nowytor3
29.06.06, 15:40
"Idę sobie zamyślony po ulicy i tak se gadam na głos (taki mam zwyczaj), "woda
dla ryb", "wędki dla rybaków", "piwo dla piwoszy", "Polska dla Polaków"... i w
tym momencie z zamyślenia wyrywa mnie napastliwy głos jakiegoś dziwnego faceta:
"Dlaczego pan tak mówi?".
Sądząc po wzburzeniu faceta, myślałem, że chce mi spuścić manto. Więc
działając pod wpływem silnego strachu odepchnąłem go, a widząc, że chce mnie
uderzyć zneutralizowałem gazem - bo wiadomo, jakie traz przestępce po
Warszawie chodzą. Następnie bardzy szybko uciekłem.
Tutaj wersja Rabina:
"Do ataku doszło 27 maja około południa w samym sercu Warszawy przy biurowcu
Warszawskiego Centrum Finansowego. Naczelny rabin Polski szedł z grupką
znajomych Żydów na lunch do mieszkania jednego z nich, kiedy mijający ich
mężczyzna rzucił: "Polska dla Polaków!"
- Dlaczego pan mówi takie rzeczy - zapytał go rabin, ale w odpowiedzi został
uderzony w klatkę piersiową. Gdy chciał oddać cios, napastnik prysnął mu gazem
w twarz."