, ale jej - na szczęście - nikt nie pytał o zdanie...
        • joella.r silny blok w regionie - takie RWPG 29.06.06, 02:41
          coś w tym stylu?
        • lux_et_veritas Re: poprzez budowę silnego bloku w regionie 29.06.06, 07:49
          trouble_maker napisał:

          > LOL - a właściwie dlaczego nie na Księżycu?

          Bo w regionie, co, biorąc pod uwagę nasze uwarunkowania geopolityczne (o czym
          niżej), jest rzeczą niejako naturalną.

          >
          > Halo, tu Ziemia! ;->

          No i co z tego, że Ziemia? Owa lokalizacja nie oznacza przecież tego, że człek
          automatycznie obdarzony jest zdolnością logicznego rozumowania.

          >
          > W kwestii "bloku" wypowiedziały się już tak pozostałe kraje regionu
          (wstępując
          > na wyprzódki do UE)

          Piszę tu o perspektywie nieco bardziej długofalowej. Chyba nie dałeś sobie
          wmówić tego, iż każdy, kogo przyłączają do eurosajuzu staje się członkiem
          wielkiej, kochającej się, ponadnarodowej rodziny, w której coś takiego jak
          interesy narodowe są przeżytkiem właściwym ciemnogrodzkiemu średniowieczu, a na
          zewnątrz stosuje się zasadą "wszyscy za jednego"? A jeżeli jednak dałeś, jak
          wielu Polaków, Litwinów czy Czechów, głosując za Anschlussem, to chyba wyzbyłeś
          się już wszelkich złudzeń? Dostrzegasz fakt, że taka Francja gra o swoje,
          Niemcy podobnież? Zauważyłeś to, iż Niemcy właśnie, mimo gładkich gadek
          o "europejskiej solidarności", wespół z Rosją w najlepsze kontynuują
          ponadtysiącletnią tradycję dogadywania się ponad naszymi głowami, z naszą rzecz
          jasna szkodą? Zauważyłeś. To dobrze. Na chłopski rozum: jakie są wyjścia z tej
          sytuacji? Można dać wziąć się pod but - tej opcji chyba (?) oboje nie bierzemy
          pod uwagę. Można też, biorąc pod uwagę fakt, iż i Litwa, i Ukraina i nawet
          Białoruś są bytami w miarę samodzielnymi jak również to, iż, nie oszukujmy się,
          Francja czy Anglia do umierania za Gdańsk nigdy się specjalnie nie paliły,
          spróbować zbudować sojusz, który będzie miał kilka asów więcej w rękawie niż w
          sytuacji działania w pojedynkę. Ów sojusz można by wzmocnić na dokładkę
          gwarancjami amerykańskimi. To tak pokrótce. Jeżeli masz lepszą alternatywę, to
          ją łaskawie wyłóż.


          jak i sami jankesi (gorąco wszystkich do tego kroku zachęca
          > jąc).


          Niektórzy owo poparcie elit aktualnie rządzących USA (bo mówić o Jankesach in
          gremio nie sposób) tłumaczyli tym, iż przyłączenie do UE nowych krajów, a w
          dalszej perspektywie Turcji (co jest pomysłem rzeczywiście samobójczym)
          służyłoby w niedalekiej przyszłości rozwaleniu tejże UE od środka. Moja teza
          jest inna: jak wiadomo w polityce, także zagranicznej, Stanów dominuje nurt
          neokonserwatywny, a wielu teoretyków tegoż za cel ostateczny stawia sobie
          zbudowanie światowego imperium, jednej wielkiej globalnej demokracji i takich
          tam kryptomasońskich pierdół, a UE bez granic ma być tylko przystankiem do tego
          niezbożnego dzieła. Ów cel, po ostatnich wtopach na różnych polach (vide Bliski
          Wschód), wydaje się być jeszcze dalej niż był 3 lata temu, a i wielu samych
          neokonów zaczęło powątpiewać, tudzież nawet się z tej opcji wypisywać. No i
          przecież nie jest tak, że władza owym neokonom jest dana na zawsze. Niemniej,
          jeżeli chodzi o nas, na ten moment z braku lepszego sojusznika wśród możnych
          tego globu winniśmy z Waszyngtonem trzymać, szczególnie w sytuacji, gdy tenże
          Waszyngton zaostrzył ostatnimi czasy stosunek do Putina. Winniśmy tą sytuację
          wykorzystać.

          >
          > Można się domyślać, że (poza kilkoma rodzimymi oszołomami) jedyną (choć
          cichą)
          > zwolenniczką powstania jakiegoś UE-bis była Rosja, ale jej - na szczęście -
          nik
          > t nie pytał o zdanie...

          Hm, od referendum minęło już kilka lat, a jak widzę unijna propaganda spod
          niektórych czaszek do dzisiaj nie wywietrzała. Być może są to zmiany
          nieodwracalne, więc na wszelki wypadek oszczędzę sobie dalszej pisaniny. W
          razie jednak czego odsyłam do tego co pisze w temacie "UE a ZSRR/Rosja"
          Władimir Bukowski. Wiem, wiem, to oszołom i czerwoni w sumie miały rację, że go
          ciągały po psychuszkach, niemniej nikt dotąd na merytoryczne podważenie jego
          oglądu owej relacji się nie zdobył.
          • xkx2 Re: poprzez budowę silnego bloku w regionie 29.06.06, 08:51
            Moim zdanie miast obrzucac sie takimi czy innymi epitetami nalezy siasc i po
            prostu przy pomocy karti i długopisu zrobic immna analize czy nam byc w UE
            opłaca czy moze nalezy wyjsc zanim straty z tytułu bytnosci nie sa
            astronomiczne. Co do mnei to specjlnychkozysci nie wiudze natomiast widze
            straty na poziomie tak gospodarczym jak i innym moralnym. Natomiast perspektywa
            cłkowicie otwartych grnic i przepływu ludzi i towarów bez absolutnie żadnej
            kontroli + wspólna waluta naełnia mnie przerazeniem.
    • gorby te wiesci pochodza z R.Maryja czy sam wymysliles ? 29.06.06, 01:10
      • humbak Re: te wiesci pochodza z R.Maryja czy sam wymysli 29.06.06, 01:33
        No... niezpupełnie
        www.wprost.pl/ar/?O=90026&C=57
    • camille_pissarro korekta wysok.i naszej składki -circa 6,9 mld PLN 29.06.06, 07:17

