Epoka Rozumu bliźniaczą siostrą rozwiązłości...

28.06.06, 17:19
Epoka Rozumu zawsze była bliźniaczą siostrą rozwiązłości. Kochani - nasze
czasy jak ulał!!!! Szczycimy się osiągnięciami nauki i w imię walki o wolność
i tolerancje promujemy zwyczajne życiowe szambo.
    • mariner4 To nie Twój problem 28.06.06, 17:34
      jak nie masz rozumu.
      M.
      • stranger.pl ??? 28.06.06, 18:18
        Nie rozumiem twoich słów ani aluzji.
      • mariner4 No dobra! Wytłumaczę. 28.06.06, 18:21
        Jak nie masz rozumu, to zgodnie z Twoja teorią nie możesz być rozwiązłym.
        Zwróć uwagę, że nie napisałem tego w trybie oznajmującym, więc Cię nie
        powinienem obrazic. I nie taki był mój cel.
        Kurcze! Jak ja nie lubię tłumaczyć dowcipów!
        M.
        • stranger.pl Re: No dobra! Wytłumaczę. 28.06.06, 18:26
          Sorry ale aby coś było dowcipem powinno śmieszyć nie tylko
          opowiadającego "dowcip":(

          To co napisałem jest spójne, logiczne i mało tego... można to rozwinąć dalej
          (również zgodnie z prawdą) - "Epoka Rozumu bliźniaczą siostrą rozwiązłości i
          ludobójstwa" bo XX w. - wiek Rozumu to również wieku triumfu brunatnego
          (nazizm) i czerwonego (bolszewizm) socjalizmu... - zbrodniczych ideologi.
          Co w tym śmiesznego?
          • mariner4 Trudno mi w komuniźmie i naziźmie znaleźć 28.06.06, 18:30
            rozum. Przy czym mi nie chodzi o pewien racjonalizm satrapów.
            Zresztą o ile wiem ci smutni faceci nie rozwiazali problemu rozwiazłości.
            Burdele dla SS i biada kobiecie, co znalazła sie na trasie przemarszu Armii
            Czerwonej.
            Mówiąc poważnie u źródeł tych systemów był populizm, który wyzwolił najniższe
            instynkty.
            M.
            • stranger.pl ??? 28.06.06, 18:41
              Ponownie nie rozumiem twoich słów?

              Dla mnie stwierdzenie: "Epoka Rozumu bliźniaczą siostrą rozwiązłości..." jak i
              stwierdzenie: "Epoka Rozumu bliźniaczą siostrą rozwiązłości i ludobójstwa..."
              to nie powód do dowcipów - to wyraz myśli, że ta epoka (trwająca do dziś) nie
              jest powodem do dumy - oficjalnie chełpi się swą naukowością, kultem wiedzy,
              kultem Rozumu - a w rzeczywiśtości oznacza cofanie się w rozwoju ludzkości - co
              z tego że: promy kosmiczne, elektrownie atomowe, przeszczepy, komputery skoro
              jednocześnie; nihilizm moralny i przemysłowa śmierć na skalę nigdy wcześniej
              nie znaną?

              Odnoszę wrażenie, że temat przerósł twoje możliwości - stąd (sorry) twój
              kiepski "dowcip" i nie zrozumienie głębi słów "Epoka Rozumu bliźniaczą siostrą
              rozwiązłości...".

              My się cofam a nie rozwijamy - w sensie moralnym, obyczajowym, prawnym i
              zwykłej przywoitości - szacunku dla drugiego człowieka a także szacunku dla
              samego siebie i choćby tradycji czy tożsamości.
              • po_godzinach proponujesz zrezygnować z rozumu? 28.06.06, 18:43
                • stranger.pl Re: proponujesz zrezygnować z rozumu? 28.06.06, 18:45
                  ?

                  Ależ nie - proponuję refleksję nad samym sobą i otoczeniem - oraz przyjąć z
                  pokorą prawdę: minione wieki wcale nie były "ciemne" a nasz wiek wcale nie
                  jest "jasny"!

                  Bo może się okazać że nasi przodkowie byli madrzejsi a my jesteśmy głupsi.
                  • po_godzinach Aha. 28.06.06, 18:47
                  • mariner4 Tutaj pełna zgoda. 28.06.06, 18:51
                    W XII wieku potrafiono juz budować ogromne gotyckie katedry! Ile lat już stoja!
                    Tą w Kolonii wiele bomb nie dało rady rozwalic do końca.
                    A nasz wiek? Hm. A czy istnieje inny sposób aby wyzywić te miliardy ludzi?
                    M.
              • mariner4 Ja doskonale rozumiem o co Ci chodzi 28.06.06, 18:46
                Ale jak mi się np przydarzy (odpukać) choroba nowotworowa, to wolę być
                skutecznie wyleczony przez efekt ludzkiego rozumu. I wisi mi to, czy wynalazca
                tego leku jest rozwiazly, czy nie.
                M.
                • stranger.pl Re: Ja doskonale rozumiem o co Ci chodzi 28.06.06, 18:58
                  Hmm, można i tak stawiać sprawę - cieszyć się, że nauka rozwija się i daje
                  ludziom: lekarstwa, antybiotyki, przeszczepy etc. Tego dawniej nie było...

                  Ale ludzie dzielą się nie tylko na takich co "myślą" tylko o: żarciu, spaniu,
                  wódce, łóżku (kopulacji) i zdrowym życiu czy forsie.

                  Jest jeszcza taka grupka która do życia potrzebuje jeszcze czegoś innego - coś
                  co "pierwsza grupa" nie potrzebuje lub nigdy tego nie zrozumie.
                  • mariner4 Rozumiem. Mieć, czy być? 28.06.06, 19:00
                    Ja chcę i to, i to.
                    M.
                    • stranger.pl Re: Rozumiem. Mieć, czy być? 28.06.06, 19:08
                      Hmm?

                      To dlaczego dworowałeś sobie z słów: "Epoka Rozumu bliźniaczą siostrą
                      rozwiązłości"?

                      Masz dzieci? Pozwolisz swoim dzieciom pójśc do ew. sąsiadów (małżeństwa dwóch
                      facetów lub małżeństwa faceta z kozą wzgl. faceta który szczególnie lubi
                      dzieci) w odwiedziny?

                      Spowszechniało to wszystko w naszych czasach - czasach gdzie
                      ludzie "zapominają" lub "wymieniają" swoje biografię, gdzie na czerń mówi się
                      to biel, a na biel to jest czerń, gdzie prawda jest skazywana na więzienie, a
                      zbrodnia swobodnie krąży po ulicach.

                      To także jest oblicze epoki Rozumu.
                      • mariner4 Nie rozumiem dlaczego nazywasz to "rozumem"? 28.06.06, 19:16
                        Oglądacze "reality show" niewiele mają wspólnego z rozumem.
                        Ogłupiające reklamy, tzw "pisma kobiece" tez nie. Ale nigdy ludzie nie żyli tak
                        dobrze (w naszym kręgu kulturowym) w sensie materialnym.
                        W Indiach widziałem świątynię, bardzo stara. Cala pokryta płaskorzeźbami o
                        pornograficznej treści. Skonstatowałem, że nasz wiek niczego nowego nie wymyślił.
                        Po prostu to, co ludzkość wymyśliła w dziedzinie seksu, wymyśliła już w
                        jaskiniach. Tyle o rozwiązłości. Ja dobrze rozumiem o co Ci chodzi, ale bez
                        polemiki nie ma dyskusji,
                        M.
                        • stranger.pl Re: Nie rozumiem dlaczego nazywasz to "rozumem"? 28.06.06, 19:25
                          Dobre pytanie - cyt.: Nie rozumiem dlaczego nazywasz to "rozumem"?

                          Jakby się nad tym zastanowić to rzeczywiście nie zasłguje to na miano "rozumu" -
                          tyle że to będzie stwierdzenie kogoś niczym głos samotnego w puszczy!

                          Co do Indii - po co tak daleko szukać? Wystarczy pojechać bliżej - do Włoch, do
                          Pompeii i obejrzeć to co jest cenzurowane w opracowaniach o Pompejach.

                          Tylko te rzeczy nie były czynione za cnoty - każdy znał swoje miejsce w szeregu.
                          To co było "mroczne" nie pchało się w "salony" - nie domagało
                          się "równouprawnienia" - bo miejsce sromoty była sromota.
                          A Indie? - no cóż - to temat na oddzielna dyskusję.
                          • mariner4 Miło się z Tobą gawędzi. 28.06.06, 19:38
                            W Pompeii nie byłem. Co do Indii, to podobno wszyscy z tamtąd pochodzimy. Tzw
                            ludy indoeuropejskie.
                            To fakt. Kiedyś przeskoczyć swoją klasę było niepodobna! Dzisiaj? Wystarczy, że
                            komuś Bozia da trochę talentu, zaśpiewa parę piosenek i juz jest na szczycie
                            drabiny społecznej! A jak z tego korzysta? Wstarczy poparzeć na "narkotykowe"
                            losy wielu idoli.
                            To "mroczne". o czym mówisz opisuje najlepiej jeden dowcip:
                            Pewien człowiek u krawcza zmówił sobie frak. Krawiec zrobił swoje,ale klient był
                            niezadowolony. Co parę dni przchodził z reklamacjami. A tu nie pasuje, a tu źle
                            leży. I tak w kółko. W koncu zdenerwowany krawiec powiedział: "Panie frak pasuje
                            dopiero w czwarty pokoleniu!"
                            To chyba wiele wyjaśnia.
                            M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja