rodzić po ludzku

28.06.06, 20:42
za tę akcję (oraz za inne, np. za „szkołę z klasą) należą się Gazecie słowa
najwyższego uznania!

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3446888.html

ps. do tego rodzaju przedsięwzięć potrzeba czegoś więcej niż paru
dziennikarzy i trochę kapitału...
    • b.krakus ale kogo to obchodzi? 28.06.06, 21:59
      przecież tyle ciekawszych rzeczy dookoła...
    • abstrakt2003 ten wątek jest niezgodny z tematyką forum 28.06.06, 22:01
      należy go usunąć
    • asienka32 "Rodziłam po ludzku" w szpitalu, który właśnie 28.06.06, 22:07
      podczas pierwszej akcji GW zajął w Polsce II miejsce. Pech chciał, że nie
      rodziłam na tej pięknej zareklamowanej porodówce tylko na oddziale septycznym.
      Urodziłam dziecko bez większych komplikacji i zdrowe. Tylko z duzym niesmakiem
      oglądałam piękne zdjęcia i wywiady w konfrontacji z rzeczywistością jaką
      zastałam.

      A najbardziej widoczny finał akcji - ceny prywatnych wizyt u lekarzy z
      wyróżnianych klinik windują w górę.
      • joella.r słowem, lepiej by było bez akcji? ;) /n 28.06.06, 22:08
        • asienka32 Re: słowem, lepiej by było bez akcji? ;) /n 28.06.06, 22:12
          Czy lepiej to nie wiem, ale dla mnie każda akcja przypomina oficjalne wręczanie
          kwiatków za komuny w dniu kobiet.
          Niby miłe, ale po co?
          • b.krakus poszanowanie godności kobiety rodzącej 28.06.06, 22:57
            o to głównie chodziło w akcji „rodzić po ludzku” – na co świat urzędniczy i
            lekarski jakoś wcześnie nie wpadł…

            być może sądzili, że w większości przypadków jest to obojętne?
          • joella.r Re: słowem, lepiej by było bez akcji? ;) /n 28.06.06, 23:26
            Pierwsze dziecko rodziłam w szpitalu jeszcze przed akcją
            Było to na tyle przykre przeżycie (bezradność, ubezwłasnowolnienie - w dodatku to była klinika akademicka i rodziłam w obecności grupy studentów, nikt mnie nawet nie zapytał), że następnie 'wzięłam sprawy w swoje ręce' i drugie urodziłam już w domu
            A potem GW zaczęła swoją akcję, która u nas w Polsce była absolutnie POTRZEBNA
            I tyle
            • b.krakus wspomnienia o tym… 28.06.06, 23:46
              jak (wiele lat temu, i jeszcze przed „akcją”) traktowano (jak przedmiot albo
              zwierzę) przyszłe matki (i to w renomowanej uniwersyteckiej klinice!) do
              dzisiaj budzą zgrozę i wściekłość
Inne wątki na temat:
Pełna wersja