      • lux_et_veritas ~6.5 mld € (2004-06) + ~21 mld € (2007-13) n/t 29.06.06, 08:15

    • xkx2 Re: Koniec Europy i koniec Euro 29.06.06, 07:33
      UE jako super panstwo obejmujace kilkanascie panstw całkowicie od siebie
      róznych i mających rózne interesy nigdy sensu nie miała. Tak własciwie sens UE
      został zatracony kiedy zaczeto odchodzic od zasad EWG a tworzyc cuda takie jak
      jakis pralament czy jakś walute europejska. UE miała moze jkis sens jako
      przewaga dla RWPG ale po jego upadku przesała miec sens jakikolwiek. Moim
      zdaniem Polska nie powinna wchodzi do UE ani do NATO tylko wybrac droge
      neutralnosci tak politycznej jak i gospodarczej - rzwijac powoli swa gospodarke
      unikajac zarazem wyssania przez gospodarki panstw unijnych. Niestety stałos ie
      jak sie stało i do UE weszlismy. Pozostaje pytanie co dalej? Bo jak narazie to
      wiecej wkladamy niz wyciagamy. Moim zdaniem nalezało by postapic blizniaczo jak
      np. Norwegia czyli wyjsc z UE politycznej zachwujac jakas forme stowarzyszenia.
      • warsawyak Re: Koniec Europy i koniec Euro 29.06.06, 07:53
        >wiecej wkladamy niz wyciagamy. Moim zdaniem nalezało by postapic blizniaczo jak
        >np. Norwegia czyli wyjsc z UE politycznej zachwujac jakas forme stowarzyszenia.

        Czyli płacić składkę członkowską, dostosowywać się do brukselskich przepisów,
        nie mając ŻADNEGO wpływu na ich stanowienie?
        Oj, jak to miło karmić się nie mającymi nic wspólnego z rzeczywistością banialukami.

        "Norweska prasa pisząc o porozumieniu stwierdziła, że Norwegia będzie teraz
        płacić dziesięciokrotnie wyższą składkę członkowską w EOG niż poprzednio, a
        nadal nie będzie mieć rzeczywistego wpływu na decyzje podejmowane przez to
        gremium. „Po rozszerzeniu Norwegia da Unii Europejskiej dotacje netto, co zrówna
        ją ze średnią dla krajów o pełnym członkostwie. To w większym stopniu problem
        polityczny niż ekonomiczny. W szczególności, fakt płacenia tak ogromnych
        pieniędzy bez możliwości wpływu na rozwój polityczny UE powinien dać do myślenia
        norweskim przeciwnikom UE”, skomentował dziennik Aftenposten."

        libr.sejm.gov.pl/oide/index.php?topic=enlargement&id=ewn_17_06_03&col=1
        • xkx2 Re: Koniec Europy i koniec Euro 29.06.06, 08:46
          Czyli o lie to co piszesz jest prawda pozostaje tylko jedno rozwiazanie wyjsc z
          tego euro kołchozu przynjmniej strat nie bedzie bo zysków z tego ze w tej UE
          jestesmy narazie nie widze.
    • haen1950 Re: Koniec Europy i koniec Euro 29.06.06, 08:37
      Marzy im sie jednak gomułkowszczyzna. Zamknąć Polskę w gettcie pełnym fobii i
      obłudnego katolicyzmu zamiast komunizmu.
      Całe szczęscie, że ich wizje nie maja szans na realizację, wyzdychają wkrótce
      razem ze swoimi wizjonerami. Przeraźliwie tego mało, ale złapali władzę i myslą
      o powtórzeniu syndromu Łukaszenki.
    • jaslon JA chcę wspólnej Europy !!! 29.06.06, 08:48
      Podzielam część niepokojów przedstawionych przez camille_pissarro, są to jednak
      tylko małe niepokoje!
      Prawdziwą panikę wzbudza we mnie to, co się dzieje z Polską i w Polsce!!!
      Robimy wszystko, aby umocnić swoją pozycję pariasa Europy. I nie chodzi tu o
      Millera czy Leppera, za rządów obu tych ludzików Polska się staczała i stacza
      nadal. Afery dnia codziennego stają się coraz bardziej kuriozalne, a moi
      dorastający synowie mogą się zastanawiać praktycznie nad tym czy się jeszcze
      załapią na Irlandię, czy pozostaną im USa lub Australia.
      Europa bez nas nie zginie. My bez Europy? Nie, zarżniemy się sami :(((
    • frau_blada I bardzo dobrze! 29.06.06, 09:50

    • frau_pranajtis Euro chca porzucic Wlosi, Grecy i Hiszpanie 23.01.07, 16:26
      Na rewolucyjny rozpad tworu eurod***kracji trzeba troche poczekac.
    • pandada amerykańskie pachołki cieszą się 23.01.07, 16:29
      z każdego potknięcia UE. Czuy można ich nazwać zdrajcami, skoro UE to m.in. Polska?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja