tadeuszx
27.06.06, 23:35
Bankruci polityczni, popagatorzy utopijnych, skompromitowanych, ograbionych z
uniwersalnych wartości moralnych, idei pseudoliberalnych, a właściwie
anarchistycznych i kosmopolitycznych, nie mogąc nakłonić studentów, sięgnęli
po dzieci. Wykorzystując bezwzględnie naiwność i niewielką wiedzę,
wmanipulowali je w protesty przeciw rodzinie, Polsce i samym sobie. Schemat z
68r. z uwagi na większa dojrzałość polityczną sudentów, okazał się niemożliwy
do realizacji, więc w odruchu rozpaczy i determinacji sięgnięto po młodszych,
którymi jeszcze się da manipulować. Ciekawe, czy posuną się dalej i np.
przedszkolaków wyciągną na ulicę, by protestowały przeciw powołaniu przez
konstytucyjne organy np. Rzecznika Praw Dziecka, de facto, kontestując tym
prawa demokracji.